Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Korki uliczne
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Jak powszechnie wiadomo, Wolnograd jest dużym miastem. W związku z tym cierpi z powodu charakterystycznych dla dużych miast problemy. Jednym z nich są korki. W godzinach szczytu potrafią ciągnąć się przez wiele kilometrów.

Aby uniknąć kłopotów wielu mieszkańców coraz częściej decyduje się na korzystanie z roweru, bądź pracę w godzinach nocnych. Niestety, znacznie więcej osób nie może sobie na to pozwolić.

Wśród ekspertów od zawsze istniały dwie frakcje: deregulacyjna i regulacyjna. Ta pierwsza uważa, iż problem należy rozwiązać za pomocą budowy rond, a druga stawia na skrzyżowania. Zrealizowanie koncepcji deregulacjonistów przyniosłoby korzyści nie tylko praktyczne, ale i estetyczna - na rondach można by umieścić pomniki, bądź inne trwalsze dzieła sztuki. Jednakże z drugiej strony skrzyżowania byłyby tańsze i - według niezależnych obliczeń - efektywniejsze.

Która frakcja zwycięży? A może zostanie opracowane jakieś wyjście pośrednie?
A może warto postawić na komunikację miejską? Będę musiał przyjrzeć się jej stanowi i może pomyśleć o metrze, czy szybkich tramwajach? Co myślisz Kamilu?
Zorganizowanie wielkich rzeczy - jak np. budowa nowych stacji metra, czy kupno nowych autobusów - będzie drogie i potrwa. Aczkolwiek faktycznie - należy pomyśleć o lepszym wykorzystaniu istniejących środków (można np. Zorganizować więcej kursów autobusów i metra w godzinach szczytu, wprowadzić darmowe bilety od poniedziałku do piątku i rozpocząć kampanię informacyjną, która zachęciłaby ludzi do rezygnacji z własnych samochodów). Pytanie tylko, jak wielu mieszkańców miasta da się przekonać do zmiany środka transportu.
Należy wprowadzić marszrutki. Mogę wygłosić niedługo wykład o komunikacji miejskiej w Tbilisi, która powinna być dla nas wzorem i przykładem.
Zachęcam Pana do tego. Każda przemyślana koncepcja jest cenna.
Tylko tramwaje. I metro.
I trolejbusy.
A co z samochodami? Nie możemy tak od razu ich zakazać!
Czy ktoś powiedział... Metro?
Jeżeli dodatkowo odtworzysz Nedziu wolnogradzką sieć kin i salonów tatuażu, to fotoszopuję Ci pomnik u siebie w lennie, nie żartuję.

A, i tak ogólnie, to większość ze z grubsza 30 milionów mieszkańców ma problem z wyżyciem, więc upewnijcie się, że te bilety są tanie. I że jest gdzie chować zwłoki podczas przejazdów. Wink

W kwestii wojny frakcji - trzeba do niej włączyć zapomnianych stolicznianych czarodziei. Confusedlon:
? Problemy z przeżyciem w stolicy?
Cytat:A, i tak ogólnie, to większość ze z grubsza 30 milionów mieszkańców ma problem z wyżyciem, więc upewnijcie się, że te bilety są tanie. I że jest gdzie chować zwłoki podczas przejazdów. [Obrazek: wink2.gif]
30 milionów? Toż to jedna czwarta mieszkańców Brodrii. :o

Jeżeli chodzi o rozwiązanie problemu nadmiernego zakorkowania Wolnogradu, to dobrym wyjściem mogłoby być wprowadzenie opłat za poruszanie się samochodem w centrum miasta (takie rozwiązanie przyjął w realu np. Göteborg). Cała idea polega na tym, że wydzielona zostaje w mieście strefa najintensywniejszego ruchu. Na drogach prowadzących do tej strefy ustawione są specjalne radary. Gdy samochód wjeżdża na teren takiej strefy, radar fotografuje jego numery rejestracyjne i zapisuje je w bazie. Za każdy wjazd do strefy płaci się określoną kwotę. Rachunki są przesyłane kierowcom raz na kilka miesięcy. Naturalnie, z opłat zwolnione są pojazdy komunikacji miejskiej. Za darmo mogłyby również jeździć pojazdy przekraczające granice strefy w czasie, kiedy nie ma dużego ruchu, np. codziennie w godzinach późnowieczornych i nocnych, a także przez całą sobotę i do południa w niedzielę.

Innym rozwiązaniem mogłoby być zbudowanie zachodniej obwodnicy Wolnogradu (wschodnia już istnieje). Obwodnica w oczywisty sposób odciążyłaby ruch w całym mieście.

Na problem korków w stolicy mogłoby również pomóc tworzenie nowych miejsc pracy na obrzeżach Wolnogradu i w miejscowościach otaczających aglomerację wolnogradzką. Ludzie mieszkający w sąsiedztwie Wolnogradu nie będą musieli jeździć do pracy do Wolnogradu i tworzyć korków w centrum, jeżeli będą mieli możliwości pracy w miejscu zamieszkania.
Gdybym otrzymał zgodę Lwa, to z chęcią zająłbym się budową zachodniej obwodnicy od razu. Z tym, że najpierw trzeba by założyć firmę. Przy okazji stworzyłoby to także miejsca pracy na obrzeżach - nie tylko przy budowie, ale i stacje benzynowe, no i może odkrytoby przy okazji jakieś złoża.
(30.10.2017, 23:02:06)Mikołaj Patryk Dostojewski napisał(a): [ -> ]
Cytat:A, i tak ogólnie, to większość ze z grubsza 30 milionów mieszkańców ma problem z wyżyciem, więc upewnijcie się, że te bilety są tanie. I że jest gdzie chować zwłoki podczas przejazdów. [Obrazek: wink2.gif]
30 milionów? Toż to jedna czwarta mieszkańców Brodrii. :o
Jeżeli chodzi o rozwiązanie problemu nadmiernego zakorkowania Wolnogradu, to dobrym wyjściem mogłoby być wprowadzenie opłat za poruszanie się samochodem w centrum miasta (takie rozwiązanie przyjął w realu np. Göteborg). Cała idea polega na tym, że wydzielona zostaje w mieście strefa najintensywniejszego ruchu. Na drogach prowadzących do tej strefy ustawione są specjalne radary. Gdy samochód wjeżdża na teren takiej strefy, radar fotografuje jego numery rejestracyjne i zapisuje je w bazie. Za każdy wjazd do strefy płaci się określoną kwotę. Rachunki są przesyłane kierowcom raz na kilka miesięcy. Naturalnie, z opłat zwolnione są pojazdy komunikacji miejskiej. Za darmo mogłyby również jeździć pojazdy przekraczające granice strefy w czasie, kiedy nie ma dużego ruchu, np. codziennie w godzinach późnowieczornych i nocnych, a także przez całą sobotę i do południa w niedzielę.

Rozwiązanie ograniczające wolności obywatelskie. Bez sensu. Ja bez samochodu czuję się jak bez ręki.
(31.10.2017, 15:44:00)Kamil Maciejewski napisał(a): [ -> ]Gdybym otrzymał zgodę Lwa, to z chęcią zająłbym się budową zachodniej obwodnicy od razu. Z tym, że najpierw trzeba by założyć firmę. Przy okazji stworzyłoby to także miejsca pracy na obrzeżach - nie tylko przy budowie, ale i stacje benzynowe, no i może odkrytoby przy okazji jakieś złoża.
Założenie firmy to nie problem, Lew też powinien się zgodzić. W razie czego gotowy jestem pomóc w realizacji tej inwestycji.

(31.10.2017, 15:54:16)Paolo Carlo de Medici y Zep napisał(a): [ -> ]Rozwiązanie ograniczające wolności obywatelskie. Bez sensu. Ja bez samochodu czuję się jak bez ręki.
Nikt nikomu nie zabiera samochodu. Płatne drogi to nie jest nowy wynalazek, przecież za przejazd autostradą też często trzeba zapłacić. Wszystko jest w porządku, dopóki nie ma złodziejskich stawek.
Może ktoś złożyłby projekt o płatnych drogach w Sejmie Rzeszy?
Jeśli już, to raczej Lew Wolnogradu powinien wydać postanowienie na ten temat. Proszę jednak nie zapominać, że taka decyzja może wywołać protesty mieszkańców.
To będzie dodatkowe wydarzenie i powód do aktywności.
Muszę całość przemyśleć. Nie wiem na razie jaki mamy budżet - to też w nawiązaniu do obwodnicy. W każdym razie cieszę się, że aktywność Biaelnii skupia się na Wolnogradzie. Wreszcie! - można rzec.
To może wprowadźmy tą opłatę i z niej sfinansujmy obwodnicę?
To też jest jakiś pomysł, ale na spokojnie. Na razie i tak czekam na pierwsze posiedzenie Rady Miasta.
Stron: 1 2 3 4