Forum Republiki Bialeńskiej
Debata nad gospodarką - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://bialenia.sarmacja.org/spolecznosc)
+-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://bialenia.sarmacja.org/spolecznosc/forum-4.html)
+--- Dział: Instytut Nowej Ekonomii Mikronacyjnej (https://bialenia.sarmacja.org/spolecznosc/forum-23.html)
+--- Wątek: Debata nad gospodarką (/thread-76.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6


Debata nad gospodarką - Jan Kaniewski - 14.12.2013

Szanowni Obywatele!

Chciałbym tutaj rozpocząć debatę nad czym oprzeć naszą gospodarkę. No bo niby wiemy wszystko to znaczy, że gospodarka ma funkcjonować na założeniach Bialeńskiej Szkoły Ekonomii. Jednak potrzeba jeszcze konsultacji społecznych co do surowców jakie mamy stosować, czy w ogóle to stosować w odniesieniu do naszych warunków. Moje osobiste zdanie jest takie, że surowców np. jak ropa powinno nie być ponieważ te odniesienie w naszych warunkach jest po prostu nieproduktywne. Bo u nas na przykład ropy może nigdy nie zabraknąć. I wtedy bynajmniej moim zdaniem to zabawa w przywoływaną Nibylandię gdzie wszystko jest i powstaje z kapelusza. To jest nieproduktywne, bo jeśli czegoś nie mamy to sobie wymyślimy. O wiele jak sądzę "fajniejszym" pomysłem jest oparcie się na realiźmie mikronacyjnym. Polega on na nie wymyślaniu tego typu fikcyjnych "bogactw". Prowadźmy wymianę, bądźmy usługodawcami, bo to możemy czynić, ale uwzględniajmy swoje warunki. Mogę zagwarantować to sprawdzone.


Re: Debata nad gospodarką - AndrzejSwarzewski - 14.12.2013

Nie jestem specjalistą od gospodarki, aczkolwiek ja przychylałbym się do wydobywania ropy. Rząd musi skądś brać pieniądze. Oczywiste jest, że podatki nie wystarczą, bo przecież nie możemy co miesiąc wszystkiego wszystkim zabierać, żeby przysłowiowego "pierwszego" to oddać. W stałym planie gospodarczym trzeba będzie ustalić jakie zyski państwo uzyskuje miesięcznie, i w oparciu o to budować naszą gospodarkę. Z tych środków brać na pensje, konkursy, wspieranie inicjatyw.
Oczywiście nie mogą to być kwoty olbrzymie, np. takie jak w Sarmacji, że rząd choćby stanął na głowie to tego nie wyda (a nawet jak jacyś analfabeci gospodarczy wydadzą: to się dodrukuje). Muszą to być kwoty rozsądne, które rząd musiałby odpowiednio dysponować, żeby państwo nie zbankrutowało, tzn. nie musiało znacznie podwyższać podatków, co hamuje gospodarkę.


Re: Debata nad gospodarką - Jan Kaniewski - 14.12.2013

Według mnie otrzymywanie środków wymiany z wydobycia ropy to wyciąganie "królika z kapelusza" czyli zasilanie państwa właściwie nie wiadomo z czego. Andrzeju sądzę, że jeśli oprzemy się na tym co napisałem w zupełności wystarczy. Można oczywiście stworzyć inne lub dodatkowe formuły opodatkowania. Nie ma potrzeby tworzenia Nibylandii, bynajmniej tego projektu bym się nie podjął.


Re: Debata nad gospodarką - Maciej Kamiński - 14.12.2013

Cytat:Nie jestem specjalistą od gospodarki, aczkolwiek ja przychylałbym się do wydobywania ropy. Rząd musi skądś brać pieniądze. Oczywiste jest, że podatki nie wystarczą,
Tyle, że państwo swoje dochody czerpie od obywateli. Jeśli już ktoś by się tą ropą miał zajmować - to prywatnie.

Cytat:bo przecież nie możemy co miesiąc wszystkiego wszystkim zabierać, żeby przysłowiowego "pierwszego" to oddać.
Można by zbierać więcej podczas rozliczeń za ubiegłe lata.

Cytat:W stałym planie gospodarczym trzeba będzie ustalić jakie zyski państwo uzyskuje miesięcznie
Do tego to trzeba w parlamencie ustalić stawki podatków. :wink: :wink::wink:

Cytat:Oczywiście nie mogą to być kwoty olbrzymie, np. takie jak w Sarmacji, że rząd choćby stanął na głowie to tego nie wyda
Skoro nie ma pieniądza, to zamrożone niekoniecznie musi być złe.


Re: Debata nad gospodarką - AndrzejSwarzewski - 14.12.2013

Cytat:Tyle, że państwo swoje dochody czerpie od obywateli. Jeśli już ktoś by się tą ropą miał zajmować - to prywatnie.
A na jakiej podstawie prywatny przedsiębiorca miałby mieć prawo do ropy, czyli złoża naturalnego, które jest własnością całego Narodu?
Cytat:Można by zbierać więcej podczas rozliczeń za ubiegłe lata.
Albo po prostu ustalić, że państwo już od startu ma jakąś kwotę pieniędzy, czego Minister Kaniewski nie chce.
Cytat:Do tego to trzeba w parlamencie ustalić stawki podatków.
Oczywiście. Liczę, że MSWiG lub jego wiceminister zgłoszą ustawę na ten temat.


Re: Debata nad gospodarką - Maciej Kamiński - 14.12.2013

Cytat:A na jakiej podstawie prywatny przedsiębiorca miałby mieć prawo do ropy, czyli złoża naturalnego, które jest własnością całego Narodu?
Proszę nie stosować nadinterpretacji. Gdzie pisałem o czymś takim? Pisałem tylko o tym, żeby wydobywał je - nie wspominałem ani słowem o przekazywaniu praw własności.

Cytat:Albo po prostu ustalić, że państwo już od startu ma jakąś kwotę pieniędzy, czego Minister Kaniewski nie chce.
Trochę mnie to dziwi - w końcu nie wyskakujemy z próżni, startujemy z jakąś kwotą - na plusie lub na minusie.


Re: Debata nad gospodarką - AndrzejSwarzewski - 14.12.2013

Cytat:Trochę mnie to dziwi - w końcu nie wyskakujemy z próżni, startujemy z jakąś kwotą - na plusie lub na minusie.
Dżamahirija nie zbankrutowała w żaden sposób, dlatego też nie widzę powodów, żebyśmy mieli startować na minusie, albo na zerze.
Cytat:Proszę nie stosować nadinterpretacji. Gdzie pisałem o czymś takim? Pisałem tylko o tym, żeby wydobywał je - nie wspominałem ani słowem o przekazywaniu praw własności.
Ale w jaki sposób będzie je wydobywał, gołymi rękami? Bo żadnych sprzętów nie da rady stworzyć z prostego powodu, nie będzie prawa do tego, żeby się wzbogacił. Słyszał Pan o planach stworzenia limitu bogactwa?


Re: Debata nad gospodarką - Jan Kaniewski - 14.12.2013

Panowie ja mam tylko jedno od początku, gruntowne pytanie: Czy nie będzie tak, że ropy będzie w nieskończoność albo na tyle dużo, że środki wymiany będą brały się z "kapelusza"? Niczym przysłowiowy królik. I tego się obawiam. I teraz przy świadkach piszę, że kładę na szale swój autorytet. W tej sprawie jestem gotów zginąć śmiercią męczeńską - tak jestem do tej sprawy przekonany.


Re: Debata nad gospodarką - AndrzejSwarzewski - 14.12.2013

Nie szalejmy. Wszyscy są tu do wszystkich pozytywnie nastawieni, żadnych śmierci męczeńskich nie będzie. Wink
Nawet jeśli byłoby to wyciąganie z kapelusza, to jeśli ustalilibyśmy jakiś miesięczny limit wydobycia, maksymalną ilość zysków państwa w miesiącu, to nie miałoby to żadnych negatywnych skutków.


