Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Wieści z zagranicy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Można prosić o tłumaczenie?
Przekazuję od Iwanowicza (log z IRC-a):
Cytat:21:14 < IwanIwanowicz1> Witam serdecznie! Chciałbym wyjaśnić kilka spraw. Po pierwsze nie chcę źle dla Hasselandu. Nie zależy mi na przeprowadzeniu rewolucji. Chcę, aby przywrócony został ład z przed kryzysu. Po drugie działania, które podjąłem mają na celu jedynie pomóc Hasselandowi, a nie go zniszczyć. Oczywiście przepraszam za jakiekolwiek oczernianie Bialenii. Działalśmy pod wpływem emocji i chciałbym za to przeprosić.
Spoko, miło, że przeprosił, ale wciąż to zamachowiec.
No cóż, jako obserwator chyba nadto wyraziłem swoje obawy co do legalności przejęcia przezeń władzy.
Pragnę zaznaczyć że prowadzimy mediację u Hasselandzczyków, tak więc, przynajmniej według zapewnień p. Noqterna, wszystko ma się odmienić za kilka dni.
Już się odmieniło xD Kościński uznał, że starczy tej szopki i wrócił.
No to wesoło. Big Grin
A myśmy się swego czasu śmieli z abdykacji i robienia wszystkiego, żeby opróżnienie tronu nie zostało uznane. Big Grin Jak widać, można jeszcze lepiej to rozegrać.  Smile)
>Ogłoś swoją śmierć.
>Obejrzyj zamach stanu.
>Ogłoś wskrzeszenie.
>Mianuj następcą zamachowca.
>Abdykuj.
Uniżone oklaski.
Miałbym prośbę. Proszę nie mówić źle o następcy tronu Hasselandu Iwanowiczu, to dobry człowiek. A także nie śmiać się z sytuacji zaistniałej w Hasselandzie. Panowie to oglądacie, dla innych to były realne wydarzenia.
Nikt się nie śmieje z następcy. Jeżeli chodzi o mnie, to po prostu krytykuję jego poczynania po śmierci Piotra Pawła I.
Śmiałem się tylko z niektórych jego tekstów (per analogiam zresztą). Nie wiem, czy to dobry człowiek (zakładam, że tak, i że nie miał złych intencji), ale... po prostu był zamach stanu, albo przynajmniej jego próba, a późniejsza decyzja wskrzeszonego (jakoś tak dziwnie błyskawicznie) JKM jest według mnie kontrowersyjna.
To zamieszanie jest zabawne. I przede wszystkim niezbyt poważne. Swoją drogą, miałem wrażenie, że tow. Iwanowicz się w tym wszystkim zagubił - nie zauważywszy, kiedy tow. Noqtern przestał grać z nim, tylko zwrócił się z powrotem do zmarłego Króla, zaplanowawszy jego dość żenujący powrót (jak inaczej oceniać wypowiedzi w stylu "Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaach Udało mi się rozerwać więzy. | Udało mi się wydostać. | To on jest winien, Morthensen!"?). Wszystko zmieniło się w przedstawienie, w którym kilka osób grało sztywno (jak marionetki?) swoje wyuczone role (te pełne wyrazu wypowiedzi w rodzaju: "Coś się nie zgadza... doszły do mnie dziwne wieści ... Co to ma oznaczać? Na razie nic nie powiem, muszę czekać na potwierdzenie"), a między tym kręcił się tow. Iwanowicz, nie rozumiejąc co się tutaj dzieje...

Trudno w tej chwili oceniać, kto i w jakim celu zaczął tą operetkę, ale w efekcie nie bardzo jest już z czego zbierać. Dobrze życzyłem (i życzę) Hasselandowi, ale myślę, że jako państwo utracił w tej aferce to z autorytetu i uznania, co uzyskał podczas ostatnich prób budowy jakiejś międzymikronacyjnej wspólnoty czy organizacji. Niestety - na własne życzenie.
Surmenia też myśli nad wycofaniem się z Sojuszu, w wyniku ostatniej afery.
http://www.surmenia.org/forum/viewthread...ad_id=2058
Porażką było włączenie grutinowskiej Brodrii do tego Sojuszu. Resztę dałoby radę przełknąć, a obrady Sojuszu przenieść do Bialenii.
(26.11.2014, 23:12:59)Hugon Hewret von Vincis link napisał(a): [ -> ]Porażką było włączenie grutinowskiej Brodrii do tego Sojuszu. Resztę dałoby radę przełknąć, a obrady Sojuszu przenieść do Bialenii.
No tak, bo mogłem powiedzieć Andrzejowi dla Brodrii miejsca tu nie ma. Poza tym, Brodria za Andrzeja się rozwijała i jako tako prosperowała. Jeżeli chodzi o sam sojusz, to jego możliwy upadek można zawdzięczać kompletnemu olaniu go przez większość państw członkowskich.
Cytat:No tak, bo mogłem powiedzieć Andrzejowi dla Brodrii miejsca tu nie ma. Poza tym, Brodria za Andrzeja się rozwijała i jako tako prosperowała.

Dla mnie nawet za Andrzeja Brodria była... no cóż, powstrzymam się tutaj od obelżywych określeń.
Dopóki w tym pseudopaństwie będzie przebywała pewna ta osoba, te państwo nie będzie miało swojej przyszłości. Zresztą reputacja tej mikronacji jest tak zszargana na arenie międzynarodowej, że poświęcanie tam jakiegokolwiek swojego czasu byłoby tylko jego stratą.
Surmenia niezbyt wyraża zainteresowanie tematem, a Hasseland i Brodria to kraje niestabilne. Bialenia sama nic nie zrobi. To już lepiej kontynuować politykę przyjmowania wszystkich uchodźców i emigrantów oraz tworzenie dla nich przyjaznego i atrakcyjnego państwa. Bo to rzeczywiście przynosi nam korzyści.
Ciekawie piszecie, ale nie zapominajmy tego jaki był cel sojuszu. Wspólne działanie na rzecz promocji - reklamy na zewnątrz, miał przyciągnąć nowych ludzi do mikronacji w ogóle. Czy w takim razie będziemy tylko poszukiwać emigrantów? Jak dla mnie to nie przyniesie dobrych skutków.
Swoją drogą (Mario, nie pokazuj tego wiadomej osobie Big Grin Big Grin), coś Bialenia mało się angażuje w obradach sojuszu. Sad