Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Wieści z zagranicy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Pan Swirydiuk jest Fiodorem Swirydiukiem, a nie panem. A to, że chce wolności słowa, to tylko jego wymysł i jest on debilem. Mówmy tak dalej! Brawo! Hurra! Co za podludź ze mną tutaj rozmawia?
(14.03.2016, 14:43:55)Alberto de Medici link napisał(a): [ -> ]Panie redaktorze von Witt, proszę się spodziewać polemiki. Krwawi sędziowie zbrodniczego reżimu nie pozwolą, by Sąd Ludowy był szkalowany za granicą.  >>D
Im mniej krwawi sędziowie będą mówić tym mniej będą sami się szkalować. Ja jedynie zauważyłem, że sędziowie w Bialenii szkalują tutejszy wymiar sprawiedliwości, robiąc z niego aparat represji politycznych, bo jakiś poseł nazwał innego posła debilem, ale ten obrażony poseł to nie jest jakiś tam szarak, ale to przecież
"Wielki Piotr Paweł I"
na którym jest zbrodnią myśleć o nim źle, a co dopiero mówić. Więc mrugnął Piotr Paweł swymi rzęsami, a wierne pieski zaatakowały Fiodora Swirydiuka.
(14.03.2016, 14:45:06)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Och, pan von Witt mnie zmartwił... Czy ja Pana wyzywam? Czy ja nazwałem Pana "schorowanym demagogiem"? Zadałem Panu w artykule proste pytanie. Właściwie to teraz mam dwa pytania. Pierwsze: czy ten Pana tekst to żart, czy Pan tak na serio? I drugie, jeśli jednak na serio, to prosze powiedzieć, po co miałbym chciec opanowac Bialenię?
Z jakiegoś, niejasnego dla mnie powodu, Pan mnie nie lubi. Trudno. Czemu jednak chce mi Pan przypisywać jakieś niecne zamiary? Z Pana artykułu to niestety wynika.
Przykład wyżej. Czytać swoje słowa proszę. Czasem pada zwrot o demagogi, czasem o chorobie, czasem o spiskach itd. Nie tylko wobec mnie, bo wobec mnie to i tak delikatne sformułowania, ale są to etykiety, które urabiają opinię publiczną, w ten sposób, że
"Wielki Piotr Paweł I"
jeśli coś powiedział, to powiedział na pewno mądrze i jak nazwał kogoś chorym czy demagogiem to tak na pewno jest! Smile

Odpowiedzi na pytania Waszej Wysokości są w tekście Tygodnika Luindorskiego. Bialenia się podporządkowuje, słucha się Waszej Wysokości, linczuje swoich obywateli, którzy nieprzyzwoicie Waszą Wysokość określili, zauważając te procesy. W Bialenii są ludzie, którzy niestety słuchają Waszą Wysokość. W Hasselandzie z 2014 roku słuchały Waszą Wysokość przede wszystkim klony! I to było prawdziwie chore! Smile Wyleczył się Wasza Wysokość Bialenią, w której ludzi jest pod dostatkiem i część akceptuje "myśl hasselandzką" firmowaną nazwiskiem Waszej Wysokości.

I jakieś banialuki znowu Wasza Wysokość opowiada. Co to ma do rzeczy, czy ja kogoś lubię, czy też nie. Mam w zwyczaju po prostu mówić to co myślę mimo tego, czy kogoś lubię czy nie. I powiem, że za mało osób w Mikroświecie odważa się mówić to co myśli, ponieważ boją się że przestaną być lubiani, że przestaną zbierać lajki na forach, że odsuną ich z grona znajomych na facebooku czy w innych elektornicznych kręgach. Boją się wyrażać siebie z uwagi na relacje, często aż zbyt poufałe, które powodują upadek moralny i systemowy całych państw. Wiem o czym mówię, bo Dreamland tego doświadczał, inne kraje doświadczają cały czas - wzajemna adoracja i mizianie się po noskach byle nikogo nie urazić, choć w głębi duszy może czuje się coś innego, albo nawet odrazę do kogoś, z kim wypada się miziać. Chore.

(-) Daniel von Witt
Cóż ja Panu, Panie von Witt odpowiem?
Ano w miarę krótko.

Cytat:Bialenia się podporządkowuje, słucha się Waszej Wysokości, linczuje swoich obywateli, którzy nieprzyzwoicie Waszą Wysokość określili, zauważając te procesy.
Przykro mi, Panie von Witt, ale to jest absurd na absurdzie. Jak się podporządkowuje? W jaki sposób? A po co mi zresztą jakieś "podporządkowanie Bialenii"? Co do "linczowania", to jak rozumiem naruszanie prawa dla Pana nie ma znaczenia? Obrzucanie innych obelgami jest mało istotne? Niech rzucają kalumnie, bo na Piotra de Zayma można!

Cytat:W Bialenii są ludzie, którzy niestety słuchają Waszą Wysokość. W Hasselandzie z 2014 roku słuchały Waszą Wysokość przede wszystkim klony! I to było prawdziwie chore! Smile
I ponownie, Panie von Witt, gada Pan bzdury. Gdzie te klony? W Pana umyśle? Wiadomo doskonale, że był problem jednego Poula Morthensena; w Hasselandzie zostało to dokładnie wyjaśnione.

Cytat:Wyleczył się Wasza Wysokość Bialenią, w której ludzi jest pod dostatkiem i część akceptuje "myśl hasselandzką" firmowaną nazwiskiem Waszej Wysokości.
I znów bełkot. Po co miałem się leczyć? Że niby co, mam jakąś manię wielkości i leczę ją mikronacjami? Może Pan swoje doświadczenia pod tę sytuację podkłada. Ja nie potrzebuję mikronacji do zaspokajania moich ambicji. Pan być może tak - współczuję. A konkretnie co złego jest w tej rzekomej "myśli hasselandzkiej"?... "myśli", która Pan sam wymyślił?

Cytat:Co to ma do rzeczy, czy ja kogoś lubię, czy też nie. Mam w zwyczaju po prostu mówić to co myślę mimo tego, czy kogoś lubię czy nie.
No ale Pana myślenie najwyraźniej jednak zaleźy od tego, czy kogoś Pan lubi, czy nie. Mnie ewidentnie darzy Pan niechęcią, powtarzam - nie wiem czemu, ale jednak.

Cytat:I powiem, że za mało osób w Mikroświecie odważa się mówić to co myśli, ponieważ boją się że przestaną być lubiani, że przestaną zbierać lajki na forach, że odsuną ich z grona znajomych na facebooku czy w innych elektornicznych kręgach. Boją się wyrażać siebie z uwagi na relacje, często aż zbyt poufałe, które powodują upadek moralny i systemowy całych państw. Wiem o czym mówię, bo Dreamland tego doświadczał, inne kraje doświadczają cały czas - wzajemna adoracja i mizianie się po noskach byle nikogo nie urazić, choć w głębi duszy może czuje się coś innego, albo nawet odrazę do kogoś, z kim wypada się miziać. Chore.

Czyli, jak rozumiem, najlepiej jak p. Zanik: odreagować, zwymyślac, znieważyć, oblać błotem? To byłoby fajne? Zdrowe? Odżywcze? A może więcej: wziąć kij baseballowy, dowiedzieć się, gdzie dany człowiek mieszka w realu - i zaczaić się pod klatką schodową? I solidnie mu dołożyć jak się pojawi? To byłoby super?
Panie von Witt! Pan zapewne nie uwierzy, ale powiem tak: dla mnie mikronacje są zabawą. Nie mam potrzeby budowania swojej silnej pozycji w mikronacjach, bo nie muszą odreagowywać jakichś niepowodzeń w realu. Nie czuję żądzy władzy. Gdybym czuł, to w realu bym się zaangażował w politykę (a z działalności politycznej - i tak skromnej - zrezygnowałem około ćwierć wieku temu). W Sarmacji sprawowałem najwyższe urzędy (prócz Księcia), w Hasselandzie byłem Królem. Nie kandydowałem na urząd Prezydenta Bialenii, bo nie mam wystarczająco dużo czasu. A zresztą, nie czuję takiej głębokiej potrzeby - jak powiedziałem, wysokie urzędy już sprawowałem. Nie mam też żadnego, szczególnego pomysłu na przebudowę Bialenii, bo taka jak jest, jest OK; trzeba jedynie znaleźć sposób na przyciągnięcie nowych obywateli spoza zaklętego, mikronacyjnego kręgu. Oraz wzmocnić aktywność. I tyle.
Cała reszta, stworzona przez Pana, jest mitem do sześcianu. Mitem nie mającym żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Rozumiem, że cały proces sprowadza się do jednego zarzutu o obrazę jednego obywatela. Represje polityczne, tortury, szantaże, to pewnie nimi wymusiliśmy na oskarżonym przyznanie się do części zarzucanych mu win.

http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index...pic=4504.0
http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index...8#msg40798
Jak już powtarzałem ja i pan Daniel von Witt, "Wielkiego Piotra Pawła I" pieski atakują w jakimś opętaniu moją osobę, osobę Swarzewskiego, osobę Kaniewskiego i osobę Dostojewskiej-Swarzewskiej. Powiem tak jakby to krótko powiedziała Szanowna Posłanka Krystyna Pawłowicz na Sejm VIII kadencji: "Odczep się, lewaku od Bialenii!". TYLE W TEMACIE!
P.S. Proszę przeczytać najnowszego mikroba z dedykacją dla "Wielkiego Piotra Pawła I".
Zastanawia mnie, czy p. Poseł Swirydiuk wie, co to jest "lewak". Ale nie będę sie pytał, bo jeszcze obrzuci mnie stekiem wyzwisk...
"Mikroba" przeczytałem. Nic nowego. Nudy.
Ja bym sugerował tym, co kochają taplanie się w błocie, przekleństwa i wyzwiska - załóżcie sobie mikronację, w której jak się kogoś nie obrazi co najmniej dwa razy dziennie, to dostaje naganę, a za oplucie awansuje się o szczebel w hierarchii. Załóżcie sobie jakiś Zanikland z Zanikiem jako Wiecznym Superwładcą i przeklinajcie do woli!
(14.03.2016, 15:45:55)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Zastanawia mnie, czy p. Poseł Swirydiuk wie, co to jest "lewak". Ale nie będę sie pytał, bo jeszcze obrzuci mnie stekiem wyzwisk...
"Mikroba" przeczytałem. Nic nowego. Nudy.
Wiem co to lewak. To komunista lub socjalista, narzucający innym swoje poglądy oraz nie pozwala im na wolność słowa. Pan jest lewakiem, a nowy mikrob ma przesłanie dla ciebie.
Panie Swirydiuk! Ja jestem monarchistą, a na pewno nie komunista, albo i socjalistą (jeśli Pan wie, co to komunista i socjalista - obawiam się, że nie). "Mikrob" jest dla mnie jak krętek blady - przesłaniem krętka bladego jest poważna i niemiła choroba. Żadne mikrobowe przesłania mnie nie interesują.
(14.03.2016, 15:55:13)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Panie Swirydiuk! Ja jestem monarchistą, a na pewno nie komunista, a tym bardziej socjalistą (jeśli Pan wie, co to komunista i socjalista - obawiam się, że nie). "Mikrob" jest dla mnie jak krętek blady - przesłaniem krętka bladego jest poważna i niemiła choroba. Żadne mikrobowe przesłania mnie nie interesują.
Nieładnie zakłamuje się własną rzeczywistość, dlatego polecałem "Wielkiemu Piotrowi Pawłowi I" leki na schizofrenię.
(14.03.2016, 15:30:48)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Przykro mi, Panie von Witt, ale to jest absurd na absurdzie. Jak się podporządkowuje? W jaki sposób? A po co mi zresztą jakieś "podporządkowanie Bialenii"? Co do "linczowania", to jak rozumiem naruszanie prawa dla Pana nie ma znaczenia? Obrzucanie innych obelgami jest mało istotne? Niech rzucają kalumnie, bo na Piotra de Zayma można!
Hasseland zżera Bialenię od środka, przychodzą hasselandzcy politycy, przejmują demokratycznie urzędy (ale przykład afery z wyborami prezydenckimi karze się też zastanawiać nad tą demokracją) i sieją swoje nauki, które powodowały, że w Hasselandzie mieszkała sobie dynastia, parę tam osób i jakieś klony karmione mlekiem Waszej Wysokości Smile

Natomiast co do linczowania. W trakcie procesu politycznego Fiodora Swirydiuka zrobiono gdzieś tutaj ankietę, czy społeczeństwo chce usunąć ze swego grona jednego z członków - obywatela! Chronionego podobno Konstytucją, mającego równe prawa jak inni. Czyli zebrał się tłum i zaczął rzucać w Fiodora kamieniami. Jeśli to nie jest linczem to co jest? Dalej: w sądzie sędzia nie udaje nawet, że jest neutralny. Dalej: debilem został nazwany Wasza Wysokość ale w sądzie Waszej Wysokości nie widziałem. Jeśli to Wasza Wysokość został obrażony to WW powinien iść do sądu osobiście i skarżyć się z Fiodorem. A tak naleciały na Fiodora wściekłe służby. Nie bronię Fiodora za to, że obrażał Waszą Wysokość. Każdy ma do tego prawo, każdy też odpowiada za swe czyny, ale to wygląda tak, jakby banda Kościńskiego złapała Swirydiuka, wywlekła za szwery poza Bialenię i tam skopała mu tyłek. I na koniec: kara śmierci za wulgaryzmy i inne takie pierdoły. Nie wstyd wam wszystkim firmować swoimi imionami i nazwiskami jawną zbrodnię?
(14.03.2016, 15:30:48)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]I ponownie, Panie von Witt, gada Pan bzdury. Gdzie te klony? W Pana umyśle? Wiadomo doskonale, że był problem jednego Poula Morthensena; w Hasselandzie zostało to dokładnie wyjaśnione.
Klony wyzabijał Wasza Wysokość w Hasselandzie, jak już nie były potrzebne albo stały się szkodliwe.
(14.03.2016, 15:30:48)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]I znów bełkot. Po co miałem się leczyć? Że niby co, mam jakąś manię wielkości i leczę ją mikronacjami? Może Pan swoje doświadczenia pod tę sytuację podkłada. A konkretnie co złego jest w tej rzekomej "myśli hasselandzkiej"?... "myśli", która Pan sam wymyślił?
Proste jak budowa cepa:

1. W Hasselandzie leczył Wasza Wysokość kraj klonami.
2. W Bialenii nie potrzebuje Wasza Wysokość już klonów, bo tu ludzi jest od groma. Audytorium jak się patrzy. Tyle ludzi i wszyscy mogą Waszej Wysokości słuchać. Pięknie nie? Big Grin
(14.03.2016, 15:30:48)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Ja nie potrzebuję mikronacji do zaspokajania moich ambicji. Pan być może tak - współczuję.
Ja współczuję Waszej Wysokości, że próbuje Wasza Wysokość mnie rozgryźć, co się Waszej Wysokości nie udaje.
(14.03.2016, 15:30:48)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]No ale Pana myślenie najwyraźniej jednak zaleźy od tego, czy kogoś Pan lubi, czy nie. Mnie ewidentnie darzy Pan niechęcią, powtarzam - nie wiem czemu, ale jednak.
Proszę się nie bawić w psychoterapeutę, bo nie zna mnie Wasza Wysokość wcale, a te próby roztrząsania moich emocji i uczuć względem innych mikronautów to są zupełnie bez sensu. Nie zgadzam się z Waszą Wysokością w wielu sprawach i to wszystko. Sympatie czy antypatie nie mają tu nic do rzeczy.
(14.03.2016, 15:30:48)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Czyli, jak rozumiem, najlepiej jak p. Zanik: odreagować, zwymyślac, znieważyć, oblać błotem? To byłoby fajne? Zdrowe? Odżywcze? A może więcej: wziąć kij baseballowy, dowiedzieć się, gdzie dany człowiek mieszka w realu - i zaczaić się pod klatką schodową? I solidnie mu dołożyć jak się pojawi? To byłoby super?
Czemu od razu w skrajność. Czy ja używam kija i wyzwisk? Jakoś obchodzę się bez nich, ale nie uniemożliwia mi to wyrażania swoich poglądów. Ludzie jednak nie są tacy sami, i np. Zanik lubi sypać kalumnie na okrągło, a ktoś inny jeszcze woli po prostu nikomu się nie narażać i siedzieć sobie cichutko. Przytakiwać, jak zabawka w samochodzie przy każdej zmianie kursu jazdy, przyspieszeniu, hamowaniu czy na wybojach Smile
(14.03.2016, 15:30:48)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Panie von Witt! Pan zapewne nie uwierzy, ale powiem tak: dla mnie mikronacje są zabawą. Nie mam potrzeby budowania swojej silnej pozycji w mikronacjach, bo nie muszą odreagowywać jakichś niepowodzeń w realu. Nie czuję żądzy władzy. Gdybym czuł, to w realu bym się zaangażował w politykę (a z działalności politycznej - i tak skromnej - zrezygnowałem około ćwierć wieku temu). W Sarmacji sprawowałem najwyższe urzędy (prócz Księcia), w Hasselandzie byłem Królem. Nie kandydowałem na urząd Prezydenta Bialenii, bo nie mam wystarczająco dużo czasu. A zresztą, nie czuję takiej głębokiej potrzeby - jak powiedziałem, wysokie urzędy już sprawowałem. Nie mam też żadnego, szczególnego pomysłu na przebudowę Bialenii, bo taka jak jest, jest OK; trzeba jedynie znaleźć sposób na przyciągnięcie nowych obywateli spoza zaklętego, mikronacyjnego kręgu. Oraz wzmocnić aktywność. I tyle.
Cała reszta, stworzona przez Pana, jest mitem do sześcianu. Mitem nie mającym żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Wasza Wysokość na każdym kroku ucieka w real. Co mnie obchodzą Wasze ambicje w realu? Osobiście jestem osobą stosunkowo dobrze chroniącą swoją prywatność i własny "real", o którym nie opowiadam na prawo i lewo non stop. Życie, w którym mikronacje są moim hobby, nie jest wprzęgnięte w to hobby. Nie podpieram się tym, kim jestem w realu, aby zyskać większe uznanie w mikronacjach. Z Waszą Wysokością jest inaczej. Ko******i w partii, Ko******i w gazecie, Ko******i w telewizji... co chwile Ko******i, którego nikt inny poza Waszą Wysokością do mikronacji nie wprowadził i nie oznajmił mikronautom kim jest, a teraz ma pretensje, że używa się tego nazwiska, identyfikuje się Waszą Wysokość po realnych personaliach, wie, czym się Wasza Wysokość zajmuje - sam WW dał te informacje ludziom! No chyba, że to te Wasze klony rozdawały te informacje, to rozumiem, czemu zostały w końcu zabite. Znaczy to: nie warto hodować klonów, bo się obrócą przeciw hodowcy Big Grin

(-) Daniel von Witt
Ręce opadają.
Liczne hasselandzkie klony są wytworem Pańskiej wyobraźni, ale już mi się nie chce o tym pisać - i tak Pana nie przekonam. Nie ma Pan argumentów, więc mnoży Pan moje rzekome klony. To jest tak jak Sowieci do Amerykanów: "a u was biją Murzynów". Proszę się przyjrzeć, ile razy wymienił Pan klony w swoim poście. Te klony to Pana bezsilność.
A teraz inna sprawa. Jak (realowo) byłem dziennikarzem, to był sens jawnie funkcjonować w mikronacjach. Ostatecznie, szczyty OPM odbywały się w mojej redakcji. I to był dobry pomysł - mieliśmy dofinansowanie i reklamę. Jednak (realowo) zmieniłem pracę; jej elementem jest mówienie czegoś dla prasy, dla radia i TV. Natomiast z różnych względów nie jest wskazane łączenie tej pracy z mikronacjami. Oczywiście; każdy może wiedzieć, kim jestem w realu. To nie jest zbyt skomplikowane. Istotne jest jednak dla mnie, by w mikronacjach nie łączyć mojej działalności mikronacyjnej z realową. Taka była i jest moja prośba; ludzie życzliwi i wyrozumiali chyba rozumieją, że jak ktoś o coś prosi, to niekoniecznie trzeba robic mu na złość i robić wprost przeciwnie?
Cytat:Nie podpieram się tym, kim jestem w realu, aby zyskać większe uznanie w mikronacjach.

Ja się nigdy nie podpierałem. I nie będę podpierał.
Cytat:próbuje Wasza Wysokość mnie rozgryźć, co się Waszej Wysokości nie udaje.
Bo nie jestem psychologiem. Ale zastanawia mnie Pana zaciekłość. Zapiekła zaciętość. Czy ja Panu na jakiś odcisk nadepnąłem?
Cytat:Sympatie czy antypatie nie mają tu nic do rzeczy.
Zapewne nie. Ale Pana niechęć do mojej skromnej osoby widoczna jest na kilometr. A mi jest przykro, bo nie lubię, jak mnie ktoś nie lubie - i to jeszcze nie wiedzieć czemu...
(14.03.2016, 16:13:07)Daniel von Witt link napisał(a): [ -> ]Wasza Wysokość na każdym kroku ucieka w real. Co mnie obchodzą Wasze ambicje w realu? Osobiście jestem osobą stosunkowo dobrze chroniącą swoją prywatność i własny "real", o którym nie opowiadam na prawo i lewo non stop. Życie, w którym mikronacje są moim hobby, nie jest wprzęgnięte w to hobby. Nie podpieram się tym, kim jestem w realu, aby zyskać większe uznanie w mikronacjach. Z Waszą Wysokością jest inaczej. Kościński w partii, Kościński w gazecie, Kościński w telewizji... co chwile Kościński, którego nikt inny poza Waszą Wysokością do mikronacji nie wprowadził i nie oznajmił mikronautom kim jest, a teraz ma pretensje, że używa się tego nazwiska, identyfikuje się Waszą Wysokość po realnych personaliach, wie, czym się Wasza Wysokość zajmuje - sam WW dał te informacje ludziom! No chyba, że to te Wasze klony rozdawały te informacje, to rozumiem, czemu zostały w końcu zabite. Znaczy to: nie warto hodować klonów, bo się obrócą przeciw hodowcy Big Grin

(-) Daniel von Witt

Tą wypowiedzią złamał Pan Kodeks Cywilno-Karny RB, a za czyn popełniony grozi kara wygnania...
Jednych to śmieszy, innych nie, ale żeby od razu Policja Państwowa. Dajcie spokój :/

[Obrazek: Duda.jpg]
(14.03.2016, 16:35:29)Eddard Noqtern link napisał(a): [ -> ]Tą wypowiedzią złamał Pan Kodeks Cywilno-Karny RB, a za czyn popełniony grozi kara wygnania...
Enoq, nie grozi się gościom zagranicznym. Jest to jedno  tych miejsc gdzie można dyskutować a von Witt używa dopuszczalnego języka wiec nie wzywaj  KCK na daremno.
(14.03.2016, 16:33:17)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Liczne hasselandzkie klony są wytworem Pańskiej wyobraźni, ale już mi się nie chce o tym pisać - i tak Pana nie przekonam. Nie ma Pan argumentów, więc mnoży Pan moje rzekome klony. To jest tak jak Sowieci do Amerykanów: "a u was biją Murzynów". Proszę się przyjrzeć, ile razy wymienił Pan klony w swoim poście. Te klony to Pana bezsilność.
W pierwszej kolejności były wytworem wyobraźni Waszej Wysokości. Tak bardzo żeście o tym fantazjowali, że jeden z Waszych klonów Was nawet uwięził. Potem dowody, które dało się usunąć to elity Hasselandu usunęły, ale ludzie w wielu państwach pamiętają o czołowym multikonciarzu z Angemont Smile
(14.03.2016, 16:33:17)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]A teraz inna sprawa. Jak (realowo) byłem dziennikarzem, to był sens jawnie funkcjonować w mikronacjach. Ostatecznie, szczyty OPM odbywały się w mojej redakcji. I to był dobry pomysł - mieliśmy dofinansowanie i reklamę. Jednak (realowo) zmieniłem pracę; jej elementem jest mówienie czegoś dla prasy, dla radia i TV. Natomiast z różnych względów nie jest wskazane łączenie tej pracy z mikronacjami. Oczywiście; każdy może wiedzieć, kim jestem w realu. To nie jest zbyt skomplikowane. Istotne jest jednak dla mnie, by w mikronacjach nie łączyć mojej działalności mikronacyjnej z realową. Taka była i jest moja prośba; ludzie życzliwi i wyrozumiali chyba rozumieją, że jak ktoś o coś prosi, to niekoniecznie trzeba robic mu na złość i robić wprost przeciwnie?
Ale co to ludzi obchodzi? Sam Wasza Wysokość sobie piwa nawarzył to teraz je pijcie. Gaz uleciał, "siki" się zrobiły? Trudno. Nikt Was nie zmuszał do łączenia aktywności, nikt nie zmuszał pod takimi a nie innymi personaliami.
(14.03.2016, 16:33:17)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Bo nie jestem psychologiem. Ale zastanawia mnie Pana zaciekłość. Zapiekła zaciętość. Czy ja Panu na jakiś odcisk nadepnąłem?
Co ja poradzę? Jestem jaki jestem Big Grin
(14.03.2016, 16:33:17)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Zapewne nie. Ale Pana niechęć do mojej skromnej osoby widoczna jest na kilometr. A mi jest przykro, bo nie lubię, jak mnie ktoś nie lubie - i to jeszcze nie wiedzieć czemu...
Nikt nie lubi, jak się go nie lubi Smile Ale był też taki fajny serial komediowy "Co ludzie powiedzą" - polecam szczególnie tym, którzy przejmują się cudzym zdaniem i robią coś tylko po co, aby inni widzieli ich w superlatywach Smile
(14.03.2016, 16:35:29)Eddard Noqtern link napisał(a): [ -> ]Tą wypowiedzią złamał Pan Kodeks Cywilno-Karny RB, a za czyn popełniony grozi kara wygnania...
Zamiast na Króla powinni WKM przyjąć w Hasselandzie na kata.

(-) Daniel von Witt
(14.03.2016, 16:42:33)Akrypa Rabotowicz von Primisz link napisał(a): [ -> ][quote author=Eddard Noqtern link=topic=575.msg40940#msg40940 date=1457966129]

Tą wypowiedzią złamał Pan Kodeks Cywilno-Karny RB, a za czyn popełniony grozi kara wygnania...
Enoq, nie grozi się gościom zagranicznym. Jest to jedno  tych miejsc gdzie można dyskutować a von Witt używa dopuszczalnego języka wiec nie wzywaj  KCK na daremno.
[/quote]
Wow, Akrypa mówi coś mądrego. Czuję się jak Symeon po zobaczeniu Jezusa.
*wzruszon bardzo
O! Szanowny Pan de Crime nie jest komunistą? To o co chodzi na tym zdjęciu?
[Obrazek: fxoN1Z6.jpg]
Tu nie chodzi o język, ale przywoływanie do rozmów świata realnego, co jest surowo zakazane. A na zdjęciu powyżej to chyba przedstawiciele Wandystanu trzymają flagę o ile się nie mylę.
(14.03.2016, 19:30:00)Eddard Noqtern link napisał(a): [ -> ]Tu nie chodzi o język, ale przywoływanie do rozmów świata realnego, co jest surowo zakazane. A na zdjęciu powyżej to chyba przedstawiciele Wandystanu trzymają flagę o ile się nie mylę.
To Piotr Paweł I ma chyba jakiś specjalny immunitet w tym zakresie, co jedynie jeszcze bardziej świadczy o tym, jak bardzo się w Bialenii zabetonował. Co chwilę opowiada o realu i to w wątkach mikronacyjnych, choćby w tym.

(-) Daniel von Witt
Przekazuję wiadomość od Pawła Zanika:
Cytat:Szanowny Piotrze Pawle I,

Prawisz, że traktujesz mikronacje jako zabawa, to skąd te chore regulacje dotyczące zakładania partii politycznych, tworzenia procesu legislacyjnego zgodnego z chorymi normami realnymi, moderacji dyskusji, wymyślania, że dana jednostka jest terrorystą, kiedy nic za tym nie przemawia... Ja, Paweł Zanik, skompromitowałem twój projekt opeemowy, a niejaki Accondicionado Cerebro skompromitował twoje zagrywki w Hasselandzie. Przypomnieć Ci twoje domniemane v-zejście na zawał serca, a potem jak nigdy nic mówiłeś, że nic takiego nie zaszło i przyciszyłeś sprawę. Po prostu łżesz tak jak łżesz w swojej gazetce i okłamujesz Polaków, bo pewne służby Ci za to płacą.

Po drugie, ja Ciebie nie eliminuje z życia publicznego w mikronacjach, a Ty ludzi eliminujesz bez żadnych skrupułów!!! To jest kurwa twoja zabawa? W OPM robiłeś ze swoimi kumplami to samo pod przykrywką tego waszego chorego prawa i robiłeś to względem CAŁYCH MIKRONACJI! Teraz znowu się tłumaczysz jakimś prawem, które jest tak sprzeczne ze sobą, że potrafisz teraz przekładać swoją chorobę psychiczną (tak samo jak Kamiński) na innych i jesteś w stanie eliminować już nie całe mikronacje, ale poszczególne JEDNOSTKI, które Ci nie pasują. Chyba nie muszę Ci przypominać, że w OPM utworzyłeś takich potworów, że byli w stanie zjeść tego dobrotliwego dziadunia, który im pokazał jak należy się łączyć, a w przypadku jakiegoś odchylenia od ogółu, to należy wydalać. Nie zapomnę Ci tego, Kościński, jak bardzo potrafisz łżeć pod publiczkę, a tych ataków na Markusa Vilandera, fałszowania jego wypowiedzi, robienia z niego dziwaka i tych włamów na gadu-gadu w celu jego eliminacji ze sceny politycznej, to Tobie i w Ciebie zapatrzonych po prostu nie daruję.

Zatem, nie wkurwiaj mnie Piotruś, bo faktycznie ktoś Ci zajebie kiedyś z bejsbola.