Re: Debata nad gospodarką - Jan Kaniewski - 14.12.2013

Na razie wszyscy są do siebie nastawieni pozytywnie, bo nikt nikomu nie wchodził w paradę. Każdy otrzymał swoje zadanie i je realizował. Nie rozumiem jednej rzeczy panie prezydencie: Na początku drogi mówiłeś, że zgadzasz się z tym teraz zaś widzę przeszkody. Ja mam swoje zasady za które świadczę głową.


Re: Debata nad gospodarką - Baltazar Dostojewski - 14.12.2013

Cytat:Na razie wszyscy są do siebie nastawieni pozytywnie, bo nikt nikomu nie wchodził w paradę. Każdy otrzymał swoje zadanie i je realizował. Nie rozumiem jednej rzeczy panie prezydencie: Na początku drogi mówiłeś, że zgadzasz się z tym teraz zaś widzę przeszkody. Ja mam swoje zasady za które świadczę głową.

Janek o ile ja rozumiem każdy musi czasami dopowiedzieć swoje 50 groszy tak samo Andrzej jak i Lehrabia a i nawet ten kolega ou,,, którego nazwy nie pamiętam

Według mnie Andrzej ma obawy czy ten twój system nie będzie system przekrętów finansowych (czyli środka wymiany)według mojej skromnej osoby


Re: Debata nad gospodarką - AndrzejSwarzewski - 14.12.2013

Cytat:ten kolega ou,,,
OutiesPL, jeśli chcesz zwracać się nickami. Wink Albo Konstanty Jerzy Michalski. Wink

Cytat:Na razie wszyscy są do siebie nastawieni pozytywnie, bo nikt nikomu nie wchodził w paradę. Każdy otrzymał swoje zadanie i je realizował. Nie rozumiem jednej rzeczy panie prezydencie: Na początku drogi mówiłeś, że zgadzasz się z tym teraz zaś widzę przeszkody. Ja mam swoje zasady za które świadczę głową.
Spokojnie, nie mam zamiaru wchodzić Panu Ministrowi w paradę. Gdybym miał coś przeciwko, to nie mianowałbym na stanowisko de facto "superministra". Jednakże co jeśli te środki, które uzyskalibyśmy z wydobycia ropy nie starczałyby nawet na pensje, a jedynie byłyby pewnym wsparciem, żeby podatki nie musiały być kosmiczne?


Re: Debata nad gospodarką - Baltazar Dostojewski - 14.12.2013

jeśli chodzi o Pensje dla MIN MON to może to być tylko na to opłacanie czynszu mieszkalnego a resztę typu jedzenie to mogę sobie samolotami przewozić z NUPIA

(Dla was tez jeśli złożycie zamówienie do mnie które nie będzie was kosztować dodatkowych środków wymiany)


Re: Debata nad gospodarką - AndrzejSwarzewski - 15.12.2013

Cytat:jeśli chodzi o Pensje dla MIN MON to może to być tylko na to opłacanie czynszu mieszkalnego a resztę typu jedzenie to mogę sobie samolotami przewozić z NUPIA

(Dla was tez jeśli złożycie zamówienie do mnie które nie będzie was kosztować dodatkowych środków wymiany)
Bardzo to doceniamy, jednakże nie możemy cały czas być w stanie tymczasowym i pasożytować. Wink
Minister Kaniewski jest specjalistą, dlatego z pewnością nam wszystko logicznie wyjaśni.


Re: Debata nad gospodarką - Jan Kaniewski - 15.12.2013

Ja jestem orędownikiem podatku pogłównego lub innych podatków jako głównego źródła dochodów konta państwa. Ten pomysł z ropą uważam za całkowicie oderwany od wszystkiego. Równie dobrze można by robić inflację. I po co nam to? Ja w Bialeńską Szkołę Ekonomi wierzę i nawet mam w to realna wiarę, że to system dobry. Z resztą robiłem coś podobnego w Islamskiej Federacji. Weźmy na przykład taki limit 10000 środków wymiany. Po co to Kaniewskiemu? Po co to nam? A żeby także inflacji nie było, wielkiego rozwarstwienia itp. To ma swój konkretny cel, a nie czyste znaczenie markowe. Ale na prawdę jeszcze na koniec. Ta ropa mikronacyjna to pomysł kosmiczny.


Re: Debata nad gospodarką - AndrzejSwarzewski - 15.12.2013

Dobrze, ale teraz proszę odpowiedzieć na kilka pytań.
1/ Skąd państwo będzie brało na pensje, skoro ma startować od zera i nie mieć żadnych innych zysków?
2/ Skąd państwo będzie brało na inne potrzeby, np. organizacje konkursów, wspieranie inicjatyw, skoro j.w.?
3/ Czy podatek pogłówny nie jest z zasady jedynym podatkiem?


Re: Debata nad gospodarką - Jan Kaniewski - 15.12.2013

1. Problem pensji, które przecież trzeba wypłacić jest priorytetowy. To trzeba zrobić tu i teraz. Andrzeju mówisz, że 50 środków wymiany to mało. można zrobić do 100 środków wymiany. I wtedy państwo będzie miało 500 miesięcznie. Mówisz, że 500 to minister powinien dostawać miesięcznie, ale nie widzisz czy nie chcesz widzieć, że przecież skoro będzie to mniejsza suma to znaczy, że to się wyrówna. To nie będzie odczuwalne jeśli tyle środków wymiany będzie miało państwo. Wiadomo każdy dostanie środki wymiany od stanowiska. Państwo będzie miało zyski, ale mam nadzieję, że nie z fikcyjnej całkowicie mikronacyjnej ropy naftowej.
2. Odpowiedź w punkcie 1.
3. Podatek pogłówny może, ale nie musi stać się jedynym podatkiem. Od razu każdy nie dostanie pensji. Dopiero kiedy środki wymiany zaczną na konto napływać. Do tego trzeba ułożyć najpierw Stały Plan Społeczny.


Re: Debata nad gospodarką - AndrzejSwarzewski - 15.12.2013

Cytat:Państwo będzie miało zyski, ale mam nadzieję, że nie z fikcyjnej całkowicie mikronacyjnej ropy naftowej.
Któryś raz w tej debacie słyszymy o jakichś mitycznych inny zyskach. Skąd one będą się brały?

Jeśli państwo wystartuje od zera, to nie będzie mogło w żaden sposób wypłacić pensji. Czy na to również jest jakaś rada?


Re: Debata nad gospodarką - Jan Kaniewski - 15.12.2013

Czy jednej rzeczy nie można zrozumieć, że zaraz po starcie gospodarki będzie termin podatku pogłównego? Mityczna to jest ropa naftowa w tym wydaniu. Może być też podatek od założenia i prowadzenia podmiotu gospodarczego. Podatki mogą być różnego typu i stopnia. System w którym jestem ministrem gospodarki wymaga tego co jest naturalne czyli cierpliwości. On nie jest tworzony na oderwanych założeniach. Nie wszystko można posiadać w tym samym czasie, a ja tu widzę, że chcesz "cuda na kiju".


Re: Debata nad gospodarką - AndrzejSwarzewski - 15.12.2013

Cytat:Czy jednej rzeczy nie można zrozumieć, że zaraz po starcie gospodarki będzie termin podatku pogłównego? Mityczna to jest ropa naftowa w tym wydaniu. Może być też podatek od założenia i prowadzenia podmiotu gospodarczego. Podatki mogą być różnego typu i stopnia. System w którym jestem ministrem gospodarki wymaga tego co jest naturalne czyli cierpliwości. On nie jest tworzony na oderwanych założeniach. Nie wszystko można posiadać w tym samym czasie, a ja tu widzę, że chcesz "cuda na kiju".
Nie chcę cudów na kiju, ale konkretnej odpowiedzi na pytanie, czy podatki będą wyższe od pensji? Bo jeśli mają starczyć i na pensje i na konkursy to muszą być wyższe od pensji, to wynik prostego działania matematycznego. Pytanie tylko skąd ludzie będą brać pieniądze na te podatki, skoro nie będzie konkretnych możliwości zarobków poza pracą, a więc pensjami, które będą brać się z podatków.