Forum Republiki Bialeńskiej

Pełna wersja: Czym właściwie płacimy?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Pisząc artykuł na Micropedii (proszę go przeczytać przed dalszym czytaniem wątku):

http://micropedia.wikia.com/wiki/Bialen

... właśnie natknąłem się na to, że "bialen" właściwie nie jest formalnym środkiem płatniczym. Niby mamy obrót jakimś środkiem, nazywamy to "bialenem", bądź "swarem", ale nie jest to w tej chwili zgodne de iure.
Jedynie, gdzie to się pojawia, to w rozporządzeniu WKNF ws. denominacji bialeńskiej jednostki monetarnej w postaci:

Cytat:[...] bialen oraz swar stają się prawnymi środkami płatniczymi na terenie Republiki Bialeńskiej, Rzeszy Bialeńskiej oraz krajów włączonych do bialeńskiego systemu finansowego.
Źródło: https://spolecznosc.bialenia.org.pl/thread-8527.html

Problem w tym, że WKNF na podstawie żadnego aktu prawnego wyższego rzędu nie posiadała, ani wciąż nie posiada uprawnień do określenia (wskazywania) waluty będącej legalnym środkiem płatniczym w Republice Bialeńskiej. Dlatego też należałoby to zalegalizować w postaci ustawy i tylko wyłącznie w tej postaci, gdyż stanowi to w pewnym rodzaju fundament funkcjonowania gospodarki.

Również należałoby zauważyć, że wcześniejsze konstytucje określały, jaka waluta obowiązywała w Bialenii. Dziwnym więc byłoby ustanawianie waluty rozporządzeniem...

Cytat:Walutą Republiki Bialeńskiej jest bialen (BLN)
Źródło: https://spolecznosc.bialenia.org.pl/thre...ght=bialen
(06.01.2018, 20:54:09)Hewret von Thorn napisał(a): [ -> ]Pisząc artykuł na Micropedii (proszę go przeczytać przed dalszym czytaniem wątku):

Obecna forma opisu bialena na Micropedii jest nieodpowiednia, Hewrecie. Wybacz, ale wynika z tego, że Bialenia jest krajem niepoważnym i wprowadza jeszcze bardziej niepoważną walutę. Żadne państwo nie pozwoliłoby sobie na takie słowa i to na stronie, która ma być źródłem wiedzy o naszym kraju. Proszę, zmień opis na bardziej poważny albo lepiej na chwilę obecną za to się nie bierz wcale, dlaczego, wyjaśnię niżej.

(06.01.2018, 20:54:09)Hewret von Thorn napisał(a): [ -> ]... właśnie natknąłem się na to, że "bialen" właściwie nie jest formalnym środkiem płatniczym. Niby mamy obrót jakimś środkiem, nazywamy to "bialenem", bądź "swarem", ale nie jest to w tej chwili zgodne de iure.  
Jedynie, gdzie to się pojawia, to w rozporządzeniu WKNF ws. denominacji bialeńskiej jednostki monetarnej w postaci:

Cytat:[...] bialen oraz swar stają się prawnymi środkami płatniczymi na terenie Republiki Bialeńskiej, Rzeszy Bialeńskiej oraz krajów włączonych do bialeńskiego systemu finansowego.
Źródło: https://spolecznosc.bialenia.org.pl/thread-8527.html

Na szczęście wszyscy wiemy, że naszym formalnym środkiem płatniczym jestem bialen i swar, de facto skoro pojawia się w rozporządzeniu, posiada moc prawną i jest formalnym środkiem płatniczym. Ponieważ, o ile dobrze pamiętam, byłeś nieobecny na początku mojej reformy, możesz nie wiedzieć, że podstawowym założeniem przy tworzeniu Kodeksu Gospodarczego (na Micropedii również wypadałoby napisać to z dużych liter, chociażby z szacunku) był minimalizm, szybka "reanimacja" ówczesnej gospodarki - widma i rozpoczęcie właściwych prac nad stworzeniem realnej gospodarki. Jestem świadom (szczególnie kiedy już muszę pracować z KG), że Kodeks zawiera wiele luk, a bardzo dużo przepisów powinno się znaleźć w nim, a nie rozporządzeniach Komisji. Wówczas jednak zdecydowana większość się zgodziła, że jeżeli nie uchwalimy jakiejś spójnej wersji ustawy o gospodarce, to w żaden sposób nie będziemy w stanie jej rozruszać. Tak więc dzisiaj chociażby wiele ważnych kwestii jest definiowanych w rozporządzeniach a nie ustawie czy tym bardziej konstytucji. Podczas tworzenia Kodeksu wielokrotnie zapewniałem, że po wstępnym utworzeniu gospodarki (kiedy ona rzeczywiście jakkolwiek zacznie działać) ponownie podejmę się napisaniu Kodeksu Gospodarczego - wersji lepszej, zawierającej więcej szczegółów, które obecnie są zawarte w rozporządzeniach.

(06.01.2018, 20:54:09)Hewret von Thorn napisał(a): [ -> ]Problem w tym, że WKNF na podstawie żadnego aktu prawnego wyższego rzędu nie posiadała, ani wciąż nie posiada uprawnień do określenia (wskazywania) waluty będącej legalnym środkiem płatniczym w Republice Bialeńskiej. Dlatego też należałoby to zalegalizować w postaci ustawy i tylko wyłącznie w tej postaci, gdyż stanowi to w pewnym rodzaju fundament funkcjonowania gospodarki. 

Również należałoby zauważyć, że wcześniejsze konstytucje określały, jaka waluta obowiązywała w Bialenii. Dziwnym więc byłoby ustanawianie waluty rozporządzeniem...

Cytat:Walutą Republiki Bialeńskiej jest bialen (BLN)
Źródło: https://spolecznosc.bialenia.org.pl/thre...ght=bialen

Na ten fragment Twojego postu właściwie odpowiada moja powyższa odpowiedź, więc dodam tylko, że gdybyśmy chcieli stworzyć gospodarkę najpierw w pełnej poprawności prawnej i dopiero później dopasowywać prawo do realiów, prawdopodobnie by nam się to nie udało. Praktyka uczy i pokazuje błędy. Tak jest również w tym przypadku, choć rozumiem Twój apel (a nawet apele). Liczę, że dasz mi więcej czasu na działanie i dopiero wtedy ocenisz. Co Ty na to? (I choć powiem to okrutnie, zawsze można mnie odwołać w referendum i przekazać moje obowiązki komuś innemu. Tongue)
Primo,
stan faktyczny nie ma ośmieszać Bialenii i wcale to nie świadczy o (nie)poważności państwa. W takiej sytuacji jest to jak najbardziej i musi to być zgodnie z zasadami tworzenia opisów "wikipedystycznych", czyli to co wpływa na jakość "encyklopedyczności". Jeśli byłby inny stan tej rzeczy, to wciąż bym to opisał w stanie faktycznym, tak jak byłoby inaczej. Właśnie z założenia wpisy na (Wiki)Micropedii mają odzwierciedlać ten stan rzeczywisty i opisywać każdą rzecz z najmniejszymi niedoskonałościami. Równie dobrze mógłby to sporządzić ktoś z zewnątrz, a takie rzeczy jak normy wynikające z przepisów Biuletynu Ustaw są po prostu na wyciągnięcie ręki każdego.

Secundo,
nie możesz pisać, że "bialen" i "swar" są obecnie formalnymi środkami, bo nimi nie są. Co najwyżej są środkami wynikającymi z zastosowanej praktyki, natomiast formalnie posługujemy się po prostu "środkami", ewentualnie po prostu pieniędzmi, które przywykliśmy nazywać "bialenem". I choć "bialen" pojawia się w KG, to nigdzie nie jest określone, czym ten "bialen" jest. Można to wywnioskować z przepisów i z norm, jednakże to będzie wymagać interpretacji organu do tego uprawnionego, tj. Sądu Ludowego. Natomiast art. 2, ust. 3 rozporządzenia WKNF ws. denominacji bialeńskiej jednostki monetarnej wykracza poza zakres delegacji uprawnień przydzielonych przez ustawę dla Komisji i tego nie przeskoczysz. Oprócz tego w przypadku WKNF rozporządzenia nie są aktami prawnymi normotwórczymi, a posiadają wyłącznie funkcję wykonawczą ustawy. Czyli tak jak wspomniałem, do wykonania danej czynności potrzebne jest jasno wynikające upoważnienie z przepisów aktów rangi wyższej.

Tertio,
jeśli chodzi o pisanie "Kodeksu Gospodarczego" wielkimi literami, to taki mamy zwyczaj w Republice Bialeńskiej. I oczywiście ten zwyczaj tutaj stosuję, jednak poza Bialenią trzymam się bardziej zasad pisowni języka polskiego, jaki przywykł się używać wobec (realnych) aktów prawnych. Zauważ proszę, że gdziekolwiek, gdzie nie sięgniesz ręką po jakąkolwiek literaturę naukową związaną z prawem, w większości przypadków pojęcia takie jak "ustawa", "konstytucja", "kodeks", "kodeks postępowania administracyjnego", etc. zapisuje się małymi literami. Również ich skróty - odpowiednio "k.k, k.p.p k.p.a, etc.".
I tymi właśnie zasadami posługuję się na stronach zewnętrznych, czyli taką stroną jest właśnie Micropedia, którą potencjalnie mogą czytać osoby niezwiązane z mikronacjami.

Quarto,
rozumiem tok postępowania i wiarę, że najpierw praktyka, a potem prawo. Problem, który wskazany rozchodzi się tak naprawdę o określenie, co jest (raczej, jak to nazwiemy) w Naszym systemie środkiem płatniczym. A jak wskazałem na konstytucję z 2014 roku, to wystarczy do tego jednozdaniowy przepis, aby uregulować kwestię nazwy Naszej, bialeńskiej waluty. Drobny szczegół, a potrafi namieszać. Tongue
Co do Micropedii - jeżeli uważasz, że właśnie tak to być powinno, niech tak będzie, choć w mojej bardzo skromnej opinii po prostu nie wypada komuś z Bialenii pisać o czymś takim, ale to oczywiście kwestia estetyki - każdy posiada inne normy.

Natomiast jeżeli rozchodzi się o część drugą i czwartą - od początku swojej działalności w Bialenii otwarcie mówię, że nie jestem doktorem prawa a nawet humanistą, zaś zabrałem się za tworzenie bialeńskiej gospodarki jako człowiek o ścisłym umyśle, wpierw nie zdając sobie sprawy z ogromu przepisów do utworzenia przeze mnie, bo de facto nikt poza mną tym się nie zajmuje. Stąd wielokrotnie będą pojawiały się błędy prawne z mojej strony, które niektórzy z Was z racji wieloletniego doświadczenia są w stanie wyłapać. To nie zmienia jednak faktu, że czepiasz się szczegółu, który w rzeczywistości nie odgrywa żadnej roli, a z czasem będzie można to skorygować (chociażby przy wprowadzaniu realnie znaczących zmian). Podobnie jest w przypadku definicji przedsiębiorstwa i wielu innych, które potrafię już sam zauważyć, czytając KG, a czego nie "wyłapałem" podczas pisania kodeksu. Jeżeli oczywiście uważasz, że jest to na tyle znaczący błąd i trzeba go natychmiast zniwelować, to poprę taką poprawkę, sam jednak idę pisać dalej swoje rozporządzenia, żebyście mieli co poprawiać. Tongue
Nie jest to mocno znaczące bo to kwestia mocno umowna. Może spokojnie poczekać.

[pdf]https://spolecznosc.bialenia.org.pl/attachment.php?aid=6824[/pdf]

Artykuł na Micropedii poprawiony. Smile
To nie można po prostu wyjść z propozycją ustawy i tam nad nią dyskutować? Tongue
Można, ale nie ma żadnej propozycji - jest tylko obowiązująca. Propozycję mogę złożyć za jakiś czas.
(07.01.2018, 14:54:12)Sheldon Anszlus Lovelace napisał(a): [ -> ]To nie można po prostu wyjść z propozycją ustawy i tam nad nią dyskutować? Tongue

Wolałem zwrócić uwagę "Ojcom Gospodarki", niż wtrącać im się w działanie prawne. Tongue