Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Wieści z zagranicy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
(06.09.2016, 16:37:13)Ronon Dex link napisał(a):[quote author=Piotr Pawel I link=topic=575.msg58540#msg58540 date=1473166390]Komu chciało się przenosic jakieś wikipedyczne informacje o chorobach? Cała Aguria jest jakby przeniesiona z Wikipedii...
No tak to jest, jak się komuś nie chce napisać czegoś od siebie... oczywiście, że często opartego na realu (bo to nieuniknione w wielu przypadkach), ale napisane od siebie, coś stworzonego przez siebie itd. Jak dla mnie czynność kopiuj-wklej to po prostu porażka... i żenada.

A najgorsze jest to, że "wirtual" daje ogromne możliwości tworzenia różnych rzeczy (w obrębie swoich zainteresowań), które nie muszą być obciążone realowymi zależnościami... No, a najporściej kopiuj-wklej i kolejny post do "rankingu"... bez ambicji i bez wysiłku.
[/quote]

Niestety. I większość prac dyplomowych i rozpraw "naukowych" w mikronacjach też jest pisana na takich zasadach. Dlatego jestem przeciwnikiem tzw. v-nauki i v-uczelni. Jest oczywiście wąska grupa osób, które piszą coś od siebie, ale generalnie prace nie trzymają żadnych standardów a te v-uczelnie często przymykają na to oko, a nawet jawnie to dopuszczają.
[justify]Dosyć to niekonsekwentne zagranie ze strony JKM Aleksandra II, który jeszcze wczoraj chciał za wszelką cenę zatrzymać wyspę przy sobie, a z rewolucjonistami nie rozmawiać, ograniczając się do strzelania. Nie wiem na czym polegały te mediacje abp. Uhryckiego, ale śmiało twierdzę, że Aguria nie wyszła na nich, zwłaszcza pod względem wizerunkowym, najlepiej.[/justify]
E tam, jak parę latek temu był przewrót Macieja jakiegośtam w Rumii (co brzmi dla mnie osobiście niekomfortowo), to też uznali jego władzę. Jedyna różnica jest taka, że tamten nie oddzielił się od reszty państwa (zapewne głównie dlatego, że się błyskawicznie znudził).
Zmiany u naszych nordackich Jeźdźców Apokalipsy: http://poslaniec.cba.pl/2016/09/10/nades...ong-pyoka/
Jak się okazuje, Kuce podczas rozjeżdżania się po mikroświecie zawędrowały także do Elderlandu: http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic....357&t=5901
Macieju, zamiast latać po świecie, zrobiłbyś coś u nas.  Tongue
Szpieg zawsze potrzebny!  ^^
Ejże, czasem coś przecież robię. :\
Być może zainteresuje to niektórych: niedawno do "żywych" powrócił Simon McMelkor i od razu (na przykładzie Elderlandu) poruszył dość ciekawy wątek na styku filozofii, religii i doktryn politycznych i prawnych, a dotyczący ich adaptacji w mikronacjach:

Cytat:Jeśli już musimy się uciekać do porównań państw Axis to znacznie bardziej pasowałaby Japonia Ery Oświeconego Pokoju (tj. Shōwa, konkretniej do 1945*), bo plebejsko-hitlerskie "panowanie miernoty" nigdy specjalnie nie pociągało elderlandzkich ideologów**. Ostatecznym stadium rozwoju elderlandzkiej ideologii państwowej miała być religia państwowa w formie statolatrii, z boskim kultem oddawanym na Świętej Górze Tirion (w protektoracie Tanequetilu) Imperatorowi*** jako prawowitemu następcy stwórcy (polskiego) mikroświata - tak japońskitennō jest potomkiem bogini Słońca, Amaterasu. Imperatorowi zza Morza, dodajmy, a więc niesprawującemu realnej władzy, ale będącego personifikacją elderlandzkiej państwowości, która jest właściwym obiektem kultu - statolatrii. Inne źródło (i pierwsza analogia z z Wyspami Brytyjskimi) to średniowieczna angielska teologia polityczna dwóch ciał Króla:

Cytat:However, by the time of the fifteenth-century judge Sir John Fortescue the concept moves away from theology to jurisprudence in his The Difference between an Absolute and a Limited Monarchy, written from exile in about 1462 . Fortescue explains that the character angelus (divine character) of the king is his royal power, derived from angels and separate from the frail physical powers of his body.


Może ktoś powie, że boska cześć państwu i Królowi jako jego awatarowi to szaleństwo, ale wzięła się ona z poszukiwania "religii", jaką rzeczywiście może wyznawać elderlandzki patriota (a nie tylko udawać, że wyznaje!) i ze sprzeciwu wobec kopiowania religii ze świata realnego, co uznaliśmy za sprzeczne z naszą ideą mikronacjonalizmu. Elderland i mikronacje na wzór których powstał (czyli przede wszystkim Dreamland i Scholandia) mogą inspirować się światem realnym, ale go nie kopiują, a "real" pozostaje innym wymiarem, położonym gdzieś po drugiej stronie lustra. Nie rekonstruujemy np. Rzeczpospolitej Obojga Narodów, ani nie symulujemy Republiki Francuskiej, ale tworzymy zupełnie wyimaginowany kraj, więc symulowanie tutaj realnych kościołów również zupełnie do nas nie przystaje.

Inne źródła elderlandzkiego ustroju to korporacjonizm Portugalii Salazara oraz trójpodział Dumezila, religioznawcy, który w ten sposób opisał tradycyjną stanową/kastową organizację Aryjczyków (Indoeropejczyków), która przetrwała chrystianizację: 1) kastę kapłanów, 2) kastę wojowników, 3) kastę wytwórców. Nasze korporacje takie jak Akademia i Armia (wytwórców brak, bo brak odpowiedniego systemu gospodarczego) nieprzypadkowo naśladują trzy średniowieczne stany.


Co na ten temat sądzicie?



Ach jeszcze, oczywiście nie byłbym sobą, gdyby nie zwrócił uwagi na pewien błąd:

Cytat:Kolejna analogia z Wyspami Brytyjskimi to porządek prawny pozbawiony jednego aktu konstytucyjnego, który miał naśladować anglosaskie Common Law. Co jest faktem powszechnie znanym, Wielka Brytania nie posiada konstytucji, a jej rolę pełni kilka wydanych w średniowieczu i nowożytności aktów prawnych oraz prawo zwyczajowe. Nadany Królestwu po komendacji status "dependencji" również naśladował wielkobrytyjski porządek prawny.

Jak widzę takie stwierdzenia, niestety pojawiające się co rusz i to wszędzie, nie tylko w Internecie, to już mi się nawet nóż nie otwiera w kieszeni, bo od tego wszystkiego zepsuł się mechanizm.

Otóż, zarówno Zjednoczone Królestwo (wcześniej Wlk. Brytania) jak i Elderland, który na rozwiązaniach z tego realnego (oczywiście nieistniejącego) kraju się stosował, mają konstytucję. Nie można utożsamiać słowa konstytucja z jednym aktem prawnym. Konstytucja może być bowiem w formie wielu aktów. Ba! Może być nawet (przynajmniej częściowo) niespisana. Dlatego proszę wszystkich o zwrócenie na to waszej uwagi w przyszłości, a jeśli już to wiedzieliście, to tym bardziej wam się to chwali Wink.



Tutaj cały wątek: http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic....1193#31193
Mmmmm, Kantorowicz, dwa ciała króla, szanuję ile wlezie.
Cromwell wolał dwie części króla. Ale co kto lubi...
http://www.santera.darmowefora.pl/index....tml#msg168

>tworzysz nowe państwo,
>zaczynasz od opisywania mchu.
I to jest rewelacja! Nigdzie nie ma opisów mchu...
...ale jak ktoś jest fanem mchu, po co zakłada mikronację? Nie lepiej pochodzić po realnym lesie?
(16.09.2016, 13:11:03)Piotr Pawel I link napisał(a):I to jest rewelacja! Nigdzie nie ma opisów mchu...
...ale jak ktoś jest fanem mchu, po co zakłada mikronację? Nie lepiej pochodzić po realnym lesie?
Byli też fani świetlików, i nie poszło im najgorzej.
Czepiacie się Panowie. Ja tylko dziwię się, że Aguria pozwoliła im na secesję.
Ja się nie dziwię. Aguria pełna była takich opisów, teraz będzie x 2 - mchy, fabryki, lekarstwa, cokolwiek. Przeklejanie Wikipedii.
(16.09.2016, 18:44:05)Piotr Pawel I link napisał(a):Ja się nie dziwię. Aguria pełna była takich opisów, teraz będzie x 2 - mchy, fabryki, lekarstwa, cokolwiek. Przeklejanie Wikipedii.
Bo jak ktoś zakłada pie***loną stację meteorologiczną w swoim państwie, to jest git. I na pewno pomiary nie są jak na wikipedii ani nie nawiązują do reala. Było takie słowo to opisujące, a no tak, HIPOKRYZJA.
Zoofilię jestem w stanie zrozumieć, ale żeby tak ze stacją meteorologiczną? Pierwsze słyszę.
Z drugiej strony to nietypowy pomysł na kraj.