Aleksandra Dostojewska w Miesięczniku ''Stop'' 24.06.2015
#1
Piękna, młoda i zdolna Czy Aleksandra Izabela DostojewskaSwarzewska ma szanse wygrać ?
 Ostatni sondaż pokazał nam, że Felix ma ogromne poprawcie  w społeczności. Jest to efekt czysto populistyczny, Felix jest osobą powszechnie znaną. Jego twarz rozpozna każdy kto przez co najmniej rok aktywnie lub mniej udzielał się w życiu takich państw jak Republika Bialeńska lub Santańska Republika Socjalna (za jej życia), o Niderlandach nie zapominając.
 Wydawać by się mogło, że nie posiada on przeciwnika który odważył by się podnieść rękę przeciw dążeniu jego po władzę, problem jednak w tym, że ktoś taki się pojawił. Pani Aleksandra Izabela Dostojewska-Swarzewska jest jedyną osobą która odważyła się przeciwstawić jego osobie. Sondaż pokazał, że poparcie  dla Felixa pochodzi z tradycyjnego przekonania „Nie ma szans, więc nie głosuję”.  Pamiętajmy, że głosowało 17 osób. Nawet przy próbie rozdania najbliższej połowie mamy 8 na 9.  Ale 4 głosy otrzymała Aleksandra. 13 głosów oddanych było kierowane przekonaniem o jego wygranej, znajomości jego osoby.  My jednak zainteresowani kontrkandydatką naszego przyjaciela Felixa postanowiliśmy porozmawiać z nią. Czego owocem jest wywiad w ostatnim wydaniu.

Cytat:Aleksandra Izabella Dostojewska-Swarzewska
 
Ali: Dziękuję za wyrażenie zgody na wywiad, mam podstawowe pytanie czym się Pani obecnie zajmuje poza wyborami w Republice Bialeńskiej ?
Aleksandra:  Kampania pochłania teraz większość mojego czasu, aczkolwiek staram się nie zaniedbywać moich obowiązków związanych z godnością carycy w Brodrii. Ponadto wciąż pragnę utrzymywać kontakty z przyjaciółmi i v-rodziną, która jest dla mnie w tym wszystkim najważniejsza. Daje mi to dużo siły
 
AliBig Grinobrze ale jestem przekonany, że wyborcy są zaciekawieni od kiedy Pani aktywnie działa w RB i gdzie Pani była jeszcze przed RB, która mikronacja jest Pani domem ? 
Aleksandra:  W Republice Bialeńskiej działam od momentu, gdy jako przedstawiciele Federacji Brodryjskiej uzyskaliśmy możliwość stworzenie rządu na uchodźctwie w Bialenii. Było to w listopadzie 2014 roku. Wcześniej udzielałam się w Federacji i przez krótki okres czasu w Związku Brodryjskim. Za swój mikronacyjny dom bez zwątpienia uważam Brodrię, a dokładniej Czuwację. Jestem silnie związana z tym regionem poprzez sentyment, tam
Miesięcznik STOP wydanie 1 specjalne (2015) 24 Czerwiec 2015
4
 
poznałam osoby, które później stały mi się najbliższe... Pomimo tego, że od tamtego czasu wiele się zmieniło, wciąż mam wyobrażenie Brodrii jako krainy idyllicznej. 
Ali: Na rozmowie przed wywiadem wspomniała Pani „Z racji, ze wspieram nasze media...” jak ocenia Pani obecną sytuację mediów w RB ich aktywność etc.?
Aleksandra:  Bardzo się cieszę, że istnieją. Szczególnie cenię sobie pański miesięcznik (i szkoda, że nie tygodnikem) oraz Coronę Locut-ę wydawaną przez Stronnictwo RojalistycznoKonserwatywne.. Jest to jednak wciąż zbyt mało. Dlatego jako prezydent będę dążyć do utworzenia regularnych, częściej wydawanych gazet, wiadomości.. jednym słowem należy stworzyć państwowe media, a te prywatne, takie jak to na którego łamach występuję.  Z pewnością mamy deficyt medialny i jest potrzeba, by to zmienić.
Ali: Czy ma Pani jakiś pomysł na ich aktywizację ? Co sądzi Pani o Radiu Bialeńskim, czy jest możliwości jego utworzenia oraz jak Pani myśli nad kwestią techniczną tego przedsięwzięcia czy jest ono możliwe do wykonania w RB ?
Aleksandra:  Nie zamierzam aktywizować tych, które stoją od szmatu czasu nieczynne. Chcę stworzyć nowe, zaprosić ludzi, którzy mają na nie pomysł (sama również chcę się zaangażować) i działać. Przez okres mojej prezydentury gwarantuję, że będą czynne. Co do Radia, jest to możliwe, ale wszystko zależy, czy obywatele zechcą się zaangażować. Samej będzie mi trudno (śmiech), ale liczę na kompetencje mojego Ministra.
Ali: Dobrze to kwestię techniczną zostawia Pani ministerstwu, a poza mediami co sądzi Pani o działaniu Zielonego Kościoła ?
Aleksandra:  Przede wszystkim podziwiam redakcję miesięcznika. To naprawdę bardzo dobre medium. Sam Zielony Kościół jest ważnym elementem klimatu Republiki, ma długą historię, która sięga Dżamahiriji, więc należy wspierać jego rozwój.
Ali: Teraz do konkretów, co zamierza zmienić Pani w RB, jaki mocny jest prezydent u nas oraz jak Pani widzi swoją prezydenturę ?
Aleksandra:  Niestety u nas w praktyce rządzi Parlament, a prezydent panuje. Aczkolwiek zamierzam korzystać z prerogatyw, które daje mi prawo. Moją prezydenturę widzę przede wszystkim jako bardzo aktywną, współtworzoną przez Obywateli. Mam kilka ciekawych pomysłów. Po pierwsze chcę zrealizować postulat składany przez pana Kristiana Iversena dotyczący Liceum im. Ojców Założycieli. Podstawowa wiedza o prawie, historii, tych, którzy chcą być aktywni w polityce. Dalej zamierzam zorganizować Kongres Kobiet Mikroświata w Republice, co z pewnością przysporzy nam popularności. Moim priorytetem jest jednak polityka zagraniczna, pragnę prowadzić politykę zagraniczną opartą na równości i współpracy. Pragnę również ożywić Komitety, musimy się wreszcie wziąć do pracy przy regionach. Chciałabym także przeforsować w Parlamencie projekt ustawy zakładający, że Sędzię jest wybierany w wyborach powszechnych. Judykatywa nie może być nadal zakładniczką najwyższego urzędu. To są moje główne, sztandarowe pomysły.  Mogę jeszcze dodać, że postaram sie nawiązać współpracę z zagranicznymi mikronacjami, które co prawda działają często odmiennie niż polskie, ale myślę, że nawiązanie współpracy byłoby dużym wydarzeniem. 
Ali: Jak ocenia Pani obecną politykę RB wewnętrzną oraz zewnętrzną ?
Aleksandra:  Polityka wewnętrzna w ostatnim okresie niestety poza Parlamentem trwała w stagnacji. Jednak pracę Parlamentu oceniam dobrze, chociaż nie ukrywam, że powinniśmy troszkę zmniejszyć jego kompetencje. Co do polityki zagranicznej, to również musimy ją ożywić. Na razie nie jest za ciekawie. 
Ali: Jak odnosi się Pani do innych kandydatów ?
Aleksandra:  Mam jedynie jednego kontrkandydata. No cóż, ja zgodnie z tym jak się umówiliśmy na początku, postawiłam na ''czystą grę''. On najwyraźniej zapomniał... 
Ali: Ostatnie pytanie, jakiego wyniku się Pani spodziewa ?
Aleksandra:  Oczywiście liczę na to, że Obywatele postawią na kompetencje a nie maszynkę do oferowania stanowisk, nawet mojej najbliższej rodzinie (ironiczny śmiech). Dlatego spodziewam się wyniku pozytywnego dla mnie
Ali: Dziękuję za poświęcony czas dla „STOP”. Mam nadzieję, że uzyska pani satysfakcjonujący Panią wynik.
Aleksandra:  Dziękuję serdecznie. Życzę także powodzenia w dalszej pracy. 
 


 Pani Aleksandra jest osobą niezwykle obeznaną w prawie, jako osoba piastująca urząd prezydenta a Republice Bialeńskiej zapewniła by nam rządy prawa. Posiadając potężne zasoby czasu mogła by bez większych przeciwieństw całą kadencję podnieść znaczenie Bialenii w polityce zagranicznej. Nie ukrywajmy,  że chętniej inni prezydenci będą negocjować z piękną Panią Prezydent niż z mężczyzną. Do tego poza jej urodą jej plusem jest doświadczenie którego ma całkiem sporo. Przyczyniła się do proklamowania Carstwa Brodryjskiego z tymczasową siedzibą w Bialenii. Co wpłynęło na wzrost aktywności w Republice.  Do jej sukcesów należy zaliczyć zjednoczenie Brodrii pod jej władzą.  W Republice Bialeńskiej była już Panią prezydent od 10 Lutego do 22 Marca 2015 roku, stosunkowo niedawno. Przez pewien czas w roku 2014 była Ministrem Spraw Wewnętrznych w Federacji Brodryjskiej. Warto dodać, że tytularnie jest nadal  Carycą Brodrii. Do sukcesów jej prezydentury w Bialenii należy zaliczyć ustanowienie siedziby prezydenta w Wolnogradzie, prowadzenie rozwojowej polityki gospodarczej i zagranicznej (tutaj potwierdza się nasze zdanie) oraz zorganizowanie obchody Powstania Marcowego. Jak to czasem o sobie mówi, jest pasjonatką a czasem szalona.
 
 
Ali ibn Abi Talib
 
 
Oświadczenie Aleksandry Izabeli Dostojewskiej-Swarzewskiej
Szanowni Państwo! W związku z rozpowszechnianiem przez mojego konkurenta w ramach kampanii wyborczej prywatnie powierzonych mu tajemnic, które przysięgał zachowywać dla siebie, pragnę poinformować, że zawieszam swoją kampanię i pozostawiam Państwu czas do namysłu. Dzisiaj czuję się zdradzona i upokorzona. Jak widać nie każdy kto się rodzi mężczyzną nim jest, niektórzy to zwykłe, życiowe ciapy, które, swoje słowo honoru mają za nic.
 
                                     (-) Aleksandra Izabela Dostojewska-Swarzewska
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości