Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Sanacja w Rzeszy Bialeńskiej
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
W siedzibie Lwa Wolnogradu od dłuższego czasu panował nieład. Opustoszałe biura pozostawałby bez zwierzchnika, a nagromadzone tu w krótkotrwałym okresie świetności Rzeszy dobra zostały rozniesione przez urzędników i przebywających tu okazyjnie lenników. Konduktor Ametyst Faradobus od dawna miał się za troskliwego protektora Związku, swojego wielkiego, niedokończonego dzieła. Przez dłuższy czas łudził się, że znajdzie się mąż stanu, który weźmie na siebie brzemię obowiązków głowy Rzeszy. Po długotrwałych debatach postanowił osobiście przejąć ster. 9 sierpnia w godzinach popołudniowych prezydencki samochód przywiózł go do siedziby Lwa Wolnogradu. Szef państwa zarządził wielkie porządkowanie dokumentacji, a następnie przemówił do grupy urzędników zgromadzonych w jednej z sal.

[Obrazek: screen-shot-2017-01-28-at-11-32-32-pm.jpg]

Niedoczekanie moje, by ktoś odpowiedzialny wziął na siebie obowiązku zwierzchnika Rzeszy. Sytuacja narosła wokół tego wszystkiego blokuje naszą działalność i moim, jako Prezydenta Republiki, zadaniem jest zakończyć ten szkodliwy stan rzesz... znaczy się rzeczy. W związku z tym, na podstawie artykułu 3 Konstytucji przejmuję obowiązki Lwa Wolnogradu. Moim głównym zadaniem będzie sanacja, uzdrowienie sytuacji w Kolosalnym Związku poprzez przywrócenie i usprawnienie działalności jego instytucji i dokończenie tego, co zaczęte. 

Niniejszym ogłaszam, iż w dniu jutrzejszym rozpoczną się obrady Sejmu Rzeszy. Wzywam wszystkich lenników i plenipotentów do przybycia na to zgromadzenie. Jednocześnie cały czas pozostaną otwarte zgłoszenia kandydatur na stanowisko Lwa. 
Rozwiązać ten niepotrzebny twór w tym kształcie jakim jest Sejm.
Niszczenie niszczeniem, rozpatrywanie pierwszego punktu obrad dobiega końca. Tymczasem do rozwiązania pozostaje sprawa kluczowa - rozwój Wolnogradu, nad którym z założenia opiekę ma roztaczać Lew. Aktualny Statut to jest jakiś szkic i tak naprawdę nawet nie wszedł w życie. Potrzebny jest nowy akt prawny, który zamierzam napisać. Po zakończeniu głosowania proponuję przenieść dyskusję na ten temat na obrady Sejmu.

W największym skrócie planuję, że oprócz Lwa w Wolnogradzie powstaną takie organa władzy, jak kolektywny organ uchwałodawczy/doradczy (Zgromadzenie Obywatelskie/Senat) składający się albo ze wszystkich mieszkańców, albo z zarządców dzielnic (co jest chyb bardziej rozsądne, bo jesteśmy zameldowani często poza stolicą). Ponadto Lew będzie mógł przekazać swoje obowiązki z zakresu zarządzania miastem urzędnikowi, bo nie oszukujmy się - może się zdarzyć, że ktoś będzie miał wizję tylko jeżeli chodzi o przewodzenie Rzeszy jako całości. Ponadto, jak już wspomniałem, istnieć powinny dzielnice/dystrykty/bezirki o różnorodnym charakterze - od luksusowych po slamsy. Osobiście przedstawię niedługo plan rozwoju dzielnicy rządowej.

Do ustalenia pozostają takie sprawy, jak zakres władzy Lwa i zgromadzenia (doradcze czy uchwałodawcze i kontrolne względem Lwa?), sposób powoływania zastępcy Lwa i oczywiście nazewnictwo.

No to tego... zapraszam do gadania!
Czyli trochę państwo w państwie. A na pewno duża autonomia. Brzmi świetnie. Oby wypaliło.
No właśnie niezbyt, bo Lwa miastu narzuca w pewnym sensie Sejm. Uważam, że mimo to Lew powinien mieć duże uprawienia, a zgromadzenie tylko możliwość jego kontrolowania i znoszenia niektórych decyzji.
Czyli ataman bis. Podoba mnie się. Przynajmniej dopóki nie spróbuje być Feliksem 2014 i tworzyć prywatne armie.
>Mianujesz kogoś atamanem
>Dziwisz się, że tworzy prywatne oddziały xD
Tak, ja też oglądam Emila.

Ale do rzeczy - może nawet do jutra ułożę wstępny projekt statutu, skoro już podstawy ustaliliśmy.
(12.08.2017, 17:46:58)Ametyst Faradobus napisał(a): [ -> ]Niszczenie niszczeniem, rozpatrywanie pierwszego punktu obrad dobiega końca. Tymczasem do rozwiązania pozostaje sprawa kluczowa - rozwój Wolnogradu, nad którym z założenia opiekę ma roztaczać Lew. Aktualny Statut to jest jakiś szkic i tak naprawdę nawet nie wszedł w życie. Potrzebny jest nowy akt prawny, który zamierzam napisać. Po zakończeniu głosowania proponuję przenieść dyskusję na ten temat na obrady Sejmu.
W największym skrócie planuję, że oprócz Lwa w Wolnogradzie powstaną takie organa władzy, jak kolektywny organ uchwałodawczy/doradczy (Zgromadzenie Obywatelskie/Senat) składający się albo ze wszystkich mieszkańców, albo z zarządców dzielnic (co jest chyb bardziej rozsądne, bo jesteśmy zameldowani często poza stolicą). Ponadto Lew będzie mógł przekazać swoje obowiązki z zakresu zarządzania miastem urzędnikowi, bo nie oszukujmy się - może się zdarzyć, że ktoś będzie miał wizję tylko jeżeli chodzi o przewodzenie Rzeszy jako całości. Ponadto, jak już wspomniałem, istnieć powinny dzielnice/dystrykty/bezirki o różnorodnym charakterze - od luksusowych po slamsy. Osobiście przedstawię niedługo plan rozwoju dzielnicy rządowej.
Do ustalenia pozostają takie sprawy, jak zakres władzy Lwa i zgromadzenia (doradcze czy uchwałodawcze i kontrolne względem Lwa?), sposób powoływania zastępcy Lwa i oczywiście nazewnictwo.
No to tego... zapraszam do gadania!

Naprawdę mnożenie bytów ponad potrzebę. Każdy ma swoje folwarki i lenna, kto mieszka w Wolnogradzie. Cała Rzesza do likwidacji. Centralizacja, brak samorządu, a na terytorium folwarków wolność działania ich właścicieli.
Rzesza nie działa, to pewne, ale podobna sytuacja występuje w lennach. Co do powyższego, to zgodzę się z Paolo, że projekt Prezydenta jest nazbyt rozbudowany. Jedyne, co by można było zostawić, to pomysł z przekazywaniem władzy urzędnikom.

Tak na marginesie, to uważam, że powinniśmy w Bialenii bardziej stawiać na rozwój miast. Według statystyk Macieja jest u nas ogromna ilość wirtualnych obywateli. Powinniśmy z tego skorzystać i rozwinąć fabularyzację regionów (których w tradycyjnej formie nie ma, a mogłyby być). W ogóle fabularyzacja stoi u nas na bardzo niskim poziomie, co już dawno doprowadziło do tego, że poza życiem politycznym nie ma u nas innych form rozrywki.
Muszę przyznać, że zgadzam się z Iwanem. Miasta są zaniedbane, ich rozwój nie jest "kuszący". To błąd.

A w ogóle Rzeszę widziałbym jako autonomię, bardzo niezależną. I miasta też - każde inne, każde z własnym statutem. Kiedyś ktoś proponował, żeby każde lenno miało własną podstronę internetową na bialeńskich serwerach. Może to przemyślimy?
A kto będzie te strony robił i prowadził?
Właściciel penna by miał je prowadzić.
Nie każdy umie (patrz ja) i ma czas. Podobnie z fabularyzacją, ale lepiej iść w tę stronę. Tylko wpierw lenn, a nie wolnych miast. Chociaż ja wolałbym powrót do starego ustroju samorządu.
No to każdy, kto chce może już rozwijać swoje lenna, a w kierunku wolnych miast z własnymi statutami właśnie chcę podążać z entuzjazmem.
Ale rozwój własnych lenn jest nudny. Myślę, że powinniśmy jakoś to wszystko rozbudować.
Jak mówię - w życiu każdego lennika przychodzi taki czas, kiedy nie wie co może jeszcze zrobić i musi nazbierać mnóstwokwiatów.
Ja też jestem lennikiem przecież. Może się przydam, wnuczku, ex-teściu?
(13.08.2017, 21:01:50)Taddeo Lorenzo de Medici y Zep napisał(a): [ -> ]Ale rozwój własnych lenn jest nudny. Myślę, że powinniśmy jakoś to wszystko rozbudować.

Nie jest nudny. Gdybym tylko miał czas to bym  pokazał. I więcej swobody dla lenników.
Stron: 1 2 3 4