Nagroda v-Nobla - panel dyskusyjny
#1
[Obrazek: ?url=funkyimg.com%2Fi%2F2w7EM.png]

NAGRODA v-NOBLA

PANEL DYSKUSYJNY



Szanowni Uczestnicy,

O Nagrodzie Nobla słyszał każdy. Każdy potrafi wymienić także kilku, jeśli nie kilkunastu jej laureatów. To ogromne wyróżnienie rozpoznawane jest na całym świecie, a każdy naukowiec marzy, aby kiedyś móc pojawić się na scenie Filharmonii Sztokholmskiej i odebrać medal.

Pollin takiej prestiżowej nagrody nie posiada. Ba, nie mamy nawet nagrody "nieprestiżowej". Jest to, według mnie, ogromny błąd. Wprowadzenie "v-Nobla" mogłoby bowiem nie tylko urozmaicić życie uniwersyteckie, lecz także nakłonić wiele osób do zaangażowania się w szkolnictwo i v-naukę.

Pozostaje jednak kwestia, jak taka nagroda mogłaby wyglądać. Finansowo - raczej nie. Nie mamy przecież waluty międzynarodowej. Czy sam medal byłby wystarczająco zachęcający? Ciężko stwierdzić. Podczas gdy jedną osobę takie wyróżnienie zmobilizuje i wyróżni, druga niezbyt się tym przejmie.

Dużym problemem mogłoby być także ustalenie kategorii nagrody. Nie mamy przecież możliwości nadawania jej wybitnym fizykom, chemikom czy matematykom. Nie powinniśmy też dopuścić, aby zdobywały ją ciągle te same osoby, a dla innych pozostawała nieosiągalna.

Powinniśmy również pochylić się nad pytaniem - kto mógłby nagrodę nadawać? Rozwiązaniem wydaje się być międzynarodowy uniwersytet, jednak jeśli nie uda się go powołać - najsprawiedliwsza może być międzynarodowa komisja.

Jakie jest Państwa zdanie na ten temat?
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#2
Jeżeli można, chciałbym przekopiować tu dyskusję na bardzo zbliżony temat z niedostępnej dla normalnego użytkownika Internetu II Konferencji Wolnogradzkiej z października 2015. Przejdzie to?
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#3
Śmiało!
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#4
Magnificencje, Szanowni Uczestnicy Konferencji!

Kwestia związana ze stworzeniem Nagrody V-Nobla (chociaż oczywiście wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nie musi ona w tak ścisły sposób odwoływać się do postaci rzeczywistej i może być nazwana na cześć innej osoby, z wirtualnego globu) jest nader ważna. O przyznawaniu takiego mikroświatowego wyróżnienia myślałem już kilka lat temu. Tak jak trafnie zauważył Szanowny Rektor @"Taddeo Lorenzo de Medici y Zep", trudno, by nagrodą były uhonorowane osoby zasłużone w takich dziedzinach jak fizyka, chemia, biologia czy astronomia, bo w warunkach wirtualnych państw one (jeszcze) nie istnieją. Warto jednak zastanowić się nad nagradzaniem zasłużonych polityków, ludzi zaangażowanych społecznie, osiągających sukcesy na polach politycznym, obywatelskim, sportowym, medialnym. Przyznawaniem nagrody zajmować mogłaby się specjalna międzynarodowa komisja, złożona z przedstawicieli największych krajów polskiego mikroświata. Proces przyznawania nagrody mógłby być tak samo istotny w życiu v-świata i tak samo interesujący dla mikronautów, jak rozłożony w czasie konkurs Our Sound czy emocjonujący V-Mundial. V-Nobel to świetny pomysł na pobudzenie aktywności i ... wywołanie kontrowersji napędzających różne dyskusje. Wyobrażamy sobie przecież, że obrady komisji stanowiłyby swoiste "quod frigus" mikroświata, byłyby czymś wzbudzającym spore zainteresowanie. Przemyślmy sprawę nadawania nagrody, wypracujmy porozumienie i do dzieła!
Frederick Martin Hufflepuff
______________________________
polityk, dziennikarz, ojciec-założyciel Santanii i Burgii, Wicemarszałek Parlamentu RB, redaktor naczelny gazety "wBialenii", dyrektor Bialeńskiego Ośrodka Badania Opinii Publicznej, Delegat Główny Bialenii przy MUP, były Wiceprezydent Bialenii, były Lider i Wicelider partii Wspólnota Rozwoju, były Wiceminister i Minister Kultury i Sportu, były Marszałek Parlamentu XIX i XXIV Kadencji, były Wiceminister Edukacji Narodowej, były kandydat na stanowisko prezydenta Republiki Bialeńskiej
Więcej tutaj
Odpowiedz
#5
Fredericku, zaproponowane przez Ciebie kategorie są według mnie bardzo dobre. Porównanie do Our Sound niezwykle trafne - skoro v-Eurowizja może funkcjonować tak dobrze, to i v-Nobel mógłby.

W kwestii nazwy - oczywiście moja propozycja jest tylko robocza. Chciałem przez nią pokazać, co dokładnie mam na myśli, ale sam jestem zwolennikiem wybrania całkiem innej.

Cytat: trudno, by nagrodą były uhonorowane osoby zasłużone w takich dziedzinach jak fizyka, chemia, biologia czy astronomia, bo w warunkach wirtualnych państw one (jeszcze) nie istnieją

Jeszcze. <3
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#6
Nazwiska zmienione na aktualne.
Andrzej Swarzewski napisał(a):
Nagradzanie międzymikronacyjne. "Za" i "przeciw" Top Ten postaci polskiego mikroświata.
Jedna z rozpoczętych wczoraj debat dotyczyła kar. Dzisiaj, dla odmiany, porozmawiamy o nagradzaniu działaczy polskiego mikroświata. Poszczególne państwa radzą sobie różnymi sposobami: poprzez nadania lenne, odznaczenia, stopnie wojskowe, nadawanie nowych uprawnień, awans w hierarchii społecznej. Brakuje jednak międzynarodowych nagród. Mikronauta Roku, wirtualny "Nobel", a może plebiscyt Top Ten postaci polskiego mikroświata? W tej debacie rozważymy "za" i "przeciw" takim nagrodom, a także wybierzemy najlepsze pomysły.

3-11 października.
Maciej Kamiński napisał(a):To inicjatywa w stylu Our Sound czy V-Mundialu - zatem, ma duże szanse powodzenia, o ile zasady zostaną ustalone przejrzyście i jasno.
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Co do top10 postaci mikroświatowych, to w ułożenie takiej listy możemy się pokusić nawet i tutaj; jesteśmy dość kompetentnym i wielonarodowym gronem. Ja sam, choć nie wiem w jakiej kolejności, widziałbym tam: Sarmatów, Helwetyka Romańskiego i Karolinę von Lichtenstein, Bialeńczyków, Andrzeja Swarzewskiego i Konstantego Jerzego Michalskiego, Hugona Miramontesa i Juliette Teder z RdP, Prezerwatywa Tradycję Radzieckiego z Wandystanu i Osamę bin Ramzaniego (obym niczego nie pomylił) z Federacji al Rajn; może jeszcze JE Daniela von Witta. To solidni ludzie-marki, którzy sporo zrobili dla mikroświata.

Natomiast stała nagroda, coś w rodzaju MikroNobla, to bardzo dobry pomysł; tu jednak trzeba rzecz ułożyć naprawdę z głową, żeby nie stała się takim kółkiem wzajemnej adoracji. Przyznam się szczerze, że sam nie wiem jak miałoby to wyglądać, żeby utrzymać odpowiedni poziom wyróżnienia.
Maciej Kamiński napisał(a):
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Co do top10 postaci mikroświatowych, to w ułożenie takiej listy możemy się pokusić nawet i tutaj; jesteśmy dość kompetentnym i wielonarodowym gronem. Ja sam, choć nie wiem w jakiej kolejności, widziałbym tam: Sarmatów, Helwetyka Romańskiego i Karolinę von Lichtenstein, Bialeńczyków, Andrzeja Swarzewskiego i Konstantego Jerzego Michalskiego, Hugona Miramontesa i Juliette Teder z RdP, Prezerwatywa Tradycję Radzieckiego z Wandystanu i Osamę bin Ramzaniego (obym niczego nie pomylił) z Federacji al Rajn; może jeszcze JE Daniela von Witta. To solidni ludzie-marki, którzy sporo zrobili dla mikroświata.

Natomiast stała nagroda, coś w rodzaju MikroNobla, to bardzo dobry pomysł; tu jednak trzeba rzecz ułożyć naprawdę z głową, żeby nie stała się takim kółkiem wzajemnej adoracji. Przyznam się szczerze, że sam nie wiem jak miałoby to wyglądać, żeby utrzymać odpowiedni poziom wyróżnienia.
Może coś w stylu Hali Sław (po jednorazowym zwyciężeniu plebiscytu pozostaje się "noblistą" po wieki wieków, chyba, że z własnej woli nastąpi zrzeczenie)?
Dla ułatwienia można by to ewentualnie rozbić na kategorie (typu wybitny polityk, wybitny wojskowy, wybitny sportowiec, wybitny artysta).
Wbrew pozorom, stworzenie takiej topki nie jest proste. Chociażby ze względu na różnice "pokoleniowe" w postrzeganiu wybitności, albo w samej znajomości poszczególnych postaci.
Iwan Normalverbraucher napisał(a):Pomysł z wiecznym upamiętnieniem kogoś jest bardzo fajny jednak widzę dodatkowy problem (pomijając fakt mianowań) mianowicie:
  Gdzie taka Sala sław by funkcjonowała? Przecież słabym pomysłem jest aby każde państwo na forum tworzyło sobie salę sław i nie dałoby się zweryfikować kto kogo do takiej dodaje. Przez co znowu lądujemy w temacie platformy międzymikronacyjnej.
Ludwik Tomović napisał(a):Jak najbardziej inicjatywa jest słuszna, problem może być tylko z realizacją.

Myślę że nominacje do takiej nagrody powinno ogłaszać możliwie jak najszersze mikronacyjne gremium (np po jednym przedstawicielu z każdej mikronacji) i potem to gremium powinno głosować nad tym, komu przyznać nagrodę.

Rodzi to z kolei problemy typu: jestem z mikronacji X, która nie lubi się z mikronacją Y i na złość nie będe głosował za osobą z tego kraju mimo że na nagrodę zasłużył.
Kolejnym problemem jest, co było już zaznaczone, aby taka nagroda nie była kółkiem wzajemnej adoracji.

Jednocześnie żywię nadzieję że wypracujemy tutaj jakiś model, który będzie możliwie jak najlepszy,
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Odnośnie obiekcji JE vizgrafa Normalverbrauchera: sądzę, że nagroda byłaby przyznawana przez jakieś międzynarodowe gremium, a każdy zainteresowany mógłby sobie przeczytać kto został wpisany do Hali Sław. No i zawsze jest jeszcze Micropedia.
Natomiast co do samego trybu przyznawania, czemu by nie wykorzystać właśnie formatu Konferencji Wolnogradzkiej? To dość szerokie gremium, a jednocześnie każde państwo wysyła - a przynajmniej powinno wysyłać - osoby merytoryczne i niemające zbytnich uprzedzeń wobec innych narodowości...
Iwan Nomalverbraucher napisał(a):Na Mikropedię nie wpadłem.

A pomysł żeby zrobić to tak jak Konferencje i mi się podoba
Siergiej Makłow napisał(a):
Ludwik Tomović napisał(a):Rodzi to z kolei problemy typu: jestem z mikronacji X, która nie lubi się z mikronacją Y i na złość nie będe głosował za osobą z tego kraju mimo że na nagrodę zasłużył.
Przecież tak jest wszędzie.

Myśl jest dobra, ale czegoś tu brakuje. W tym rzecz też, że nie każde państwo uznawałoby taki dokument, odznaczenie.
Maciej Kamiński napisał(a):
Iwan Normalverbraucher napisał(a):Pomysł z wiecznym upamiętnieniem kogoś jest bardzo fajny jednak widzę dodatkowy problem (pomijając fakt mianowań) mianowicie:
  Gdzie taka Sala sław by funkcjonowała? Przecież słabym pomysłem jest aby każde państwo na forum tworzyło sobie salę sław i nie dałoby się zweryfikować kto kogo do takiej dodaje. Przez co znowu lądujemy w temacie platformy międzymikronacyjnej.
Zrobić głosowania w takim stylu, jak Our Sound. A listę "noblistów" trzymać, jak już wspomniano, na micropedii.

Ludwik Tomović napisał(a):Rodzi to z kolei problemy typu: jestem z mikronacji X, która nie lubi się z mikronacją Y i na złość nie będe głosował za osobą z tego kraju mimo że na nagrodę zasłużył.
W takiej MUP nikomu to nie przeszkadza. :Smile

Siergiej Makłow napisał(a):Myśl jest dobra, ale czegoś tu brakuje. W tym rzecz też, że nie każde państwo uznawałoby taki dokument, odznaczenie.
I co z tego? Takie odznaczenie przecież i tak nie miałoby żadnego praktycznego następstwa poza prestiżem... Który 95% zwycięzców będzie miało i bez "Nobla" tak czy siak.
Cytat:Osobiście uważam głosowanie "w stylu our sound" za szalenie niebezpieczny pomysł; byłby to raczej taki plebiscyt popularności. Merytoryczne zasługi powinno jednak oceniać merytoryczne grono; jakieś delegacje narodowe.
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Osobiście uważam głosowanie "w stylu our sound" za szalenie niebezpieczny pomysł; byłby to raczej taki plebiscyt popularności. Merytoryczne zasługi powinno jednak oceniać merytoryczne grono; jakieś delegacje narodowe.
Maciej Kamiński napisał(a):No to "odwróćmy procedurę" w stosunku do OS - każde państwo może zgłosić dowolną liczbę kandydatur do "Nobla", natomiast ma ograniczoną (np. do trzech osób) liczbę delegatów, którzy będą głosować.
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):O, to jest bardzo dobra myśl! Angstrem byłoby w stanie poprzeć taki projekt.
Maciej Kamiński napisał(a):No dobrze, to teraz jeszcze wypadałoby doprecyzować jedną, istotną rzecz - czy głosowanie odbywałoby się na specjalnym, tylko temu dedykowanym forum, na forum.mikronacje.info (jeżeli zrealizowany zostanie projekt jego posprzątania z botów) czy czymś podobnym, czy może co roku byłby inny gospodarz?
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Koncepcja innego gospodarza co roku wydaje się dość sensowna. Chyba że - nawiązując do debaty o komunikatorach - gospodarzem byłby na przykład Facebook...
Iwan Normalverbraucher napisał(a):Zawsze można też głosować tradycyjnie
   1. Napisać na kartce na kogo się głosuje
   2. Wziąć gołębia
   3. przyczepić mu wiadomość
   4. wysłać gołębia do prowadzącego głosowanie

Nie no na serio chodzi mi o maile

Ale to rozwiązanie niestety ma wadę w postaci tego że trzeba wybrać kogoś kto będzie otrzymywał te maile i zliczał głosy
Paolo de Medici napisał(a):Królestwo Zjednoczonych Niderlandów popiera ten pomysł. Jaką nazwę miałaby ta nagroda?
Maciej Kamiński napisał(a):
Iwan Normalverbraucher napisał(a):Ale to rozwiązanie niestety ma wadę w postaci tego że trzeba wybrać kogoś kto będzie otrzymywał te maile i zliczał głosy
No właśnie. Dlatego chyba lepiej, żeby odbywało się to jawnie.

Paolo de Medici napisał(a):Królestwo Zjednoczonych Niderlandów popiera ten pomysł. Jaką nazwę miałaby ta nagroda?
Dobre pytanie.
Ludwik Tomović napisał(a):Może nadać tej nagrodzie imię jakiegoś zasłużonego mikronauty, który już się nie udziela?
Maciej Kamiński napisał(a):Roberta Schmitza.
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Ciekawą opcją wydaje mi się JKW TomBond, założyciel Dreamlandu; bądź co bądź, to najstarsza mikronacja. Ale nie jestem przekonany, czy musimy to nazywać czyimś imieniem - ja optuję za jakąś chwytliwą i krótką łacińską nazwą.
Andrzej Swarzewski napisał(a):A może Nagroda Armina Fredericka? Wink
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):
Maciej Kamiński napisał(a):Roberta Schmitza.
Chyba mam braki, bo nigdy nie słyszałem.
Max Zwell napisał(a):O ile sam pomysł uważam za niezbyt udany, to skoro już musicie zróbcie to tak:

Wybierzcie tajne gremium osób do których co roku dołączą laureaci. Coś jak Oskary czy plebistyt który kiedyś robiliśmy z Grigorijem w Sarmacji.

Poza tym fochłem, że nie ma mnie na liście znanych postaciTongue I że nie ma tam Michasia Winnickiego (Wandera)
Iwan Normalverbraucher napisał(a):Kurcze czuję się tak słabo kiedy ludzie wymieniają nazwiska a ja nie mam pojęcia o czym mowa :{
Maciej Kamiński napisał(a):Sugestia: :andronik:

Tak na rozluźnienie emocji.
To ja proponuję jeszcze Magdę Hassę, wszystkie cztery. Wink
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Chyba mam braki, bo nigdy nie słyszałem.
http://micropedia.wikia.com/wiki/Robert_Schmitz
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):
Max Zwell napisał(a):O ile sam pomysł uważam za niezbyt udany, to skoro już musicie zróbcie to tak:

Wybierzcie tajne gremium osób do których co roku dołączą laureaci. Coś jak Oskary czy plebistyt który kiedyś robiliśmy z Grigorijem w Sarmacji.

Poza tym fochłem, że nie ma mnie na liście znanych postaciTongue I że nie ma tam Michasia Winnickiego (Wandera)
Jeśli chodzi o moją listę, to przepraszam Ekscelencję: była ona dość subiektywna.
Natomiast nie rozumiem, na czym dokładnie miałby polegać proponowany przez WE tryb?
Max Zwell napisał(a):Jak rozdawaliśmy południowobaridajskie Oskary to stworzyliśmy subiektywną listę ówczesnych sław. Tajną Akademię Sarmacką. Tylko ja i Grigorij znaliśmy jej pełny skład. Następnie każdy z członków Akademii dostał e-mail z prośbą o głosy na nominowanych przez publiczność kandydatów. Nie mogli się naradzać, bo zwyczajnie nie wiedzieli kto jest jeszcze członkiem Akademii.

Możecie podejść inaczej i losowo wybrać po 2-3 osoby z każdego państwa. Wtedy już w ogóle maleją szansę na "ustawienie" plebiscytu.

Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby Akademię rozszerzyć też o laureatów poprzedniej edycji.
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):To jest ciekawa opcja; tylko chyba lepsze jest losowanie, ewentualnie losowanie z jakiegoś wysuniętego przez władze krajowe grona, bo przewidywałbym flejm już na etapie wyboru osoby wybierającej członków Akademii...
Paolo de Medici napisał(a):Chętnie obejmiemy patronat nad Akademią. Proponujemy Hagę na jej siedzibę.
Maciej Kamiński napisał(a):To z automatu oznacza bojkot całości jej działania przez wszystkich, którzy "mają coś" do Niderlandów bądź jakiegokolwiek z ich mieszkańców. Sugeruję raczej pozostać przy pomyśle siedziby "ponadnarodowej" dla takiego przybytku, bądź "Akademii Latającej", co roku zmieniającej siedzibę.
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Z całym należnym WKMości szacunkiem: myślę, że każdy z tu obecnych miałby na to - brzydko mówiąc - chrapkę - stąd proponuję, by była to tak bardzo apaństwowa instytucja, jak to tylko możliwe. Tak, wiem, że realowe Noble są objęte bodajże patronatem króla Szwecji, jednak nie jestem przekonany, czy chcemy powielać to rozwiązanie...
EDIT: Ubiegł mnie JE Kamiński. Bardzo słuszna uwaga!
Paolo de Medici napisał(a):Może co rok akademia przenosić się do kraju laureata, jak konkurs Our Sound.
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Ale nie wiem, czy laureat będzie tylko jeden... w sumie w mikronacjach społeczeństwa są na tyle małe, że jest wielki odsetek jednostek, które pozostając na tym poziomie w "realu" byłyby uznane za wybitne. A w pierwszych latach i tak pewnie głównie nadrabiałoby się nienagrodzone sławy z lat minionych. Naprawdę, bezlokacyjna Kapituła to najrozsądniejsze wyjście.
Maciej Kamiński napisał(a):W kwestiach porządkowych - przechodzę do usuwania stąd postów osoby spoza delegacji. Proszę ową osobę (chyba nie muszę wymieniać jej z, jakże sławnego zresztą, nazwiska) o dalsze komentowanie przebiegu konferencji tutaj: http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index...pic=4435.0.
Ludwik Tomović napisał(a):Łacińska nazwa nagrody jest supcio pomysłem, będzie to dosyć neutralne i nikt raczej nie będzie protestował.

Co do gremium wybierającego: 1 osoba z każdego państwa chyba wystarczy, no i tajna kapituła też si wydaje ciekawym pomysłem.
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Mi podoba się "bene meritus", ale to chyba strasznie, za przeproszeniem, mejnstrimowe.
Maciej Kamiński napisał(a):Może zamiast tego" "totam meritus" (niech ktoś obeznany w łacinie poprawi mnie, jeśli źle odmieniłem)?
Vladimir von Hochenhaüser napisał(a):Też jej jakoś przesadnie nie ogarniam, ale rozumiem i doceniam zamysł... wstępnie dobre.
Ahmed Husain napisał(a):Mi także podoba się pomysł z Mikroświatową Nagrodą.
Paolo de Medici napisał(a):Nie zgadzamy się z tym zbyt małym zintegrowaniem. Poza tym właśnie taka nagroda pomogłaby w większej integracji.
Prezerwatyw Tradycja Radziecki napisał(a):Na pewno takie plebiscyty były już robione, o ile pamiętam, jeden organizowała jakaś rajnska gazeta (coś tam chyba nawet osiągnąłem jak pamiętam).

Jeżeli zrobione to będzie z głową, tj. rozsądne osoby w kapitule, nominacje za konkrety, a nie za nazwisko/państwo to ma to szansę na uzyskanie prestiżu. Ale to raczej inicjatywa oddolna niż państwowa powinna być.
Eddard Noqtern napisał(a):A co myślą państwo o jakichś medalach/orderach różnych klas - zasłużony dla mikroświata itp.?
Prezerwatyw Tradycja Radziecki napisał(a):Odznaczenia raczej maja charakter państwowy. Jak wyżej - nadaje się to raczej oddolną inicjatywę. Z chęcią wezmę udział w jej tworzeniu i organizacji - proszę chętnych o kontakt na priv.
Sebastian January napisał(a):Moim zdaniem nagrodą powinno być coś jak statuetka, aczkolwiek pomysł z medalem zasłużony dla mikroświata też nie jest głupi. A co najważniejsze: powinno się to odbywać w formie konferencji, na którą jest zapraszany jeden obywatel z każdej mikornacji (może losowy? może wybierany w głosowaniu w swojej mikronacji?) a sama konferencja powinno być każdorazowo w innym państwie.
Karol Medycejski napisał(a):Samo nagradzanie nie wydaje się być aż tak kontrowersyjnym pomysłem (zwłaszcza, że jak napisał Tow. Radziecki taka inicjatywa była już np. Al Rajnie), o ile przyznanie nagrody zostanie odpowiednio uzasadnione i wymienione zostaną konkretne osiągnięcie/-a, za które została ona wręczona.
Za to najtrudniejsze jest chyba wybranie składu kapituły. Uważam, że przypadkowe dobieranie osób (np. w drodze losowania) jest niezbyt fortunne. Może lepiej, aby w jury zasiadali faktycznie konkretni przedstawiciele państw, np. ministrowie właściwi ds. kultury, czy też spraw zagranicznych, jako mający przynajmniej minimum styczności z tematyką międzymikronacyjną.
Ponadto, fakt powszechnej wiedzy o ich zasiadaniu w komisji konkursowej raczej nie spowodowałby nagłych nacisków ze strony różnych "lobbies", natomiast gdyby było odwrotnie, i skład jury zostałby utajniony, to, jak sądzę, doszłoby do pewnych nadużyć pod tzw. "zielonym stolikiem", a jeszcze w dodatku szanse na wykrycie "skandalu" drastycznie by zmalały. Z kolei wybranie, czy też zaproszenie, różnych osób z Pollinu do zasiadania w kapitule podług ich "zasług" również wydaje się być kontrowersyjne, bo kto niby miałby te osoby wpierw wyłonić z grona mikronautów i zaprosić do jury? Tak samo, niezależnie od składu kapituły, nie unikniemy mniejszych lub większych subiektywnych kategorii wyboru zwycięzcy/-ów, gdyż niezależnie od kraju pochodzenia, czy sprawowanej funkcji każdy ma jakieś sprecyzowane preferencje, znajomości, czy uprzedzenia. Moglibyśmy zatem jedynie liczyć na maksymalny obiektywizm i uczciwość ew. sędziów, niezależnie od kryterium zasiadania w jury i jego członków.
Lorenzo Sastre napisał(a):Skoro Kongres Wolnogradzki jest zalążkiem "nowopowstałej" idei, choć chyba powinienem napisać sprecyzowaniem kiedyś już gdzieś się przewijających pomysłów, to niech Bialenia będzie gospodarzem pierwszego "trybu" nagradzania.
Ja widzę to w ten sposób, że nazwijmy to Kapituła, zbiera się w jawnym miejscu i obraduje jawnie co do nominacji. Tak nominacji o tym za chwilę. Kapituła składa się z przedstawicieli wszystkich państw (jedna osoba delegowana z własnego kraju), którzy w wyznaczonym terminie wybiorą swojego reprezentanta.
Każdy delegat może, nie musi, podaje w imieniu swojego narodu nominacje oraz kryteria wyboru. Wybór krajowy dowolny, aczkolwiek nie wiem czy nie wstydem byłoby np. wybranie swojego władcy bo "dobrze nami rządzi".Niech to będzie z rozwagą. Jeśli dane pańśtwo stwierdzi, czy też w ciągu roku ledwo żywo, że nie ma takiej osoby,niech jej po prostu nie zgłasza na siłę. To ma być faktyczna nagroda za wizerunek jakim osoba wyróżniona się wykazała.  Lećmy dalej...
Następnie Kapituła z grona kandydatów, po zapoznaniu się z ich "osiągnięciami" w ciągu rocznego cyklu(co ważne) wybiera nominowanych(3-5 do ustalenia). Chyba bezsensowne by było gdyby już teraz jawnie wybrali osobę, choć to też podaje pod rozważania.
Wracajac do pierwszej opcji, po wyborze nominowanych, zostaje przeprowadzone tajne głosowanie przez przewodniczącego(gospodarza), gdzie każdy członek Kapituły wybiera "micro hominis, magni animi"("mikro człowiek, wielkim umysłem")roku danego.

To już tak tytułem mojej fantazji, patrząc na pierwsze litery przytoczonej sentencji po łacinie, Mi-ho-ma-an lub Mic-Ho-man, Micro-Homan, MicroHuman? Czyli po prostu MikroCzłowiek a.d. 2015? Nazwa prosta, a jak wiele obrazująca?
Ahmed Husain napisał(a):Podoba mi sie pomysł Pana Lorenzo.
Sebastian January napisał(a):Mnie także, teraz tylko należałoby podjąć jakieś poważniejsze kroki, aby wprowadzić go w życie Smile
Prezerwatyw Tradycja Radziecki napisał(a):O Wando, żeby to miało ręce i nogi.

Zróbcie taki proces: Najpierw kandydatury zgłaszają wszyscy mieszkańcy mikroświata, ile chcą. Potem z tych kandydatur żiri z tych waszych delegatów niech wybiera piątkę w każdej kategorii. A potem znowu plebiscyt "publiczności" - i wybór jednej osoby.

Dwa głosowania żiri nad tymi samymi kandydatami - to się nie klei (najpierw mają wybrać trójkę, a potem z tego jedną osobę? to po co dwa głosowania?) Ponadto zgłaszanie kandydatur przez pojedyńczego nominata to zaproszenie do zaburzeń całego procesu.  A jeżeli nie chcecie robić ostatniego głosowania "powszechnym" (co ma sens, bo mogłoby być zakłócone liczebnością państw) to należałoby zrobić dwa ciała o charakterze żiri, do wyboru kandydatów i ostatecznego wyboru.
Hugo Miramontes napisał(a):To może lepiej coś na wzór "złotej piłki" ?
Komisja wybiera kilku, a głosują powiedzmy wodzowie i premierzy...
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#7
Szanowni.

Sam uważam że v-Nobel nie musi odwoływać się jedynie do istniejących dziedzin nauki. To właśnie v-Nobel z dziedzin których nie ma, lub jest ich mało powinno się nadawać nagrody. Taka nagroda powinna motywować do poznawania nowych horyzontów.

Co do samej nagrody, nie musimy się ograniczać do jednej. Może być kilka z różnych dziedzin. Jeżeli dobrze sądzę, nadanie także powinno odbywać się w dość oficjalny sposób.

Nagroda powinna też zostać "zatwierdzona" przez wszystkie kraje Pollinu, jako odznaczenie czy coś w tym stylu. Sam order na profilu czy coś w tym stylu. Druga możliwością, zdecydowanie trudniejsza jest stworzenie wspólnego systemu walutowego wszystkich mikronacji. I tutaj też rozgałęzia się to. Gdyz możemy zarówno utworzyć jedną wspólną walutę, albo też wprowadzić odpowiednie kursy. Taki system umożliwiałby nadawanie nagród pieniężnych.

Co do pieniężnej nagrody Nobla, myślałem też dzisiaj nad tym i wpadłem na jeszcze jeden pomysł. Mianowicie, aby ambasady zajmowały się finansami międzynarodowymi. Dotychczas zadaniem ambasadorów jest tylko informowanie o działaniach danego kraju. Dlaczego by tego nie zmienić?

Trafne porównanie v-Nobla do Our Sound/v-Mundialu. Można by z tego ściągnąć jeszcze do v-Nobla organizacje gali rozdania nagród. Tak jak zwycięzca Our Sound organizuje kolejną edycję, tak przedstawiciele krajów decydowali by w którym kraju odbędzie się następna... (Tutaj też zostaje wybór, organizatorem zostaje kraj który otrzymał najwięcej Nobli, czy też wybrany przez wszystkich przedstawicieli.)

To narazie wszystko z mojej strony, postaram się odpowiedzieć na pytania, jak również będę je zadawał w razie potrzeby.
Z poważaniem.
Jihymed Niezyd.
Odpowiedz
#8
Wszystko super - za wyjątkiem tych kwot pieniężnych. Może jestem pesymistą, ale wspólny system finansowy i ambasadorzy nim się zajmujący to jak dla mnie utopia. Trzeba, poza orderami i wieczną sławą, ustalić jeszcze inne wyróżnienia.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#9
(27.08.2017, 19:23:36)Taddeo Lorenzo de Medici y Zep napisał(a): Trzeba, poza orderami i wieczną sławą, ustalić jeszcze inne wyróżnienia.

A co ma być takim wyróżnieniem? Nie ukrywajmy, że osoba, która poświęca się dla swojej mikronacji, wszystkich miikronacji szczególnie rozwijając jakąś dziedzine, nie robi to po to, aby czerpać z tego korzyści majątkowe w postaci wirtulanych pieniędzy czy domostw. Najlepszą nagrodą za jej poświęcenie będzie właśnie uznanie ze strony innych mikronautów - choćby w postaci symbolicznego orderu.
Eddard Noqtern - Król-Senior Królestwa Hasselandu, IX Prezydent Republiki Bialeńskiej
Jeśli nie możesz robić rzeczy wielkich, rób małe rzeczy w wielki sposób.
Odpowiedz
#10
Hmm, też masz sporo racji.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#11
W kwestii nagród przychylam się do opinii Wielce Dostojnego Eddarda Noqterna. Nie po to rozwijamy mikronacyjną naukę by zbierać na niech lukrowane laury. Co prawda, można zachęcić państwa z których laureat nagrody pochodzi, by nagrodę jakąś materialna laureatowi naród ufundował, jednakże nie obligatoryjnie.
/-/ Mikalaj Rahaskij hr. Novoměskij
Rektor Akademii Nowomiejskiej
Odpowiedz
#12
Kochani, może w takim razie postaramy się już podczas Konferencji uchwalić taką nagrodę? Ustalmy kryteria i kategorie, a przygotuję projekt umowy. Przedstawimy ją wtedy głowom naszych państw w celu podpisania i ratyfikacji. Chyba że jakoś inaczej ją ustanowimy?
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#13
Nagroda im. Wielkiego Sternika?
Jego Wielkoksiążeca i Arcykatolicka Mość,
Karol II Wawrzyniec kardynał de Medici i Zep 
Prymas Bialeński, Cysorz Kościelny,
Pan na włościach rotryjskich w Bialenii
[Obrazek: 2w3GR.png]

Odpowiedz
#14
Moim zdaniem nie ma innego wyjścia jak uchwalić taka nagrodę, gdyż w inny sposób nie bedzie ona "oficjalna".
Można oczywiście bez, ale wtedy jest to tylko "umowne"... A chyba o taki efekt nam nie chodzi.
Odpowiedz
#15
(28.08.2017, 15:33:25)Karol Wawrzyniec Medyceusz-Zep napisał(a): Nagroda im. Wielkiego Sternika?

Jego imię nosi już Hirschberska Gubernialna Premia.
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
KNIAŹ NA MECHANICACH, METROPOLITA TEMESZGADZKI
[img=0x89]https://spolecznosc.bialenia.org.pl/attachment.php?aid=6921[/img]
Odpowiedz
#16
Co stoi na przeszkodzie, aby wszystko nosiło imię Wielkiego Sternika?
Jego Wielkoksiążeca i Arcykatolicka Mość,
Karol II Wawrzyniec kardynał de Medici i Zep 
Prymas Bialeński, Cysorz Kościelny,
Pan na włościach rotryjskich w Bialenii
[Obrazek: 2w3GR.png]

Odpowiedz
#17
Cytat:
[Obrazek: 2w5TC.png]

Wasza Magnificencjo,
Drodzy Profesorowie, Doktorzy i wszyscy zebrani!


Uważam, że V-Nobel nie powinien być przyznawany wyłącznie naukowcom w uznaniu ich dorobku. Za coś takiego uniwersytety mogą przyznawać tytuły honorowego doktora. V-Nobel byłby wspaniałą nagrodą dla osób, które przyczyniły się do rozwoju mikronautyzmu np. poprzez stworzenie sprawnie działającego systemu gospodarczego, odkrycie nowego lądu, pobudzenie aktywności, założenie mikronacji, która zyska niezwykłą popularność itp.

Nazwę nagrody można ustalić, ja ze swojej strony w celu uczczenia jednego z najwybitniejszych bialeńskich naukowców - profesora Andrzeja Swarzewskiego, zaproponowałbym aby wirtualny Nobel był Swarzewem.

Kapituła nadająca corocznie Swarzewa składałaby się po prostu z rektorów wszystkich działających wirtualnych uczelni. Każdy kraj poprzez swój uniwersytet (lub jeden z nich) mógłby wskazywać kandydatów.

Jeśli zaś chodzi o inne niż statuetka czy order wyróżnienie to niestety nie mogę nic wymyślić, gdyż nie mamy wspólnych systemów gospodarczych i jednolitej waluty. Chyba że tak jak Nobel jest w szwedzkich koronach, to Swarzew byłby w bialenach.
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz
#18
Nazywać nagrody od żyjących, działających ludzi jest chyba trochę nie na miejscu.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#19
To trochę jak nazwać lotnisko imieniem Wałęsy. Nie o take Polskę walczyłem.
Jego Wielkoksiążeca i Arcykatolicka Mość,
Karol II Wawrzyniec kardynał de Medici i Zep 
Prymas Bialeński, Cysorz Kościelny,
Pan na włościach rotryjskich w Bialenii
[Obrazek: 2w3GR.png]

Odpowiedz
#20
Macie lepszą propozycję?
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości