Podział administracyjny > Hrabstwo Mechanice Faradobusowskie

Pałac Faradobusów

(1/1)

Ametyst Faradobus:


Pałac Faradobusów w Mechanicach
Pałac jest oficjalną rezydencją właściciela dóbr mechanickich i jednocześnie, zgodnie z nazwą, jedną z wielu siedzib rodowych królewskiego rodu Faradobusów. Jest to sporej wielkości obiekt przystosowany zarówno do pełnienia funkcji reprezentacyjno-administracyjnych, jak i mieszkalnych. Powstał w 2016 roku na zlecenie Króla Ametysta. Mieści 55 pomieszczeń o różnym zastosowaniu. W jego podziemiach znajduje się basen, siłownia, kręgielnia oraz mroczne piwnice.


Pałac otacza ogród w stylu pseudofrancuskim, zaprojektowany przez architektów z Lotaryngii, sporej wielkości park parkingowy, a także budynki poboczne. Kompleks zajmuje powierzchnię ponad czterech hektarów. Na jego teren prowadzi brama ozdobiona płaskorzeźbą z herbem Faradobusów i wyobrażeniem przygód Króla Ametysta.

Ametyst Faradobus:
Wiem, że rzyganie tęczą, ale moje lenno i mówi się trudno. Po wybudowaniu pałacu uznałem, że w Anatolii panują idealne warunki, aby hodować tu jedne z moich ulubionych zwierząt. Chodzi mianowicie o  <3 leniwce <3, które cenię ze względu na ich spokój ducha. Poza tym zawsze zastanawiało mnie, dlaczego małe leniwce są takie piękne, a mali ludzie to taka obrzydliwość?


Do Mechanic sprowadziłem jedną parę leniwców trójpalczastych (Bradypus tridactylus), dla których przygotowałem miejsce na terenie przypałacowych ogrodów, a także legowisko w samej rezydencji. Niebawem zasadzę też drzewa, na których moi podopieczni będą mogli spędzać większość czasu. Leniwce noszą imiona moich królewskich rodziców: Ferdynand i Andżela oraz są oficjalnymi członkami rodu Faradobusów. Mam nadzieję, że już niedługo doczekają się młodych.

Ametyst Faradobus:
Tak jak planowałem kazałem zasadzić w parku kilka rigczowych drzewek:



W trosce o moje niuniusie zamieniłem jeden z pokoi w pałacu na oranżerię, do której ściągnąłem wiele egzotycznych roślin. Leniwce będą mogły tam bezpiecznie spędzać zimę, natomiast teraz korzystają z ładnej pogody i spędzają czas na drzewach w parku przypałacowym:



Wieloletnie doświadczenie w hodowli zwierząt, a konkretnie świnek morskich, każe mi wierzyć, że zwierzę przekarmiane musi być pijane albo niespełna rozumu, aby chciało opuścić swojego właściciela.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

Idź do wersji pełnej