Kultura i społeczeństwo > Kampanie wyborcze

Piotr Novitius - kandydat do Parlamentu

(1/8) > >>

Piotr Novitius:
Piotr Novitius - kandydat niezależny do Parlamentu XXIV kadencji
Drodzy Rodacy.
Postanowiłem kandydować na stanowisko parlamentarzysty w XXIV kadencji Parlamentu Republiki Bialeńskiej. Jest to szansa na wprowadzenie do Parlamentu osób niezwiązanych z układem WR-BPD ani żadną opcją polityczną, a po prostu chcących zmienić Bialenię na lepsze. Jako parlamentarzysta zamierzam współpracować z Prezydentem, mam również nadzieję, że tak postępować będą pozostali parlamentarzyści, nie doprowadzając do niepotrzebnych waśni na linii Prezydent-Parlament. Jestem stosunkowo nowym obywatelem Bialenii (od 21 lipca 2016), jednak jestem zorientowany w panujących w Bialenii prawach i sytuacji. Oto, co chciałbym zrealizować będąc w Parlamencie:

- staranie się o nowy układ stowarzyszeniowy, z zapisami o nadrzędnej roli Bialenii w układzie i zakazie sprawowania najważniejszych funkcji państwowych w Bialenii przez obywateli państw stowarzyszonych

- powiększenie składu Parlamentu, aby dopuścić większą ilość obywateli do legislacji, bądź też ewentualnie wprowadzenie parlamentu bezpośredniego na wzór dreamlandzki

- współpraca w tworzeniu nowego systemu gospodarczego

- aktywizacja lenn i innych terytoriów Bialenii poprzez zmotywowanie obywateli do zwiększenia aktywności w swoim lennie oraz wprowadzenie kadencyjnych gubernatorów terytoriów nie będących w zasięgu lenn

- zwiększenie roli referendum poprzez wymaganie mniejszej ilości podpisów oraz zniesienie progu frekwencji

- zniesienie "martwych" i niepotrzebnych ustaw

- kolonizacja wysp Ahara i Fjara

Tadeusz Krasnodębski:
Piotrze, osobiście bardzo podoba mi się Twój program i chętnie zobaczyłbym Cię w Parlamencie. Mam jednak wątpliwości co do tej kwestii:


--- Cytat: Piotr Novitius w Wt, 04 Paź 2016, 17:03:48 ---zwiększenie roli referendum poprzez wymaganie mniejszej ilości podpisów oraz zniesienie progu frekwencji
--- Koniec cytatu ---

czy jesteś pewien, że usunięcie progu i zmniejszenie liczby podpisów to dobry pomysł? Bez progu frekwencji nawet decyzje podjęte przez raptem kilka osób byłyby wiążące. Co prawda nie wyobrażam sobie teraz takiej sytuacji w Bialenii, ale kto wie, co będzie za rok, dwa?
3 podpisy pod wnioskiem (przypadkowa liczba mniejsza od pięciu) to strasznie mało. Referendum stałoby się czymś wyjątkowo powszechnym, częstym aż do znudzenia, co na pewno wpłynie na jego autorytet i frekwencję.

Piotr Novitius:
To, że referendum stałoby się czymś powszechnym, jest zjawiskiem pożądanym. Poniekąd jest to alternatywa dla wprowadzania systemu dreamlandzkiego (parlament dla wszystkich). Natomiast zniesienie progu frekwencji zachęci obywateli do brania w nich udziału, zapobieże również takim sytuacjom, że osoby będące za utrzymaniem status quo w danej sprawie nie biorą udziału w referendum po to, aby stało się ono nieważne ze względu na próg frekwencji. Wyobraźmy sobie taką sytuację: 40% obywateli jest za w referendum, 30% jest przeciw a 30% jest nieaktywnych i tak czy tak nie bierze udziału w referendum. Obywatele będący przeciw zbojkotują referendum, przez co jedynie 40% weźmie w nim udział, przez co stanie się nieważne, mimo, że obywatele będący za stanowią większość w stosunku do tych będących przeciw. Dlatego próg frekwencji w referendum jest niedemokratyczny.

Piotr Novitius:

Tadeusz Krasnodębski:
Dzięki za odpowiedź ;)

Mógłbyś jeszcze napisać coś więcej o swoim stosunku do układu stowarzyszeniowego oraz Królestwa i Carstwa? Jeszcze niedawno popierałeś referendum, żeby Hasseland przestał być z nami stowarzyszony, a w swoim programie zawarłeś zapis:


--- Cytuj (zaznaczone) ---staranie się o nowy układ stowarzyszeniowy, z zapisami o nadrzędnej roli Bialenii w układzie i zakazie sprawowania najważniejszych funkcji państwowych w Bialenii przez obywateli państw stowarzyszonych
--- Koniec cytatu ---

czyli jednak jesteś za pozostawieniem układu, czy pozostawieniem tych państw samych?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej