Numer 1
#1
(21.06.2015, 15:49:30)Aleksandra Dostojewska-Swarzewska link napisał(a):
Cytat:
NASZE IMPERIUM
Numer 1.

Od Wydawcy.
Serdecznie zapraszam do lektury pierwszego, innowacyjnego, niezależnego czasopisma ''Nasze Imperium''.
Czasopismo to wchodzi w skład grupy CMI - Carskich Mediów Imperialnych. Być może, ktoś zapyta skąd taka nazwa? Śpieszymy więc z odpowiedzią.
Naszym zadaniem jest propagowanie jedności brodryjskiej we wszystkich zakątkach obecnych i przyszłych Imperium Brodryjskiego. Ponadto do zadań niezależnych, carskich mediów doszedł w ostatnim czasie konieczny wątek obrony Majestatu przed zakusami i atakami plugawych karłów rewolucji.
Gwarantujemy, iż artykuły zawarte w naszym czasopiśmie będą wolne od jakiejkolwiek szkodliwej ideologii.

Co się wydarzyło? O czym się mówi?

1. Caryca Aleksandra Izabella opublikowała plany geograficznego nazewnictwa Nordaty.

W dobie postępującego imperializmu szczegółowe określenie ziem i ich granic na kontynencie nordackim jest koniecznością. Plany Carycy są zaś dogodne w ramach kompromisu dla wszystkich stron zainteresowanych. Jednakże jak zawsze znalazły się osoby usiłujące podważyć kompetencje carskiego majestatu.
Jedną z kwestii podważanych była Wyspa Świętej Alexandry. Nie pomogło spokojne tłumaczenie Monarchini, karuzela jadu i nienawiści gnała dalej.
Nie. Jak już było powiedziane Wurstlandia zostaje jako muzeum i tyle. - Tak brzmiała odpowiedz kandydata na Prezydenta Bialenii. Nie, bo nie. Racja, po cóż argumenty? Po cóż merytoryczna dyskusja?
Szczególnie uderzający był fakt, że przedstawiciele nota bene sojuszniczej Bialenii rozpoczęli głosić wrogie pokojowemu brodryjskiemu imperializmowi hasła.
Oto jedno z nich: Bliżej geograficznie temu terenowi do Bialenii.

2. Pochwała Carycy w mediach zagranicznych.

W bialeńskiej gazecie Stronnictwa Rojalistyczno-Konserwatywnego ''CORONA LOCUTA'' pojawił się artykuł dotyczący Jej Carskiej Wysokości Aleksandry I Izabelli.
Pocieszające jest to, że autor artykułu wytyka błędy haniebnie zapamiętałego w historii pierwszego cara kraju brodryjskiego - Adama Aleksandera Dostojewskiego von Vincis, który  przyznał się do spiskowania na rzecz Monarchii. Oto cytat: Wraca – powiedziałaby księżniczka z wieży Sankt Aleksandrovskiego zamku – by, wraz z plugawym plemieniem wężowym von Vincisów, zwalczać wspaniałą Semiramidę Nordaty . Zaś monarchistom bialeńskim nie zależy na tym, by spiskować, ale działać na rzecz monarchii bialeńskiej pod koroną  Semiramidy Północy. Ponadto autor dopatruje się w pozwie skierowanym przeciwko Carycy przez Kristiana Iversena działań Adama Aleksandra. Trudno bowiem nie zwrócić uwagi, iż zawsze po ''powrotach'' tego osobnika odbywają się próby obalenia Monarchii.
Dziennikarz stwierdza: Nie minęło kilka godzin, by – w dawno nieużywanym – sądzie pojawił się akt oskarżenia, godzący w majestat Imperatorowej – przykład bezczelnego stosowania czarnego pijaru. Nie ulega wątpliwości, że za tym podstępnym aktem oskarżenia stał właśnie ON – przecież nie od dziś wiadomo, że w swoich plugawych rozrachunkach niejednokrotnie bratał się z oskarżycielem. 
We wspominanym artykule oprócz wyrazów wsparcia dla Aleksandry I Izabelli zawarto także, warte uwagi potępienie zbrodniczej działalności antymonarchisty:
To groźny terrorysta, przeto powiedzenie “nie popieram” przy jego (haniebnym) wniosku o obywatelstwo, wino być obowiązkiem każdego, komu miłe jest dobro Bialenii. Otwartość na Batawczyków, troska o “krystaliczność” Semiramidy – to na tych fundamentach zbudowana być powinna nasza niechęć (nasze obrzydzenie) do osoby hrabiego. Nie zaś na surrealistycznych koncepcjach skompromitowanych polityków. 
Artykuł ten bardzo cieszy, wyraża bowiem dobrze rokującą postawę bialeńskich rojalistów, którzy najwyraźniej chcą się ogrzać w blasku brodryjskiego Majestatu.

3.Haniebny wniosek w Sądzie Republiki Bialeńskiej.

Kristian Iversen złożył w Sądzie RB bezpodstawny wniosek oskarżający brodryjską Carycę. Pomimo braku uzasadnienia i argumentacji pozywający żąda kary śmierci.
Jednak anonimowy ekspert uspokaja: Jest to jawne wystąpienie podeszłego w wieku rewolucjonisty. Wątpię, czy Sąd zechce w ogóle rozpatrzeć pozbawione większego sensu, a co najważniejsze pozbawione argumentacji brednie. Możemy się tylko dziwić takiemu zachowaniu pana, który śmiał pozwać Carycę, ale na pewno nie obawiać.

Na dzisiaj to koniec. Kolejne wydanie już w krótce.


NASZE IMPERIUM - PRAWDA I BRAK STRONNICZOŚCI
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości