O pocieszeniu jakie daje nieaktywność
#1
Miło w czas burzy morskiej gdy życia sam nie narażasz,
Patrzeć z brzegu na trudy wichrem gnanego żeglarza,

1. Wstęp

...

Podróżowałem czytając treści ludzkiego ducha,
Skupiać się nie dawała mi jedna, ma muza, mucha, 
A gdy leżąc gotowy na sen z lekturą, 
Wracała nie dając mi żyć ze swą naturą, 
Tak samo gdy spacerem rozluźniam swoje siły,
Zaraz sztywnieją bo myśli do niej prowadziły,

Tak aby ukojenie dać swemu duchowi,
Postanowiłem dać upust przyjacielowi,
Lecz i wielu innych obok życie dawało,
Więc i oni muzami stali się tak śmiało,
Gdy powodem ich skupienia ****** *** ********,
Czyste, niewinne a z życiodajną mocą Ikarowe,

Ale istota przezroczysta, a muza  w zasłonach
wielu przejawia się swego ducha członach,
Odkryłem, że do powrotu wolności,
Myśli czystej  w calej swej godności,
Poznać muszę swoje muzy w całej różności,
I mieć jasność co do ich osobowości,

Tak myśląc zaczołem odsłaniać te mare,
Że ilekroć słyszałem żywoty stare,
Tylekroć przed oczyma stawały weny,
Spod fenomenów w jasności noumeny,
A do tego bezpieczniej ukazać w metaforze,
A i piękno utworu zyskuje w tym ubiorze,

Tak powziołem decyzje wyprawy,
Podrózy by poznać nasze sprawy,
Historia bedzię naszą bezpieczną drogą
Bo Geistes'y iść bez trwogi tędy mogą
Hegel - Dzieje ludzi poprowadzą nas do swego celu,
Odkryją nawet nasze tajemnice Poliszynelu, 

Gdy noc piątkowa zbliżała w me strony,
Ruszyłem tam gdzie slychać głos złej wrony,
Lasu ciemnego, świerku-sosen co gęsto przy sobie,
Słońca blask gubią, dżwięki bezduszne i moje fobie,
Tam namiot rozłożyłem - czarne jego boki,
Tam się położyłem i w sen gdy zapadły mroki,

Pierwej była ciemność, czyste nic istnienia,
Potem jasność w której nie szukaj istnienia, 
Gdy mieszać się zaczeły uformowała się droga,
Lecz początkowo nie było na niej żadnego wroga,
Gorzkość czuła ma dusza ot tylko co widziała,
Lecz żadnej ze swych muz jeszcze nie ujrzała,

Tak plątała się w ciemnej drodze po dzikich czasach,
I dla tych nieludzkich ludzi nic nie miałem w kasach,
Aż moje serce zadrżało mi od trwogi,
Bo etap ten był najdłuższą częŝcią drogi,
Lecz kiedy rolne pola oliwy ujrzałem,
Tam była twarz którą wreście poznałem,

Tak swą podróż rozpocząłem czytelniku,
Gdy ty siedziałeś w bezpiecznym nocniku,
A co ludzi rozpoznałem po aktach podróży,
Ambicji i spisków co nic dobrego nie wróży, 
Jeśli swoich przyjaciół i wrogów poznasz przed sobą to wyznaj,
Lecz jeśli siebie znalazłeś w tych wersach, nigdy się nie przyznaj,
Obywatelka Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej i Królestwa Dreamlandu 
Poetka w "Ciemnica"
Była Premier Republiki Bialeńskiej 

Odpowiedz
#2
Biorąc pod uwagę, że sam wstęp w zasadzie wyczerpał zagadnienie, to nie mogę się doczekać, co będzie w części właściwej.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości