Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Projekt ustawy o swobodzie umów
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cytat:1. Strony mogą według własnego uznania kształtować, przekształcać umowę którą chcą zawrzeć w sposób im odpowiadający.
2. Istnieje pełna swoboda wyboru kontrahenta.
3. Zawarcie umowy następuje przez przystąpienie do warunków przedstawionych przez stronę.
4. Zawierane umowy nie mogą stać w sprzeczności z obowiązującym prawem.
5. Sankcja nieważności występuje gdy:
a) przy zawieraniu umowy storna byłą w tragicznej sytuacji finansowej
b) gdy została świadomie przez drugą stronę wprowadzona w błąd.

Postanowiłem uregulować kwestie umów . Jakie macie uwagi co do projektu ustawy ?
Zaczynamy debatę.

Cytat:a) przy zawieraniu umowy storna byłą w tragicznej sytuacji finansowej
Tego nie rozumiem. Dlaczego to miałoby unieważniać umowę z automatu?
Dlatego aby promować postawy pro społeczne. Nikt nie będzie chętny wchodzić w układy z golasami. Gromadzenie środków oznacza mniejsze ryzyko zaciągania pożyczek. Ma to również wpływ na płynną politykę finansową. Jeżeli zobowiązanie nie zostanie dopełnione z powodu niewystarczającej ilości środków wymiany co zmusi do wycofania się z niego wówczas umowę uważa się za nieważną.
Cytat:a) przy zawieraniu umowy storna byłą w tragicznej sytuacji finansowej
Również nie widzę ani sensu, ani celowości takiego zapisu.

Główny zarzut formalny -> Pojęcie "tragiczna sytuacja finansowa" jest skrajnie nieprecyzyjne, a jeżeli prawo jest nieprecyzyjne to znaczy, że jest złe. Taki zapis można sobie interpretować dowolnie.

Cytat:Jeżeli zobowiązanie nie zostanie dopełnione z powodu niewystarczającej ilości środków wymiany co zmusi do wycofania się z niego wówczas umowę uważa się za nieważną.

Wybacz, ale to jest bzdura - takie podejście powoduje, że faktycznie "karana" jest nie strona, która nie wypełnia warunków umowy tylko strona, która je wypełnia. Moim zdaniem to absurd. Przecież nie można premiować kogoś kto się z umowy nie wywiązuje... a do tego to się sprowadza, gdy w takiej sytuacji umowa staje się nieważna. Mnie taki zapis się bardzo źle kojarzy... z tym durnym realowym użalaniem się nie nad tym komu np. długu nie zwrócono czy nie zapłacono należności tylko z absurdalnym robieniem pokrzywdzonego z tego kto długów na czas nie oddaje czy nie płaci na czas należności wierzycielom, nie wywiązuje się z umów itd. bo niby jest w "tragicznej sytuacji". Trudno jak ktoś doprowadza do takiej sytuacji to tylko i wyłącznie on powinien ponosić tego konsekwencje, nawet jak są dla niego przykre - bo to on zawarł umowę z której nie może się wywiązać... Dlaczego konsekwencje ma ponosić ta uczciwa strona, która się w warunków umowy wywiązuje?

Ponadto umowa niekoniecznie musi dotyczyć rzeczy wymagających posiadania środków finansowych, może dotyczyć wykonywania jakiś czynności na rzecz drugiej strony umowy, które posiadania środków wymiany nie wymagają. I co też taka umowa ma być uznawana za nieważną, bo ktoś może mieć "tragiczną sytuację finansową"? Przecież ustawa mówi ogólnie o umowie, a nie o takiej wymagającej posiadania środków wymiany.

Ogólnie projekt ustawy może być, ale bez punktu 5a zostawiłbym tylko 5b, ale już wtedy bez podpunktów czyli:

Cytat:5. Sankcja nieważności występuje gdy jedna strona została świadomie wprowadzona w błąd przez drugą stronę.
Ja ten przepis rozumiem w ten sposób że kiedy osoba zobowiązująca się do wykonania świadczenia w trakcie jego realizacji zostanie z innych przyczyn pozbawiona środków wymiany potrzebnych do utrzymania dodatniego bilansu na koncie, może odstąpić od świadczenia a umowę uznaje się za nieważną. To chroni biednych przed długami. Czy aż tak bardzo razi że nie można by go zostawić choćby w ramach promowania pomnażania środków przez obywateli ?
Jakimi długami?
Było ustalone już dawno, że możliwości zadłużania się nie ma i nie będzie. To było jedno ze słusznych założeń Bialeńskiej Szkoły Ekonomii, które chroniło gospodarkę przed chaosem, a ludzi przed niepotrzebnym stresem i kłopotami.
To wcale nie oznacza że kiedy trafi się przypadek tragicznej sytuacji finansowej obywatela w postaci niewystarczającej ilości gotówki na plus, ten przepis nie uchroni go przed tym aby z założenia wykluczona sytuacja nie zaistniała w praktyce. Przepis słuszny bo z myślą o człowieku nie o systemie.
Cytat:Ja ten przepis rozumiem w ten sposób że kiedy osoba zobowiązująca się do wykonania świadczenia w trakcie jego realizacji zostanie z innych przyczyn pozbawiona środków wymiany potrzebnych do utrzymania dodatniego bilansu na koncie, może odstąpić od świadczenia a umowę uznaje się za nieważną. To chroni biednych przed długami.
System nie ma chronić biednych tylko uczciwych czyli tych, którzy wywiązują się z zawartych umów.

To teraz taki przykład... Zawieram umowę z X i wywiązuje się ze wszystkiego do czego się zobowiązywałem, a w tym samym czasie X na skutek np. opłacania grzywn za swoje przewiny, czy zawarcia innej umowy (którą zawarł niefrasobliwie) traci środki wymiany... i co umowa ma się stać nieważna? Kto ma ponosić konsekwencje? Uczciwi? Jak dla mnie bez sensu.

Cytat:Czy aż tak bardzo razi że nie można by go zostawić choćby w ramach promowania pomnażania środków przez obywateli ?
Ten zapis nie promuje "pomnażania środków przez obywateli" ten zapis promuje niefrasobliwość w zarządzaniu swoim majątkiem, promuje niezaradność i brak odpowiedzialności za zawierane przez siebie umowy.

Mnie ten zapis razi i w razie jego pozostawienia będą głosował zdecydowanie przeciw - ale mamy demokrację... zdecyduje głos większości, a uprawnionych jest 5, tak więc moje "przeciw" może dać np. rozłożenie głosów 4 do 1.
Cytat:Jakimi długami?
Było ustalone już dawno, że możliwości zadłużania się nie ma i nie będzie. To było jedno ze słusznych założeń Bialeńskiej Szkoły Ekonomii, które chroniło gospodarkę przed chaosem, a ludzi przed niepotrzebnym stresem i kłopotami.
Tylko, że te założenia tej całej BSE były robione pod coś co w zasadzie gospodarką czy ekonomią nigdy nie było - bo nie istniały żadne relacje gospodarcze. Jedynymi były wypłacane pensje i podatek stały. Przy kwocie początkowej 5000 ŚW trudno było o jakikolwiek debet przez lata.

W przypadku gdy stworzyliśmy relacje gospodarcze to teoretycznie możliwość zadłużenia istnieje - choć ze względu na założenia tego systemu jest to mało prawdopodobne.

W końcu obywatel, jeżeli nie jest obywatelem innej mikronacji to ma łącznie 40 ŚW opłat obowiązkowych, a np. obywatel dodatkowo jeszcze dwóch mikronacji 60ŚW. W praktyce są to kwoty, które nawet nie prowadząc żadnej działalności gospodarczej można zarobić pracując w jakiejś dziedzinie i otrzymując wynagrodzenia. Mamy więc sytuacje gdzie nawet ktoś kto nie chce się bawić w gospodarkę ma możliwość swobodnego życia w RB bo wystarczy dzięki swojej aktywności podjąć jakąś pracę w jakiejś instytucji RB. Do tego osobie nie zajmującej się gospodarką nie będą zabierane podatki (poza tym osobistym - 10 ŚW) bo środki na koncie poniżej 1000 ŚW są wolne od podatku - nawet przy kompletnej bierności i opłatach rzędu 60 ŚW to jest 16 miesięcy życia w RB.

Trudno też aby w długi popadały firmy i instytucje skoro w nowym systemie koszty oraz podatki zależą od obrotu - nie ma (odmiennie jak w realu) kosztów stałych, niezależnych od powodzenia na rynku. Firma więc, nawet "nietrafiona" praktycznie nie będzie sprowadzała na kogokolwiek długów, bo jak nie pracuje to nie ma kosztów i nie ma podatków. Nie generuje więc utraty środków wymiany.

System więc jako taki nie prowadzi do problemów finansowych kogokolwiek nawet jeżeli ten będzie bierny gospodarczo lub będzie miał firmy nie przynoszące dochodów.

Czy natomiast będzie możliwe posiadania długu? W teorii oczywiście tak bo można sobie wyobrazić sytuację, że ktoś chcąc otworzyć firmę nie będzie miał wystarczającej ilości środków na jej budowę (kwestia co będzie chciał postawić i jak to wyceni firma np. budowlana czy transportowa bo będzie chciał zrobić to na Anatolii) i będzie z kimś zawierał umowę o współpracy czyli np. firma budowlana, transportowa mu kwotę za usługę skredytuje, w zamian za udział w zyskach czy zwrot po czasie z odsetkami. Jednak ponieważ firmy mają koszty od obrotu to taka sytuacja będzie raczej mało prawdopodobna bo można dopasowywać koszty usług dość elastycznie.

Jednak w systemie gdzie są zależności gospodarcze to możliwość zadłużenia istnieje... choć prawdopodobieństwo jest niewielkie. A do tego system jest tak stworzony, że w zasadzie żadne niezależne okoliczności nie mogą doprowadzić obywatela do tej "tragicznej sytuacji finansowej", co najwyżej ktoś może "żyć ponad stan" i nagle się obudzić "z ręką w nocniku". Nie ma sensu "ochrona biednych" jak się tutaj sugeruje, bo system nie wytwarza "biednych" - chyba, że sami będą do tego dążyć swoimi działaniami lub ich brakiem.
Dla mnie zwyczajnie niektóre przepisy nie muszą obligatoryjnie miec niewzruszalnego waloru pacta sunt servanda, kiedy idzie o ochronę najsłabszych. Jeśli tylko określone względy da się uzasadnic zasadami słuszności z moralnego punktu widzenia. Aby jednak nie burzyc fundamentów legalizmu postanowiłem odstąpic od tego przepisu. Przedstawiam poprawioną wersję:
Cytat:1. Strony mogą według własnego uznania kształtować, przekształcać umowę którą chcą zawrzeć w sposób im odpowiadający.
2. Istnieje pełna swoboda wyboru kontrahenta.
3. Zawarcie umowy następuje przez przystąpienie do warunków przedstawionych przez stronę.
4. Zawierane umowy nie mogą stać w sprzeczności z obowiązującym prawem.
5. Sankcja nieważności występuje gdy jedna ze stron została świadomie przez drugą stronę wprowadzona w błąd.
W sumie może Pan Minister Razorblade ma rację z tym, że nie ma powodów, by zabraniać zadłużania się, skoro system sam w sobie to utrudnia.
Może pan margrabia Kaniewski zabierze głos w tej sprawie?
Minęły 2 dni od rozpoczęcia tego wątku, skoro propozycja została przedyskutowana i mamy wstępne porozumienie zacznijmy głosowanie. Formalnie powinien to najpierw ogłosić marszałek.
Przychylam się do wniosku. Zamykam debatę. Przechodzimy do głosowania.

Jestem ZA ustawą po poprawce.
ZA - po poprawce.
ZA ustawą z poprawką.
Wstrzymuję się od głosu.
Za ustawą PO poprawce.
Zamykam głosowanie. Ustawę przyjęto w wersji po poprawce.