Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Rezynacja
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wobec nasilenia nastrojów antyhasselandzkich w RB, z przykrością stwierdzam, że pozostaje mi jeden sposób na to, by zaprotestować: rezygnacja z urzędu Prezesa Biura Promocji (a wcześniej z mandatu poselskiego).
Życzę powodzenia następcy, ale w tym Rządzie uczestniczyć po prostu nie mogę.
W imieniu Republiki Bialeńskiej dziękuję za współpracę.
Fochanie się dobitnie pomoże ostudzić te nastroje.
To nie fochanie. To niestety mój obowiązek.
Dziękuję wszystkim za współpracę.
(29.10.2016, 21:55:43)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]To nie fochanie. To niestety mój obowiązek.
Dziękuję wszystkim za współpracę.
Schodzenie ze służby z powodu krytyki kompletnie innego obszaru swojej działalności, dodajmy, że służby dającej profity wszystkim trzem państwom stowarzyszonym to nie obowiązek, tylko dawanie krytykom do ręki następnego argumentu przeciwko sobie. Jeżeli głosy antyhasselandzkie i "antyhasselandzkie" mają się uciszyć, to na pewno nie od czegoś takiego, mówię z troski.
(29.10.2016, 21:41:03)Piotr Pawel I link napisał(a): [ -> ]Wobec nasilenia nastrojów antyhasselandzkich w RB

Raczej krytyki obecnej polityki wynikającej z błędnych zapisów układu stowarzyszeniowego.

Nadal się upieracie, że nowy traktat nie jest potrzebny?
Ile jeszcze trzeba błędów wykazać, że coś, co nie jest regulowane przepisami jest złe i można wykorzystać do prywatnych celów?

Osobiście nic nie mam do obecności Hasselandczyków w życiu politycznym Bialenii, ale myślę, że obecnie zbyt mocno rozwinęło się partyjniactwo i układ możnowładców z innych państw. Skrzydełka trzeba podciąć, bo wkrótce nie można będzie podejmować jakichkolwiek decyzji wbrew wizji pojedynczych osób.

Bajtuś

Chciałeś ... masz. Już nikt z Hasselandu nie będzie "mieszał" w RB.
Wyciągnąłem tylko prosty wniosek z wypowiedzi [member=153]Piotr Pawel I[/member] , że nie można być człowiekiem orkiestrą i nie można reprezentować dwóch stanowisk na raz, a do tego podejmować decyzje po obu stronach. Zahaczało by to o rozdwojenie jaźni.