Po pierwsze środek wymiany
#21
Pierwsza rzecz, ponieważ, przepraszam, ale nie zrozumiałem. Czym ma być środek wymiany? Wszystko podlega spekulacji, od v-złota przez drewno do buraków.
Co do bartetu, to on działa nawet z pieniądzem, na wsi np. działa system, "ty dasz mi pięć kur, a ty mi krowę". Tylko czym ma być ten środek wymiany?
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#22
Cytat:Czym ma być środek wymiany?
Zamiennikiem pieniądza, z tego co rozumiem. Wstępną nazwą jest "alter" od alter-natywy, czyli alternatywy pieniądza. Ale niech ekspert zabierze głos. Smile SmileSmile
Na rozluźnienie Wink : http://www.youtube.com/watch?v=gcOiM64Q_4g , http://www.youtube.com/watch?v=VMZ5Kgj3D_g
N.N
Odpowiedz
#23
Powiem wam tak, że jest różnica pomiędzy pieniądzem, a środkiem wymiany. Pieniądz jest podzielny, podlega spekulacji, a spekulacja to nic innego jak granie emocjami w gospodarce. To sprawia, że prestiż pieniądza rośnie i w takiej liberalnej gospodarce staje się sam w sobie wartością. Bożkiem do którego wszystko musi się sprowadzić. W systemie proponowanym przez Bialeńską Szkołę Ekonomii tego po prostu nie ma. Ktoś niespełna rozumu powie, ale by było fajnie gdyby taka liberalna gospodarka zagościła u nas. Jednak nikt nie zdaje sobie sprawy z jej iluzoryczności w działaniu. Wielkie fortuny, rozwarstwienie, wręcz przepaść pomiędzy bogatymi, a biednymi, giełda oraz krachy. I jeszcze jedna pokusa liberała: inflacja. I poczucie, że to jest dobre. Nie korzystam, choć znam książeczkę liberała i książeczkę socjalisty. Obu nie lubię wiec idę swoją drogą, ale żeby ją wybrać muszę je znać obie.
Nie daję gwarancji na ciągłą aktywność, ponad to, na ile mam siłę.

(-) Jan Kaniewski
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości