Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Zaginięcie badaczy?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
18 marca, chcąc uczcić rocznicę II Zrywu Powstańczego, w okolice Góry Rabotowicza wyruszyła grupa badawcza złożona z bialeńskich i brodryjskich młodych naukowców, pod przywództwem 35-letniego doktora Igora Kolewatowa.
Dzień później (19 marca, 13:36) dyżurny Anatolijskiej Centrali Badawczej otrzymał od jednego z uczestników wyprawy tajemnicze zdjęcie:
[Obrazek: ufo1.jpg]
Był to, jak dotychczas, ostatni kontakt z 7-osobową grupą Kolewatowa, pomimo konieczności meldowania się co 6 godzin. Dziś rano podjęto decyzję o wysłaniu grupy poszukiwawczej. Obszar poszukiwań jest dość duży, gdyż stracono wszelki kontakt ze wszystkimi uczestnikami ekspedycji.

Warto zauważyć, iż Góra Rabotowicza przez miejscową ludność normańską nazywana jest "Biorg Djæbel" (Góra Diabła).

Anatolijska Centrala Badawcza będzie na bieżąco informowała o dalszych losach misji poszukiwawczej.
Bialeński Program Kosmiczny zaprzecza wszelkim twierdzeniom o tym, aby nad Anatolią latały niezidentyfikowane obiekty latające. Cały Pollin wraz z okolicami (kosmos) jest pełen radarów, kosmicznych i naziemnych. Nie możliwe jest aby ktokolwiek, nawet mieszkańcy Micras wylądowali bez zezwolenia. Prosimy nie rozgłaszać fałszywych tez, zwłaszcza przed Wielkim Świętem TM.
Może to grupa miejscowego "elementu rewolucyjnego", korzystając z braku władzy zwierzchnej nad wyspą, wdarła się do magazynów wojskowych i wykradał jeden z "tajnych prototypów".
A może to znowu Tygrysy Spirkina?
(20.03.2015, 22:47:27)Adam Aleksander Dostojewski von Vincis link napisał(a): [ -> ]Może to grupa miejscowego "elementu rewolucyjnego", korzystając z braku władzy zwierzchnej nad wyspą, wdarła się do magazynów wojskowych i wykradał jeden z "tajnych prototypów".


Na co nam pojazdy VTOL (czyli pionowzloty) skoro możemy wysłać na orbitę za minimalną ilość pieniędzy samolot (również myśliwce i bombowce) i po kilkunastu minutach jest w dowolnym miejscu Pollinu. A elementu rewolucyjnego nie ma, gwarantuję jako p. o. szefa sił zbrojnych. A teraz i tak BPK razem z wojskiem zajmuje się próbami napędu międzygwiezdnego. Smile
Bialeński ufolog Leonard Mostowski powiedział:
Od zakończenia Wielkiej Wojny Mikroświatowej nad terenem Anatolii obserwowane są niezidentyfikowane obiekty latające w skali większej niż gdziekolwiek indziej. Ma to związek między innymi z trwającą przez lata wojną domową, w której pośredni udział brali także Scholandczycy. Warto przypomnieć, iż to właśnie ten kraj w czasie Wielkiej Wojny prowadził badania nad stworzeniem bezgłośnych samolotów w kształcie spodka. Być może projekty te dokończono właśnie na ogarniętej przez lata anarchią Anatolii?
(20.03.2015, 22:57:15)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]Bialeński ufolog Leonard Mostowski powiedział:
Od zakończenia Wielkiej Wojny Mikroświatowej nad terenem Anatolii obserwowane są niezidentyfikowane obiekty latające w skali większej niż gdziekolwiek indziej. Ma to związek między innymi z trwającą przez lata wojną domową, w której pośredni udział brali także Scholandczycy. Warto przypomnieć, iż to właśnie ten kraj w czasie Wielkiej Wojny prowadził badania nad stworzeniem bezgłośnych samolotów w kształcie spodka. Być może projekty te dokończono właśnie na ogarniętej przez lata anarchią Anatolii?

Tak, a Sarmacja ma tajną bazę po ciemnej stronie Kosmicznego. Smile Scholandia miała jedynie samolot w kształcie latającego skrzydła, zresztą pierwszy na Pollinu. W tamtych czasach nie było miejsca na pionowzloty, tym bardziej pod koniec Wielkiej Wojny. Niemożliwa niemożliwość. Równie dobrze można powiedzieć, że jestem królową Skarlandu.
[Obrazek: Mk-15-BB.jpg]
Tygrysy Spirkina są nadal wierne swojemu panu i zostały zatrudnione do ochrony wieców Partii Regionów. Miejscowa ludność jest przerażona faktem, iż obecnie nikt nie sprawuje kontroli nad wyspą i obawiają się, że wojska Sarmackie postanowią przeprowadzić na nią inwazję. Miejscowa ludność w wyniku zagrożenia postanowiła sformować milicję służącą do obrony swoich rodzin.
(20.03.2015, 23:01:38)Konstanty Jerzy Michalski link napisał(a): [ -> ]Tak, a Sarmacja ma tajną bazę po ciemnej stronie Kosmicznego. Smile Scholandia miała jedynie samolot w kształcie latającego skrzydła, zresztą pierwszy na Pollinu. W tamtych czasach nie było miejsca na pionowzloty, tym bardziej pod koniec Wielkiej Wojny. Niemożliwa niemożliwość. Równie dobrze można powiedzieć, że jestem królową Skarlandu.
Dlaczego więc Królestwo Dreamlandu w całości wcieliło scholandzkie organizacje zajmujące się tymi kwestiami, pomimo ich zamieszania w zbrodnie wojenne? Franz von Weiss został nawet dyrektorem Dreamlandzkiego Programu Kosmicznego! A dokumentację wywożono do Grodziska i Dreampolis całymi tonami.
Istnieje teoria, iż po wojnie część scholandzkich naukowców wyemigrowała do faszyzującego Cesarstwa Valhalli, gdzie mieli dokończyć swoje projekty. Nie jest tajemnicą, iż właśnie na tej wyspie najaktywniej działały wywiady dwóch powojennych mocarstw.
Cytat:Dlaczego więc Królestwo Dreamlandu w całości wcieliło scholandzkie organizacje zajmujące się tymi kwestiami, pomimo ich zamieszania w zbrodnie wojenne? Franz von Weiss został nawet dyrektorem Dreamlandzkiego Programu Kosmicznego! A dokumentację wywożono do Grodziska i Dreampolis całymi tonami.
Istnieje teoria, iż po wojnie część scholandzkich naukowców wyemigrowała do faszyzującego Cesarstwa Valhalli, gdzie mieli dokończyć swoje projekty. Nie jest tajemnicą, iż właśnie na tej wyspie najaktywniej działały wywiady dwóch powojennych mocarstw.

Co nie oznacza, że w dzisiejszych czasach to coś wystartuje. Zużycie materiału + przestarzała technologia. Poza tym, jak już mówiłem, radary musiałyby coś takiego wykryć, a nie wykryły. Fotomontaż.
Wciąż nie odnaleziono siódemki badaczy.
Grupa poszukiwawcza zdecydowała się na upublicznienie zdjęć, które mogą pomóc w odnalezieniu naukowców Grupy Kolewatowa.
[Obrazek: makabryczna_zagadka_przeleczy_diatlowa_09.JPG]
Grupa w czasie jednej z wcześniejszych wypraw, okolice Lodowca Swarzewskiego.
[Obrazek: ucieczka-z-gory-2.jpg]
Igor Kolewatow

Jeden z liderów lokalnej społeczności, pełniący funkcję zbliżoną do szamana, twierdzi, iż od setek lat Biorg Djæbel cieszy się złą sławą i zaginęło tam już wielu podróżników. Osoby, którym udało się powrócić pomimo działania dziwnej siły, opowiadali potem o tajemniczych światłach, a także uczuciu apatii, depresji i nadmiernego zmęczenia. Łączone to było z infradźwiękami, co z kolei przekierowuje trop na tajne badania wojskowe.
Pojawiły się doniesienia o eksperymentach wojskowych. Według Bialeńskiej Grupy Ufologicznej jeszcze w czasie rządów Marszałka Razorblade obserwowano tajemnicze obiekty wokół jednostek wojskowych, a także wokół świętych miejsc na Anatolii, jak chociażby Góra Rabotowicza.
(22.03.2015, 11:31:13)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]Pojawiły się doniesienia o eksperymentach wojskowych. Według Bialeńskiej Grupy Ufologicznej jeszcze w czasie rządów Marszałka Razorblade obserwowano tajemnicze obiekty wokół jednostek wojskowych, a także wokół świętych miejsc na Anatolii, jak chociażby Góra Rabotowicza.

Żadnych pionowzlotów atmosferycznych, o ironio - przeczących zasadom aerodynamiki nie tworzyliśmy, nie tworzymy i nie będziemy tworzyć. A istoty pozapolińskie rzadko się z nami kontaktują, co najwyżej my z nimi (z mieszkańcami Micras). Cały kraj jest pełen radarów i patroli lotniczych. Przecież niemożliwe jest utrzymanie się czegoś takiego bez pozwolenia. Po trzecie - nie mogą to być obiekty które podróżują atmosfera-kosmos. Scholandzi taką technologią nie dysponowali, a jej doskonalenie w Ces. Valhalli było trudne. Paliwo rakietowe kosztuje miliony, a w upadającym Cesarstwie trudno było znaleźć takiego sumy. Kolejna sprawa to problemy techniczne - nie da się upchnąć do takiego spodka tyle paliwa, aby mógł swobodnie wracać z Ziemi na orbitę kilkukrotnie.
A kto powiedział, że ten spodek lata tylko na posiadanych zapasach? Wink
Wciąż nie odnaleziono członków wyprawy, poza Zofią Naglik, której przypadek opisałem w osobnym wątku. Pomimo tego, ludzie wydzieli kolewatowowców w: Anatolii Brodryjskiej, Arthurbergu, w centrum Wolnogradu i przy wodopoju na Pustyni Bengazijskiej...
W związku z tym p.o. Prezydenta Republiki Bialeńskiej ogłasza konkurs! Autor najciekawszego wyjaśnienia zagadki zostanie zatrudniony na stanowisku rządowego eksperta ds. zjawisk anomalnych! i otrzyma trzy folwarki. Za drugie miejsce- dwa folwarki, za trzecie- jeden folwark. Odkrycie tajemnego świata rządowych czarnych projektów i tajemnic stoi przed Wami otworem do Poniedziałku Wielkanocnego, wtedy bowiem zakończy się konkurs. Forma dowolna. Smile
Scholandczycy i Dreamlandczycy przygotowali stracha Bialeńczykom.Według mnie Dreamland jak i Scholandia mogą mieć tam wojska.Gdy 7-osobowa wyprawa szła na szczyt,Zofia usłysała strzały i się schowała,żeby samej nie dostać kuli.Dreamland jak i Scholandia maskują to żeby nikt nie wiedział.Co do zdjęcia dowodowego:to zwykły photoshop.
Nie siać wrogiej propagandy obywatelu.
Zostaw naszych sojuszników i tego zmarniałego trupa w spokoju. O:-)
Obcych wojsk na Anatolii z pewnością nie ma, nasze Siły Powietrzne nieustannie monitorują teren.
Przypominam o konkursie! Czas do jutra!
http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index...7#msg29687
Stron: 1 2