Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Proponowany skład Gabinetu de Mediciego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
[Obrazek: yfnd2Aw.jpg]

Kochani,

Mam zaszczyt zaprezentować Wam skład mojego Gabinetu w razie ewentualnej wygranej!

Prezydent RB, sprawy zagraniczne - Taddeo de Medici
Wiceprezydent RB, gospodarka - @"Antoni Kacper Burbon-Conti"
Minister Spraw Wewnętrznych - @"Maciej Kamiński"
Minister ds. Regionów, Gubernator Wysp Przyjaźni - @"Eddard Noqtern"
Minister Kultury i Fabularyzacji - @"Ametyst Faradobus"
Wiceminister Kultury i Fabularyzacji - @'Frederick Hufflepuff'
Minister Promocji i Mediów Społecznościowych - @"Kamil Maciejewski"

Zgodnie z moją zapowiedzią, każdy z nas prowadził będzie swoją Kancelarię/Ministerstwo. Chętni obywatele będą mogli dołączyć do nich i pomagać członkowi Gabinetu swoją radą - bez żadnych zobowiązań, w ramach pracy społecznej.
Tylko jednego ministra z tego składu widzę w swoim rządzie.
(11.11.2017, 17:41:13)Thomas von Lisendorff napisał(a): [ -> ]Tylko jednego ministra z tego składu widzę w swoim rządzie.

Zdradzisz swój potencjalny skład? Wink
Moi przyszli ministrowie, dostali już zaproszenia do rządu. Większość już przyjęła. Po wyborach wszystko się okaże Tadziu.
Lakonicznie powiedziane.
O zjawił się przywódca. W końcu.
W dniu dzisiejszym do proponowanego składu Gabinetu w razie mojej elekcji dołączył @"Frederick Hufflepuff", któremu chciałbym powierzyć funkcję Wiceministra Kultury i Fabularyzacji. Smile

Bardzo cieszy mnie tak duża lista potencjalnych Ministrów. W dużym rządzie pracuje się znacznie lepiej. Obszerny Gabinet = dużo pomysłów, dużo rąk do pracy, wiele możliwości.
Czy będzie prowadzona jakaś gazeta rządowa?
(12.11.2017, 19:42:58)Hewret von Thorn napisał(a): [ -> ]Czy będzie prowadzona jakaś gazeta rządowa?

Nie myślałem o tym, ale to całkiem dobry pomysł. W razie wygranej na pewno zarzucę go na pierwszych obradach rządu. ^^
Ten rząd to kontynuacja polityki aktualnego Konduktora, dobra zaleta.
(12.11.2017, 20:00:42)Akrypa Rabotowicz von Primisz napisał(a): [ -> ]Ten rząd to kontynuacja polityki aktualnego Konduktora, dobra zaleta.

Prezydentowi Faradobusowi nie mam nic do zarzucenia, dlatego na pewno na jego polityce chciałbym się wzorował. W szczególności chciałbym organizować święta państwowe w podobny sposób pod względem opisów (stąd też propozycja, aby Ametyst został Ministrem w tej dziedzinie) i prowadzić systematyczny dziennik komunikatów prezydenckich, jak to w zwyczaju miał Ametyst. Aczkolwiek politykę swojego ewentualnego Gabinetu chciałbym prowadzić też we własnych kierunkach - jak choćby gospodarka, na której tak nam z Antonim zależy.
(12.11.2017, 20:13:56)Taddeo Lorenzo de Medici y Zep napisał(a): [ -> ]
(12.11.2017, 20:00:42)Akrypa Rabotowicz von Primisz napisał(a): [ -> ]Ten rząd to kontynuacja polityki aktualnego Konduktora, dobra zaleta.

Prezydentowi Faradobusowi nie mam nic do zarzucenia, dlatego na pewno na jego polityce chciałbym się wzorował.

Naprawdę nic? Rozumiem, że kampania itd. ale warto czasem wyciągać błędy z kadencji poprzedników. Chyba nikt nie jest idealny... Tadeo, nie masz żadnych wniosków?
Szczerze? Niewiele mógłbym zarzucić, naprawdę. Ametyst powoływał urzędników zawsze po konsultacjach społecznych, nie było żadnych kontrowersyjnych decyzji, nieuzasadnionego wetowania... Jedyne co rzeczywiście można zarzucić, to że z czasem miał coraz mniej czasu. Ale nie wiem, czy realiozę rzeczywiście można komuś wypominać jako coś całkowicie karygodne, bo nie zaniedbywał przez nią swoich obowiązków, a zdarza się to każdemu. Do tego dochodzą rozpoczęte i niezakończone projekty, jak choćby obiecana już podczas pierwszej kadencji nowelizacja Konstytucji. Ale to też wynika z braku czasu i życia realnego. Tak myślę. No, ja wolałbym projekty doprowadzać do końca. Nie rzucać się z motyką na słońce. Zajmować się mniejszą ilością rzeczy jednocześnie, ale je dokańczać zamiast łapać się wszystkiego i zostawiać w połowie. Po kolei brać kolejne inicjatywy. To będzie z większą korzyścią, niż branie kilku rzeczy naraz, a potem zostawianie tego. Taka moja drobna refleksja. Choć też nie ma co przesadzać, Ametyst nie porzucał projektów notorycznie. Zrobił tak z tą Konstą.
A ja powiem, że nie jestem zbyt zadowolony z Rządów Prezydenta Ametysta. No cóż, według mnie był zbyt mało aktywny w wielu dziedzinach i przez to mocno przyczynił się do długotrwałego kryzysu aktywnościowego. Co prawda, tragedii nie było, ale działania Prezydenta i Rządu były za małe. A właśnie, konsultacje społeczne, wolna ręka - to wszystko jest dobrze, ale nie za dużo, czasem według mnie rządzący musi podjąć bardziej zdecydowane kroki samodzielnie, nie czekając na zgodę lub nie innych. Taka rola.
(12.11.2017, 22:46:03)Eddard Noqtern napisał(a): [ -> ]A właśnie, konsultacje społeczne, wolna ręka - to wszystko jest dobrze, ale nie za dużo, czasem według mnie rządzący musi podjąć bardziej zdecydowane kroki samodzielnie, nie czekając na zgodę lub nie innych. Taka rola.

A to zdecydowanie. Konsultowanie absolutnie wszystkiego przedłuża i utrudnia decydowanie. Ale w pewnych kwestiach zdecydowanie warto.
Warto, warto, ale też nie po to obywatele wybierają Konduktora w wyborach, aby ten potem prowadził ciągle konsultacje, czy festyny stanowisk. Ja preferuję trochę inny model rządów. Oczywiście na ważne tematy warto i powinno się dyskutować. Ale nie przesadzajmy...
Przesada w każdą stronę jest zła. Od tego Prezydent ma Wiceprezydenta i Gabinet, żeby ustalać pewne kwestie. Ale najważniejsze sprawy, rzutujące na przyszłość, powinny być moim zdaniem konsultowane z obywatelami.

To samo dotyczy stanowisk. Nie nazwałbym tego festynem. Warto ogłosić wakat publicznie, żeby chętni sami się zgłosili. Tak myślę.
A nie lepiej samemu znaleźć osobę, z którą dobrze będzie Ci się współpracować i zapytać ją o chęć pełnienia stanowiska? Często ludzie boją się zgłosić, albo po prostu nie są pewni czy się nadają.
Jeśli chodzi o najbliższych współpracowników - oczywiście, że najlepiej znaleźć samemu. Dlatego do osób, które widziałbym w swoim Gabinecie, pisałem osobiście - za wyjątkiem jednej osoby, która wyraziła chęć pomocy. Ale są też stanowiska, z jakimi Prezydent nie ma bezpośredniej styczności - jak choćby Prezes Policji Krajowej czy Rektor Uniwersytetu. W takich przypadkach warto wrzucić gdzieś na forum publiczne informację o wakacie i wybrać najodpowiedniejszą osobę spośród chętnych. A jeśli nie zgłosi się nikt, albo zgłoszą się osoby nieodpowiedzialne, to wtedy pisać prywatnie.
Cóż, ja też bym o sobie nie powiedział, że nie mam sobie nic do zarzucenia jako konduktorowi. Bierzcie jednak pod uwagę to, że do władzy doszedłem w czasach kryzysu i dwukrotnie byłem po prostu jedynym kandydatem, a większa gorliwość do obejmowania stanowisk objawiła się dopiero w ostatnim czasie.