Wyrok Sądu Ludowego z dnia 20 listopada 2015 r.
#1
Cytat:
[Obrazek: vdUQ0qe.png]

WYROK
W imieniu Republiki Bialeńskiej
Dnia 20  listopada 2015 roku
Sąd Ludowy Republiki Bialeńskiej
w składzie: Lord Adam Aleksander von Haller

po rozpoznaniu w dniu 20 listopada br.
sprawy: Wielkiego Kniazia Andrzeja Swarzewskiego, Kniazia Markusa Wettina oraz Wielkiego Księcia Karola Medycyjskiego
oskarżonej przez: Wielkiego Kniazia Macieja Kamińskiego
o wszczynanie sporów i znieważanie innych obywateli, doprowadzenie miejsca publicznego do stanu nieużyteczności oraz prowadzenie działalności rewolucyjnej mającej na celu bezprawną zmianę ustroju Republiki Bialeńskiej lub bezprawne usunięcie konstytucyjnych organów
to jest czyn z art.13 ust.5 Kodeksu Cywilno-Karnego, art.12 ust.4 Kodeksu Cywilno-Karnego oraz art.12 ust.9 Kodeksu Cywilno-Karnego

Art.1
Uznaje się oskarżonego Andrzeja Swarzewskiego niewinnym złamania  art.13 ust.5 Kodeksu Cywilno-Karnego, art.12 ust.4 Kodeksu Cywilno-Karnego oraz art.12 ust.9 Kodeksu Cywilno-Karnego

Art.2

Uznaje się oskarżonego Markusa Wettina niewinnym złamania  art.13 ust.5 Kodeksu Cywilno-Karnego, art.12 ust.4 Kodeksu Cywilno-Karnego oraz art.12 ust.9 Kodeksu Cywilno-Karnego

Art.3
Uznaje się oskarżonego Karola Medycejskiego niewinnym złamania  art.13 ust.5 Kodeksu Cywilno-Karnego, art.12 ust.4 Kodeksu Cywilno-Karnego oraz art.12 ust.9 Kodeksu Cywilno-Karnego

Art.4

Odwołanie od wyroku może nastąpić na drodze prawnej przewidzianej przez ustawę o sądownictwie.

UZASADNIENIE

W opinii sądu żaden z oskarżonych nie dopuścił się przestępstwa, które Kodeks Cywilno-Karny zdefiniował jako "wszczynanie sporów i znieważanie innych obywateli". Wydarzenia, zorganizowanego przez oskarżonych, choć z pewnością budzącego kontrowersje, nie można zakwalifikować jako łamiącego normę prawy, wynikającą z tego przepisu. Po pierwsze oskarżeni, co potwierdzają zeznania świadków, przeprowadzili, zaplanowaną w pewnym stopniu, akcję, której retoryka była stylizowana na tzw. środowisko "akapowców", zawierające, łamiące pewne konwenanse, neologizmy i wulgarne wyrażenia, będącą jednak tylko i wyłącznie happeningiem politycznym. Jego celem było zwrócenie na siebie uwagi społeczeństwa oraz "zareklamowanie" swojego ugrupowania politycznego oraz pokazanie "w krzywym zwierciadle" działań politycznych oponentów oskarżonych. Ergo była to forma polityczno-kulturalnej ekspresji. Sąd przychyla się także do słów, wypowiedzianych przez obronę, której pełnomocnik stwierdza, że: "(...) Uczucie znieważenia, jak każde uczucie, jest rzeczą wybitnie subiektywną, a więc, by ktoś mógł być uznany za znieważonego, musi się po prostu tak czuć." Zgodnie ze słowami innych oskarżonych, do których były adresowane te quasi-wulgarne zwroty, nie poczuli się oni urażeni tymi sformowaniami, co zresztą nie może dziwić, bacząc na narrację, w którą się wpisali. W opinii Sądu oskarżeni nie dopuścili się także przestępstwa "doprowadzenie miejsca publicznego do stanu nieużyteczności". Mając świadomość niejako precedensowości tej sprawy, Sąd postanowił także, iż doprecyzuje znaczenie tego sformowania. Wpierw należy wyłożyć czym jest "miejsce publiczne" - w warunkach forumowych za miejsce publiczne Sąd uznaje: dział lub poddział o określonym przeznaczeniu (np. pełniącym rolę miejsca spotkań obywateli) albo pełniącym rolę instytucji, urzędu państwowego (np. Gabinet Wiceprezydenta). Nadto za miejsce publiczne Sąd uznaje bardzo aktywny wątek albo wątek, pełniący samodzielną rolę urzędu czy instytucji państwowej. Co oznacza "doprowadzenie do stanu nieużyteczności"? Zdaniem Sądu za stan nieużyteczności można uznać stan, w którym uniemożliwione (lub w znacznym stopniu utrudnione) jest przeglądanie danego działu. W praktyce oznacza to, że w rzeczonym dziale znajduje się znaczna liczba bezsensownych wiadomości, umieszczonych przez danego użytkownika, zapełniająca wszystkie (lub większość) aktywnych wątków w tymże dziale. W przypadku, gdy za miejsce publiczne zostanie uznany wątek, o "doprowadzeniu go do stanu nieużywalności" możemy mówić wtedy, gdy zamieszczona w nim zostanie duża liczba wiadomości, utrudniająca jego swobodne przeglądanie. Wobec powyższej wykładni, nie można mówić o winie oskarżonych, gdyż akcja, przez nich przeprowadzona "rozgrywa[ła] się w jasno wydzielonym miejscu i obejmuje[-mywała] jedynie niewielki fragment Placu (działu), który nadal normalnie (...) [mógł funkcjonować]". W ocenie Sądu oskarżeni nie dokonali się przestępstwa "prowadzenia działalności rewolucyjnej, mającej na celu bezprawną zmianę ustroju Republiki Bialeńskiej lub bezprawne usunięcie konstytucyjnych organów". Sąd przychylił się do linii obrony, głoszącej, że całe wydarzenie miało charakter politycznej satyry. Wobec tego nie można go uznać za próbę dokonania zamachu stanu czy bezprawnej zmiany ustroju. Wypowiedzi oskarżonych, choć pozostawiające wiele do życzenia pod względem formy estetycznej, nie miały charakteru aktu przemocy, acz " (...) były to wypowiedzi deskryptywne, wypowiedziane ramach konwencji satyrycznej, a więc z definicji fałszywe (...)". Wobec tego wszystkie, Sąd postanowił o całkowitym uniewinnieniu oskarżonych, do czego przyczyniła się także wypowiedź oskarżyciela publicznego podczas mowy końcowej, będąca doskonałym podsumowanie całej głośnej sprawy. "Ta sprawa mówi dość jasno, że nie każdy hapenning jest zrozumiały. (...) Na szczęście, diabeł okazał się straszniejszy z wyglądu."
/-/ Lord Adam Aleksander von Haller
Sędzia Ludowy
 
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości