[SOBÓR] - Obrady
#1
[Obrazek: 24750-pexota-kostromatsar_3.jpg]

Najjaśniejszy Panie!
Wielce Wielmożni i Wielce Czcigodni!


[justify]Jakem już pisał w manifeście: "aktualnie w Brodrii jest aż zbyt wiele pustych połaci ziemi, którymi nikt się nie zajmuje. Kilkanaście pustych księstewek, ziem, regionów. Nie sposób ustalić, które należą do posiadaczy ziemskich (dawnej arystokracji), zaś które są włościami państwowymi. Policzym się, spiszem, przyjrzym prawa i przywileje by następnie zadecydować co dalej..." Niechaj verbum facit est. Proponuję Jego Carskiej Wysokości, Wielmożnym Książętom i Czcigodnemu Wicehrabiemu, Ekscelencjom Gubernatorom, zwołanie Soboru Ziemskiego, na którym przedyskutowana zostanie sprawa, w pierwszej kolejności podziału ziemskiego, secudno podziału administracyjnego (zakładając, że chcemy, by w terenie funkcjonowała administracja rządowa), aż wreszcie tertio idei samego szlachectwa i całego etosu, który jest z jej nieodłącznym elementem. Ad rem, w pierwszej kolejności wypadałoby ustalić dokładny termin takowego wydarzenia. Ze swojej strony optowałbym za najbliższym wtorkiem/środą, myślę, że do tego czasu zdołam wszystko przygotować od strony organizacyjnej.
Tymczasem, chciałbym zaprezentować akty prawne, przywileje, które będą punktem wyjścia podczas soborowej dyskusji. Przede wszystkim ten dekret, w którym ustalono podział ziemski, utrzymujący się do dziś oraz ten dekret, w którym dwóch największych posiadaczy ziemskich (kniaź Bagrat i kniaź Swarzewski) zyskali prawo do dziedziczności, nadanych uprzednio ziem. Nim nadejdzie czas soborowych dysput, uchylę rąbka swojej koncepcji, delikatnie sugerując by podzielić ziemie Najjaśniejszego Carstwa pomiędzy panów feudalnych, rezygnując (albo ograniczając) z administracji rządowej. Tymczasem, czekam na deklaracje, zwłaszcza od feudałów, w związku z terminem Soboru.

Z Bogiem!
[/justify]
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
#2
Cni Panowie!

Przypominam o Soborze, byłoby wybornie, gdyby Czcigodni raczyli napisać choć termin, który by Czcigodnym odpowiadał.
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
#3
Czcigodni!

Przyjdzie mi jako Regentowi Najjaśniejszego Carstwa zastąpić na czas nieokreślony Jego Carską Mość Iwana. Jako reprezentant władzy carskiej proponuję zwołanie Soboru w najbliższą sobotę, tj. trzeciego września. Nie ma sensu dłuższe przekładanie tego wydarzenia.
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, ojciec Tomasza Bagrata Dostojewskiego
- kniaź bialeński, pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
#4
Wasza Wysokość!

Amen, niech tak się stanie. Przygotowania już rozpoczynam.
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
#5
[Obrazek: %D0%A6%D0%B0%D1%80%D1%8C_%D0%98%D0%BE%D0...D1%8E..jpg]

[justify]Do Iżniewska, stolicy Najjaśniejszego Carstwa zjeżdżają się tłumne orszaki. Kniaziowie, bojarstwo, batiuszkowie, a nawet prości robotnicy. Wszyscy kierują się na plac przed Pałacem Senatu Rządzącego, gdzie książę Medycejski, z inicjatywy Najjaśniejszego Pana, na którego portret bynajmniej nie nasrały muchy, zwołał Sobór Ziemski. Wybrali się wszyscy, aby dać się zapisać i zadecydować,  jak  będzie wyglądała ich przyszłość. Gdy pod Pałace byli już wszyscy możni, książę-kanclerz wraz z Regentem Carstwa w otoczeniu najwyższego duchowieństwa brodryjskiego, wyszedł, by przemówić do zebranych. [/justify]

Szanowni a zacni,

[justify]nim przejdę do rzeczy, chciałbym zachęcić wszystkich, by przeszli do Pałacu, gdzie czeka na nich pani Natalia, która odpowiada za przeprowadzenie spisu bojarstwa. Zebraliśmy się tutaj, by radzić nad sytuacją ziemiaństwa (bojarstwa), czyli posiadaczy ziemi (wotczyn). Dla mnie to dyskusja będzie miała charakter nad wyraz istotny, gdyż określi porządek, w Schmittowskim rozumieniu tego słowa, konstytucyjny. Wpierw należy się zastanowić, jak wygląda system ziemski w obecnej, Brodrii, rządzonej przez Cara-samodzierżawcę? Podług Zwodu Praw Kardynalnych cała władza należy do Najjaśniejszego Pana - Jego Majestat jest prawem i ucieleśnieniem państwa. Nie ogranicza go absolutnie nic. Ani dawne, ani aktualne prawa. Można zatem śmiało implikować, że wszytkie tereny, cała ziemia brodryjska, należy de facto do Jego Carskiego Majestatu. Co prawda niektóre ziemie są w posiadaniu (podług dekretów carskich sprzed kilku miesięcy) możnych bojarów (kniazia Swarzewskiego czy kniazia Bagrata), lecz nie zmienia to faktu, że ich prawowitym właścicielem, jako patrymonialny i samodzierżawny władca, jest Najjaśniejszy Pan. Ten krótki wywód wygłosiłem nie dlatego, by podważyć prawa cnych kniziów do posiadania ziemi, lecz po to, by stwierdzić niejako stan faktyczny, a następnie wysunąć zeń pewne wnioski. Tak zatem relacje pomiędzy Carem a kniaziami są bliżej nie sprecyzowane i raczej nietrwałe (tylko od woli Cara zależy, czy stan posiadania zostanie utrzymany). Co postuluję zatem? Będzie to zwrot ku feudalizmowi, swoista refeudalizacja stosunków na linii lennik-suzeren. Proponuję, by miast opierać się o prawo publiczne, jak miało to miejsce do tej pory, powrócić do stosunków na gruncie prawa prywatnego. Będzie to przejaw reakcyjnej ariergardy, terminu który sam ukułem i z lubością używam. A zatem stosunki między posiadaczem ziemskim a suzerenem (Carem) kształtowałyby się na podstawie umowy zawartej podczas składania homagium bojarskiego. Najjaśniejszy Pan, który w swej łaskawości raczyłby je przyjmować po całym uroczystym ceremoniale, suzeren wręczałby wasalowi wraz ze ziemią umowę, określającą zakres obowiązków i praw, przysługujących posiadaczowi ziemskiemu. Władałby on zatem swym lennem jako udzielnym księstewkiem opierając się o umowę, który otrzymał podczas homagium. Tak zatem ziemie Najjaśniejszego Carstwa zostałyby rozdzielone pomiędzy poszczególnych wasalów (dotychczasowi posiadacze ziemscy zatrzymaliby swe ziemie, o ile złożyliby homagium monarsze i przyjęli stosowne umowy). Tereny zaś, który pozostałyby w ręku Carskim - Domena Carska - byłyby pod osobistym zarządem monarchy bądź gubernatora (albo kanclerza z urzędu). Z tychże ziem Najjaśniejszy Pan wydzielałby ziemie dla przyszłych wasalów. To sprawiłoby, że obok obywatelstwa, czyli więzi prawnej łączącej obywatela z państwem, pojawiłaby się nowa kategoria zależności (tym razem na gruncie prawa prywatnego), łącząca wasala z monarchą. Naturalnie stosowne gratyfikacje terytorialne otrzymałby Kościół Rotrio-katolicki, a każdy nowo-mianowany przez Ojca Świętego prałat, sprawujący posługę na te terytorium brodryjskim, by zachować przysługujące Kościołowi przywileje i ziemie, musiałby składać odpowiednie homagium monarsze. Jak do mej koncepcji odnoszą się cni bojarzy?[/justify]
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
#6
[justify]To jest ciekawa koncepcja, z pewnością godna rozważenia. Pytanie natomiast brzmi co robimy z obecnym podziałem administracyjnym? Moim zdaniem można go utrzymać jako podział czysto fabularny i historyczny, na gubernie (zamiast wielkich księstw) i ziemie. Można nawet rozważyć podział ziem na kasztelanie celem urozmaicenia warstwy narracyjnej posiadłości ziemskich. W gestii monarchy leżałoby czy nada przyszłemu posiadaczowi całą gubernię czy tylko jej część. Posiadaczowi zaś przysługiwałyby tytuły pana na ziemiach nadanych.[/justify]
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, ojciec Tomasza Bagrata Dostojewskiego
- kniaź bialeński, pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
#7
[justify]Ja bym postulował całkowitą likwidację podziału administracyjnego, by wszystko opierało się o neofeudalne nadania ziemskie. Jak już pisałem kraj zostałby podzielony na Domenę Carską oraz lenna, w których władaliby carscy wasale - jeśli byłaby ich taka wola, to mogliby dokonać podziału wewnątrz swoich lenn. Obecny podział, zwłaszcza na ziemie, może posłużyć jako punkt odniesienia dla Jego Majestatu w procederze nadawania ziem i zawierania umów (podczas homagiów) z przyszłymi wasalami. [/justify]

Cytat:Posiadaczowi zaś przysługiwałyby tytuły pana na ziemiach nadanych.

[justify]Zdecydowanie tak. Dodatkowo proponowałbym, choć to kwestia na inną dyskusję - o etosie szlacheckim/bojarskim - by wprowadzić jeden tylko jeden tytuł, który przysługiwałby szczególnie zasłużonym, zaś o jego przyznawaniu, decydowałby Car - tytuł kniaziowski. Lecz o tym później.[/justify]
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep
#8
Ja jednak utrzymałbym podział administracyjny. Chociażby taki czysto fabularny i luźny, istniejący tylko w teorii i niemający wpływu na układ działów na forum. Pozwalałby on na wyróżnienie historycznych regionów Brodrii.

Podczas obrad przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Mianowicie w umowie między monarchą a wasalem znalazłby się zapis mówiący o tym że wasal ma obowiązek rozwijać przekazaną mu ziemię. Monarcha co 4-6 miesięcy odbywałby podróż po całym kraju i składał oficjalne wizyty posiadaczom ziemskim na ich lennach. Wszystko po to by sprawdzić czy wasal o swoje posiadłości dba, jak (i czy w ogóle) je opisuje itp. Oczywiście, od wasala nie wymagałoby się jakiejś bardzo dużej aktywności w swoich lennach ale żeby wykazał przynajmniej minimum zaangażowania, opisał nieco swoje ziemie, po prostu poczuł że je ma.
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, ojciec Tomasza Bagrata Dostojewskiego
- kniaź bialeński, pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
#9
(06.09.2016, 21:30:05)Mikołaj Patryk Dostojewski link napisał(a):Ja jednak utrzymałbym podział administracyjny. Chociażby taki czysto fabularny i luźny, istniejący tylko w teorii i niemający wpływu na układ działów na forum. Pozwalałby on na wyróżnienie historycznych regionów Brodrii.

Rozumiem, choć w takim wypadku to byłby raczej układ geograficzny.

Cytat:Mianowicie w umowie między monarchą a wasalem znalazłby się zapis mówiący o tym że wasal ma obowiązek rozwijać przekazaną mu ziemię.

To już zależałoby od woli monarchy-suwerena, gdybym był Carem, to szedłbym raczej w takim kierunku. ^^
(—) Alberto Carlos de Médici y Zep




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości