Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Wieści z zagranicy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Przeczytajcie początek artykułu, a potem sekcję "geografia". Big Grin
Jak już swój kolejny poligon klonów, tym razem w czeskim stylu chciał koniecznie nazwać na "b", to mógł dać nazwę "Bohemia", przynajmniej pasowałaby.  Big Grin

Że też mu się chce tyle postaci i krajów tworzyć. "Utrzymanie" tych klonów pewnie zajmuje mu ładnych pare(naście) godzin dziennie.
Kloning jest ogólno mikroświatowym zagrożeniem. Bo to rzutuje na naszą pracę i brak podjęcia walki z tym zjawiskiem jest późniejsze potraktowanie całego mikroświata, który będzie odbierany jako wydmuszka, a nie wartościowe środowisko. To może utrudniać promowanie mikronacji, a Republika Bialeńska szanując zasadę podmiotowości powinna podjąć próby zaproponowania porozumienia w tej sprawie. Jednocześnie uważam, że jesteśmy w czołówce mikronacji które skutecznie na tyle na ile w pojedynkę możgą walczą z tym zjawiskiem. Jednak solidarne próby przeciwstawienia się temu na arenie mikroświatowej mogą jasno pokazać jaki jest poważny mikroświat i jaki sztuczny yoyoświat.
Przede wszystkim naszym sukcesem jest brak jakichkolwiek klonów. Zjawisko klonów Grutina było marginalne i nie miało wpływu na pracę państwa bialeńskiego. A jednak zjawisko kloningu dotknęło wiele mikronacji, z których część byłaby pierwsza do potępiania Bialenii.
Kloning burzy zaufanie społeczne i zniechęca do pracy, prowadzi do fałszowania wyborów, a w skrajnych wypadkach do przejęcie władzy w kraju przez multikonciarzy. Nigdy nie możemy do tego dopuścić. I jestem pewny, że nasza profesjonalna i aktywna administracja dobrze chroni nasz kraj.
(05.12.2014, 21:50:02)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]Przede wszystkim naszym sukcesem jest brak jakichkolwiek klonów. Zjawisko klonów Grutina było marginalne i nie miało wpływu na pracę państwa bialeńskiego. A jednak zjawisko kloningu dotknęło wiele mikronacji, z których część byłaby pierwsza do potępiania Bialenii.
Kloning burzy zaufanie społeczne i zniechęca do pracy, prowadzi do fałszowania wyborów, a w skrajnych wypadkach do przejęcie władzy w kraju przez multikonciarzy. Nigdy nie możemy do tego dopuścić. I jestem pewny, że nasza profesjonalna i aktywna administracja dobrze chroni nasz kraj.
Żadnych UDOWODNIONYCH klonów, to że ich wgl nie było pewnym nie jest.
Np MvP to klon Nowickiego.
(05.12.2014, 22:50:24)Ivan Kazakov link napisał(a): [ -> ]Np MvP to klon Nowickiego.
Ja jestem klonem Andrzeja, a on jest Klonem Nowickiego. Mój małżonek niedoinformowany jak zwykle. :*
Ciekawe czyim klonem jest Nowicki... Może... Helwetyka?
Maria to klon Marcina przecież.
Dziś Awara, jutro Anatolia.

Reakcja Jego Królewskie Mości Filipa Radgara Scholandzkiego na imperialną butę Księstwa Sarmacji, która w ostatnim czasie dawały wyraz również przez stosunek do Republiki Bialeńskiej i Mandragoratu Wandystanu, a wcześniej także do Królestwa Nowej Teutonii oraz Rzeczypospolitej Sclavinii i Trizondalu:
Cytat:Ponad 4 lata temu postanowiliśmy – zarówno my, Scholandczycy, jak i Wy, Sarmaci – o oddaniu w dzierżawę terytorium Awary dla OPM. Nasi poprzednicy uznali wzajemne prawa do własności terenów wyspy zgodnie z wyznaczoną granicą pomiędzy nasze dwa kraje, osiągając tym upragnioną zgodność. Zrobili to w imię pokoju, zaniechania waśni i utrzymania wzajemnych dobrych relacji. Scholandia zarówno szanuje dawne postanowienia i umowy między naszymi narodami, jak i niezmiennie pokłada wiarę w dobre relacje między nimi.
Fakt zakończenia działalności OPM nie daje ani nam, Scholandczykom, ani Wam, Sarmatom prawa do całości wyspy. Wygaśnięcie owej dzierżawy oznacza jedynie, iż administracyjne władanie wyspą powraca do jej właścicieli. Niezmiernie martwi nas obecna postawa waszego narodu, szukająca aktywności i poklasku w pejoratywnej i buńczucznej postawie, ignorującej cienką, wzajemną neutralności jaką wypracowaliśmy między naszymi nacjami. Aktywność kraju nie powinna być budowana na negatywnych emocjach i czynach.
Liczymy na uszanowanie dawnych uzgodnień i zaprzestanie waśni. Jednocześnie oświadczamy, iż nie jesteśmy zainteresowani jakimikolwiek akcjami dążącymi do destabilizacji pokoju.
(-)  Filip Radgar Scholandzki,
      Król Scholandii
Nie pałam miłością do Sarmacji jak każdy wie ale Andrzej trochę powagi. Nikt nie zginie od tego, że Sarmacja odzyska od wymarłej mikronacji swoje historyczne ziemie. Ja tam osobiście popieram Sarmację ale jako iż nie interesuje mnie polityka międzynarodowa czekam na stanowisko Bialenii.
Sarmacja nigdy nie zyska Anatolii, bo jej się po prostu te ziemie nie należą. Tym bardziej śmieszy mnie, że taki gigant jak Sarmacja bije się z całym mikroświatem o piksele na mapie. Micronacjonalizm sarmacki jest zagrożeniem dla całego Pollinu o czym przekonała się Bialenia oraz Scholandia.
Propozycja: cenzurujmy wypowiedzi o Sarmacji tak jak te o ZB. Co Wy na to? :3
(06.12.2014, 13:49:48)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): [ -> ]Nie pałam miłością do Sarmacji jak każdy wie ale Andrzej trochę powagi. Nikt nie zginie od tego, że Sarmacja odzyska od wymarłej mikronacji swoje historyczne ziemie. Ja tam osobiście popieram Sarmację...
Mało mnie obchodzi ta cała Sarmacja i w zdecydowanej większości przypadków uważam, ze należy ich po prostu traktować jak powietrze, a ostatnie co należy robić to udzielać się w jakikolwiek sposób na tamtejszym Forum... należy temu v-państwu i jego obywatelom dać wyraźnie do zrozumienia, że ich zdanie nas kompletnie nie interesuje i dla nas się absolutnie nie liczy.

Natomiast - w przypadku próby aneksji obcego terytorium to mam mieszane uczucia - nie wiem czy jest to wymarłe i jak należałoby obecnie zdefiniować status tego terenu. Bo jeżeli jest to faktycznie coś po upadłej mikronacji (jak sugeruje Rabotowicz) i nikt do tego terenu od jakiegoś czasu nie rości sobie pretensji, nie działa na tym terenie (czyli jest typowym obpp) to nie ma co robić problemu, że ktoś chce to przejąc i gospodarować. Natomiast jeżeli mamy do czynienia z próbą zagarnięcia czegoś co jest aktualnie w granicach jakiegoś v-państwa, jest choćby w minimalnym stopniu elementem jakiegoś państwa to należy się działaniom zmierzającym do zaboru przeciwstawić.

Natomiast pytanie czy nie zachodzi sytuacja, że obie strony chcą sobie zrobić jakiś konflikt, bo mają ochotę na "wirtualną wojnę"? Wtedy też po co się w to wtrącać? Ale pod warunkiem, że obie strony to robią celowo i mają taki, a nie inny cel. Trudno mi cokolwiek powiedzieć - nie znając tak naprawdę powodów sporu i intencji obu stron. Ale siłą nikt nikomu niczego nie zabierze - co najwyżej obie strony będą uważały, że to ich i nie będą zwracali uwagi na to co wypisuje przeciwnik.
Tak jak popieram i lubię Andrzeja, tak obecnie wspólnie z moim partyjnym kolegą próbują jedynie jeszcze bardziej i kompletnie bezpodstawnie rozbudzić nasze antagonizmy z KS w imię obrony umarłej mikronacji i wojny która nas nie dotyczy. Przy okazji jedynie kompromitując Republikę miedzynarodowo...
ZB nam w żaden sposób nie zagraża, a rozmowy o tym tworze zaniżają poziom. I to był powód zakazu dyskusji o tej organizacji terrorystycznej.
Sarmacja jednak zagraża dużej części naszego terytorium. Oczywiście polityki zagranicznej nie robi się przez otwarty wątek na forum, ale warto informować społeczeństwo o kolejnych działaniach najbardziej agresywnej mikronacji na Pollinie.

Natomiast odpowiem też na wątpliwości Krzysztofa: Królestwo Scholandii wciąż istnieje, a Awara jest od dekady częścią ich państwa. Scholandia nie chce wojny, na co wskazuje oświadczenie ich Króla.

Do Martina: My z Konstantym sobie bardzo dobrze radzimy. Wink Mamy pełno traktatów, mamy Brodryjczyków w RB, liczymy się na arenie międzynarodowej.
"Poznacie ich po ich owocach"
Zapraszam na forum:
http://www.scholandia.pun.pl
Ta mikronacja jest w praktyce w stanie umierania. Sarmacja bez naszej lub z naszą wrogością i tak to zajmie więc nie powinniśmy się angażować.
Generalnie zalecam jednak ostrożność i nie mieszanie się tam gdzie nie mamy interesów i zasadniczo ze skonfliktowanymi stronami stosunków nie utrzymujemy. Ponadto reagowanie w jakikolwiek sposób na to co robi ta Sarmacja - może być niekorzystne, bo zupełnie niepotrzebnie może (błędnie) wskazywać, że nas (jako RB) cokolwiek ta cała Sarmacja w ogóle obchodzi i że zwracamy uwagę na to co oni wypisują. A po co? Najlepszym sposobem na stosunki z Sarmacją jest ich po prostu nie zauważać i mieć głęboko gdzieś to co oni twierdzą i wypisują.
W jaki niby sposób zagraża? Widzimisiem oszołomów takich jak Brykietos?
I zresztą, nie wszyscy Sarmaci popierają kłótnię o piksele, które się XS nie należą... Jak Karolina na przykład.
Owszem, zgadzam się z tym, że ogólnie należy ich ignorować. Ale to jest sytuacja nadzwyczajna.

"Najpierw przyszli po Ciprofloksjan,
ale się nie odezwałem,
bo nie byłem Ciprofloksjaninem.

Potem przyszli po komunistów,
i nie odezwałem się,
bo nie byłem komunistą.

Potem przyszła kolej na Scholandię,
i znowu nie protestowałem,
bo nie byłem Scholandczykiem.

Wreszcie weszli do Anatolii,
i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za nami."