Eksport i import pomiędzy mikronacjami?
#1
Cytat:
Być może część z Was już widziała wątek, który pozwolę sobie zacytować poniżej, ale publikuję go, aby: reszta mogła zobaczyć oraz poznać Wasze opinie na ten temat.

Cytat:
Handel międzynarodowy jest dziś mocno ograniczony, zarówno barierami technicznymi, prawnymi, ale przede wszystkim koncepcyjnymi, wynikającymi z niedostatków wyobraźni i wiedzy na temat tych procesów, jakie muszą zachodzić, by handel był realizowany. Bardzo często spotykanym synonimem pojęcia handlu międzynarodowego jest wymiana międzynarodowa, co sugeruje, że handel polega na wzajemnym świadczeniu sobie czegoś: ktoś dostarcza towar, i ktoś za niego płaci. W mikronacjach częstokroć dochodzi do samego tylko dostarczania towarów będących dobrami wolnymi, takimi jak w realu powietrze, woda. U nas dobrami wolnymi są wszystkie takie dobra, których konsumentami (odbiorcami) jest bliżej nieokreślona liczba osób, które mają do tych dóbr swobodny dostęp. Najprostszymi przykładami takich dóbr są teksty (w dowolnej formie) i obrazy (w dowolnej formie). I teraz czy te teksty i obrazy są dostarczane na linii dostaw Dreamland-Sarmacja? Oczywiście, że tak, gdyż tak jak obywatele naszego państwa mają dostęp do artykułów prasowych, komentarzy, analiz i innych dóbr wytworzonych w Dreamlandzie, tak często mają do nich dostęp także Sarmaci, czy w ogóle mieszkańcy innych państw. Nie jest to jednak handel, gdyż nikt nikomu za nic nie płaci, gdyż, jak w realu, ciężko oczekiwać zapłaty za coś, co jest powszechnie dostępne.

Niekiedy jednak dochodzi do wymiany. Przykładem jest czasopismo Ekorre Standard, które jest eksportowane do kilku innych państw, jak np. Sarmacja czy Wandystan. Królowa dostarcza to dobro tylko tym, którzy za nie zapłacą. W ten sposób gromadzi ona przychody z jego sprzedaży w różnych walutach - fizycznie te dewizy nie spływają do Dreamlandu, bo systemy informatyczne na to nie pozwalają, ale są gromadzone przez podmioty dreamlandzkie w wyniku ich aktywności eksportowej. Podobnie rzecz będzie się miała z aktywnością MicroCart S.A., która będzie sprzedawała mapy na całym świecie, ostatnio otwierając swój oddział w Sarmacji.

Od jakiegoś czasu mamy narzędzia, by wprowadzić opłaty na przykład za obejrzenie gazety. Jestem pewien, że niebawem to nastąpi (wystarczy tylko otworzyć prawną furtkę ku temu), ale czy widzicie możliwość na zasadach opisanych przez autora powyższego tekstu wymianę takich dóbr pomiędzy różnymi krajami? Ja osobiście widzę, a co więcej - być może umożliwiłoby to stworzenie zależności pomiędzy walutami wielu państw. Przyznaję, że ten tekst zainspirował mnie do szerszego pomyślenia na ten temat i być może kiedyś wykorzystania. A co Wy, Drodzy Obywatele o tym myślicie? Czy to mogłoby się udać?

I druga część tekstu - w nieco krótszej formie, ale za to pytającej. Chciałbym poznać Wasze odpowiedzi na poniższe pytania, ponieważ uważam, że jest to dosyć naprawdę interesujące.

Cytat:1. Co jesteście w stanie wytworzyć i eksportować do innych państw?

2. Co jest zjawiskiem korzystniejszym dla danego państwa wirtualnego: eksport czy import?

Przedyskutujmy to, każda uwaga i każdy pomysł się liczy. Wink
mgr net. Antoni Kacper Burbon-Conti 

Magister net. ekonomii, członek Krajowej Rady Informatycznej, były: 21. Prezydent Republiki Bialeńskiej, Wiceprezydent Republiki Bialeńskiej, Wysoki Komisarz Nadzoru Finansowego, członek Wysokiej Komisji Nadzoru Finansowego, minister właściwy ds. wewnętrznych oraz minister właściwy ds. wewnętrznych i administracji, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Państwie Kościelnym Rotria, Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej, Marszałek Bialenii, Mentor Instytutu Wsparcia Nowicjuszy, Pracownik naukowy Uniwersytetu Bialeńskiego.

Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości