Różni pośród równych
#1
Cytat:
UNIWERSYTET BIALEŃSKI
WYDZIAŁ PRAWA I HUMANISTYCZNO-SPOŁECZNY
DR NET. AMETYST LORD FARADOBUS  PROF. UB



Różni pośród równych

System tytułów szlacheckich w Republice Bialeńskiej


Drodzy Kuledzy,

        miło mi jest powitać Was, reprezentantów bialeńskiej elity intelektualnej, w murach Wydziału Prawa i Humanistyczno-Społecznego na moim kolejnym wykładzie, pierwszym od niepamiętnych czasów. Długo zastanawiałem się, jaki temat mógłby Was zainteresować. Wiele głosów doradzało mi podjęcie tematyki wewnątrzbialeńskiej i tak też się stało. Niniejszy wykład będzie zatem poświęcony temu, co w szczycącej się nieprzerwaną republikańską tradycją Bialenii jest swoistą szlachetną monarchistyczną rysą. Mam na myśli tytuły szlacheckie, które obok orderów i odznaczeń są najpopularniejszą ustawową formą wyróżniania zasłużonych obywateli.
W czasie mojego wystąpienia nakreślę w możliwie dokładny sposób historię tego systemu, a następnie, posługując się konkretnymi przykładami, analogiami i własnymi przemyśleniami, postaram się wyjaśnić, dlaczego w naszej republice w ogóle istnieje stan szlachecki, w którego skład wchodzi bądź co bądź większość obywateli, oraz co czyni go aż tak trwałym.
Na wstępie pragnę też zaznaczyć, że interesować będą mnie przede wszystkim tytuły, a w mniejszym stopniu folwarki, stąd kwestie takie jak proces zrzekania się tych drugich albo ich udział w gospodarce krajowej zostaną bądź to pominięte, bądź też mogą zostać przeze mnie omówione w stopniu niekoniecznie szczegółowym. Zachęcam jednak do wskazywania tego rodzaju, niekoniecznie nieumyślnych, niedociągnięć, gdyż stanie się to dla mnie motywacją do dalszej pracy naukowej i stworzenia nowych opracowań.

[Obrazek: 1451387208_502122_1451387237_album_normal.jpg]

        Projekt pierwszej ustawy o tytułach szlacheckich został przedstawiony w grudniu 2013 roku na posiedzeniu Komitetu Założycielskiego. Jego autorem był Andrzej Swarzewski. Ustawa została wówczas przyjęta jednogłośnie. Wprowadzała ona dziewięć tytułów szlacheckich: szlachcica, barona, wicehrabiego, hrabiego, margrabiego, earla, kniazia i wielkiego kniazia.
Warto zauważyć, że bialeński system tytułów właściwie od początku nie do końca odpowiadał hierarchii znanej ze świata realowego (earl jako tytuł wyższy od margrabiego), a także stanowił mieszankę tytułów pochodzących z różnych państw i kręgów kulturowych (jednoczesne funkcjonowanie tytułów hrabiego i earla). Tendencja ta w kolejnych latach jedynie się pogłębiła, co było konsekwencją zwiększania się ilości rang. Pierwsza ustawa łączyła, na wzór sarmacki, tytuł z liczbą posiadanych folwarków, a także tworzyła kategorię "szlachty-gołoty" - osób pozbawionych folwarków, które uzyskały jednak prawo do dalszego posługiwania się tytułem.
W historii Bialenii miały miejsce przypadku zrzekania się zarówno posiadanych folwarków, jak i samych tytułów, co stało się możliwe w skutek zmian w ustawie o tytułach szlacheckich, które przegłosowano na początku 2015 roku. Dodam, iż w ramach obecnie obowiązującego ustawodawstwa Parlament Republiki Bialeńskiej posiada prawo przywracania tytułu szlacheckiego, którego delikwent zdążył się w przeszłości zrzec.
        Majątki lenne, na które składały się folwarki, otrzymywały nazwy właściwe dla tytułu posiadanego przez lennika. Praw do do nadawania folwarków i tytułów przyznano głowie państwa, zaś odbieranie tych pierwszych zaliczono do kompetencji Sądu Najwyższego.
15 grudnia 2013 roku folwarki i tytuły zostały nadane po raz pierwszy. Z uwagi na stosunkowo niski (i utrzymujący się do czasów obecnych) próg nobilitacyjny do stanu szlacheckiego dołączyła większość wówczas nagrodzonych. Od tamtej pory nadania folwarków stały się stałym elementem towarzyszącym najważniejszym wydarzeniom z życia Bialenii ze szczególnym uwzględnieniem świąt państwowych. Okoliczności, w których dokonywania nadań są rzeczą dosyć zawiłą i z tego powodu nie będą obiektem mojego zainteresowań w trakcie tego wykładu, a w przyszłości postaram się omówić je jako odrębny problem.
        W tym okresie na drodze nieformalnej wytworzył się zwyczaj występowania do Prezydenta o formalne nadanie lenna lokowanego na podstawie posiadanych folwarków, który z czasem uzyskał umocowanie w prawie. Co ciekawe nie wszyscy lennicy od razu korzystali z tej możliwości. Do dziś rzadko korzysta się też z możliwości zmiany granic lenna. Przykładem jest tu poszerzenie  terytorium Mechanic Faradobusowskich. Ostatecznie procedura ta nie została nigdy ujęta w prawie. Na marginesie chciałbym też wspomnieć o martwym już dziś zwyczaju nadawania i zatwierdzania przez Konduktora herbów bialeńskich szlachciców, który jednak swego czasu był uwarunkowany odrębną ustawą.
Do nieformalnych tradycji można zaliczyć także nieprzyznawanie folwarków samemu sobie przez poszczególnych Prezydentów, którzy z tego względu otrzymują po zakończeniu kadencji znaczną ilość folwarków z rąk następcy. Tym sposobem Andrzej Swarzewski, który sam ten zwyczaj niejako ustanowił, od razu po nobilitacji został wyniesiony do godności kniazia.
        Powróćmy do tworzenia chronologicznego zarysu historii bialeńskiego systemu tytułów. W styczniu 2014 roku Jan Kaniewski przedstawił w Parlamencie projekt ustawy wprowadzającej w Bialenii możliwość uzyskania dziedzicznego tytułu księcia na mocy decyzji izby ustawodawczej. Inicjatywa upała, a pod wpływem krytyki ze strony innych posłów od głosu wstrzymał się także autor projektu.
Wiosną tego samego roku miały miejsce konsultacje w sprawie poszerzenia listy tytułów, która doprowadziła do przemianowania tytułu earla na lorda (marzec 2014 r.). W trakcie tej debaty konduktor Swarzewski dosyć trafnie scharakteryzował bialeński system tytułów:

 U nas tytuły szlacheckie są tytułami honorowymi, a nie feudalnymi. Pokazują pewną hierarchię społeczną i są elementem zachęcającym do działania. Drabina społeczna zachęca do tego, żeby się po niej wspiąć. I taki jest cel drabiny szlacheckiej w Bialenii.

        Istnienie "republikańskiej szlachty" spotykało się niekiedy ze sprzeciwem niektórych środowisk. W maju 2014 roku Tomasz Rabotowicz (Akrypa Rabotowicz von Primsz) złożył projekt ustawy o wycofaniu ustawy o tytułach szlacheckich. Argumentując wdał się w polemikę z prezydentem Swarzewskim. Wnioskodawca, częściowo poparty przez Krzysztofa Razorblade (Ronona Dexa), uzasadniał swój pomysł w sposób następujący:

Głównym powodem ustawy jest to, że jesteśmy Republiką a nie Monarchią czy Arystokracją. Mamy ordery, tytuły naukowe, urzędy pełnione przesz nas świadczą też ile kto zdziałał dla Republiki. Nie musimy iść jak Sarmacja drogą systemu szlacheckiego, tam mamy księstwo a nie Republikę. Zawsze można spróbować dawać tytuły jak np. Przodownik Aktywności, wystarczy trochę kreatywności i można to zastąpić.

Ostatecznie projekt został odrzucony przez bialeński Parlament szóstej kadencji. W późniejszym okresie (koniec 2014 r.) o zniesienie tytułów szlacheckich apelował między innymi  Torkan Ingawaar i kierowana przez niego Komunistyczna Partia Bialenii.
        Nie zyskały na popularności również inicjatywy mające na celu uczynienie tytułów szlacheckich nie tylko osobistymi. Za przykład niech posłuży projekt ustawy o rodach autorstwa Swarzewskiego, który zakładał możliwość posługiwania się tytułem szlacheckim współmałżonka. Jego los pokazuje, iż bialeńskie tytułu szlacheckie zawsze miały charakter stricte osobisty i niedziedziczny.
Odmienny los spotkał projekt zmiany ordynacji wyborczej. W kwietniu 2015 roku posłowie zaakceptowali pomysł Andrzej Swarzewskiego, który dawał aktywnym posiadaczom tytułu co najmniej hrabiowskiego dodatkowy głos w trakcie głosowania.

        Kolejną z kwestii budzących wówczas zainteresowanie była sprawa własności nadanych folwarków. 1 czerwca 2014 roku Trybunał Najwyższy, co ciekawe reprezentowany przez Rabotowicza, wydał na wniosek konduktora Swarzewskiego orzeczenie, w którym uznawał je za własność państwa dzierżawioną przez lennika.  Ostatecznie kwestia ta została uregulowana na mocy nowelizacji ustawy o tytułach szlacheckich oraz Kodeksu Cywilnego z 10 marca 2017 roku, na mocy której wprowadzono do bialeńskiego prawa cywilnego pojęcie dzierżoni.

        Jest rzeczą interesującą, że warunkiem otrzymania folwarków, tytułu, a nawet lenna nigdy nie było posiadanie obywatelstwa Republiki Bialeńskiej, dzięki czemu w rejestrze bialeńskiej szlachty widnieją nazwiska wielu obcokrajowców, którzy najczęściej z zagranicy zasłużyli się państwu bialeńskiemu. Przykładowo 29 czerwca 2014 roku nagrodzono wieloletniego premiera Zjednoczonego Socjalistycznego Królestwa Hirschbergii i Weerlandu, diuka i męczennika, Laszka Młynariewa, Jaquesa de Brolle (Edwarda II, późniejszego króla Dreamlandu i Elderlandu), a także moją skromną osobę, kiedy to nie byłem jeszcze obywatelem Republiki. Proceder ten należy w mojej opinii ocenić pozytywnie. Posiadane lenna i tytuły stanowiły niejednokrotnie czynnik przyciągający zaprzyjaźnionych z Bialenią obcokrajowców, którzy stopniowo coraz bardziej angażowali się w życie społeczeństwa bialeńskiego. Między innymi z tego powodu wielu naszych szlachciców należy do wspólnot rodowych o charakterze międzynarodowym, w tym do dynastii królewskich i książęcych.

        W ciągu kolejnych lat następowała stopniowa ewolucja systemu tytułów. Już 27 grudnia 2013 r. na mocy nowej ustawy wprowadzono godność elektora, jako najwyższy tytuł szlachecki. Niemal dokładnie rok później ustanowiono tytuły granda oraz nieistniejący już tytuł arcyksięcia. Po raz kolejny listę poszerzono w sierpniu 2015 roku o tytuł para (wyższy od granda, a niższy od elektora), a w maju 2017 roku o najwyższą godność - tytuł katechona, co wątpienia związane jest z popularnością w Bialenii samego pojęcia katechona w ujęciu Schmittowskim. Wcześniej odrzucono możliwość wprowadzenia niektórych tytułów pochodzenia bizantyjskiego (etnarcha, despota, tetrarcha, autokrata).
        Równeż wiosną 2017 roku ustanowiono po raz pierwszy ustawowe ewkwiwalenty tytułów szlacheckich w postaci tytułów odnoszących się do tradycji krajów demokracji ludoowych, a także pojęcie państwowego gospodarstwa jako alternatywną nazwę folwarku. Była to odpowiedź na działania tych wyróżnionych, którzy powołując się na kwestie światopoglądowe odmawiały regularnie przyjmowania wyróżnienia w postaci tradycyjnych tytułów szlacheckich. Kolejne ekwiwalenty, w postaci tytułów jahołdzkich, zostały ustanowione 12 stycznia 2018 roku, rówież na drodze nowelizacji. W tym przypadku odpowiednikiem folwarku stał się kosz.
Od grudnia 2014 roku osoby posiadające najwyższy tytuł szlachecki, tak jak ma to miejsce w Księstwie Sarmacji, mają formalną możliwość uzyskania drugiego tytułu, odpowiadającego liczbie posiadanych folwarków, co jednak nigdy nie miało dotychczas miejsca, jako że nigdy jeszcze nie został  przyznany ów najwyższy tytuł.


[Obrazek: 0918b778-6e92-4624-8937-ba09e25ffa1a]

        Ważnym wydarzeniem z punktu widzenia tematyki tytułów szlacheckich było ustanowienie w czerwcu 2016 roku Rzeszy Bialeńskiej , a właściwie Kolosalnego Związku Obszarników i Wolnych Miast ze Starobialenii, Pomorza, Dżamahiriji Bengazijskiej, Jahołdajewszczyzny oraz Anatolii, za wyjątkiem Anatolii Brodryjskiej (obecnie Kolosalny Związek Obszarników i Wolnych Miast z Polesia, Ajszaburgii, Pomorza, Oceanii, Dżamahiriji Bengazijskiej, Jahołdajewszczyzny, Equestralii, Anatoli, oraz Anatolii). Struktura ta, utworzona w miejsce Prynycpatu Lahazydii, powstała jako korporacja lenników oraz wolnych miast z faktyczną dominacją tych pierwszych. Ustrój Rzeszy umożliwiał właścicielom największych lenn, a więc tych obdarzonych najwyższymi tytułami, uzyskanie najsilniejszej pozycji w Sejmie Rzeszy. W pewnym sensie był to jeden z czynników, które w sposób rzeczywisty związały posiadanie wysokiego tytułu z realnymi przywilejami. Nigdy jednak nie doszło w trakcie prac Sejmu do konfrontacji na tym gruncie, na przykład do próby obalenia dominującej pozycji największych lenników, z których wielu nikle angażuje się w życie polityczne Związku, czego dowodem jest fakt sprawowania urzędu Lwa Wolnogradu przez posiadaczy niekoniecznie najwyższych tytułów.
        Co ciekawe - po utworzeniu Rzeszy pojawiały się inicjatywy dążące do tego, by uprawnienia Prezydenta w zakresie przyznawania folwarków przekazać Lwu Wolnogradu, do czego ostatecznie nie doszło. Gdyby stało się inaczej mielibyśmy do czynienia z przynajmniej częściowym zamknięciem się stanu szlacheckiego, którego cżłonkowie poprzez wybieranego przez siebie przedstawiciela pośrednio decydowaliby o poszerzeniu swoich szeregów.  

        Pozostając w temacie lenn należy zaznaczyć, iż rozwijają się one w sposób nierównomierny. Ankieta przeprowadzona na potrzeby tego wykładu w dniach 14-18 lutego 2018 roku pokazała, że 6 na 7 lenników jest zainteresowanych rozwijaniem lenna. Jednocześnie 2 respondentów (28,6% ogółu) przyznaje, że nie ma jednocześnie pomysłu na tego typu działalność.
        Niektórzy dzierżońcy są aktywnymi ziemianami, a dzierżawione przez nich terytoria stają się miejscem życia rodowego, kulturalnego i gospodarczego. Przykładem tego są inicjatywy podejmowane przez rządców takich terenów, jak Wienisławowo, Mechanice Faradobusowskie czy Venomania. Mimo to rzadkością jest całkowity brak zainteresowania posiadanym lennem. Aktywność lenników z czasem jednak spada, co może świadczyć o ograniczonych możliwościach, jakie daje zarządzenie majątkiem ziemskim. Różny jest też stopień urbanizacji: niektóre lenna, jak chociażby Patrykpolis, aspirują do statusu ośrodków miejskich. Inne zachowują charakter prowincjonalny, wiejski lub małomiasteczkowy. Dla niektórych przedstawicieli szlachty lenno stanowi oparcie dla prowadzonej działalności gospodarczej. W tym przypadku mogę posłużyć się własnym casusem w postaci rozwijanego przeze mnie w Mechanicach biedaszybnictwa czy też istniejącej tam faktorii handlowej.

        Na zakończenie chciałbym zastanowić się nad tym, co takiego warunkuje trwałość bialeńskiego systemu nobilitacji? Jest on, jak już wspomniałem, nietypowym elementem monarchii w państwie republikańskim, dla którego typowymi wyróżnieniami powinny być ordery, odznaczenia, względnie tytuły naukowe i stopnie wojskowe oraz służbowe.
        Przyjrzyjmy się wynikom kolejnego przeprowadzonego przeze mnie badania: 4 na 7 respondentów, co daje 57%, opowiedziało się przeciwko zniesieniu tytułów szlacheckich. Pozostałych 3 (43%) poparło taki pomysł jako powód podająć fakt, iż ich istnienie nie pasuje do republikańskiego charakteru państwa. Co ciekawe żaden z badanych nie wskazał innego powodu. Ciekawie koresponduje to z wynikami ostatniej ankiety, w której 4 spośród 6 respondentów uznało, że posiadany tytuł szlachecki jest dla nich ważny. Pozostałych dwóch wybrało odpowiedź przeciwną. Można stwierdzić, że choć na chwilę obecną społeczeństwo bialeńskie w większości popiera istnienie szlachty to jednak nie można wykluczyć, że jego poglądy w tej sprawie ulegną w najbliższej przyszłości zmianie. Wątpliwe wydaje sie też wprowadzenie głębszych zmian jeśli chodzi o system tytułów, jak na przykład uczynienie ich dziedzicznymi.


[Obrazek: King_George_knighting_Sir_John_Linnell.jpg]

        Wśród polskich mikronautów można zaobserwować dosyć silną potrzebę posiadania tytułu - działając w świecie wirtualnym niejako spełniamy marzenia o byciu królem, baronem albo hrabią. Efekt tego jest taki, iż niemal każde państwo wirutalne stara się zapewnić swoim obywatelom możliwość zdobycia określonej rangi, nawet kosztem nagięcia własnych uwarunkowań kulturowo-politycznych. Wyrazistym przykładem jest instytucja awangardy proletariatu w Mandragoracie Wandystanu, aczkolwiek w realowych państwach demokracji ludowej również istniały różnego rodzaju tytuły honorowe, uzyskiwane przez cżłonków formalnie równego społeczeństwa za zasługi. Najbardziej wyrazistym przykładem jest tytuł Bohatera Związku Radzieckiego i podobne mu tytuły przyznawane w innych krajach bloku wschodniego. Odnosząc się do świata realowego mogę przytoczyć jeszcze przykład Rzeczypospolitej Obojga Narodów - ideologia wyznawana przez szlachtę państwa polsko-litewskiego mówiła co prawda o równości szlachetnie urodzonych, co nie przeszkadzało im dążyć do otrzymania godności ziemskich i dworskich, a magnatom w staraniu się o tytuły przyznawane przez monarchów obcych.
        Postawmy kolejne pytanie: dlaczego w Bialenii  i innych mikronacjach właściwie w niewielkim stopniu ceni się ordery i odznaczenia? Czy w mikronacjach republikańskich nie mogą się one stać wystarczającym ekwiwalentem tytułów? W warunkach wirtualnych są one nagrodą znacznie bardziej standardową, być może bardziej kojarzącą się ze światem realnym i być może dlatego jest wyróżnieniem przyciągającym i motywującym do aktywności w znacznie mniejszym stopniu niż tytuł.
Zawsze pozostaje jednak możliwość uzyskania stopnia wojskowego lub tytułu naukowego. Te są jednak związane z konkretnymi dziedzinami życia państwa, a niekiedy nie przysługują dożywotnio, jak w przypadku bialeńskiej Policji Krajowej. Ich uzyskanie wiąże się często ze sprawowaniem stanowiska, co być może umniejsza ich prestiżowi.
Być może wprowadzenie systemu tytułów w innych dziedzinach, czego przykładem jest przyznawanie tytułów zawodowych za działalność poznanaukową, mogłoby zmienić ten stan rzeczy. Istnienie hierarchii szlacheckiej znosi ten problem. Nie da się też wykluczyć, iż bialeński stan szlachecki to odpowiedź na potrzeby części mikronautów działających co prawda w republikańskiej Bialenii, ale wciąż przyzwyczajonych do niektórych rozwiązań znanych z państw monarchicznych.
        W społeczeństwie bialeńskim nie wytworzyła się szeroko rozumiana kultura szlachecka. Przykładowo w listopadzie 2014 roku Adam Aleksander von Vinicis-Dostojewski (Alberto de Medici y Zep) wydał broszurę zatytułowaną Etykieta honorowa  (Etykieta honorowa czyli szeroko rozumiane zasady należytego postępowania zarówno podczas spotkań oficjalnych, jak i w czysto prywatnych dysputach arystokratom dla przypomnienia, ludowi zaś do nauki przeznaczona, 2014). Postuluje w niej wprowadzenie i upowszechnienie określonych zwrotów przysługujących posiadaczom określonych tytułów. Tego rodzaju pomysły nigdy nie zyskały popularności. Chciałbym postawić hipotezę, iż wynika to z tego, że współczesnych Bialeńczyków łączą zazwyczaj więzi towarzyskie, niejednokrotnie sięgające świata realowego. Tytułowanie dobrego znajomego ekscelencją czy wielmożnym hrabią jest mniej naturalne, niż ma to miejsce w przypadku ludzi spotykających się jedynie na forum wirtualnego państwa. Śmiem jednak twierdzić, że brak tego rodzaju kultury szlacheckiej może być nie tylko objawem słabości państwa i w ogóle świata wirtualnego (ograniczony krąg obywateli), ale i być przyczyną słabego rozwoju społeczeności ziemiańskiej stowarzyszonej w ramach Rzeszy Bialeńskiej, której jednym z celów jest integracja posiadaczy majątków lennych.

        Pozwolę sobie powoli przejść do podsumowania moich rozważań. Z jednej strony, jak zaznaczyłem na wstępie, istnienie tytułów szlacheckich w państwie republikańskim jest czymś nietypowym, a jednocześnie uwarunkowanym konkretnymi potrzebami obywateli państwa wirtualnego. Ponadto przytoczone przeze mnie przykłady pokazują, iż istnienie faktycznych odpowiedników godności szlacheckich w państwach innych niż monarchia, a wręcz wrogich monarchii jako takiej, nie jest czymś nieznanym zarówno na Polinie, jak i na Ziemi.
Moja analiza pozwoliła też na wyodrębnienie kilku cech charakterystycznych bialeńskiego systemu nobilitacji. Są one następujące:
  • bialeńskie tytuły szlacheckie zawsze miały charakter osobisty, a związane z nimi folwarki nie stanowią własności dziedzicznej,
  • uzyskanie wyższego tytułu szlacheckiego związane jest z otrzymaniem odpowiedniej liczby folwarków lennych, tak jak ma to miejsce w Księstwie Sarmacji,
  • tytuły mają charakter dożywotni, nawet w przypadku zrzeknięcia się folwarków,
  • w Bialenii nie istnieje formalny podział na szlachtę i arystokrację, a dostęp do stanu szlacheckiego jest ułatwiony - większość aktywnych obywateli szybko zostaje nobilitowana,
  • lista tytułów szlacheckich jest, w porównaniu do innych państw, dosyć obszerna i sukcesywnie się wydłuża, a także wprowadza się ich ekwiwalenty,
  • także hierarchia tradycyjnych tytułów szlacheckich nie zawsze odpowiada realowej, w Bialenii stosuje się tytuły pochodzące z różnych państw i kręgów cywilizacyjnych, zarówno realnych, jak i czysto wirtualnych,
  • tytuły szlacheckie i folwarki jako nagroda państwowa funkcjonują obok orderów i odznaczeń, a także stopni wojskowych oraz tytułów naukowych,
  • bialeńskie ustawodawstwo dopuszcza nadawanie folwarków i tytułów szlacheckich obywatelom zagranicznym, co było i jest popularną praktyką, a część wyróżnionych w ten sposób obcokrajowców angażuje się w życie Bialenii,
  • wielu przedstawicieli bialeńskiej szlachty jest członkami międzynarodowych rodów artystokratycznych i monarszych (Thornowie, Medyceusze, Faradobusowie); często używają oni zagranicznej tytulatury, co nie budzi sprzeciwu innych obywateli RB,
  • istnieje kilka mniej lub bardziej formalnych tradycji związanych z tytułami szlacheckimi, jak na przykład posługiwanie się herbem,
  • nie możemy mówić typowo o bialeńskiej kulturze/tradycji szlacheckiej związanej z aktywnym życiem rodowym i istnieniem rozbudowanej tytulatury
  • w bialeńskim społeczeństwie funkcjonują środowiska przeciwne istnieniu szlachty, jako czegoś sprzecznego z republikańską formą rządów.
Na sam koniec wypada mi podziękować za zapoznanie się z treścią mojego wykładu i mieć nadzieję, że w sposób w miarę całościowy i dostateczny ujął on ciekawą tematykę, jaką są bialeńskie tytuły szlacheckie. Tak jak zaznaczyłem na samym początku - mam świadomość, że moje wystąpienie posiada liczne niedociągnięcia i tym bardziej będę wdzięczny za wszelkiego rodzaju uwagi i wskazówki, które być może wskażą mi drogę dalszych badań w tym kierunku.
Wolnograd, 18 lutego 2018 roku
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
KNIAŹ NA MECHANICACH, METROPOLITA TEMESZGADZKI
[img=0x89]https://spolecznosc.bialenia.org.pl/attachment.php?aid=6921[/img]
Odpowiedz
#2
Gratuluję świetnej pracy na bardzo interesujący temat.
N.N
Odpowiedz
#3
Bardzo udana praca, choć ten font czyta się dość ciężko.

Cieszę się, że uczelnia rozwija się od tej naukowej strony. Brakowało nam tego. Niebawem też mam zamiar się czymś zająć, ale szukam wciąż inspiracji.
(-) dr net. Tadeusz Krasnodębski
Odpowiedz
#4
Ciekawa praca, winszuję.
[Obrazek: mDsY0MH.png]
Odpowiedz
#5
Pistolety z łapkami, ognia. Luty 2018 można już ogłosić bezdyskusyjnie najlepszym miesiącem bialeńskiej nauki w jej długiej historii, i oby ta tendencja się utrzymała.

W kwestii wykładu uczepię się tylko dwóch rzeczy - Policja Krajowa, nie Państwowa, oraz z tymi rodami to nie do końca prawda: co prawda jedyny w stu procentach rodzimy (Michalscy), jaki się wytworzył, osiągnął liczebność jedynie dwóch osób, ale Swarzewscy, Dostojewscy z Bagratami czy zwłaszcza Vincisowie swego czasu rozrodzili się solidnie, bialeńskie serwery obierając za główne gniazdo. Mieliśmy też próbę reaktywacji na naszych ziemiach rodu Wettinów.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#6
(18.02.2018, 18:19:30)Maciej Kamiński napisał(a): W kwestii wykładu uczepię się tylko dwóch rzeczy - Policja Krajowa, nie Państwowa (...)

Poprawię

(18.02.2018, 18:19:30)Maciej Kamiński napisał(a): oraz z tymi rodami to nie do końca prawda: co prawda jedyny w stu procentach rodzimy (Michalscy), jaki się wytworzył, osiągnął liczebność jedynie dwóch osób, ale Swarzewscy, Dostojewscy z Bagratami czy zwłaszcza Vincisowie swego czasu rozrodzili się solidnie, bialeńskie serwery obierając za główne gniazdo. Mieliśmy też próbę reaktywacji na naszych ziemiach rodu Wettinów.

Mi chodziło tylko o to, że członkostwo w rodzie nigdy nie umożliwiało dziedziczenie bialeńskich tytułów szlacheckich.
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
KNIAŹ NA MECHANICACH, METROPOLITA TEMESZGADZKI
[img=0x89]https://spolecznosc.bialenia.org.pl/attachment.php?aid=6921[/img]
Odpowiedz
#7
Kurde... Muszę iść po komputer żeby to ogarnąć.
/-/ Mardred Jakub von Salvepol-Nova Vita
Odpowiedz
#8
Idealny sposób by osoba nieobeznana poznała nieco naszych obyczajów. Gratuluję!
mgr net. Antoni Kacper Burbon-Conti 

Magister net. ekonomii, członek Krajowej Rady Informatycznej, były: 21. Prezydent Republiki Bialeńskiej, Wiceprezydent Republiki Bialeńskiej, Wysoki Komisarz Nadzoru Finansowego, członek Wysokiej Komisji Nadzoru Finansowego, minister właściwy ds. wewnętrznych oraz minister właściwy ds. wewnętrznych i administracji, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Państwie Kościelnym Rotria, Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej, Marszałek Bialenii, Mentor Instytutu Wsparcia Nowicjuszy, Pracownik naukowy Uniwersytetu Bialeńskiego.

Odpowiedz
#9
(18.02.2018, 18:04:04)Ametyst Faradobus napisał(a):
Cytat:
[font=Courier New][font=Courier New][font=Courier New][font=Courier New] Równeż wiosną 2017 roku ustanowiono po raz pierwszy ustawowe ewkwiwalenty tytułów szlacheckich w postaci tytułów odnoszących się do tradycji krajów demokracji ludoowych, a także pojęcie państwowego gospodarstwa jako alternatywną nazwę folwarku. Była to odpowiedź na działania tych wyróżnionych, którzy powołując się na kwestie światopoglądowe odmawiały regularnie przyjmowania wyróżnienia w postaci tradycyjnych tytułów szlacheckich. Kolejne ekwiwalenty, w postaci tytułów jahołdzkich, zostały ustanowione 12 stycznia 2018 roku, rówież na drodze nowelizacji. W tym przypadku odpowiednikiem folwarku stał się kosz.

O! To ciekawe, bo gdybym w przyszłości otrzymał jakieś lenno, to na pewno bym się go zrzekł, ale jak widzę - nie muszę.

(18.02.2018, 18:04:04)Ametyst Faradobus napisał(a):
Cytat:
W tym przypadku mogę posłużyć się własnym casusem w postaci rozwijanego przeze mnie w Mechanicach biedaszybnictwa czy też istniejącej tam faktorii handlowej.

Gdzie mogę zapoznać się z działalnością biedaszybniczą Mechanic?


(18.02.2018, 18:04:04)Ametyst Faradobus napisał(a):
Cytat:



Wśród polskich mikronautów można zaobserwować dosyć silną potrzebę posiadania tytułu - działając w świecie wirtualnym niejako spełniamy marzenia o byciu królem, baronem albo hrabią. Efekt tego jest taki, iż niemal każde państwo wirutalne stara się zapewnić swoim obywatelom możliwość zdobycia określonej rangi, nawet kosztem nagięcia własnych uwarunkowań kulturowo-politycznych. Wyrazistym przykładem jest instytucja awangardy proletariatu w Mandragoracie Wandystanu, aczkolwiek w realowych państwach demokracji ludowej również istniały różnego rodzaju tytuły honorowe, uzyskiwane przez cżłonków formalnie równego społeczeństwa za zasługi. Najbardziej wyrazistym przykładem jest tytuł Bohatera Związku Radzieckiego i podobne mu tytuły przyznawane w innych krajach bloku wschodniego. Odnosząc się do świata realowego mogę przytoczyć jeszcze przykład Rzeczypospolitej Obojga Narodów - ideologia wyznawana przez szlachtę państwa polsko-litewskiego mówiła co prawda o równości szlachetnie urodzonych, co nie przeszkadzało im dążyć do otrzymania godności ziemskich i dworskich, a magnatom w staraniu się o tytuły przyznawane przez monarchów obcych.

Faktycznie, tytuły szlacheckie to właściwie podstawa funkcjonowania polskiego mikroświata. Chociaż nie zgodzę się z kulegą co do ogólności tej tezy. Chciałbym ją uściślić, chociaż metodą chałupniczą tj. poprzez wyrażenie swojej opinii opartej na wieloletniej obserwacji niż konkretnych dowodach naukowych jakie nam tu kulega w trakcie wykładu przytaczał.

Otóż w mojej opinii tytuły najważniejsze są dla najmłodszych stażem mikronautów. Są świetną metodą aktywizacji tych osób metodą marchewki, gdzie otrzymanie tytułu staje się celem egzystencji mikronacyjnej tych osób samym w sobie. Z czasem to traci na znaczeniu. Szczególnie łatwe do obserwacji było to kiedyś w państwach Wielkiej Trójki, gdzie najaktywniejszymi obywatelami Scholandii (Mateusz Walczak, Marcin Landecki) i Sarmacji (nie pomnę nazwisk ze względu na moją awersję do państwa) byli de facto kawalerowie. Byli to zazwyczaj młodzi ludzie, realowi gimnazjaliści, którzy angażowali swój czas i kreatywność by jak najszybciej dołączyć do stanu szlacheckiego.

Przemyślenia te, inspirowane porywającym wykładem kulegi, skłaniają mnie do postawienia wniosku, iż wielką odpowiedzialnością przywódców państwowych jest przydzielanie nobilitacji z wielkim wyczuciem i rozwagą. Zarówno zbyt szybkie jak i zbyt późne przeniesienie nowego obywatela do stanu szlacheckiego może działać demotywująco pozbawić państwo tak drogiej każdej mikronacji aktywności. Osobiście poniosłem na tym polu szereg porażek, więc myślę, że moja opinia nosi znamiona słuszności.

(18.02.2018, 18:04:04)Ametyst Faradobus napisał(a):
Cytat:
  • wielu przedstawicieli bialeńskiej szlachty jest członkami międzynarodowych rodów artystokratycznych i monarszych (Thornowie, Medyceusze, Faradobusowie); często używają oni zagranicznej tytulatury, co nie budzi sprzeciwu innych obywateli RB,

Czy może kulega przybliżyć strukturę i historię swojego rodu? To interesujący temat.
/-/ Mardred Jakub von Salvepol-Nova Vita
Odpowiedz
#10
Chyba post wysłał się za szybko.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#11
Głupi zecerzy.
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
KNIAŹ NA MECHANICACH, METROPOLITA TEMESZGADZKI
[img=0x89]https://spolecznosc.bialenia.org.pl/attachment.php?aid=6921[/img]
Odpowiedz
#12
Już poprawiłem i prosiłbym kulegę @"Ametyst Faradobus" o ustosunkowanie się.
/-/ Mardred Jakub von Salvepol-Nova Vita
Odpowiedz
#13
Biedaszybnictwu poświęcony jest osobny wątek w mojej posiadłości. Jeśli chodzi o mój ród to jest to chodzi oczywiście o potomków Przemysła Faradobusa, do których oprócz mnie zaliczają się @"Paweł Karol Medyceusz Zep"‍ albo @"Hewret von Thorn"‍, ale te przebrzydłe przechrzty wstydzą się swojego królewsko-hirschberskiego pochodzenia. Chętnie udzielę szerszych informacji, a na razie podsyłam też szkicowe drzewo genealogiczne.

Teza Kulegi na temat szlachectwa jako podstawowego celu nowych mikronautów jest bardzo ciekawa i generalnie słuszna, warto by rozwinąć ją na łamach szerszego tekstu z analizą konkretnych przykładów. Warto ją też zestawić z moją uwagą na temat tego, jak bialeńskie szlachectwo nadawane obcokrajowcom przyciąga ich czasem do Bialenii. 

Pamiętam, że i moim pierwszym celem v-życiowym było uzyskanie szlachectwa, ale że byłem wtedy głupim dzieckiem (przełom podstawówki i gimnazjum), a na dodatek wybrałem Wurstlandię to tytułu nie osiągnąłem, co wpędziło mnie w pewnego rodzaju frustrację i skłoniło do założenia własnej mikronacji, gdzie na starcie byłem królem i w sumie tej decyzji nie żałuję.

(18.02.2018, 19:20:54)LesterNowowicki napisał(a): Osobiście poniosłem na tym polu szereg porażek, więc myślę, że moja opinia nosi znamiona słuszności.

Myśmy w ZSKHiW zdecydowali w pewnym momencie, że nadamy szlachectwo wszystkim obywatelom i od tamtej pory lud Hirschbergii i Weerlandu jest Ludem Szlacheckim, co fajnie wpisało się w warstwę ideologiczną. Tytuły barona, hrabiego itp. pozostały natomiast rzadko nadawaną i nadal atrakcyjną nagrodą za większe zasługi, co generalnie się sprawdziło.
DR NET. Ametyst Faradobus PROF. UB
BARDZO WSPANIAŁY KRÓL HIRSCHBERGII I WEERLADU
KNIAŹ NA MECHANICACH, METROPOLITA TEMESZGADZKI
[img=0x89]https://spolecznosc.bialenia.org.pl/attachment.php?aid=6921[/img]
Odpowiedz
#14
O!

[ATTACHMENT NOT FOUND]

@"Feliks Spirkin" K A S T R A T!
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#15
Wspaniały wykład, najlepszy jaki czytałem w mikroświecie. Gratuluję profesorze!
Linus

Arcybiskup Wolnogradu
Patriarcha Kościoła Ekumenicznego


Sylwetka
 
[Obrazek: 2FwJU.png]
Odpowiedz
#16
Tomasz Wettin powinien być opisany jako: "Książę-zeszyt Chambord".
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#17
Niczym Lord Varys.   B)
[Obrazek: 2ecd9ip.jpg]
/-/ Markus Felix Spirkin von Wettin
Odpowiedz
#18
(18.02.2018, 20:41:51)Maciej Kamiński napisał(a): Tomasz Wettin powinien być opisany jako: "Książę-zeszyt Chambord".

Ciekawe, czy by wrócił do Bialenii.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#19
Może i by wrócił, ale pytanie czy tym razem by został.
mgr net. dr pczk. Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Najbardziej Umiłowany Dyrektor Generalny Policji Krajowej, Poseł, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprezes Bialeńskiego Związku Sportowego, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Księstwie Sarmacji, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Graficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Quasi-dzierżońca 283 folwarków, Zasłużony dla Stowarzyszenia, Święty Zielonego Kościoła, Według Boczka Raper, Kropidło Bialeńskiej Biurokracji, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Przeciętny Wulkanizator, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016, Wicemister Bialenii 2018.
Odpowiedz
#20
Ja już go nie mam w znajomych na Fejsie. Confused
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości