Ciekawy artykuł w zagranicznej prasie
#1
Pozwolę sobie zalinkować interesujący artykuł z prasy dreamlandzkiej gdzie przedstawiono (dość prosty) model v-aktywności:

http://furlandia.dreamland.net.pl/serwis...ktywnosci/

Robię to może nie tyle aby zrobić reklamę (bo pewnie każdy jako tako monitorujący prasę mikronacyjną na niego trafi), co chciałbym tutaj zainicjować dyskusję na pewien temat powiązany z tematyką artykułu, a który od dość dawna chodzi mi po głowie. A mianowicie obiektywny pomiar aktywności Big Grin

Jeśli byśmy chcieli sprawdzić przedstawionych w artykule modeli, musieli byśmy jakoś zmierzyć obecną aktywność i dorobek mikronacji.

Pytanie brzmi: czy jest jakiś obiektywny sposób na pomiar aktywności?

Liczba postów jest z pewnością bardzo użytecznym przybliżeniem; tylko że nie uwzględnia wszystkiego: jakości tych postów, aktywności obywateli innej niż na forum (na przykład -  dużo wysiłku wymaga  tworzenie mapy, skomplikowanego aktu prawnego a to i tak jest liczone jako jeden post).

Macie jakieś pomysły na jakiś obiektywny wskażnik?

Odpowiedz
#2
Przeczytałem dokładnie i... znowu brawa dla JE von Witta, że tak świetnie ujął aktywność w mikroświecie i wykazał pewne zależności które występują prawie w każdej mikronacji. Przystępne, łatwe do pojęcia, a przy tym jakże ważne. Czytanie to sama przyjemność, tylko wystarczy czekać na następny artykuł. Smile
/-/ Konstanty Jerzy wielki kniaź Michalski
Immanuel Kartografii Tamostosowanej
Rednacz Gazety Bialeńskiej
Odpowiedz
#3
Wykresiki. <3
Kolejna przyjemna lektura. Tak bardzo dużo prawdy naraz. :Smile
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#4
Artykuł zdecydowanie ciekawy i wartościowy, jednakże ja wolę trzymać się pewnego aforyzmu autorstwa pewnego Żyda:
"Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi."

Nawet jeżeli coś jest niemożliwe (np. stały szybki rozwój), to powinniśmy do tego dążyć. Wyobraźmy sobie tarczę do darta. Gdy będziemy celować w "10", to zdobędziemy największą liczbę punktów, jaką potrafimy. Jeśli natomiast uznamy, że dziesiątka jest niemożliwa i będziemy celować w bardziej realną- powiedzmy- piątkę, to jest bardziej możliwe, że rzutka wyląduje na zupełnie małej liczbie.
Tak samo jest z ambicjami i celami. Im wyżej postawimy sobie poprzeczkę, tym więcej osiągniemy. I nawet jeśli nie zrobimy wszystkiego, co sobie zamierzymy, to i tak wyjdziemy na tym lepiej, niż gdybyśmy postawili sobie jakiś niski i bardziej realistyczny cel. Wink
N.N
Odpowiedz
#5
Ja myślę że nieco inny jest morał z tego "artykułu". Nie chodzi o to że nie należy sobie stawiać zbyt ambitnych celów. Chodzi o to żeby nie traktować ich nie-osiągnięcia jako v-katastrofę.  Big Grin
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości