Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Projekt ustawy o zmianie ustawy o Biuletynie Ustaw
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cytat:
[Obrazek: ?url=spolecznosc.bialenia.org.pl%2Fgalle..._33_49.png]

USTAWA O ZMIANIE USTAWY O BIULETYNIE USTAW
z dnia XX listopada 2017 r.

Artykuł 1.

Niniejsza ustawa ma na celu modyfikację ustawy o Biuletynie Ustaw z dnia 26 lutego 2016 r.

Artykuł 2.

Uchyla się ust. 2 art. 3, ust. 3 art. 9 oraz ust. 2 art. 10 wzmiankowanej ustawy.

Artykuł 3.

Ustawa wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.

(-)

Izbo o Odpowiednim Wzroście,

Ostatnie dyskusje nad tą ustawą skłoniły mnie do pewnych przemyśleń. Po lekturze całości, wraz z niedawną poprawką Sewerysia, zauważyłem pewne powszechnie niestosowane przepisy, momentami (przy starych aktach prawnych) wręcz niewykonalne, a co najmniej nieco niepraktyczne, jak również brak uchylenia pewnego fragmentu, który po ostatniej zmianie utracił całkowicie sens bytu. Stąd też przyszykowałem powyższą szybką "poprawkę ratunkową".

Czas debaty wyznaczam na trzy doby, jako że uszczuplanie zasad techniki prawodawczej jest dość drażliwym tematem. Udzielam z góry głosu każdemu chętnemu.
ust. 2 art. 3 to niedopatrzenie przy ostatniej zmianie.
ust. 3 art. 9 jest właśnie dlatego, żeby nie było ustaw pełnych [skreślono], [skreślono], [skreślono]... A też, żeby w nieskończoność nie zmieniać jednej ustawy.

Zaś odnośnie ust. 2 art. 10 - to głównie lenistwo poprzednich Marszałków. Imho zwiększa to czytelność Biuletynu, bo jak ktoś czegoś potrzebuje, to musi szukać.

Przy okazji jak zmieniamy ustawę o BU, to proponuję zmienić konstrukcję tytułów ustaw, na wzór realowego Dz. U., czyli ustawa z dnia 10 listopada 2017 r. o zmianie ustawy o Biuletynie ustaw z dnia 26 lutego 2016 r. wraz z późniejszą zmianą.
Jeśli chodzi o zmienianie w kółko jednej ustawy, jak dla mnie to jest po prostu kwestia wygody - w myśl obecnych zasad dopisywania poprawek, w ten sposób można po prostu o wiele łatwiej śledzić zachodzące modyfikacje. Jeżeli ktoś nie ma zamiaru całkowicie zmienić filozofii danego aktu prawnego, to chyba lepiej zostawić go w oryginalnej postaci, jedynie z nanoszonymi korektami. Jeśli zaś zdarzyłoby się sto milionów skreśleń na trzysta milionów ustępów, to możemy sobie napisać nową dla przejrzystości, czemu nie? Nie widzę jednak sensu w wymuszaniu tego za każdym razem.

To lenistwo sięga głębiej. Pewnych zmian po prostu nie ma odnotowanych w Biuletynie, ani nawet ujętych w formie jednolitej podczas debat nad zmianami. Podlinkowanie wszystkiego wymagałoby przeorania wszystkich kadencji od nowa i spisania całości ustaw o zmianie ustaw. Szczerze, nie aż tak wiele do załatwienia, zważywszy na małą ilość aż tak starych aktów, ale wstawienie wszędzie linków, ło Boziu. Taką robotą wolę nie obarczać Marszałków, bo i tak za mało jest chętnych do tej fuchy - to jest zadanie dla mnie na wolną chwilę, do hobbystycznej realizacji w Instytucie Zbierania Starych Dokumentów. I dlatego też preferuję brak konieczności pisania wszystkiego od nowa - pobieżny rzut oka na to, co ulega zmianie (może za wyjątkiem najobszerniejszych potworków) jest możliwy bez szczegółów, a jeżeli ktoś je chce, to znajdzie. Albo może to moje stare nawyki do kompletnie utylitarnego traktowania ustaw o zmianie ustaw.

Nie widzę większego sensu w małpowaniu reala w tej ostatniej kwestii - i tak praktycznie każda ustawa jest modyfikowana, jaki ma sens klepanie obowiązkowo tych czterech słów więcej? Ponadto, standardu nazywania ustaw, coś tak czuję, i tak się nie narzuci - popatrz, jakie bywają problemy z ujednoliceniem podpisów czy wymuszaniem opisu w pierwszym artykule danego aktu prawnego.
Zapadła cisza. Jutro koło południa przejdziemy do głosowania.
Otwieram głosowanie.

ZA.
Za
ZA
WSTRZYMUJĘ SIĘ
Przegłosowane. Będzie to najpewniej już ostatni świstek do podpisu przez Ametysta, za tej kadencji przynajmniej.

A zatem, @"Ametyst Faradobus", konduktorze nasz łaskawy?
W międzyczasie proponuję poprawę art. 3 ust. 1 wzmiankowanej ustawy, bowiem ustęp wygląda następująco:

Cytat:1. Akty normatywne, zawierające przepisy powszechnie obowiązujące, ogłaszane w Biuletynie Ustaw wchodzą w życie z chwilą ogłoszenia, chyba że dany akt prawny określi termin dłuższy., chyba że dany akt prawny określi termin dłuższy.
Wtrącę się - jak dla mnie to jest oczywista omyłka pisarska, @"Maciej Kamiński"?

e: A, zapomniałem, że nie jestem Posłem. Przy okazji proszę o zgodę na zabranie głosu i nieusuwanie wypowiedzi.
To jest chyba błąd Macieja wprowadzania poprzedniej zmiany.
W istocie, pomyłka redakcyjna. Takie chochliki to sobie można, na szczęście, poprawiać bez niczyjej zgody.
Mógłbym raz w życiu skorzystać z prawa weta, ale tego nie zrobię.

(-) Ametyst