Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Wieści z zagranicy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
10 razy więcej? ;D Nie mogę sobie wyobrazić gdyby w mikroświecie żyło 3 tysiące osób. Państwo liczące np. 500 osób nie miałoby prawa przetrwać, bo jak? Smile Chyba, że mikronacje zamieniłyby się w gry przeglądarkowe.
Jak rzadko kiedy zgadam się z Feliksem... zabawa w fikcję to dość kameralna rozrywka. Połączenie np. 200 osób jedną, jakąś zbliżoną wizją v-państwa jest raczej niemożliwe już 50 jest trudno bo wtedy i tak dzieli się to na "regiony" z własnymi "wizjami", które i tak są mało kompatybilne. Aby połączyć dużą liczbę osób musiałoby się to odbywać na zasadzie państwa będącego grą komputerową - niekoniecznie zresztą przeglądarkową... fora symulacyjnych gier mają po tych 200 aktywnych użytkowników (aktywnych to znaczy takich, którzy tym "żyją", a nie takich, którzy wchodzą tylko by się o coś tam zapytać).
A ja się z Feliksem nie do końca zgadzam. W państwie nie wszystko musi opierać się na centrali, która w takiej dużej mikronacji byłaby właściwie elitarna. Ale też mogłaby być większa niż obecnie. Byłoby tyle spraw, że do każdego ministerstwa byłby przypisany jeden lub dwóch wiceministrów. Parlament liczyłby np. 31 osób. Byłaby pewna grupa ludzi zajmująca się wojskiem, poza które tak naprawdę nie musieliby się wychylać, jakby nie chcieli. Gospodarka wreszcie działałaby naprawdę aktywnie i zachodziłyby tam prawdziwe ekonomiczne procesy, z konkurencją rynkową włącznie. Byłoby co najmniej kilku informatyków, którzy dążyliby do rozwoju systemów Bialenii. A wybory prezydenckie i parlamentarne wreszcie zaczęłyby przypominać wybory z prawdziwego zdarzenia, kampanie wyborcze byłyby aktywne, bo wreszcie miałyby rzeczywisty sens.
(24.12.2014, 11:09:11)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]A ja się z Feliksem nie do końca zgadzam. W państwie nie wszystko musi opierać się na centrali, która w takiej dużej mikronacji byłaby właściwie elitarna. Ale też mogłaby być większa niż obecnie. Byłoby tyle spraw, że do każdego ministerstwa byłby przypisany jeden lub dwóch wiceministrów. Parlament liczyłby np. 31 osób. Byłaby pewna grupa ludzi zajmująca się wojskiem, poza które tak naprawdę nie musieliby się wychylać, jakby nie chcieli. Gospodarka wreszcie działałaby naprawdę aktywnie i zachodziłyby tam prawdziwe ekonomiczne procesy, z konkurencją rynkową włącznie. Byłoby co najmniej kilku informatyków, którzy dążyliby do rozwoju systemów Bialenii. A wybory prezydenckie i parlamentarne wreszcie zaczęłyby przypominać wybory z prawdziwego zdarzenia, kampanie wyborcze byłyby aktywne, bo wreszcie miałyby rzeczywisty sens.
Tylko, że wtedy stawała by się ona powoli grą forumowo-skryptową a nie mikronacją. No i wtedy nikt nie chciał by mi dawać wsi w których będę miał kucyki. Sad
(24.12.2014, 11:09:11)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]A ja się z Feliksem nie do końca zgadzam. W państwie nie wszystko musi opierać się na centrali, która w takiej dużej mikronacji byłaby właściwie elitarna. Ale też mogłaby być większa niż obecnie. Byłoby tyle spraw, że do każdego ministerstwa byłby przypisany jeden lub dwóch wiceministrów. Parlament liczyłby np. 31 osób. Byłaby pewna grupa ludzi zajmująca się wojskiem, poza które tak naprawdę nie musieliby się wychylać, jakby nie chcieli. Gospodarka wreszcie działałaby naprawdę aktywnie i zachodziłyby tam prawdziwe ekonomiczne procesy, z konkurencją rynkową włącznie. Byłoby co najmniej kilku informatyków, którzy dążyliby do rozwoju systemów Bialenii. A wybory prezydenckie i parlamentarne wreszcie zaczęłyby przypominać wybory z prawdziwego zdarzenia, kampanie wyborcze byłyby aktywne, bo wreszcie miałyby rzeczywisty sens.

No tak trochę zalatuje e-sim, gdyby jeszcze mikronacje były w konwencji Bastion Union. Tongue
(24.12.2014, 11:09:11)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]A ja się z Feliksem nie do końca zgadzam. W państwie nie wszystko musi opierać się na centrali, która w takiej dużej mikronacji byłaby właściwie elitarna. Ale też mogłaby być większa niż obecnie. Byłoby tyle spraw, że do każdego ministerstwa byłby przypisany jeden lub dwóch wiceministrów. Parlament liczyłby np. 31 osób. Byłaby pewna grupa ludzi zajmująca się wojskiem, poza które tak naprawdę nie musieliby się wychylać, jakby nie chcieli. Gospodarka wreszcie działałaby naprawdę aktywnie i zachodziłyby tam prawdziwe ekonomiczne procesy, z konkurencją rynkową włącznie. Byłoby co najmniej kilku informatyków, którzy dążyliby do rozwoju systemów Bialenii. A wybory prezydenckie i parlamentarne wreszcie zaczęłyby przypominać wybory z prawdziwego zdarzenia, kampanie wyborcze byłyby aktywne, bo wreszcie miałyby rzeczywisty sens.


Dokładanie. Warto zauważyć, ża Sarmacja ma teraz ok. 50 osób, kiedyś miała dużo więcej, nawet ponad 100.
Nie chodzi też koniecznie o 500 osobowe giganty (choć to też mogłoby być ciekawe), ale o sporo dużych państw (30-100+).
Moim zdaniem jest to realne.
Cytat:Dokładanie. Warto zauważyć, ża Sarmacja ma teraz ok. 50 osób, kiedyś miała dużo więcej, nawet ponad 100.
Podobno kiedyś tak, aczkolwiek za moich czasów (od 2010) taka liczba była co najwyżej mitem, a nie rzeczywistą liczbą mieszkańców. Wink
(24.12.2014, 11:35:56)Eddard Noqtern link napisał(a): [ -> ][quote author=AndrzejSwarzewski link=topic=575.msg24070#msg24070 date=1419412151]
A ja się z Feliksem nie do końca zgadzam. W państwie nie wszystko musi opierać się na centrali, która w takiej dużej mikronacji byłaby właściwie elitarna. Ale też mogłaby być większa niż obecnie. Byłoby tyle spraw, że do każdego ministerstwa byłby przypisany jeden lub dwóch wiceministrów. Parlament liczyłby np. 31 osób. Byłaby pewna grupa ludzi zajmująca się wojskiem, poza które tak naprawdę nie musieliby się wychylać, jakby nie chcieli. Gospodarka wreszcie działałaby naprawdę aktywnie i zachodziłyby tam prawdziwe ekonomiczne procesy, z konkurencją rynkową włącznie. Byłoby co najmniej kilku informatyków, którzy dążyliby do rozwoju systemów Bialenii. A wybory prezydenckie i parlamentarne wreszcie zaczęłyby przypominać wybory z prawdziwego zdarzenia, kampanie wyborcze byłyby aktywne, bo wreszcie miałyby rzeczywisty sens.


Dokładanie. Warto zauważyć, ża Sarmacja ma teraz ok. 50 osób, kiedyś miała dużo więcej, nawet ponad 100.
Nie chodzi też koniecznie o 500 osobowe giganty (choć to też mogłoby być ciekawe), ale o sporo dużych państw (30-100+).
Moim zdaniem jest to realne.
[/quote]
Dreamland ma 60 obywateli, a aktywna nie jest nawet jedna trzecia z nich.
I bynajmniej nie chodziło mi o kwestię tego, co państwo by zrobiło z wielką masą obywateli - raczej o to, że mikronacje to rozrywka jednak... elitarna. Byle troll z onetu (wybaczcie określenie) nie znajdzie tu dla siebie nic więcej do roboty niż błyskawiczne zebranie permbana za pyskówki.
No tak, ja rozumiem o co Tobie chodziło, odnosiłem się do argumentu Feliksa.
Nie wszyscy obywatele Dreamlandu są aktywni, ale nie dlatego, że nie znalazłoby się dla nich zajęcie. Wink
O Bialenii mówi się nawet z Winktown. Wink
http://www.winktown.cba.pl/article.php?id=125#
Okropnie zabawne niedoinformowanie. Chociażby na pierwszym obrazku pośrodku zabrakło tekstu "3 miesiące później".
"Z dwojga złego chyba wolę epizodyczne niesłuszne postanowienia dzisiejszych sądów niż k...ę przy władzy i regularne wyroki na telefon."- oto jak Sarmaci (  <haha> ) podchodzą do kwestii sprawiedliwości i osoby Monarchy bez którego Sarmacja prezentowałaby dzisiaj co najwyżej poziom aktywności Dreamlandu, przy niższym poziomie merytorycznym.
Miałem już nie komentować sytuacji w tym kraju i nie denerwować się przez święta, ale czasem się nie da...
(25.12.2014, 12:03:47)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [ -> ]"Z dwojga złego chyba wolę epizodyczne niesłuszne postanowienia dzisiejszych sądów niż k...ę przy władzy i regularne wyroki na telefon."- oto jak Sarmaci (  <haha> ) podchodzą do kwestii sprawiedliwości i osoby Monarchy bez którego Sarmacja prezentowałaby dzisiaj co najwyżej poziom aktywności Dreamlandu, przy niższym poziomie merytorycznym.
Miałem już nie komentować sytuacji w tym kraju i nie denerwować się przez święta, ale czasem się nie da...
Przypominam ci że to nie wypowiedź całej Sarmacji, tylko jednego (świetnego) komika który P2G nie toleruje (ze wzajemnością) i hejtuje przy każdej okazji co najmniej od 2 lat. To tak tylko w roli wyjaśnienia bo ktoś mógłby twą wypowiedź zrozumieć opacznie. Smile

I chciałabym zaznaczyć że bynajmniej tej głupoty nie bronie i uważam że jakiś wyrok się za nią należy, lecz po prostu tłumacze background mniej zorientowanym.
(26.12.2014, 14:45:07)Konstanty Jerzy Michalski link napisał(a): [ -> ][quote author=Hugon Hewret link=topic=575.msg24190#msg24190 date=1419595555]
Obecnie w Brodrii jest ten Swiatosław, co chciał w Bialenii wprowadzić komunę, Nasz kochany Sabatowski, Abdullah Aykm i jakiś Smirnoff, gdzie nie wiadomo kim jest ten ostatni...

Klon Grutina, oficjalnie stwierdzone i sprawdzone. Tak post scriptum daj link do następnego forum. Smile
[/quote]
Nie, nie dawaj linka.
A posty o ZB wiszą do jutra, później wylatują z tego wątku.
Poproszę o link do nowego forum ZB na pw,jeśli można Smile .
Na starym forum ZB znajduje się link do nowego. Wink
OkSmile. Dziękuje za informację.
Nie żyje Juan Pablo Morales - El Presidente Republiki Palmowej!
http://republicadepalma.pl/forum/viewthr...post_10508
Ogromna strata dla La Palmy, Bialenii i całego mikroświata. Nie dalej niż kilka tygodni temu wskazałem JE Moralesa jako najwybitniejszego przywódcę na Pollinie, a teraz przywódca ten zmarł. Sad
Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak złożyć kondolencje obywatelom Republiki Palmowej i życzyć JE Moralesowi powodzenia w życiu realnym...
Kod:
[*]