Licencjat Konstantego Jerzego Michalskiego
#1
[align=center:2tgvo5qw]Wpływ Josepha von dem Architekten na architekturę w Bialenii [/align:2tgvo5qw]

Najpierw należy wspomnieć o samej postaci Josepha von dem Architekten. Urodził się w Oceanowie, jako dziecko ówczesnego burmistrza - Fryderyka von dem Architekten i Joanny Alsheri, córki Andrzeja Alsheri - księcia Ajszaburgii, w 1923 roku. Został ochrzczony i uczęszczał do Szkoły Elementarnej im. Władysława XVI Dzbanowicza (króla Bialenii na początku XVI wieku). Później do elitarnej Szkoły Średniej Ramtajskich (znani społecznicy) w Nowym Ab'Dorście. Po ukończeniu liceum w roku 1940 poszedł na studia architektoniczne do Królestwa Agurii, dzięki czemu uniknął okropieństw Wielkiej Wojny Mikroświatowej. Trzeba dodać że prowadził je słynny, do tego bialeński profesor i prokursor modernizmu - niejaki Jan Chrystian Popen.

Jako człowiek o liberalno-konserwatywnych poglądach, wrócił do Bialenii w roku '45. Popierał Adama Krautza, ale gdy dowiedział się o pakcie, jako wysoki urzędnik w Ministerstwie Budownictwa i już magister, uciekł ponownie - tym razem do Scholandii - zniszczonej wojną, ale będącą pustą kartką, gdzie urbaniści i architekci mieli wolną rękę, zwłaszcza ci z obozu "Aliantów". Tak więc, gdy skończył i obronił doktorat na Uniwersytecie Króleswskim w Dreamlandzie, został rektorem nowopowstałej Katedry Architektury i Urbanistyki na Uniwersytecie Scholandzkim.

W Scholandii w roku 1952 zaczęła się kształtować nowa szkoła architektury pod wodzą właśnie von dem Architekten. Jej założenia były całkiem trudne do zrozumienia dla szarego obywatela, dlatego przedstawie je w jak najprostrzej formie. Przede wszystkim, krytyka wszelkich budynków z wielkiej płyty, lub zwykłych bloków mieszkalnych - kwadratowych i upstrzonych kolorami. Druga sprawa - nigdy nie budować budynków szarych - to dołuje i źle wpływa na obywateli, nawet gdy zauważają na początku wielki skok w jakości życia. Dalej - jeśli budujemy budowle ponad 3-4 piętrowe - używamy najnowszych materiałów i staramy się budować typowe drapacze chmur. Natomiast, gdy projektujemy nowe miasta, od zera, to staramy się odbudować jak największą starówkę i spróbować stworzyć pomost między zrekonstruowanymi budynkami, a jak określił to Joseph von dem Architekten "Nowym miastem". Jeśli mamy sytuację, w której nikt wcześniej nie budował nic na tym terenie, lub były to zwykłe wsie - stosujemy budynki z białego piaskowca - które są wręcz idealne do budowy pięknego i praktycznego śródmieścia.

Powrócił on do Bialenii w roku '56 zastając kompletne przeciwieństwo swojej szkoły architektonicznej w Wolnogradzie, gdzie królowały bloki z wielkiej płyty, do tego mające chorobę, którą nazwał "pastelozą" w książcę "Wanna nie całkiem z kolumnadą", skąd pochodzi między innymi cytat "Co to ma do cholery być?! Do towarzystwa wielkiej płyty w Wolnogradzie, brakuje tylko wanny z kolumnadą". Mimo wszystko, powrócił do rodzinnego Pomorza, gdzie trafił do Nowego Ab'Dorstu, gdzie pewien, jak sam ujął "lewak" usłuchał jego poglądów architektonicznych i stworzył istną idyllę. Tak więc, jako bardzo wpływowy Minister Architektury Pomorza i Ajszaburgii, rozpoczął kompletną przebudowę wielu miast, a zwłaszcza wsi. Funkcję tą pełnił do śmierci w roku 1995.

Mimo zmiany ustroju na demokrację, wciąż krytykował rząd za porzucenie sprawy urbanistyki i architektury np.  w Bengazi, czy w Wolnogradzie. Pozostawał na stanowisku Ministra Architektury Ajszaburgii i Pomorza, tylko dlatego iż był to przez blisko pięćdziesiąt lat bastion Unii Liberałów i Konserwatystów. Podsumowując - jego osobistość wniosła wiele do architektury Bialeńskiej, na przykład to dzięki jego planom, powstał ten nie inny Port Arthurberg, czy też mnóstwo tak zwanych "wsi nowoczesnych" (Ville de Agnou), a także zostało wybudowanych wiele budynków-symboli na przykład dom K. J. Michalskiego, właśnie w tak zwanej wsi modelowej - Ville de Agnou.
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#2
Nieładnie się wtrącać tam, gdzie nie trzeba, wiem, ale to jest za krótkie (z tytułem 552 słowa, a minimum na licencjat to 1000).
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#3
Cytat:Nieładnie się wtrącać tam, gdzie nie trzeba, wiem, ale to jest za krótkie (z tytułem 552 słowa, a minimum na licencjat to 1000).

Ojej! nie zauważyłem! Myślałem że 500. Licencjat wycofuje.

Da się temat usunąć?
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#4
Cytat:[quote author="Lehrabia"]Nieładnie się wtrącać tam, gdzie nie trzeba, wiem, ale to jest za krótkie (z tytułem 552 słowa, a minimum na licencjat to 1000).

Ojej! nie zauważyłem! Myślałem że 500. Licencjat wycofuje.

Da się temat usunąć?[/quote]
Da się, ale z zasady nie usuwamy. Jak napiszesz, to wrzuć to jeszcze raz w tym temacie.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#5
Wpływ Josepha von dem Architekten na bialeńską architekturę

Najpierw należy wspomnieć o samej postaci Josepha von dem Architekten. Urodził się w Oceanowie, jako dziecko ówczesnego burmistrza - Fryderyka von dem Architekten i Joanny Alsheri, córki Andrzeja Alsheri - księcia Ajszaburgii, w 1923 roku. Został ochrzczony i uczęszczał do Szkoły Elementarnej im. Władysława XVI Dzbanowicza (króla Bialenii na początku XVI wieku). Później do elitarnej Szkoły Średniej Ramtajskich (znani społecznicy) w Nowym Ab'Dorście. Po ukończeniu liceum w roku 1940 poszedł na studia architektoniczne do Królestwa Agurii, dzięki czemu uniknął okropieństw Wielkiej Wojny Mikroświatowej. Trzeba dodać że prowadził je słynny, do tego bialeński profesor i prokursor modernizmu - niejaki Jan Chrystian Popen.

W Agurii poznał swoją przyszłą żonę - Julię Koszycką (podobieństwo nazwiska do senatora Koszyckiego, nie oznacza że to jego rodzina). Miał z nią dwójkę dzieci - Jana i Joachima. Ten pierwszy prowadzi wciąż biuro architektoniczne, a Joachim został później członkiem partii komunistycznej, a później, za ponownych rządów komunistów był już wicepremierem i wdał się w konflikt z ojcem, ponieważ ich poglądy, między innymi gospodarcze były na dwóch różnych biegunach. Dziś Joachim jest burmistrzem Mesjano i prezesem miejscowej Partii Ludowo-Socjalistycznej, a jego brat jest do tego prezesem Pomorskiej Unii Liberałów.

Jako człowiek o liberalno-konserwatywnych poglądach, wrócił do Bialenii w roku '45. Popierał Adama Krautza, ale gdy dowiedział się o pakcie, jako wysoki urzędnik w Ministerstwie Budownictwa i już magister, uciekł ponownie - tym razem do Scholandii - zniszczonej wojną, ale będącą pustą kartką, gdzie urbaniści i architekci mieli wolną rękę, zwłaszcza ci z obozu "Aliantów". Tak więc, gdy skończył i obronił doktorat na Uniwersytecie Królewskim w Dreamlandzie, został rektorem nowopowstałej Katedry Architektury i Urbanistyki na Uniwersytecie Scholandzkim. Na tym właśnie uniwersytecie został profesorem w roku 1955.

W Scholandii w roku 1952 zaczęła się kształtować nowa szkoła architektury pod wodzą właśnie von dem Architekten. Jej założenia były całkiem trudne do zrozumienia dla szarego obywatela, dlatego przedstawie je w jak najprostrzej formie. Przede wszystkim, krytyka wszelkich budynków z wielkiej płyty, lub zwykłych bloków mieszkalnych - kwadratowych i upstrzonych kolorami. Druga sprawa - nigdy nie budować budynków szarych - to dołuje i źle wpływa na obywateli, nawet gdy zauważają na początku wielki skok w jakości życia. Dalej - jeśli budujemy budowle ponad 3-4 piętrowe - używamy najnowszych materiałów i staramy się budować typowe drapacze chmur. Natomiast, gdy projektujemy nowe miasta, od zera, to staramy się odbudować jak największą starówkę i spróbować stworzyć pomost między zrekonstruowanymi budynkami, a jak określił to Joseph von dem Architekten "Nowym miastem". Jeśli mamy sytuację, w której nikt wcześniej nie budował nic na tym terenie, lub były to zwykłe wsie - stosujemy budynki z białego piaskowca - które są wręcz idealne do budowy pięknego i praktycznego śródmieścia.

Powrócił on do Bialenii w roku '56 zastając kompletne przeciwieństwo swojej szkoły architektonicznej w Wolnogradzie, gdzie królowały bloki z wielkiej płyty, do tego mające chorobę, którą nazwał "pastelozą" w książcę "Wanna nie całkiem z kolumnadą", skąd pochodzi między innymi cytat "Co to ma do cholery być?! Do towarzystwa wielkiej płyty w Wolnogradzie, brakuje tylko wanny z kolumnadą". Mimo wszystko, powrócił do rodzinnego Pomorza, gdzie trafił do Nowego Ab'Dorstu, gdzie pewien, jak sam ujął "lewak" usłuchał jego poglądów architektonicznych i stworzył istną idyllę. Tak więc, jako bardzo wpływowy Minister Architektury Pomorza i Ajszaburgii, rozpoczął kompletną przebudowę wielu miast, a zwłaszcza wsi. Funkcję tą pełnił do śmierci w roku 1995.

W trakcie swojej kariery, bądź co bądź politycznej, wsławił się tak zwanym "Manifestem architektonicznym". Była to przemowa wygłoszona na starówce w Wolnogradzie i słuchana przez wszelkie środki łączności na żywo, przez około 10 milionów Bialeńczyków. Było to w roku '78. Wtedy, ogłosił że będzie startował na premiera Republiki Bialeńskiej, do tego jeszcze miał przebudować Wolnograd (jego idee przejął Stosz-Kermit, zakładając nielegalną już w Starobialenii organizację Grinpic) i wiele innych miast. Nie zostawił także suchej nitki na władzach zwanych przez niego "nowymi lewakami" czyli starymi komunistami którzy po raz kolejny doszli do władzy, co nie spotkało się z aprobatą Pomorza i Dżamahiriji. Krytykował ich za to, że wszędzie robią "byle szybko, byle źle, to dewiza bloku C" (tak nazywano w kuluarach komunistów) to były słowa przyjaciela Josepha von dem Architekten - Jana Meltke - również znanego architekta, pochodzącego z Numbres.

Jego wpływ na architekturę był znaczny. Zaplanował odbudowę południowej Ajszaburgii po wielkiej powodzi roku '64, za co został odznaczony wieloma orderami. Dzięki temu właśnie Apfelbaumstadt ma taki, nie inny kształt. Widząc resztę architektury miasta, większość zburzył, ale najpierw wybudował podmiejskie osiedla, dzięki czemu ci mieszkańcy którzy zostali wysiedleni nie zauważyli zmian na gorsze, a nawet ich życie się polepszyło podczas przebudowy metropolii. Podzielono miasto według kilku arterii komunikacyjnych i zastosowano na masową skalę estakady, tramwaje i metro, dzięki czemu Apfelbaumstadt szczyci się najmniejszymi korkami na Pomorzu, do tego wciąż jest przystosowywane pod nowe eco-technologie.

Jego stosunek do energii odnawialnej, ochrony środowiska czy też ograniczenia zanieczyszczeń był dosyć ciekawy. Wiedział że energia wiatrowa nie ma sensu na południu, gdzie nie ma silnych wiatrów, a do tego jest jeszcze niestabilna. Natomiast postulował budowę wielkiej sieci paneli słonecznych na pustyni Bengazijskiej, co mu się nie udało, ale udało mu się właśnie podczas przebudowy Apfelbaumstadt, dzięki nowo wynalezionym ogniwom fotowoltaicznym zamieścić na każdym dachu budynku, czy też domu właśnie kolektory solarne, dzięki czemu Apfelbaumstadt po dziś dzień jest jedynym "zielonym" miastem w Bialenii. Gdy w latach '90 myślano o budowie wielkiego pasa kolektorów solarnych dookoła Pollinu, von dem Architekten był tego wielkim propagatorem. Nie znosił natomiast energii geotermalnej, która była wtedy jeszcze w powijakach.

Mimo zmiany ustroju na demokrację, wciąż krytykował rząd za porzucenie sprawy urbanistyki i architektury np. w Bengazi, czy w Wolnogradzie. Pozostawał na stanowisku Ministra Architektury Ajszaburgii i Pomorza, tylko dlatego iż był to przez blisko pięćdziesiąt lat bastion Unii Liberałów i Konserwatystów. Podsumowując - jego osobistość wniosła wiele do architektury Bialeńskiej, na przykład to dzięki jego planom, powstał ten nie inny Port Arthurberg, czy też mnóstwo tak zwanych "wsi nowoczesnych" (Ville de Agnou), a także zostało wybudowanych wiele budynków-symboli na przykład dom K. J. Michalskiego, właśnie w tak zwanej wsi modelowej - Lumii, czy też dzisiejszego Oceanowa, gdzie znajduje się kolejny budynek-ikona - Muzeum Weibenstadtu (tak nazywa się szkoła architektoniczna von dem Architekten).
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#6
Może ktośby się zainteresował?
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#7
Poprawiłbyś wyśrodkowanie?  ;D
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#8
Praca dobra. Niewielkie błędy stylistyczne i merytoryczne. Pracę oceniam na : dobry +
Guliano margrabia Montini
Król Bialenii
Były rektor UB
Kochanek Saszy
Obrońca uciśnionych
Posiadacz 43 folwarków
Król kampanii wyborczych
Mason  "Pelikan   Orientyki" 
Ksiądz Kościoła Rotryjskiego
Pierwszy wśród sprawiedliwych
Najznamienitszy obywatel Bialenii
Przyjaciel Andrzeja Swarzewskiego
Wielokrotny  Marszałek  Parlamentu
Profesor zwyczajny doktor habilitowany
Zadeklarowany działacz LGBTQ na terenie Bialenii
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości