Nasz układ planetarny
#1
Tak jak w temacie, chciałbym zaprezentować moją wersje układu planetarnego, w którym leży nasz ukochany Pollin (nienawidzę tego miejsca). Nie przedłużając; omówię po kolei, co zrobiłem z poszczególnymi planetami.

1. Aurian (gwiazda):
Poszedłem za wskazówkami Pana Arcadia i utworzyłem gwiazdę wielkości i masie, takiej jaką podał on w swojej wersji układu (jak na razie niedokończonej. Strefy zdatności do życia ma trochę mniejsze od naszej realnej gwiazdy i to w sumie chyba tyle na temat tej gwiazdy.

https://prnt.sc/ih059u

2. Wulkan:
Nie ma tu co dużo mówić, planeta gorąca (215 stopni Celsjusza) i jedna z tych, przy których miałem najmniej kłopotów. Dane podane przez Pana Dexa są w tym wypadku jak najbardziej trafne i (tak jak mówił już Pan Thorn) planeta ta ma bardzo stabilne księżyce.

http://prntscr.com/ih05qf

3.Pollin:
Miejsce, które najchętniej bym ostrzelał asteroidami... No ale do rzeczy. Z początku nie było z tą planetą żadnych kłopotów, ale z czasem (jak wspominał Pan Thorn) Pollin II wybiera się gdzieś na spacerek, tworząc własną orbitę wokół Auriana. W ogóle śmieszna sprawa z tymi księżycami, bo przy ich pierwotnej masie nie chciały uznać zwierzchnictwa Pollinu... Dlatego zmniejszyłem je trochę, a później usunąłem Pollin II, ponieważ był po prostu za daleko i odlatywał sobie w kosmos. Drugim powodem jest to, że traktujemy naszą planetę jak ziemie (mamy te same zwierzęta, pory roku, grawitacje i tak dalej), więc drugi księżyc po prostu przeczył temu. Wracając do traktowania Pollinu przez nas, przy poprzedniej masie warzył on mniej więcej tyle, co 8 ziem. Nie moglibyśmy sobie na takie coś pozwolić, gdyż grawitacja (z tego co wiem) działa tak samo, jak w rzeczywistości, więc zmieniłem masę Pollinu, obniżając gęstość planety. Z czasem przez roztargnienie przywróciłem Pollin I do dawnego rozmiaru, ale nie było z tym problemów, gdyż trzeba było i tak zmniejszyć mu orbitę (24-godzinny obrót wokół ziemi!). Później zaczęło się najgorsze...Dostosowanie temperatury. Za nic nie mogłem trafić orbity tak, by temperatura zachowywała się tak, jak u nas i przy okazji, by planeta krążyła mniej więcej te 365 dni. Ostatecznie udało mi się to ustawić tak, by w najdalszym punkcie orbity, temperatura spadała poniżej zera, a wraz z przybliżaniem wzrastała do około 20 stopni Celsjusza. Musimy przy tym pamiętać, że na pogodę i temperaturę wpływa cała masa czynników, a większość z nich US2 nie uwzględnia. Niestety nie udało mi się ustawić orbity tak, by całkowity obieg Pollinu wokół Auriana wynosił 370-380 dni, ale to nie jest tragedia. Czas w Pollinie i tak płynie dziwnie, a parę dodatkowych dni to nie tak dużo. 

http://prntscr.com/ih062r

4.Czerwona Planeta:
Przy tej planecie nie grzebałem zbyt dużo, jedynie na początku jeden z księżyców nie trzymał się planety, ale zamienienie go w asteroidę o dziwo pomogło. Nie wiem jak, ale pomogło. Orbity księżyców są stabilne i planeta nie ma w sumie żadnych poprawek. Temperatura tam to -63 stopni Celsjusza, więc niewiele mniej niż na prawdziwym Marsie. Planeta i księżyce mają rozmiary i masę taką, jaką podał Pan Dex.

http://prntscr.com/ih06th

5.Cidaris:
Tu nic nie zmieniałem chyba. Planeta ma takie wymiary i masę, jaka była podana w mapach. Tak samo księżyc i jego odległość od planety.

http://prntscr.com/ih09g0

6.Belgraida:
Tu już trochę grzebałem. Z początku wszystkie księżyce krążyły dobrze, ale po czasie jeden z nich wpadał na drugiego i poprzestawiałem je trochę. Drugą sprawą jest, że na samym początku planeta ta dosłownie się jarzyła własnym światłem, a teraz po tych wszystkich modyfikacjach jej temperatura waha się koło zera. Więc odpowiadam na pytanie: Nie, na Belgraidzie I nie ma życia, gdyż utrzymuje się tam temperatura, nie przekraczająca -60 stopni Celsjusza.

http://prntscr.com/ih09x9

7.Gigas:
Gigas...Będzie mi się on śnił po nocach. Większość czasu, jaki spędziłem przy tej symulacji, był zajęty właśnie przez to wielkie bydle (ustawianie klimatu Pollinowi też trochę zajęło). Zacznijmy od tego, że przy rozmiarach, które podał Pan Dex planeta ta zamieniała się w gwiazdę (i nic dziwnego, patrząc na to, że byłaby większa od własnej gwiazdy). Dlatego właśnie zmniejszyłem tego bydlaka do 250 000 kilometrów średnicy (i tak waży przy tym tyle, co 45.7 Jowiszy). Przy tej wielkości nie zamienia się w gwiazdę, ale i tak dosłownie się żarzy, więc nie polecam tam lądować. Teraz przejdźmy do jego księżycy... Po pierwsze ustalmy sobie, że na Gigasie I, II i III nie ma życia. Dlaczego? Ponieważ k*rwa nawet karaluchy by tam nie przetrwały. Na Gigasie I temperatura nie wzrasta powyżej -60 stopni Celsjusza, a na dwójce i trójce nawet -150 nie przekracza. A co się stanie, jeżeli przesuniemy je bliżej Gigasa? BUM! Księżyce są rozrywane przez planetę i przy okazji mocno obciążają symulacje (jeżeli ktoś ma mocny komputer, to sobie niech uruchomi opcje z fragmentami i zobaczy, o co mi chodzi). Dodatkowo te najbliższe, rozgrzewają się do około 500 stopni Celsjusza. A jak już przy przesuwaniu księżyców jesteśmy, to nic tam nie jest tak, jak miało być. Według podanych wcześniej danych, są za ciasno (czyli zderzają się jak popadnie), oraz za blisko Gigasa. Dwie pierwsze planety były rozkładane na części przez niego, więc musiałem ostro oddalić je od powierzchni. W związku z tym; ani masa Gigasa się nie zgadza, ani odległości pomiędzy księżycami. Nie gwarantuje, że aktualne ustawienie jest stabilne.

http://prntscr.com/ih141v

8.Mortuus:
Tutaj nie ma nic ciekawego, kompletne obrzeża układu i nie ma w zasadzie nic interesującego w tej planecie. Księżyc sobie grzecznie krąży wokół orbity, ale musiałem go troszkę oddalić, bo do Gigasa trochę go ściągało.

http://prntscr.com/ih0voc


I to już koniec tej magicznej wycieczki, po mojej wersji pollinowskiego układu, także nie każcie mi przy tym więcej siedzieć (to uzależnia). Tutaj jeszcze zdjęcie całego układu z góry, włączając w to strefy zdatności do życia.

http://prntscr.com/ih0xp0

Załączyłem jeszcze plik z symulacją, jakby ktoś chciałby sobie pogrzebać, albo pooglądać wszystko dokładnie (polecam wyłączyć sobie fragmenty, bo to strasznie obciąża symulacje, a w tej akurat nie grają żadnej roli. 
http://uploadfile.pl/pokaz/1364437---qg2e.html
Odpowiedz
#2
Od (zapewne) Gigasa załączyła się orbita gwiazdy. Big Grin

Ściągam i popatrzę.
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#3
Z tego co się orientuje, to i nasza gwiazda lekko sobie krąży.
Odpowiedz
#4
Postaw sobie Aldebarana i popatrz, jak mknie przez nicość. Tongue
dr net. prawa, prof. nadzw. UB
[Obrazek: fmg07.jpg]

Najczcigodniejszy, Doskonałej Chwały, Elokwentny, Inteligentny Dzierżawca Nauk, Ocean Mądrości
Odpowiedz
#5
Jak dla mnie, to 23 lata świetlne są lekką przesadą...
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości