Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Apelacja od wyroku Sądu Ludowego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wysoki Sądzie!

Chciałabym złożyć apelację od wyroku w mojej sprawie:

"WYROK
W imieniu Republiki Bialeńskiej
Dnia 29 października 2016 roku
Sąd Ludowy Republiki Bialeńskiej
w składzie: Alberto Carlos de Médici y Zep

po rozpoznaniu w dniu 29 października br.
aktu oskarżenia przeciwko: Janowi Kaniewskiemu
oskarżonego przez: Macieja Kamińskiego
o to, że podejmuje działania mające na celu oderwanie części terytoriów od Republiki Bialeńskiej oraz bezprawny sposób dąży do zmiany ustroju Republiki Bialeńskiej i obalenia organów konstytucyjnych.

to jest czyny z art. 34 ust. 2 oraz art. 37 ust. 1 Kodeksu Karnego

Art. 1.
Uznaje Jana Kaniewskiego niewinnym zarzucanych mu czynów.

Art. 2.
Postanawia o zmianie kwalifikacji prawnej czynu na przestępstwo z art. 51 Kodeksu Karnego.

Art. 3.
Uznaje Jana Kaniewskiego winnym popełnienia przestępstwa z art. 51 Kodeksu Karnego i skazuje go na karę dwóch tygodni pozbawienia wolności.

Art. 4.
Odwołanie od wyroku może nastąpić na drodze prawnej przewidzianej przez ustawę o sądownictwie, w terminie, o którym mówi art. 19 ust. 4 Konstytucji Republiki Bialeńskiej.

UZASADNIENIE

Dnia 9 października br. oskarżony opublikował swoją Deklarację Odnowy Regencji Wolnego Wolnogradu, a także napisał, że powołuje do życia Wolnogradzką Armię Obywatelską. Jednakże jego wypowiedzi nie miały charakteru performatywnego, nie zmieniały rzeczywistości prawnej, ani, tym bardziej, stanu faktycznego. Owszem, oskarżony deklarował, że państwowość "Wolnego Wolnogradu" została odnowiona, lecz w istocie do tego nie doszło. Jednocześnie nie można stwierdzić, by poprzez rzeczoną deklarację część terytoriów Republiki Bialeńskiej została odłączona od macierzy. Samego faktu ogłoszenia rzeczonej deklaracji nie można zakwalifikować jako czynu zabronionego z art. 34 Kodeksu Karnego, gdyż oskarżony nie podjął realnych kroków, które pozwoliłby mu na realizację słów deklaracji, co więcej, nie posiadał odpowiednich ku temu narzędzi. Analogicznie należy, zdaniem Sądu, rozumieć kwestię Wolnogradziej Armii Obywatelskiej i dążeń do obalenia władz konstytucyjnych oraz ustroju Republiki Bialeńskiej. Działalność oskarżonego pozostała jedynie w sferze deklaratywnej, żadne realne kroki nie zostały podjęte. Działalność oskarżonego rozumieć należy zatem, jako "historyczno - polityczny manifest", mający charakter wypowiedzi jedynie sugestywnej, której celem było wywołanie określonej reakcji adresatów, czyli "Wolnogradczyków".

Błędne by było jednak stwierdzenie, że oskarżony nie dopuścił się popełnienia przestępstwa. Owszem, zrobił to, lecz nie było to przestępstwo przeciwko Republice Bialeńskie, a przeciwko porządkowi publicznemu. Sąd zdecydował się na zmianę kwalifikacji prawnej czynu popełnionego przez oskarżonego. Sąd zaznaczył już powyżej, że wypowiedzi oskarżonego miały charakter impresywny. Oskarżony w sposób jednoznaczny nawoływał adresatów swojej wypowiedzi do popełnienia przestępstwa - obalenia władz konstytucyjnych, czyli czynu zabronionego z art. 37 ust. 1 Kodeksu Karnego. "Za cel należy postawić teraz oczyszczenie Regencji z nieczystości bialeńskiej administracji, bo bialenia to tylko nazwa geograficzna wyspy! Niech zwycięży prawda przeciwko wieloletniemu kłamstwu! Naprzód, Idziemy!" "Każdy kto może podźwignąć broń niech wstanie w celu walki z wrogiem! (...) Do dzieła!" Artykuł 9 ust. 2 Kodeksu Karnego stanowi, że za podżegania odpowiada ten "kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego" Wypowiedzi oskarżonego jednoznacznie świadczą o tym, że chciałby on "oczyścić >>Regencję<< z nieczystości bialeńskiej administracji", a ich silnie emocjonalny i sugestywny charakter oraz bezpośrednie zwroty do adresatów, wskazują na to, że nakłania ich do dokonania tego, zabronionego czynu. W toku postępowania oskarżony wielokrotnie zapewniał, że jego intencją była odnowa moralna oraz próba zwrócenia uwagę na aksjologiczne fundamenty państwowości bialeńskiej, jednakże nie sposób doszukać się tych motywów w deklaracjach, będących częścią materiału dowodowego, gdzie dominuje surowa retoryka rewolucyjna. Sąd nie zdecydował się na zastosowanie art. 11 Kodeksu Karnego, o co wielokrotnie, choć nie wprost, wnioskował oskarżony. Rzeczony artykuł stanowi, że "nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane." By móc zostawać tę instytucję, niebezpieczeństwa, o którym wspominał oskarżony nie można by było uniknąć w inny sposób aniżeli poprzez działania, które zostały przez oskarżonego podjęte. Każdy obywatel bialeński może, o czym stanowi Konstytucja, w legalny sposób wpływać na funkcjonowanie państwa, choćby poprzez czynny, czy to bierny udział w wyborach. Oskarżony nie wykorzystał legalnych środków, a swą działalność ograniczył do nawoływania do "oczyszczenia wyspy z administracji bialeńskiej" i "chwytania za broń", by wyruszyć przeciwko wrogom. Wobec powyższego, Sąd zadecydował się na skazanie oskarżonego na dwa tygodnie pozbawienia wolności.

/-/ Alberto Carlos de Médici y Zep
Sędzia Ludowy"

Chciałbym złożyć apelację od tego wyroku i wzięcia pod uwagę okoliczności łagodzących w postaci ( w prawdzie dobrowolnej, ale jednak) współpracy z Sądem Ludowym oraz zaliczenia czasu aresztu w poczet kary. W uzasadnieniu tej decyzji pragnę podkreślić, że szanując bialeńskie prawo i zwykłą przyzwoitość ( co można poczytać jako aspekt ogólnie społeczny sprawy) postanowiłem wycofać się z życia jakiegokolwiek w Republice Bialeńskiej w czasie trwania procesu
 
[justify]Ja bym na prawdę bardzo chętnie tę apelację przyjął, ale zrobić tego nie mogę, bo funkcję sądu drugiej instancji pełni Rada Przysięgłych, które de facto nie funkcjonuje. Dlatego, dopóty nie znajdą się osoby, które będą gotowe podjęcia się tego zacnego urzędu, dopóty apelacja nie zostanie rozpatrzona. A monsieur Kaniewski może cieszyć się wolnością. Tutaj też mój prywatny, bo nie mówię jako Sąd, apel do rządzących, taka sytuacja - brak działającego sądu apelacyjnego - rodzi poważne niebezpieczeństwo, wydawanie wyroku w procesie karnym drugiej instancji może przedłużać się w nieskończoność. [/justify]

(-) de Medici
Wysoki Sądzie, w takim razie, znajdując inną możliwość rozwiązania tej sytuacji, niniejszą apelację od wyroku odwołuję.
Wybornie.