Samorządy.
#1
Temat samorządów terytorialnych jest mi dość bliski - w Eskwilinii, w czasach świetności tego państwa właśnie tym się zajmowałem. Mam w tej kwestii pewne przemyślenia którymi chciałbym się podzielić ze współobywatelami.

W warunkach mikronacji odgórnie narzucone podziały administracyjne nie sprawdzają się. Może być tak że w wytyczonej na mapie jednostce administracyjnej nikt nie mieszka - co oznacza że samorząd nie może funkcjonować z oczywistych względów w takim bezludnym obszarze. Możliwa jest też sytuacja że dana jednostka ma mieszkańców, ale nikt nie jest chętny do pełnienia funkcji np burmistrza. Dlatego ja optuję aby samorząd v-terytorialny był po pierwsze elastyczny a po drugie opcjonalny.

Pod pojęciem elastyczny rozumiem to że granice jednostek administracyjnych były by w miarę "płynne" - ustawa mogła by na przykład stawiać warunek aby utworzenie nowej jednostki administracyjnej poparła większość mieszkańców planowanych granic. W przypadku braku aktywności w danym regionie władze centralne ustanawiały by np zarząd komisaryczny który mógłby podjąć decyzję o likwidacji/przyłączenia do innej jednostki nieaktywnej wspólnoty samorządowej.

Pod pojęciem opcjonalny rozumiem to że nie ma potrzeby aby wszystkie obszary państwa były objęte samorządem. O utworzeniu danego obszaru decydowali by (jak już wspomniałem) jego mieszkańcy w referendum.

Ustawa by jedynie definiowała zasady tworzenia,likwidacji i wyboru władz jednostek administracyjnych (nazwijmy je na potrzeby dalszych rozważań "gminami"). Wnioskodawca składa wniosek np Prezydentowi wniosek o utworzenie gminy w którym zawarte są granice proponowanej gminy, proponowana nazwa i statut. Jest przeprowadzane referendum wśród obywateli mieszkających w granicach proponowanej gminy - jeśli obejmuje ona lenna to można by wprowadzić wymóg konieczności wyrażenia przez właściciela lenna zgody na inkorporacje.

Co się zaś tyczy obszarów które nie należą do żadnej gminy to one były by traktowane jako "obszary nieinkorporowane" - pod bezpośrednim zarządem władz centralnych.

Gminy miały by własną osobowość prawną, prowadzić mogły by własną działalność gospodarczą, posiadać własne symbole lokalne (herb flaga,etc), ustanawiać lokalne prawo(oczywiście z zachowaniem supremacji prawa bialeńskiego). Taka formuła gdzie każdy może zainicjować powstanie "swojej" gminy według mnie była by ciekawą alternatywą dla osób próbujących swoich sił w zakładaniu małych państewek. Zamiast zakładać kolejny twór o niewielkiej szansie na bytność ktoś mógłby kreować swoją małą v-ojczyznę w ramach poważnego i sensownego organizmu państwowego jakim niewątpliwie jest Republika Bialeńska.

Przedstawiona powyżej formuła może wydawać się nieco egzotyczna - ale jest zbliżona do modelu funkcjonującego w niektórych stanach USA (zwłaszcza tych zachodnich) gdzie inkorporacja miasta jest opcjonalna, a obszar może nie należeć do żadnego miasta/wioski i podlegać bezpośrednio władzom np hrabstwa. Przypomina też nieco funkcjonowanie miast w dawnej Europie gdzie miasto otrzymywało prawa miejskie od władcy wraz z zestawem przywilejów wyłączających je od "zwykłej" jurysdykcji.

A co jeśli twórcy znudzi się gmina a nie będzie następcy? Po prostu ulegnie likwidacji  O:-)
Odpowiedz
#2
Pomysł jest ciekawy i jakbyśmy mieli wrócić do samorządów terytorialnych, to chciałbym, żeby odbyło się to właśnie w takiej formie.
Obecnie na podobnej zasadzie działają miasta, które zastąpiły zlikwidowane z powodu nieaktywności regiony: http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index...315.0.html
N.N
Odpowiedz
#3
Chyba dokładnie to samo jest w mojej ustawie. Miasta są tworzone gdy jest chęć w działaniu oraz likwidowane gdy nie mają mieszkańców. Miasta mogą się łączyć w regiony, jeżeli są blisko siebie.

PS Zapraszam do Karbonowa. Chętnie odstąpię stołek burmistrza. Big Grin
(–) Kristian Arped
Odpowiedz
#4
Nie miasta, tylko działy miast. Miasta zostają tak czy inaczej.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#5
Szanowni zgromadzeni, zainteresowani,

To da się tez połączyć z tymi stowarzyszeniami o których rozmawialiśmy w temacie OT. Stowarzyszenie Lenników mogłoby mieć wpływ przez forsowaną przez Kristiana Iversena ustawę taką możliwość. To może wpływać na bardziej twórczy rozwój miast, lenn, regionów...
Nie daję gwarancji na ciągłą aktywność, ponad to, na ile mam siłę.

(-) Jan Kaniewski
Odpowiedz
#6
(01.02.2015, 13:48:59)Kristian Iversen link napisał(a): Chyba dokładnie to samo jest w mojej ustawie. Miasta są tworzone gdy jest chęć w działaniu oraz likwidowane gdy nie mają mieszkańców. Miasta mogą się łączyć w regiony, jeżeli są blisko siebie.

PS Zapraszam do Karbonowa. Chętnie odstąpię stołek burmistrza. Big Grin

Tylko że moja propozycja przewiduje tworzenie gmin obejmujących więcej niż jedną miejscowość. To chyba zasadnicza różnica.

A co do Karbonowa to przemyśle. Smile
Odpowiedz
#7
No obecnie, żeby stworzyć jednostkę podziału administracyjnego, to też potrzeba trzech miast. Wink
N.N
Odpowiedz
#8
I 6-ciu mieszkańców bo każde z takich miast wymaga 2-ch mieszkańców. Zaś moje rozwiązanie znosi to ograniczenie.
Odpowiedz
#9
(02.02.2015, 08:21:51)Tomasz Anter link napisał(a): I 6-ciu mieszkańców bo każde z takich miast wymaga 2-ch mieszkańców. Zaś moje rozwiązanie znosi to ograniczenie.

Ja też jestem w stanie to poprzeć i iść razem z Tobą w tej sprawie, ale sądzę, że aby miało to ramy pewnego poziomu musi być zabezpieczone organizacją. I nie będzie, że każdy kto tylko to zgłosi będzie mógł sobie na terytoriach działać, ale z emanacją tego środowiska, którą powinno być stowarzyszenie lenników. Takie stowarzyszenie będzie mogło brać udział w np. pracach kartograficznych z wiążącym głosem w tych sprawach.
Nie daję gwarancji na ciągłą aktywność, ponad to, na ile mam siłę.

(-) Jan Kaniewski
Odpowiedz
#10
(02.02.2015, 08:21:51)Tomasz Anter link napisał(a): I 6-ciu mieszkańców bo każde z takich miast wymaga 2-ch mieszkańców. Zaś moje rozwiązanie znosi to ograniczenie.
"oraz zamieszkałe łącznie przez co najmniej dziesięć osób,"... Także rzeczywiście trzeba to zmienić, 10 osób się nie znajdzie tak łatwo.
N.N
Odpowiedz
#11
Ja uważam że do założenia samorządu powinna wystarczeć jedna osoba - nie mamy aż tak dużej demografii. Jeśli ktoś chce jakiś region rozwijać to powinno mu się to umożliwić.
Odpowiedz
#12
Coś w tym jest, narrację można rozwijać nawet samemu.
N.N
Odpowiedz
#13
Oczywiście pomysły Kaniewskiego i IPB są z automatu passe. W takich warunkach, przy takim podejściu to zastanawiam się, czy nie dać już sobie spokoju jak to uczynił Krzysztof.
Nie daję gwarancji na ciągłą aktywność, ponad to, na ile mam siłę.

(-) Jan Kaniewski
Odpowiedz
#14
(02.02.2015, 10:29:50)Jan Kaniewski link napisał(a): Ja też jestem w stanie to poprzeć i iść razem z Tobą w tej sprawie, ale sądzę, że aby miało to ramy pewnego poziomu musi być zabezpieczone organizacją. I nie będzie, że każdy kto tylko to zgłosi będzie mógł sobie na terytoriach działać, ale z emanacją tego środowiska, którą powinno być stowarzyszenie lenników. Takie stowarzyszenie będzie mogło brać udział w np. pracach kartograficznych z wiążącym głosem w tych sprawach.
Cóż... do tej pory kartografia była niewdzięczną, niewynagradzaną robotą, i wszystkie dostatecznie opisane pomysły były realizowane, całkiem za darmo. Ale skoro główny kartograf zrobił out... To chyba możemy się nad tym zastanowić.
Najlepiej, gdyby owe stowarzyszenie samo robiło mapy, zamiast tylko decydować, co na nich będzie. Wink

(02.02.2015, 12:05:20)Tomasz Anter link napisał(a): Ja uważam że do założenia samorządu powinna wystarczeć jedna osoba - nie mamy aż tak dużej demografii. Jeśli ktoś chce jakiś region rozwijać to powinno mu się to umożliwić.
Od tego mamy lenna...
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości