Ankieta: Czy zgadzasz się z wyrokiem Sądu Ludowego W/5/2016 ws. zakazu działalności osób skazanych na śmierć w Bialenii na terenie państw stowarzyszonych?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak
38.46%
5 38.46%
Nie
61.54%
8 61.54%
Nie wiem / Trudno powiedzieć
0%
0 0%
Razem 13 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

WYDANIE NR 74
#1
GAZETA "wBialenii"
WYDANIE NR 74





RONON DEX, MARSZAŁEK PARLAMENTU: "W PARLAMENCIE NASTĄPIŁO TO, PRZED CZYM OSTRZEGAŁEM"


Cytat:Frederick Hufflepuff: Witam serdecznie Marszałka Sił Zbrojnych Bialenii i Marszałka Parlamentu XXII Kadencji Ronona Dexa. Cieszę się, że zgodził się Pan na ten wywiad.

Ronon Dex: Witam serdecznie redakcję i czytelników.

Frederick Hufflepuff: Panie Marszałku, trwają ćwiczenia "Orbita-16", o których nasza gazeta pisała w 73. wydaniu. Co udało się przez nie osiągnąć, jak wpływają one na stan armii i czy są potrzebne?

Ronon Dex: Jest to sprawa, którą można rozpatrywać na paru płaszczyznach...

Z jednej strony mamy po prostu narrację, która to przecież jest chyba nieodzownym elementem działalności mikronacyjnej, stąd zamierzam w przyszłości kontynuować tego typu działania, mając zresztą nadzieję na tworzenie z czasem takich wydarzeń wspólnie z innymi osobami oraz wspólnie z pozostałymi państwami stowarzyszonymi, a szczególnie z Królestwem Hasselandu. Widzę tam potencjał w tej materii - choćby działania w zakresie Marynarki Wojennej realizowane przez obecnego Króla.

Uważam też, że tego typu opisy są dobrym sposobem na przybliżenie obywatelom kwestii naszych wirtualnych Sił Zbrojnych - bo nie każdy jest zainteresowany analizowaniem schematów organizacyjnych czy technicznego opisu sprzętu, które jednak moim zdaniem muszą istnieć i być na odpowiednim poziomie zupełnie niezależnie od prowadzenia nieco "luźniejszych" działań "narracyjnych". Taka, narracyjna forma działań wydaje mi się bardziej przystępna i ciekawsza - choć oczywiście nie liczę na zainteresowanie wszystkich czy nawet większości, bo sam np. w ogóle nie jestem zainteresowany choćby kwestiami działań v-sportowych czy około muzycznych (inna sprawa, że w realu mnie to absolutnie nie interesuje... i to może dlatego).

Czy takie działania wpływają na stan armii? Moim zdaniem tak, bo przecież w armii (jak zresztą i w innych działaniach w mikroświatowych) ważny jest rozwój i jego ciągłość. Jednocześnie zawsze uważałem, że choć militarna wojna w mikroświecie jest praktycznie niemożliwa (przynajmniej sensowna) to przy "przeciwstawianiu sobie" potencjałów militarnych powinna istnieć zasada opisanego rozwoju i to rozwoju etapowego (zawsze byłem przeciwnikiem zasady "mam miljon czołgóf"). Stąd taka, a nie inna historia rozwoju naszej v-armii i stąd naturalna droga w przestrzeń kosmiczną. Droga, która była i jest rozwijana etapami i którą zamierzam rozwijać o następne etapy.

Sam kierunek działania "w kosmos" uważam za atrakcyjny i mogący w przyszłości przynieść jakieś efekty dla choćby aktywności. Przecież v-kosmos jest nieskończony (podobnie jak ponoć ten w realu) i daje nam ogromne możliwości zarówno narracyjne, jak i urozmaicenia działania. Planety, zdolne do zamieszkania księżyce, a może i inne układy planetarne dają nam nieskończone możliwości. Nie dość, że nie ma konieczności (dla mnie od początku trochę żałosnej) "walki o piksele", to jeszcze można puścić wodze narracyjnej fantazji. Przecież można napotykać światy o różnym stopniu rozwoju, od "dziewiczych" i niezamieszkałych, przez takie odpowiadające realowej starożytności czy wręcz przeciwnie - rozwinięte daleko poza nasze czasy.

Frederick Hufflepuff: Parlament wkrótce będzie głosował nad projektami ustaw o Kodeksie Karnym i o Policji Krajowej. Poprze Pan te projekty? Są lepsze niż poprzednie obowiązujące w tych zakresach dokumenty? Dlaczego?

Ronon Dex: Tak poprę (a w zasadzie już zagłosowałem za projektem), bo uważam, że są one lepsze niż dotychczas obowiązujące. Przede wszystkim są to projekty aktów prawnych o wiele pełniejsze niż dotychczasowe, tworzone w zasadzie w początkowej fazie rozwoju Naszego Państwa. Uwzględniają one sprawy, które niejako "wyszły w praniu" podczas prawie trzyletniego istnienia Republiki Bialeńskiej.

Do ważnych zmian zaliczam choćby likwidację pojęcia "kara śmierci" - jak nauczyło nas doświadczenie to, co się sprawdza na forach realowych, a co tam jest tzw. "banem permanentnym", nie bardzo sprawdza się w warunkach mikronacyjnych. Oczywiście zawsze będą zdarzały się sytuacje, gdy kogoś trzeba będzie definitywnie z naszego forum usunąć, jednak można to zrobić w narracyjnej otoczce (banicja, pozbawienie wolności), która ewentualnie pozwoli na powrót bez sytuacji dość śmiesznej, jaką jest "wskrzeszanie zmarłych". Ludzie (a w mikronacjach jest sporo ludzi bardzo młodych) z czasem dorośleją, zaczynają poważniej patrzeć na pewne sprawy i przy "drugim podejściu" mogą stać się wartościowymi członkami naszego v-społeczeństwa. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale w stosunku do wszystkich powinny być takie możliwości.

Bardzo dobrym rozwiązaniem są "kary dodatkowe", czy jak to nazwano bardziej fachowo "środki karne", które pozwalają na pewne ograniczenie działalności niektórych osób tam gdzie nie powinny działać, bo ich działania bywają szkodliwe. Co przecież nie wyklucza, że mogą całkiem dobrze sprawdzać się w innym miejscu i wnosić wiele pozytywów do naszej mikronacji. Przykład przecież mamy niedawny i do tego w sumie wciąż "gorący", czyli kwestia działań byłej Pani Prezydent. Gdyby wówczas istniało prawo, pozwalające na odsunięcie od możliwości pełnienia urzędów, to pewnie nie trzeba by sięgać po tak drastyczne środki jakie zastosowano (wtedy całkowicie słusznie i zgodnie z prawem).

Nowe rozwiązania w kodeksie dają nam po prostu o wiele większe możliwości odpowiedniej gradacji kar, umożliwiają ograniczanie działań niekorzystnych, jednocześnie nie ograniczając komuś działania tam, gdzie robi "dobrą robotę". Oczywiście nie wierzę, że jest to kodeks "idealny" - zapewne z czasem na skutek praktyki coś będzie trzeba poprawić, ale kierunek działania jest właściwy.

Frederick Hufflepuff: Jak ocenia Pan tryb prac obecnego Parlamentu i jego skład - 3 przedstawicieli Obywatelskiego Przymierza Bialenii i po dwóch z Pańskiego ugrupowania - Bialeńskiej Partii Demokratycznej oraz ze Wspólnoty Rozwoju?

Ronon Dex: Obecny skład Parlamentu jest efektem zmian w ordynacji wyborczej przeforsowanych w poprzedniej kadencji. Nastąpił powrót do wyborów z klucza partyjnego, czyli czegoś co obowiązywało dawniej i zostało z czasem zmienione na bezpośrednie wybory kandydatów.

Nie uważam tych zmian za korzystne (zresztą przeszły stosunkiem głosów 4 do 3 czyli chyba nie tylko ja tak myślę) - choć sądzę, że zarówno wnioskodawca, jak i osoby, które projekt poparły działały w dobrej wierze. Mieli nadzieję na wzrost aktywności poprzez partyjne kampanie polityczne i przez rozwój działań samych partii. Niestety jak się wydaje to się nie sprawdziło, a moim osobistym zdaniem przy tak kameralnym gronie wybory bezpośrednie czyli głosowanie imiennie na kandydatów jest rozwiązaniem lepszym.

Aktualnie wynik wyborczy w dużej mierze zależy od liczebności danej partii, bo przy takich zasadach po prostu aktywna część społeczeństwa jest w większości członkami jakiejś partii i z zasady głosuje na swoją partię. Moim zdaniem lepszą jest sytuacja gdy głosuje się na poszczególnych kandydatów, bo wtedy (przynajmniej w większości) wyborca głosuje dokonując własnej oceny działań w Republice danej osoby-kandydata.

Zresztą nastąpiło teraz to, przed czym ostrzegałem w dyskusji parlamentarnej - mamy sytuację, że część posłów jest całkowicie nieaktywna i nawet nie bierze udziału w głosowaniu. Zastanawiam się, czy niektórzy liderzy partyjni, zanim wpisali ich na listę kandydatów, w ogóle zadawali im pytanie czy mają na to ochotę i czy mają w okresie kadencji w ogóle czas na działania w Parlamencie. W końcu trudno mieć pretensje do kogoś, że okresowo się w v-świecie nie udziela, wszak to real determinuje nasze działania i czas jaki mamy na pobyt w wirtualnym państwie.

Przy bezpośrednim kandydowaniu i głosowaniu na takich kandydatów, przynajmniej w dużym stopniu możemy zakładać, że głoszą się osoby, które dokonały wcześniej samooceny własnych możliwości i chęci do działania. Dlatego, choć jeszcze się zastanawiam - to zamierzam w obecnej kadencji zgłosić projekt zmian w ordynacji. Czy będzie to projekt powrotu do poprzedniego systemu wyborczego, czy może poprawki mające na celu eliminację pewnych problemów (np. takie jakie sugerował nasz obecny Prezydent) jeszcze nie wiem... Myślę nad tym.

Frederick Hufflepuff: Jak patrzy Pan na dotychczasowe decyzje Prezydenta Hewreta Faradobusa, np. o powołaniu Ministerstwa Oświecenia oraz nieustosunkowania się do działalności Aleksandry Swarzewskiej-Dostojewskiej w Dreamlandzie? Czy popiera Pan pogląd Macieja Kamińskiego, że ten gabinet zapisze się złotymi głoskami w historii kraju?

Ronon Dex: Co do jakiegokolwiek ministerstwa czy jakiejkolwiek instytucji, to oceny można dokonać tylko na podstawie działań, a nie deklaracji czy samego pomysłu. A na ocenę działań to musimy zaczekać. Od samego powołania ministerstwa nic się nie zmieni na lepsze, natomiast wierzę, że Prezydent RB utworzył to ministerstwo i powołał ministra po wcześniejszej konsultacji z zainteresowanym. Wierzę, że Andrzej Swarzewski ma pomysł na funkcjonowanie ministerstwa, ale to czy jest to pomysł dobry i jak będzie realizowany zobaczymy i ocenimy po efektach działania.

W kwestii reakcji na działalność zagraniczną Aleksandry Swarzewskiej-Dostojewskiej to podobnie jak w kwestii wyroku sądu mam "mieszane uczucia". Z jednej strony reakcja na szkalowanie nas za granicą czasem przynosi korzyści, a z drugiej oficjalna reakcja na wypisywanie byle bzdur czasem bywa niekorzystna, bo niejako legitymizuje osobę to wypisującą. Sprawia wrażenie, że poważnie traktujemy każde "wypociny" osoby rozżalonej i niezauważającej swoich błędów i działań dla kraju niekorzystnych. Tymczasem jest nie do uniknięcia sytuacja/sytuacje gdy ktoś o nas będzie pisał źle... na wszystko zaraz reagować? A może lepiej zignorować piszącego i jego brednie?

Co do poglądu o "zapisaniu się złotymi zgłoskami" to moim zdaniem nazbyt to górnolotne, a osobiście od takich sformułowań jestem daleki. Jednak faktycznie obecna prezydentura i obecny rząd ma duże szanse na zapisanie się pozytywnie w historii Republiki Bialeńskiej. Jak na razie aktywność wzrasta i jednocześnie widać dążenie Prezydenta do rozwiązania problemów dotychczas nierozwiązanych. To rokuje dobrze na przyszłość.

Frederick Hufflepuff: Czy Pańskim zdaniem wyrok Sądu Ludowego ws. wskrzeszenia osoby uśmierconej na terenie Bialenii w jednym z państw stowarzyszonych jest sprawiedliwy i zgodny z Pańską interpretacją sprawy i przepisów prawnych?

Ronon Dex: Przyznam, że kwestie prawne dotyczące takich przypadków nie leżą zbyt mocno w moich zainteresowaniach i uznaję, że są tutaj osoby o wiele bardziej obeznane z prawem wirtualnego świata i naszych stowarzyszonych v-państw niż ja. Stąd swoje podejście do tematu opieram raczej na czytaniu interpretacji innych.

Osobiście co do tej całej sytuacji targają mną "wewnętrzne sprzeczności", nie wiem do końca jaką podjąłbym decyzję, gdybym to ja musiał wydać werdykt. Jednak szanuję werdykty sądu i w tej sprawie nie do końca czuję się kompetentny by z nimi polemizować, jak i nie bardzo mam ochotę polemizować z przeciwnikami tego werdyktu. Po prostu mam za małą wiedzę w temacie...

Inna sprawa, że widzę w tym problem samego, niedoskonałego prawa. Gdy powstawało były inne możliwości, w zasadzie nie przewidywano zapewne, że będzie taka techniczna możliwość by zamykać dostęp do części naszej "wspólnoty". Od niedawna wiemy, że nasz nieoceniony informatyk, który doprowadził do stabilności informatycznej naszych v-państw jest w stanie tego dokonać. Wg mnie to bardzo dobra informacja, pozwoli nam bardziej elastycznie reagować na niektóre problemy z użytkownikami/obywatelami.

Dzisiaj już nie będzie problemu takiego jak swego czasu miało Królestwo Hasselandu z Fiodorem Swirydiukiem, którego z tego v-państwa wydalono, ale technicznie nie można było mu zamknąć dostępu do miejsca gdzie był niepożądany. Skutki tego przecież znamy i finalnie doprowadziły one do "uśmiercenia" tej osoby - do czego sam "nieboszczyk" walnie się przyczynił.

Frederick Hufflepuff: Coraz częściej powraca się do kwestii nieudanej działalności Organizacji Polskich Mikronacji, której sekretarzem generalnym przez dość długi czas był Piotr Paweł I oraz do kontrowersji związanych z zakazem używania nazwiska byłego sekretarza w Republice. Co Pan o tym wszystkim myśli? Można to jakoś ze sobą połączyć? To efekt kampanii, którą prowadzi m.in. Swarzewska-Dostojewska?

Ronon Dex: Przyznam, że zbyt mało na ten temat wiem by się wypowiadać... W zasadzie nigdy specjalnie nie interesowały mnie nadmiernie działania zagraniczne, a przez cały czas pobytu (czyli prawie "od początku", jednak z ponad roczną przerwą) w Republice Bialeńskiej i w ogóle w mikroświecie skupiałem się na pracy wewnątrz państwa i nad rozwojem naszego państwa. Mało interesowała mnie zagranica - raczej były to epizody. Nie śledzę takich działań, stąd trudno mi się wypowiadać, a nie chciałbym się "wymądrzać" nie znając tematu wystarczająco dogłębnie.

Co do kwestii używania nazwiska - to uważam, że każdy ma prawo do ochrony swoich realnych danych i ma prawo też na skutek własnych przekonań lub czynników zewnętrznych do zmiany zdania w tym zakresie. Uważam, że skoro Piotr, którego zresztą bardzo cenię prosi by jego wcześniejszego nazwiska zgodnego z realowymi personaliami nie używać to należy to po prostu uszanować i tyle. W końcu zmiany personaliów w mikroświecie to nic nadzwyczajnego i problemów większych to nie powoduje. Nierespektowanie takiej prośby osobiście uważam za niczym nieuzasadnioną złośliwość, bo nawet w sporach powinny obowiązywać pewne zasady przyzwoitości.

Frederick Hufflepuff: Bardzo dziękuję za rozmowę. Zapraszam do przekazania kilku słów Obywatelom i Czytelnikom.

Ronon Dex: Również dziękuję za rozmowę, a wszystkim Obywatelom życzę dalszej miłej zabawy w mikroświat i nie zapominajmy, że to jest działanie służące przede wszystkim rozrywce i przyjemnemu spędzaniu czasu w sieci, stąd ja osobiście życzyłbym sobie i innym, by nawet spory wynikające z różnicy zdań i wizji rozwoju naszego kraju starać się toczyć w jak najbardziej przyjaznej atmosferze.




"FILOZOFIA DĘBIARZA": NIEWYGODNIE JEST CHODZIĆ W KONTUSZU - ODPOWIEDŹ NA "LEPSZY SKANSEN NIŻ POSTMIKRONACJA" GAZETY HASSELANDZKIEJ


Cytat:Niewygodnie jest chodzić w kontuszu

Odpowiedź na "Lepszy skansen niż postmikronacja"

Zaletą ludzi doświadczonych w danym zagadnieniu powinna być wiedza i zdrowy rozsądek. Powinni zwracać uwagę na pozytywne i negatywne aspekty, które pojawiają się w wyniku uchwalonej decyzji. Często jest jednak tak, że jeśli ktoś w młodości nauczy się postępować zgodnie w pewnymi regułami, które źle i błędnie interpretuje, to na starość będzie brnął w tym błędzie. Panu Piotrowi K., obywatelowi i królowi Hasselandu, nie odmawiam wiedzy i doświadczenia, natomiast wydaje się, że mimo upływu lat dalej popełnia ten sam błąd, o którym przed chwilą wspomniałem. Takie ogólne stwierdzenie mogłoby wystarczyć na wyjaśnienie tego fenomenu, jednak wolę drążyć dalej w tym temacie.

Dowody na potwierdzenie takiej tezy możemy znaleźć choćby w ostatnich tekstach Gazety Hasselandzkiej, która ostatnio stała się miejscem dla odpowiedzi pana Piotra na różne spekulacje, które na jego temat pojawiają się w mikroświecie. W jedynym z ostatnich tekstów stwierdza, że skansen jest lepszy od postmikronacji. O ile skansen w wykonaniu Hasselandu jest łatwy do wychwycenia, tak ciężko znaleźć mi mikronację, która funkcjonowanie według definicji postmikronacji. Nie ma takiego kraju, w którym liczba "rdzennych" obywateli nie przekroczyłaby połowy liczby ludności. Fenomen otwarcia się mieszkańców mikroświata na inne kraje został spłycony do obrażania w dość osobliwy sposób oraz do walki politycznej. Według autora, aby być przystosowanym do działania w takim tworze, trzeba zmienić awatar, trochę poprzeklinać i rozwalać jakąś mikronację od środka (jako przykład podany jest Dreamland). Co ciekawsze, sam autor definicji postmikronacji chciałby współpracować z krajami, w którym doszło do tego typu "wypadku przy pracy".

Takie podejście do sprawy musi wynikać z tego, o czym wspomniałem wcześniej. To tak, jakby dziś próbować chodzić w kontuszu i strzelać z muszkietu. Wystarczyłoby trochę autorefleksji i zastanowienia. By próbować zmienić świat nie można próbować wytłuc wszystkich tych, którzy nie pasują do starych zasad (albo ich ignorować), tylko próbować się dostosować. Oczywiście nie w tak ignorancki sposób, wystarczy przeanalizowanie swoich poglądów i próba dostosowania ich do sytuacji panującej dziś. Pan Piotr woli jednak zajmować się gatunkiem wymarłym w dzisiejszym v-świecie. Niech już będzie i tak. W takich sytuacjach klasyk zwykł mawiać - ciszej nad tą trumną!

RDH




KRAJ: DOSTOJEWSKA NIE WRÓCI DO BRODRII - WŁADCY PROTESTUJĄ


Sędzia Ludowy Republiki Bialeńskiej Severino Castiglioni-Faradobus w wyroku sądowym W/5/2016 rozwiał wszelkie wątpliwości i orzekł, że w państwach stowarzyszonych z Bialenią - Królestwie Hasselandu i Carstwie Brodrii - obowiązują wyroki Sądu Ludowego i działania Policji Krajowej oraz, że osoba skazana na śmierć w Bialenii nie może działać w żadnym z państw stowarzyszonych. Sędzia przyjął argumentację Karola Medycejskiego, który stwierdził, że układ stowarzyszeniowy nakłada na Republikę obowiązek gwarantowania bezpieczeństwa i stabilności w krajach stowarzyszonych, a jego zdaniem właśnie gwarantowaniem bezpieczeństwa i stabilności jest stosowanie przepisów karnych i porządkowych w odniesieniu do tych państw.

Decyzja Sądu spotkała się w niektórych kręgach z krytyką. Król Hasselandu Piotr Paweł I oraz Car Brodrii Iwan I Szalony wystosowali oświadczenia, w których oboje zgodnie zaznaczyli, że ich państwa "są gotowe wypełniać umowę stowarzyszeniową, ale (...) nie zgadzają się na rozszerzanie uprawnień Republiki Bialeńskiej ich kosztem". Podkreślili także, że wspomniany wyrok sądowy "nie jest dla nich obowiązujący".

Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny




ŚWIAT: DREAMLAND BEZ ZANIKA I Z NOWYM PRAWEM PORZĄDKOWYM


W 23. wydaniu "Tygodnika Luindorskiego" jego redaktor naczelny - Daniel von Witt - zasugerował, że Paweł Zanik (w Dreamlandzie - Winicjusz Stary) dostał przyzwolenie władz i niektórych obywateli Dreamlandu na działalność w kraju z powodu chęci posiadania większej liczby postów i zajęcia wyższej lokaty w rankingu aktywności. Pobyt Zanika w Królestwie zbiegł się w czasie z ogłoszeniem przez króla Edwarda II zmian w prawie porządkowym. Reforma, która weszła w życie w dniu opuszczenia przez Zanika państwa, pozwoli w przyszłości na zastosowanie odpowiednich środków w stosunku do "trolli" i osób stanowiących zagrożenie dla porządku publicznego.

Za: "Tygodnikiem Luindorskim", wydanie nr 23, autor: Daniel von Witt

Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny




"FILOZOFIA DĘBIARZA": SINUSOIDA


Cytat:Sinusoida

Trizondal to bardzo ciekawe zjawisko w mikroświecie. Praktycznie od trzech lat do kraju nie dopłynął jeszcze żaden nowy przybysz, który byłby w stanie pomóc dotychczasowej grupie obywateli w podtrzymywaniu dobrego stanu aktywności. Dzięki temu z biegiem czasu liczba mieszkańców, bardzo delikatnie, ale sukcesywnie zaczęła maleć. Nie osłabiło to jednak pewnego poczucia stabilizacji oraz równowagi wszystkich światów - pod względem życia regionalnego, kulturalnego oraz politycznego nadal wszystko było w porządku. Po kilku miesiącach obok zmiany liczby mieszkańców zmalała również liczba pisanych postów. Gdybyśmy dziś porównali liczbę postów z lipca tego roku, a lipca 2014 roku, najprawdopodobniej byłyby one bardzo podobne. Taka zależność skłania mnie do kilku wniosków.

Gdybyśmy chcieli przedstawić na wykresie wskaźnik poziomu aktywności, to jej przebieg przypominałby sinusoidę. Są miesiące aktywniejsze, obok których zdarzają się miesiące słabsze. W tych miesiącach zdarzają się tygodnie aktywniejsze i tygodnie słabsze. Jestem przekonany, że za jakiś czas znowu wejdziemy w fazę większego zaangażowania, aby po 2-3 tygodniach znów rzadziej zbierać się na forum. Nie jest to bynajmniej jakaś ustawiona informacja - dzisiaj to wynika z przebiegu rozmów oraz ilości powstających tematów. Wszystko to przekłada się na obecny stan życia codziennego w kraju.

O dawno niezorganizowanych wyborach już nikt nie pamięta - informacja o kandydowaniu jest dostępna, są też i kandydaci, ale jakby nie mogli znaleźć drugiego do pary, gdyż trizondalskie prawo wymaga przedstawienia kandydata na wiceprezydenta. Przy tak wąskiej liczbie obywateli ciężko o małą powtarzalność duetów na stanowiskach. Wątki poruszane w tematach "okołopolitycznych" też pojawiają się z zaskakującą regularnością. Nie ma się co temu dziwić, gdy jeszcze miesiąc temu za politykę zagraniczną odpowiadał Marcel Hans, a przecież wszyscy wiemy, że Marcel to wielki miłośnik dbania o ruch w kraju. Tytuły prasowe również praktycznie nie występują (no może poza jednym, dwoma tytułami wydawanymi od lat). A gdy przychodzi do organizowania jakiegoś międzynarodowego wydarzenia - to również i przygotowania do takiego zadania są przeprowadzane w naturalnych cyklach.

Dzięki temu ciężko wywróżyć trizondalski termin przydatności do spożycia, bo skoro państwo może tak funkcjonować już ponad rok, to możemy założyć, że jeszcze z 5 lat takiej działalności nie przyniosłoby niczego dziwnego lub niespotykanego. Oczywiście przy tym nie pojawi się nic nowego, ale na to trzeba byłoby dawno niespotykanej energii, która z powodu "starzejącego się społeczeństwa" nigdy nie wróci do poziomu, który potrafiliśmy wywindować choćby w 2012 roku. Chyba czas najwyższy uchwalić nową dewizę dla kraju - nihil novi.

RDH




CZYTAJCIE GAZETĘ "wBIALENII" NA STRONIE INTERNETOWEJ!
http://ego.bialenia.org.pl/wBialenii/
ZA POMOC W JEJ PRZYGOTOWANIU DZIĘKUJĘ PANU BAJTUSIOWI!

ZAPRASZAMY DO KOMENTOWANIA NASZEJ GAZETY POD WYDANIEM NA FORUM I DO UDZIAŁU W ANKIECIE!

CZYTAJ O NAS NA MICROPEDII - http://micropedia.wikia.com/wiki/Gazeta_%22wBialenii%22

W NASTĘPNYM WYDANIU JESZCZE BARDZIEJ CIEKAWE FELIETONY, WYWIADY I ARTYKUŁY!
Frederick Martin Hufflepuff
______________________________
polityk, dziennikarz, ojciec-założyciel Santanii i Burgii, Wicemarszałek Parlamentu RB, redaktor naczelny gazety "wBialenii", dyrektor Bialeńskiego Ośrodka Badania Opinii Publicznej, Delegat Główny Bialenii przy MUP, były Wiceprezydent Bialenii, były Lider i Wicelider partii Wspólnota Rozwoju, były Wiceminister i Minister Kultury i Sportu, były Marszałek Parlamentu XIX i XXIV Kadencji, były Wiceminister Edukacji Narodowej, były kandydat na stanowisko prezydenta Republiki Bialeńskiej
Więcej tutaj
Odpowiedz
#2
Iwan I Szalony? Nie sądziłem, że ten przydomek tak dobrze się przyjmie w społeczeństwie...
(-) Iwan Iwanowicz I Pietrow
Car Brodrii
Prezes Policji Krajowej

[Obrazek: iwamini.png?w=960]
Odpowiedz
#3
Cenzura prasy onc egen, enibadi? :roll:
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości