Zbiorczy akt oskarżenia
#1
Maciej Kamiński (16 listopada 2015 r.) :

Na podstawie tego wątku: http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index...2#msg48302, oskarżam Andrzeja Swarzewskiego, Markusa Wettina i Karola Medycejskiego o złamanie ust. 5 art. 13 KCK oraz ust. 4 i 9 art. 12 KCK.

Oskarżyciel nie domaga się konkretnego wymiaru kary. Wobec oskarżonych nie zastosowano na ten moment żadnych środków zapobiegawczych.



Adam von Haller:


Panowie,
wasze poparcie interesuje Sąd tyle, co zeszłoroczny śnieg. Na szczęście przy składaniu aktów oskarżenia demokracja, w powszechnym tego słowa znaczeniu, nie istnieje. Oczywiście wszystkie posty lądują w "Koszu", na podstawie art. 5 ust. 6 ustawy o sądownictwie.

Otwieram proces sądowy i proszę:
1/ oskarżyciela o doprecyzowanie aktu oskarżenia - kto, kiedy, złamał dane "paragrafy" (najlepiej wraz z cytatami)
2/ oskarżonych o ustosunkowanie się do aktu oskarżenia, gdy oskarżyciel go doprecyzuje



Maciej Kamiński:


Ustęp 4 artykuł 12 - z grubsza, cały wątek poprzez wulgaryzmy i spam, szczególnie jednak pewne fragmenty:
(15.11.2015, 23:39:11)AndrzejSwarzewski link napisał(a): W dniu dzisiejszym doszło do wybuchu IRC. Winny jest sarmacki agent, kurw Kristian Iversen. Zginął on na miejscu. Już nigdy nie zgwałci kolejnego dziecka.
(15.11.2015, 23:40:28)Karol Medycejski link napisał(a): Zapalmy świeczkę o zapachu słodkiego gówna dla ofiar tego strasznego zamachu:

[*]
(15.11.2015, 23:43:13)AndrzejSwarzewski link napisał(a): W związku z tym możemy zdradzić tajemnicę wieczoru. RC - Ruchaj Curwia.
(15.11.2015, 23:50:15)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Faktem jest,że powyższe wypociny po kilku głębszych nie powinny mieć miejsca, a już na pewno nie w taki sposób jak mi się to udało zrobić-nie ma tłumaczenia. Jest mi przykro, czy w to wierzycie, czy nie, ale o jeden kieliszek za daleko, o dwa słowa za daleko i tyle. Jestem człowiekiem, nie jestem nieomylny, nie jestem święty, nie jestem bezbłędny. Popełniam błędy jak każdy z nas w życiu i to był taki błąd. Myślę, bardzo poważny błąd.
(15.11.2015, 23:51:03)Markus Wettin link napisał(a): Faktem jest,że powyższe wypociny po kilku głębszych nie powinny mieć miejsca, a już na pewno nie w taki sposób jak mi się to udało zrobić-nie ma tłumaczenia. Jest mi przykro, czy w to wierzycie, czy nie, ale o jeden kieliszek za daleko, o dwa słowa za daleko i tyle. Jestem człowiekiem, nie jestem nieomylny, nie jestem święty, nie jestem bezbłędny. Popełniam błędy jak każdy z nas w życiu i to był taki błąd. Myślę, bardzo poważny błąd.
(15.11.2015, 23:51:25)Karol Medycejski link napisał(a): Faktem jest,że powyższe wypociny po kilku głębszych nie powinny mieć miejsca, a już na pewno nie w taki sposób jak mi się to udało zrobić-nie ma tłumaczenia. Jest mi przykro, czy w to wierzycie, czy nie, ale o jeden kieliszek za daleko, o dwa słowa za daleko i tyle. Jestem człowiekiem, nie jestem nieomylny, nie jestem święty, nie jestem bezbłędny. Popełniam błędy jak każdy z nas w życiu i to był taki błąd. Myślę, bardzo poważny błąd.
(16.11.2015, 00:03:38)Karol Medycejski link napisał(a): Jego Świątobliwość Kalikst I kanonizował wszystkich bohaterów rewolucji. Od dzisiaj będą znani jako święte Kurwie.
(16.11.2015, 00:08:48)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Bawi Cię to, kurwiu?! Zaraz ujawnię wszystko! Wszyscy się dowiedzą, co robiłeś w Rotrii!!! Powiedz, gdzie są scholandzkie dzieci, kurwiu! No?! 50 tysięcy scholandzkich dzieci zaginęło! Co na to powiesz, kurwiu?!
(16.11.2015, 00:10:02)Karol Medycejski link napisał(a): Andrzej Swarzewski: zawsze się trochę gwałci, więc mozesz possać xD.
(16.11.2015, 00:12:28)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Medycyjski, kurwiu, kto tu mówił o gwałceniu? Uderz w stół, a kurw się odezwie.
(16.11.2015, 00:05:42)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Karol Medycejski, klientom w ciąży, pod wpływem alkoholu lub kurwiom alkoholu nie sprzedajemy. Więc #przegryw dla Ciebie. Wygrałem.
P.S. Niech ktoś to usunie.  :andronik:

Ustęp 9 artykułu 12:
(15.11.2015, 23:54:36)Karol Medycejski link napisał(a): BREAKING NEWS/ŁAMIĄCA WIADOMOŚĆ:

Prezydent Eddard Noqtern zginął w zamachu zorganizowanym przez Kristiana Iversena w służbie Sarmatia Abwehra. RC przejmuje władzę. WR rozwiązane.
(15.11.2015, 23:56:40)Markus Wettin link napisał(a): Oddziały paramilitarne RC aresztują członków WR. Andrzej Swarzewski prezydentem RB. Stan Wojenny na terenie całego kraju do 15 listopada 2046 roku.
(15.11.2015, 23:58:30)Karol Medycejski link napisał(a): Nowo wybrany prezydent wprowadził dekretem Order Curwia Wielkiego.
(15.11.2015, 23:58:45)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Powołuję Karola Medycejskiego i Markusa Wettina na, odpowiednio, Króla Hasselandu i Cara Brodrii. Pozdrawiam, wasz król Andrzej Aleksander Izabel Swarzewski-Swarzewski.
(16.11.2015, 00:01:27)Markus Wettin link napisał(a): Wojska patriarsze Państwa Kościelnego Obediencji Galicyjskiej są proszone o interwencję zbrojną na terenie Bialenii w celu zaprowadzenia porządku.


Ustęp 5 artykułu 13:
(16.11.2015, 00:03:25)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Markus Wettin, w imieniu Bialenii podziemnej jesteś skazany na karę śmierci za bycie kurwiem.
(16.11.2015, 00:08:48)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Bawi Cię to, kurwiu?! Zaraz ujawnię wszystko! Wszyscy się dowiedzą, co robiłeś w Rotrii!!! Powiedz, gdzie są scholandzkie dzieci, kurwiu! No?! 50 tysięcy scholandzkich dzieci zaginęło! Co na to powiesz, kurwiu?!

Określenie, kto i kiedy łamał, znajduje się w cytatach.

Ponadto, zanim któryś z oskarżonych z tym wyskoczy - nie, odwołanie zamachu stanu nie oznacza, że go nie było.
Wykażcie, że ten zamach stanu to był "zamach stanu". Jak ongiś podczas ataku informatycznego. Wink



Adam von Haller:

Dziękuję, proszę oskarżonych o ustosunkowanie się do aktu oskarżenia.



Andrzej Swarzewski:


Sądzie o Odpowiednim Wzroście,
Ile mamy czasu?



Adam von Haller:


Czas tradycyjny - ustawowy, 48 godzin od wpłynięcia aktu oskarżenia.
Proszę towarzysza, by raczył się nie włączać do rozprawy.



Karol Medycejski:

Wysoki Sądzie!

W imieniu wszystkich oskarżonych (niesłusznie, jak postaram się zaraz dowieść) pragnę zabrać głos i wyjaśnić całą sytuację. Jednocześnie załączam pełnomocnictwa udzielone mi przez współoskarżonych: Andrzeja Swarzewskiego i Markusa Wettina (przedstawią je sami oskarżeni w postach poniżej). Pozwolę sobie także zmienić nieco porządek prezentacji kwestii, wobec tego, który przyjął oskarżyciel.

Oskarża się Andrzeja Swarzewskiego, iż swoimi wypowiedziami adresowanymi do mnie, zwracając się do mnie oraz Markusa Wettina per „kurwiu”, naruszył on normę zawartą w ust. 5 art. 13 KCK, a więc znieważył innego obywatela. Jednakże oskarżyciel nie przygotował się należycie do tej rozprawy lub nie rozumie jakie czyny kwalifikują się jako „znieważanie innego obywatela”. Uczucie znieważenia, jak każde uczucie, jest rzeczą wybitnie subiektywną, a więc, by ktoś mógł być uznany za znieważonego, musi się po prostu tak czuć. Ja natomiast, Wysoki Sądzie, absolutnie się tak nie czuję. Tak samo Markus Wettin. Co więcej, nie jesteśmy zdziwieni, że Andrzej zwrócił się do nas w ten sposób., a wręcz tego od niego oczekiwaliśmy w ramach przyjętej konwencji. Albowiem określenie zwrotu „kurw” znieważeniem kogoś jest całkowitym nieporozumieniem. Rzeczownik ten pochodzi z internetowego środowiska JBWA (Jak będzie w akapie?) i jest odpowiednikiem poufałego zwrotu „kolego!”. A jako, że happening, który zorganizowaliśmy, był satyrą polityczną w klimacie tegoż środowiska, to Andrzej Swarzewski zwracając się do mnie i Markusa Wettina w ten sposób, nie znieważył żadnego obywatela (ponadto żaden z nas nie czuje się znieważony, gdyż tak również zwracamy się do siebie na co dzień ), lecz wpisał się w konwencję „kabaretu akapowego” i w sposób prawidłowy odegrał swoją rolę.

Wysoki Sądzie!

Oskarża się nas o naruszenie normy zawartej w ust. 4 art. 12 KCK, tj. „doprowadzenie miejsca publicznego do stanu  nieużyteczności”. Oskarżenie jednak nie raczyło się nawet pokwapić, by wykazać, że do takiego stanu nieużyteczności doszło. Na tym mógłbym zakończyć ten wywód, jako, że w naszym państwie szczęśliwie obowiązuje zasada domniemania niewinności, jak w każdym cywilizowanym kraju. I to oskarżyciel musi wykazać winę osób, które oskarża, a nie odwrotnie. Jednakże zlituję się nad moim oponentem na tej sali i wyjątkowo za darmo wyłożę mu prawidłowe rozumienie tego przepisu, tak by nie musiał już się wstydzić publicznie w przyszłości.
Otóż prawodawca uznał, iż zwrotu „doprowadzenie danego miejsca do stanu nieużyteczności” nie należy wyostrzać przez wprowadzenie definicji legalnej, co oznacza, iż należy zastosować tutaj wykładnie językową tego przepisu i potraktować jego treść literalnie. A zatem czymże jest doprowadzenie miejsca publicznego do stanu nieużyteczności? Niczym innym jak sprawieniem, iż dane miejsce nie może być dalej użytkowane przez obywateli. A czy nasz happening spowodował tak daleko idące skutki? Nie, gdyż odbywał się w ramach jednego wątku, i jak ktoś nie miał ochoty, nie musiał go czytać, a mógł dalej dyskutować na Placu Zielonym w innym wątku. Plac jest duży, wszyscy obywatele się pomieszczą i nie trzeba ograniczać wolności ekspresji artystycznej o zabarwieniu politycznym takimi niepoważnymi oskarżeniami, jeżeli [ta ekspresja] rozgrywa się w jasno wydzielonym miejscu i obejmuje jedynie niewielki fragment Placu (działu), który nadal normalnie funkcjonuje. A więc, nie jest to doprowadzenie miejsca publicznego do stanu nieużyteczności.

Wysoki Sądzie!

Wreszcie, oskarżyciel wysuwa mgliste oskarżenia o naruszenie normy zawartej w ust. 9 art. 12 KCK, tj. „prowadzenie działalności rewolucyjnej, mającej na celu bezprawną zmianę ustroju Republiki Bialeńskiej lub bezprawne usunięcie konstytucyjnych organów”. Co więcej, w sposób oburzający i urągający zasadzie państwa prawnego oraz elementarnemu poczuciu sprawiedliwości, rzuca, iż to oskarżeni mają wykazać, że to nie był zamach stanu! Takie postępowanie już na starcie dyskwalifikuje akt oskarżenia i powinno skutkować jego odrzuceniem z powodu nieprzedstawienia należytego uzasadnienia. Niemniej, i w tym punkcie czuję się zobowiązany upewnić Wysoki Sąd co do prawdziwego charakteru naszych działań. W żadnym stopniu nasze wypowiedzi (z gruntu w sensie logicznym fałszywe, tj. niezgodne z rzeczywistością) nie były działalnością rewolucyjną mającą na celu bezprawne usunięcie konstytucyjnych organów państwa. To, że był to happening polityczny, rodzaj kabaretu, czy satyry, wyłożyłem już wyżej. Ponadto, pewne fałszywe wypowiedzi narratorskie nie mogą być uznane za próbę obalenia prezydenta! Po pierwsze, nigdy nie było takiej intencji, po drugie, czy wypowiedzenie jakiegoś fałszywego zdania, np. „Oskarżyciel jest wybitnym ekspertem w dziedzinie prawa.” automatycznie powoduje przemianę rzeczywistości? Oczywiście, że nie! To przeczyłoby logice i zdrowemu rozsądkowi. Przecież nie jestem teraz królem Hasselandu, którym ironicznie mianował mnie Andrzej Swarzewski. To wszystko były wypowiedzi deskryptywne, a nie performatywne, tj. takie, które dokonują zmiany rzeczywistości, tj. zmiany stanów: prawnego i faktycznego. Co więcej, były to wypowiedzi deskryptywne, wypowiedziane ramach konwencji satyrycznej, a więc z definicji fałszywe, i każdy przeciętnie inteligentny obserwator tegoż kabaretu na pewno to zrozumiał.

W związku z powyższym proszę Wysoki Sąd o odrzucenie aktu oskarżenia w całości jako oczywiście bezzasadny i wydanie orzeczenia o braku winy oskarżonych.

Dziękuję.



(-) towarzysz Andrzej Swarzewski.



(-) Markus Wettin



Adam von Haller:


Dziękuję bardzo. Jak rozumiem książę Medycejski będzie przemawiał w imieniu oskarżonych przez cały proces?

Cytat:Rzeczownik ten pochodzi z internetowego środowiska JBWA (Jak będzie w akapie?) i jest odpowiednikiem poufałego zwrotu „kolego!”.

1/ Czy jest książę w stanie to udowodnić?

2/ Happeningi, zwłaszcza te polityczne, nastawione są na realizację jakiegoś celu. W jakim zatem celu, została zorganizowana ta nietypowa "akapowa satyra"?

3/ Z przeprosin Andrzeja Swarzewskiego wynika, iż nie była to akcja planowana. Czy może się książę do tego ustosunkować?

Cytat:W związku z powyższym proszę Wysoki Sąd o odrzucenie aktu oskarżenia w całości jako oczywiście bezzasadny i wydanie orzeczenia o braku winy oskarżonych.

[Obrazek: wesolowsk_srasxqq.jpg]

Sąd chciałby zapoznać się jeszcze z linią oskarżenia. Proszę zatem o ustosunkowanie się do słów oskarżonego dotyczących poszczególnych zarzutów oraz "luk" w akcie oskarżenia.



Maciej Kamiński:

Co do luk w akcie oskarżenia, odpowiem kolejno:
Bynajmniej nie jest moim obowiązkiem wiedzieć czegokolwiek o narracji akapowej albo jakiejkolwiek innej - szczególnie już, że rzeczona jest narracją prowadzoną w świecie realnym, nie mikroświecie. W związku z czym - dziękuję uprzejmie za wyjaśnienie jej prawideł, ale proszę o zaprzestanie tych zbędnych, personalnych przytyków w kontekście jej znajomości.
Niezdefiniowane pojęcia w prawie mają to do siebie, że interpretacja może być na gruncie językowym szeroka... jednakże, wersja przedstawiona w odniesieniu do aktu oskarżenia jest najlogiczniejsza, i tu oskarżyciel uznaje swój błąd w całości.
Wyjaśnię też tekst o udowadnianiu, że to nie był zamach stanu - może i faktycznie nie jestem dla zrozumienia akcji oskarżonych wystarczająco inteligentny, ale kiedy w wątku (potencjalnie) prowokującym flejm ktoś dosłownie pisze o zamachu stanu, to w jego kwestii jest dowieść, że nie miał na myśli tego, co zostało przez niego wprost napisane - a nie w mojej wykazywać, że czarne jest czarne. Plus, znowu - nie muszę nic wiedzieć o akapie.

To wszystko, co oskarżyciel ma do dodania w kwestii odpowiedzi oskarżonych na złożony przez niego akt.



Karol Medycejski:

Cytat:Jak rozumiem książę Medycejski będzie przemawiał w imieniu oskarżonych przez cały proces?

Zgadza się, chyba, że wyraźnie sobie zażyczą wypowiadać się samodzielnie.

Cytat:1/ Czy jest książę w stanie to udowodnić?

Zamieszczę tutaj najbardziej znaną copypastę (w slangu akapowym: historyjkę), która wskazuje na etymologię słowa "kurw". Historyjka powstała w jednej z akapowych sekcji (w tej chwili to już nie wiadomo, w której). Niemniej już od niepamiętnych czasów "kurw" jest jednym z podstawowych, żartobiliwie-pieszczotliwych zwrotów w tym środowisku.

http://kwejk.pl/obrazek/2171281/historia-kurwia.html

UWAGA: odnośnik zawiera wiele słów uznanych powszechnie za wulgarne, więc wrażliwym odradzam klikanie w niego. Dlatego też nie wstawiam obrazka, a jedynie link.

Cytat:2/ Happeningi, zwłaszcza te polityczne, nastawione są na realizację jakiegoś celu. W jakim zatem celu, została zorganizowana ta nietypowa "akapowa satyra"?

W celu skomentowania działań Krystiana Iversena oraz ukazania w krzywym zwierciadle propagandy WR sianej podczas wspólnego święta wszystkich Bialeńczyków.

Cytat:3/ Z przeprosin Andrzeja Swarzewskiego wynika, iż nie była to akcja planowana. Czy może się książę do tego ustosunkować?

Przeprosiny były elementem happeningu. Nie były one więc "na serio", tak jak wcześniejsze rzekome okazanie skruchy:

"Faktem jest,że powyższe wypociny po kilku głębszych nie powinny mieć miejsca, a już na pewno nie w taki sposób jak mi się to udało zrobić-nie ma tłumaczenia. Jest mi przykro, czy w to wierzycie, czy nie, ale o jeden kieliszek za daleko, o dwa słowa za daleko i tyle. Jestem człowiekiem, nie jestem nieomylny, nie jestem święty, nie jestem bezbłędny. Popełniam błędy jak każdy z nas w życiu i to był taki błąd. Myślę, bardzo poważny błąd."



Adam von Haller:


Dziękuję.
Cytat:Przeprosiny były elementem happeningu. Nie były one więc "na serio", tak jak wcześniejsze rzekome okazanie skruchy:

Na pewno? Akurat ten wpis wyglądał na wyjątkowo prawdziwy, zwłaszcza, że później pan (pardon - towarzysz) Swarzewski nawoływał tylko do zaprzestania akcji. Zresztą sam styl wypowiedzi był wybitnie "nieakapowy".

Dziękuję także panu oskarżycielowi. Czy ma pan coś jeszcze do dodania?



Karol Medycejski:

Jestem pewien w stu procentach Wysoki Sądzie. Pod koniec sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie (mieliśmy kontakt na czacie, dokładnie GG), stąd ta zmiana i dość szybkie wyciszanie sytuacji. Cała akcja nie była jednak spontaniczna, a był to omówiony na czacie happening jedynie z niewielkimi elementami improwizacji, jak to w kabarecie. Może także Wysoki Sąd zapytać Andrzeja Swarzewskiego. Potwierdzi on, iż to prawda.



Adam von Haller:


W takim razie proszę o zabranie głosu przez towarzysza Swarzewskiego. Jednocześnie Sąd byłby wdzięczny, gdyby oskarżenie przedstawiło dowód (choćby w postaci stenogramu z GG) potwierdzający niespontaniczność akcji, a co za tym idzie "nieszczerość" przeprosin Andrzeja Swarzewskiego.



Karol Medycejski:

Jak rozumiem chodzi o obronę?



Andrzej Swarzewski:


Sądzie o Odpowiednim Wzroście!
Potwierdzam, że był to zaplanowany happening, jednakże wypowiedzi do hrabiego Bajtusia miały rzeczywiście uspokoić sytuację i zapobiec negatywnym skutkom naszego kabaretu.
Czuj, czuwaj!



Adam von Haller:

Cytat:Jak rozumiem chodzi o obronę?
Tak, proszę wybaczyć przeklawiaturzenie.

Cytat:Sądzie o Odpowiednim Wzroście!
Potwierdzam, że był to zaplanowany happening, jednakże wypowiedzi do hrabiego Bajtusia miały rzeczywiście uspokoić sytuację i zapobiec negatywnym skutkom naszego kabaretu.
Czuj, czuwaj!

Dziękuję, no właśnie...



Karol Medycejski:

Ze wspomnianym fragmentem rozmowy na czacie będzie taki problem, że rozmowa dotyczyła także kwestii okołopolitycznych oraz prywatnych, więc ujawnienie go publicznie mogłoby naruszać dobra osobiste współoskarżonych a także tajemnicę partyjną. Niemniej obrona może powołać dwóch świadków, którzy zaświadczą, że cały happening był koordynowany via GG i nie odbył się "spontanicznie".



Adam von Haller:

Cytat:Ze wspomnianym fragmentem rozmowy na czacie będzie taki problem, że rozmowa dotyczyła także kwestii okołopolitycznych oraz prywatnych, więc ujawnienie go publicznie mogłoby naruszać dobra osobiste współoskarżonych a także tajemnicę partyjną. Niemniej obrona może powołać dwóch świadków, którzy zaświadczą, że cały happening był koordynowany via GG i nie odbył się "spontanicznie".

To od księcia zależy linia obrony... Niemniej jednak, Sąd przychyla się do wniosku o powołanie świadków. Jednocześnie przypominam, że:
Cytat:3. Świadków i biegłych powołuje sędzia z inicjatywy własnej lub na wniosek stron procesu.

Kogo zatem Sąd ma powołać?



Karol Medycejski:

Jestem tego świadomy, stąd nie działałem samowolnie. A zatem, wnoszę o powołanie na świadków obrony: Jego Książęcą Mość Hermana Kolineusza-Michalskiego oraz Jego Ekscelencję Jana von Maikowskiego.



Adam von Haller:

Dobrze. Sąd powołuje na świadków:
1/ Hermana Kolineusza-Michalskiego
2/ Jana von Maikowskiego

Jednocześnie Sąd przypomina, że:
Cytat:3. Powołany świadek lub biegły musi się wypowiedzieć w terminie do 48 godzin od chwili zarządzenia zeznań lub wydania opinii.



Karol Medycejski:


Aby nie wydłużać sztucznie czasu trwania rozprawy, Wysoki Sąd pozwoli, że zadam pytania z wyprzedzeniem, tak, by świadkowie, mogli się do nich ustosunkować od razu po stawieniu się.

Czy Książę, jako Osoba mająca dostęp do wspólnej konferencji na czacie, potwierdza prawdziwość stwierdzenia, iż przywołany w sprawie happening był satyrą polityczną, zaplanowaną i koordynowaną poprzez internetowy komunikator "Gadu Gadu"?

i analogiczne pytanie do JE Maikowskiego:

Czy Ekscelencja, jako Osoba mająca dostęp do wspólnej konferencji na czacie, potwierdza prawdziwość stwierdzenia, iż przywołany w sprawie happening był satyrą polityczną, zaplanowaną i koordynowaną poprzez internetowy komunikator "Gadu Gadu"?



Hermna Kolineusz-Michalski:

Tak, brałem udział w tej konferencji i wymienieni panowie koordynowali ten happening przez GG. Miał on ustaloną formę. Nie był spontaniczny.



Jan von Maikowski:

Oczywiście, że potwierdzam prawdziwość tegoż stwierdzenia. Cały happening został wcześniej zaplanowany i nie była to akcja spontaniczna.



Maciej Kamiński:

Wysoki Sądzie!

Ta sprawa mówi dość jasno, że nie każdy hapenning jest zrozumiały. Dla niektórych, zapewne dużej grupy osób, będzie też oznaczała, że nie każdy moment jest dobry na zabieranie się za przejmowanie władzy poprzez ogłaszanie za pomocą głośnej akcji powstania nowej partii. Na szczęście, diabeł okazał się straszniejszy z wyglądu.
Dodatkowo, wiadomo już teraz na pewno, że trzeba doprecyzować, czym jest stan nieużyteczności - to już druga rozprawa, która mówi nam, czym on na pewno nie jest.

To wszystko.



Markus Wettin:


Wysoki Sądzie!

Całe zajście, które miało miejsce podczas II rocznicy istnienia Republiki Bialeńskiej, było w dużej części zaplanowane. W zamyśle nas jako twórców, miało przybrać to charakter satyry politycznej oraz happeningu, który miał zwrócić uwagę jak największego grona odbiorców. Z tego powodu cały precedens odbył się na IRC-u, gdzie zgromadziła się największa ilość osób. W żaden sposób nie można mówić, o celowym zakłóceniu ceremonii z powodu takiego, iż wszystkie hasła z ust członków Radykalnego Centrum, były wykrzykiwane tylko i wyłącznie podczas przerw. Również to, że administracja kanału nas nie wydaliła, świadczy o tym, iż oskarżenia w stosunku do nas są w dużym stopniu przesadzone. Z kolei to co się działo na forum, to z założenia miała być forma kabaretu, a nie działalność rewolucyjna.

Wysoki sądzie, gdybyśmy mogli cofnąć czas, to na pewno nie doszłoby ponownie do tego ekscesu. Niestety również większość Bialeńczyków niezrozumiała satyry politycznej w naszym wykonaniu, więc urażonych chcemy z tego miejsca przeprosić. Proponujemy, aby całe zajście poszło w niepamięć, abyśmy mogli skupić się na sprawach ważnych, a nie traceniu czasu na pokłosiach żartu.


Z wyrazami estymy,



Cytat:
[Obrazek: vdUQ0qe.png]

WYROK
W imieniu Republiki Bialeńskiej
Dnia 20  listopada 2015 roku
Sąd Ludowy Republiki Bialeńskiej
w składzie: Lord Adam Aleksander von Haller

po rozpoznaniu w dniu 20 listopada br.
sprawy: Wielkiego Kniazia Andrzeja Swarzewskiego, Kniazia Markusa Wettina oraz Wielkiego Księcia Karola Medycyjskiego
oskarżonej przez: Wielkiego Kniazia Macieja Kamińskiego
o wszczynanie sporów i znieważanie innych obywateli, doprowadzenie miejsca publicznego do stanu nieużyteczności oraz prowadzenie działalności rewolucyjnej mającej na celu bezprawną zmianę ustroju Republiki Bialeńskiej lub bezprawne usunięcie konstytucyjnych organów
to jest czyn z art.13 ust.5 Kodeksu Cywilno-Karnego, art.12 ust.4 Kodeksu Cywilno-Karnego oraz art.12 ust.9 Kodeksu Cywilno-Karnego

Art.1
Uznaje się oskarżonego Andrzeja Swarzewskiego niewinnym złamania  art.13 ust.5 Kodeksu Cywilno-Karnego, art.12 ust.4 Kodeksu Cywilno-Karnego oraz art.12 ust.9 Kodeksu Cywilno-Karnego

Art.2

Uznaje się oskarżonego Markusa Wettina niewinnym złamania  art.13 ust.5 Kodeksu Cywilno-Karnego, art.12 ust.4 Kodeksu Cywilno-Karnego oraz art.12 ust.9 Kodeksu Cywilno-Karnego

Art.3
Uznaje się oskarżonego Karola Medycejskiego niewinnym złamania  art.13 ust.5 Kodeksu Cywilno-Karnego, art.12 ust.4 Kodeksu Cywilno-Karnego oraz art.12 ust.9 Kodeksu Cywilno-Karnego

Art.4

Odwołanie od wyroku może nastąpić na drodze prawnej przewidzianej przez ustawę o sądownictwie.

UZASADNIENIE

W opinii sądu żaden z oskarżonych nie dopuścił się przestępstwa, które Kodeks Cywilno-Karny zdefiniował jako "wszczynanie sporów i znieważanie innych obywateli". Wydarzenia, zorganizowanego przez oskarżonych, choć z pewnością budzącego kontrowersje, nie można zakwalifikować jako łamiącego normę prawy, wynikającą z tego przepisu. Po pierwsze oskarżeni, co potwierdzają zeznania świadków, przeprowadzili, zaplanowaną w pewnym stopniu, akcję, której retoryka była stylizowana na tzw. środowisko "akapowców", zawierające, łamiące pewne konwenanse, neologizmy i wulgarne wyrażenia, będącą jednak tylko i wyłącznie happeningiem politycznym. Jego celem było zwrócenie na siebie uwagi społeczeństwa oraz "zareklamowanie" swojego ugrupowania politycznego oraz pokazanie "w krzywym zwierciadle" działań politycznych oponentów oskarżonych. Ergo była to forma polityczno-kulturalnej ekspresji. Sąd przychyla się także do słów, wypowiedzianych przez obronę, której pełnomocnik stwierdza, że: "(...) Uczucie znieważenia, jak każde uczucie, jest rzeczą wybitnie subiektywną, a więc, by ktoś mógł być uznany za znieważonego, musi się po prostu tak czuć." Zgodnie ze słowami innych oskarżonych, do których były adresowane te quasi-wulgarne zwroty, nie poczuli się oni urażeni tymi sformowaniami, co zresztą nie może dziwić, bacząc na narrację, w którą się wpisali. W opinii Sądu oskarżeni nie dopuścili się także przestępstwa "doprowadzenie miejsca publicznego do stanu nieużyteczności". Mając świadomość niejako precedensowości tej sprawy, Sąd postanowił także, iż doprecyzuje znaczenie tego sformowania. Wpierw należy wyłożyć czym jest "miejsce publiczne" - w warunkach forumowych za miejsce publiczne Sąd uznaje: dział lub poddział o określonym przeznaczeniu (np. pełniącym rolę miejsca spotkań obywateli) albo pełniącym rolę instytucji, urzędu państwowego (np. Gabinet Wiceprezydenta). Nadto za miejsce publiczne Sąd uznaje bardzo aktywny wątek albo wątek, pełniący samodzielną rolę urzędu czy instytucji państwowej. Co oznacza "doprowadzenie do stanu nieużyteczności"? Zdaniem Sądu za stan nieużyteczności można uznać stan, w którym uniemożliwione (lub w znacznym stopniu utrudnione) jest przeglądanie danego działu. W praktyce oznacza to, że w rzeczonym dziale znajduje się znaczna liczba bezsensownych wiadomości, umieszczonych przez danego użytkownika, zapełniająca wszystkie (lub większość) aktywnych wątków w tymże dziale. W przypadku, gdy za miejsce publiczne zostanie uznany wątek, o "doprowadzeniu go do stanu nieużywalności" możemy mówić wtedy, gdy zamieszczona w nim zostanie duża liczba wiadomości, utrudniająca jego swobodne przeglądanie. Wobec powyższej wykładni, nie można mówić o winie oskarżonych, gdyż akcja, przez nich przeprowadzona "rozgrywa[ła] się w jasno wydzielonym miejscu i obejmuje[-mywała] jedynie niewielki fragment Placu (działu), który nadal normalnie (...) [mógł funkcjonować]". W ocenie Sądu oskarżeni nie dokonali się przestępstwa "prowadzenia działalności rewolucyjnej, mającej na celu bezprawną zmianę ustroju Republiki Bialeńskiej lub bezprawne usunięcie konstytucyjnych organów". Sąd przychylił się do linii obrony, głoszącej, że całe wydarzenie miało charakter politycznej satyry. Wobec tego nie można go uznać za próbę dokonania zamachu stanu czy bezprawnej zmiany ustroju. Wypowiedzi oskarżonych, choć pozostawiające wiele do życzenia pod względem formy estetycznej, nie miały charakteru aktu przemocy, acz " (...) były to wypowiedzi deskryptywne, wypowiedziane ramach konwencji satyrycznej, a więc z definicji fałszywe (...)". Wobec tego wszystkie, Sąd postanowił o całkowitym uniewinnieniu oskarżonych, do czego przyczyniła się także wypowiedź oskarżyciela publicznego podczas mowy końcowej, będąca doskonałym podsumowanie całej głośnej sprawy. "Ta sprawa mówi dość jasno, że nie każdy hapenning jest zrozumiały. (...) Na szczęście, diabeł okazał się straszniejszy z wyglądu."
/-/ Lord Adam Aleksander von Haller
Sędzia Ludowy
 
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości