Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Wieści z zagranicy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Status persona non grata w Al Rajnie dla Orjona za 3... 2... 1...
Chyba jeden z najlepszych artykułów jakie czytałem w mikronacjach:
http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/8847/6
(14.05.2016, 08:11:50)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]Z całym szacunkiem,ale to spadochroniarz, który 3 maja wylądował w Al Rajnie. Tak się składa, że znam sytuację w Al Rajnie i ostatnimi czasy wielu mikronautów z zagranicy jątrzy w Al Rajnie udając nowych mieszkańców. Nieudolnie.
>jątrzy w Al Rajnie
sugerowanie, że Al Rajn nadaje się do czegoś innego niż do bycia prowokowanym xD

srsly, Andrzej, Al Rajn od czasu powstania nie przypominam sobie żeby zrobił cokolwiek pożytecznego dla Mikroświata jako takiego xD Głównie popadanie w takie czy inne konflikty, zazwyczaj niepotrzebnie. 
W Dreamlandzie trwa śledztwo ws. Fujitoriego:
http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic....7&start=90
Takiego maila dostałem na listę Solardii:

Cytat:Coś drgnęło w temacie, Wasza Książęca Mość? :>
Pozdrawiam ze słonecznego Dreampolis. Jako Minister Spraw Zagranicznych Królestwa głęboko wierzę, iż po ostatecznej aktywizacji Wielkiego Księstwa Solardii rozkwitnie wielowymiarowa współpraca między naszymi państwami.
Przy okazji proszę o zmianę moich personaliów na Torkan Ingawaar.
Pozdrawiam,

--
Sukces  Zwell

Niestety, na liście Solardii posty są co pół roku... aktywność drgnęła tam nieco tylko podczas powstania cyberyjskiego, ale gdy zostało krwawo zdławione, przy aplauzie innych pokojowo nastawionych mikronacji, Solardia znów zasnęła...
Czy Gregor I to nie przypadkiem Tomasz? Patrzcie, tam działa Arne (jako Piotr Konstanty Tongue).
Gregor to Grzegorz Zagrobelny.

Ale masz rację, to kolejne dzieło osób posiadających m.in. obywatelstwo Imperium Abachazji.
Jak widać, każdy chce spróbować być "cesarzem".
Nie Ned,  to nie ja.
Szkoda Abachazji. ƐSad
Tymczasem Abachazja martwi się o swoją aktywność:
http://www.caba.oxn.pl/viewtopic.php?pid=15893#p15893

Nie łatwiej byłoby, żeby wszyscy obywateli Brodrii mogli tytułować się "Imperatorami", a głowa państwa byłaby "Hiperimperatorem"? Może wtedy nie musieliby tworzyć swoich mocarstw? :/
(17.05.2016, 22:06:54)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]Tymczasem Abachazja martwi się o swoją aktywność:
http://www.caba.oxn.pl/viewtopic.php?pid=15893#p15893

Nie łatwiej byłoby, żeby wszyscy obywateli Brodrii mogli tytułować się "Imperatorami", a głowa państwa byłaby "Hiperimperatorem"? Może wtedy nie musieliby tworzyć swoich mocarstw? :/
Sądzę, że wtedy powstały by nowe Hiperimperia... A jakby jeszcze podwyższyć tytuły Cara, na np. Gigaimperatoea, powstałyby Gigaimperia.
A jakby tak stworzyć państwo rzeczywistej równości w którym wszyscy byliby Imperatorami i każdy miałby taką samą władzę? W Brodrii to nawet byłoby możliwe, ze względu na możliwość bialeńskiej opieki informatycznej i sądowniczej! Wink
Heh, wydaje mi się, że chodzi im właśnie nie o równość, ale władzę nad innymi. Chociaż ta władza bardzo ulotna.
Problemem Abachazji jest to, że ma niewiernych obywateli.

To są psy, których nawet łańcuchem przy budzie nie da się utrzymać. Zobaczą jakiegoś człeka przechodzącego przy płocie, to już zaraz zerwą się ze swojego miejsca rozpiźdżając wszystko po drodze, co im stanie na drodze, aż dobiegną do płotu. Trochę podziamgają, nawarczą, natrudzą się, ale i tak wszystko szlag trafi, bo przechodnia zaraz nie będzie, a pies zaraz wróci na swe miejsce. I tak w kółko przez cały dzień, 7 dni w tygodniu, regularnie w cyklu 53 razy w ciągu roku.

Stąd Abachazja nie ma szans na stabilność i rozwój, dopóki obywatele będą się ciągać po tych wszystkich pseudomikronacjach. 
(17.05.2016, 22:12:56)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]A jakby tak stworzyć państwo rzeczywistej równości w którym wszyscy byliby Imperatorami i każdy miałby taką samą władzę? W Brodrii to nawet byłoby możliwe, ze względu na możliwość bialeńskiej opieki informatycznej i sądowniczej! Wink

W Guberni Weerlandzkiej Budzimir rządzi jedną z gmin jako jej imperator. Wystarczy za niego wyjść i można być imperatorową.
Heinrichu nazywasz obywateli kraju sojuszniczego Psami? To jawna obraza i zniewaga.
Może Heinrichowi chodziło o Pańskie psy ( z łac. Dominis canes) więc ja bym tego za urazę nie brał.
R.I.P Al Rajn.