Polubienia

Przejrzyj stronę ulubionych postów oraz otrzymanych polubień za posty użytkownika.


Polubione

Strony: [1] 2 3 ... 30
Wiadomości Liczba polubień
Odp: "O przypadkach dzielnych praszczurów..." - Księga IV Budzi się khmerski szatan,
Jednak bez bólu arystokraty katan,
Czuje za to płomienia dokoła,

Lecz wtem lud Bialenów smoła,
pogrążająca kończy się powoli,
i w Carnuntum mszczą się czerwoni.

Taki to miraż martwym Sarego oczom się ukazuje,
Lecz nie na długo, bo innego szatana wywołuje,
Khmerskiego, duszę ojca jego, króla Alfreda.

Tenże szatanowi się podle zaprzeda,
przodkowie jego i potomkowie okrutni,
miast jego, katusze im przyjdą, teraz nie butni.

Pt, 29 Sty 2016, 20:39:03
1
[BIBLIOTECZKA] Wniosek o zastosowanie prawa łaski Napisanie tego wniosku zajęło mi całą godzinę, więc nie chcę, żeby przepadł w otchłaniach internetowego bagna. Umieszczę go tutaj, by stał się zaczątkiem mojej prywatnej biblioteczki.
 
Cytuj
Szanowny Panie Prezydencie,

Sprawa, o której piszemy budzi kontrowersje już od wielu dni. Wielu, jeśli nie większość, obywateli, a nawet gości zagranicznych jest nią bardzo gorąco zainteresowana. Co więcej – dla wielu z nas, jest ona bulwersująca. Chodzi oczywiście o wyrok, skazujący na banicję Social Flasha oraz jego konsekwencje i kroki, podjęte przez Pałac Prezydencki.  Celem niniejszego wniosku nie jest bynajmniej podważanie autorytetu sądu oraz sędziego, który wydał ten wyrok. Szanujemy go, choć w naszym odczuciu jest on nazbyt surowy. Nie jest to tylko opinia pańskich „przeciwników politycznych” wielu działaczy, również związanych z pańskim środowiskiem politycznym, twierdzi, że oskarżony winien być potraktowany łagodniej, zarówno przez sąd, jak i Pałac Prezydencki.

Ad rem, wyrok, wydany przez Sąd Ludowy z pewnością był wyjątkowo surowy. Dlatego, jako były Sędzia Ludowy, chciałbym dokonać jego analizy, która może pozwoli Pałacowi Prezydenckiemu na podjęcie konkretnych działań w tej materii. Sąd postanowił o najwyższym możliwym wymiarze kary z przestępstwa określonego w art.12 ust.13 KC-K, czyli „Publiczne znieważenie konstytucyjnych organów”. W mojej opinii niesłusznie. Dlaczego? Jedyne słowa, odnoszące się do „konstytucyjnych organów”, znajdujące się w materiale dowodowym, to: „(B)analne działania prezydenta i rządu na rzecz ogłupienia ludu przekroczyły barierę”. W mojej opinii nie jest to obraza konstytucyjnych organów, ba! Sam oskarżony nie odniósł się wprost do organów, zaś do działań, przez nie podjętych, które dotyczyły jego osoby, czyli usunięcia oskarżonego ze stanowiska ministra rozwoju regionalnego. Według mnie wyraził on tylko swoją opinię, w sposób bardzo dosadny, interpretując działania rządu („ogłupianie ludu” poprzez pozbawienie oskarżonego stołka). Zresztą sam wyraz „banalne” ani „analne” nie może być zakwalifikowany jako obraźliwy, co zresztą potwierdza SJP. Interpretacja działań rządu, o której pisałem zostaje rozwinięta w kolejnych zdaniach, wypowiedzianych przez oskarżonego, a mianowicie o uzasadnieniu pozbawieniu go urzędu ministerialnego, mówi:  Przetłumaczę wam to bardzo dobrze, a więc "Jesteś kurwom, bo chciałes skazać Huffleszuffle i teraz masz wpierdol. [pisownia oryginalna]" Pragnę zauważyć, że jego słowa nie odnoszą się wprost do „konstytucyjnych organów”, zaś do indywidualnych osób – w tym wypadku do Fredericka Hufflepuffa – o czym świadczy „familiarny” zwrot o wspomnianej osobie. Tak więc – w mojej opinii – Sąd Ludowy nie powinien skazywać oskarżonego, a tym bardziej, ze względu na delikatność i niejasności, które narosły wokół tej sprawy, stosować najwyższego możliwego wymiaru kary. Sąd Ludowy postanowił o najsurowszym możliwym wymiarze kary z przestępstwa określonego w art.13 ust.5 KC-K, czyli „Wszczynanie sporów i znieważanie innych obywateli”. Wpierw chciałbym odnieść się do pierwszego członu tego przepisu – „wszczynania sporów”. W mojej opinii celem oskarżonego nie było wszczynanie jakichkolwiek waśni (co miałoby miejsce – na przykład - gdyby w absurdalny sposób postanowił o wywołaniu quasi-powstania, jak ma to miejsce w niektórych rejonach Nordaty). Oskarżony chciał tylko zamanifestować swoje zaniepokojenie sytuacją, w której został mu odebrany „stołek ministerialny” z błahych – jego zdaniem – powodów. Kolejny człon, stanowi o „obrażaniu innych obywateli”. Całe uzasadnienie wyroku opiera się właściwie na jednym stwierdzeniu, iż obrazą było „zniekształcenie nazwiska Wiceprezydenta Hufflepuffa”. Czy w istocie słowo „Huffleszuffle” jest obraźliwe? To pewien neologizm, składający się z pierwszego członu nazwiska wiceprezydenta oraz zniekształconego rzeczownika „szufla”. Wydaje mi się, że ani jeden, ani drugi z tych członów nie są obraźliwe. Tym bardziej ich satyryczne połączenie. Odwołując się do nieistniejącego reala, czy ktokolwiek obrażałby się za satyryczne wyrażenia, jak „Komoruski” czy „Kurwin”? Raczej nie. Możliwe jednak, że pan wiceprezydent poczuł się dotknięty tym określeniem, jednakże w mojej opinii nie przekracza ono granicy „obrazy”, która została niejako ustalona tym wyrokiem sądu. Wydaje się, że szczególnie bulwersujące były wulgaryzmy „kur*ą” czy „wpier*ol”. Jednak warto zaznaczyć, że nie odnosiły się one wprost do obywateli, zaś do samego oskarżonego. Były one przerysowaną próbą satyrycznej interpretacji uzasadnienia decyzji prezydenta o pozbawieniu oskarżonego stanowiska ministerialnego. Chciałbym także, by Pan Prezydent zechciał zapoznać się z tym wyrokiem, który dotyczył podobnej sprawy. W mojej opinii, wyrok za przestępstwo z art.13 ust.5 KC-K winien być uniewinniający.

Jednakże nie napisałem tej analizy, by podważać legalny wyrok Sądu Ludowego, jak już wspomniałem wyżej, jest on szanowany przez większość obywateli, w tym i przez mnie. Analiza jest tylko moją subiektywną oceną postępowania sądowego, w którym oskarżonym był Social Flash. Napisałem ją, by zwrócić uwagę Pana Prezydenta na zawiłość sprawy oraz jej „delikatność” tudzież kontrowersje, które wokół niej narosły. Uważam, że powinien je Pan wziąć pod uwagę podczas rozpatrywania wniosku oskarżonego o apelację, a następnie o prawo łaski.

Podczas rozpatrywania wniosku o apelację stwierdził pan, że „Prezydent zgadza się z opinią że kara jest bardzo wysoka w stosunku do przewinienia, nie istnieje możliwość przyznania niższej kary przez Sąd Ludowy ”. Nie wziął pan jednak pod uwagę, że wnioskodawca prosił o wszczęcie postępowania apelacyjnego tym samym odwołał się od całego wyroku. Być może podczas postępowania apelacyjnego chciałby wnioskować o całkowite uniewinnienie. Była już w Bialenii sytuacja, gdy wyrok sądu apelacyjnego zmienił całkowicie wyrok sądu pierwszej instancji. Dotychczas tradycją w Bialenii było to, że dajemy każdemu drugą szansę, tak, jak zrobił to pan w sprawie p. Montiniego. Nie rozumiem dlaczego nie chciał pan – mimo sporego poparcia ze strony obywateli – szansy na obronę Social Flashowi.
Kolejna kwestia, to negatywne rozpatrzenie wniosku o prawo łaski. Wspomniałem już o tradycyjnej bialeńskiej postswarzystowskiej „drugiej szansie”, dotyczy ona także spraw o ułaskawienie. Jeden z ojców-założycieli Bialenii – Andrzej Swarzewski, jeszcze w czasach, gdy pełnił funkcję prezydenta, stwierdził, że „w Bialenii zawsze można liczyć na drugą szansę”, który to zwyczaj kultywował nauczony własnym sarmackim doświadczeniem. Podczas rozpatrywania wniosku o zastosowanie prawa łaski napisał pan, że odrzuca go pan „ponieważ uważa skruchę skazanego za nieszczerą i spowodowaną jedynie strachem wywołanym realnością kary, który dotknął oskarżonego”. Nie wiem, pan się kierował, by stwierdzić jakimi motywami kierował się Social Flash publicznie przepraszając…  Jednocześnie przyjął pan wniosek o zastosowanie prawa łaski względem wiceprezydenta oraz swojego kolegi partyjnego – pana Hufflepuffa. On także przeprosił, lecz jego list otwarty, kierowany do społeczeństwa, zawierający przeprosiny, spotkał się z dosyć negatywnym odbiorem społecznym, prawdopodobnie z powodu na butę oraz oskarżenia, zawarte w nim względem kilku obywateli. „To już przekroczyło wszelkie granice. Panie Wiceprezydencie, takie wypowiedzi na pewno nie przywrócą Panu dobrego imienia.” „Panie Hufflepuff, naprawdę uważa Pan, że fakt, iż jest Pan od 8 tygodni Wiceprezydentem sprawia, że jest Pan wielki, święty i nienaruszalny? Jeśli chce Pan naprawdę być tu kimś, to niech Pan wykaże się honorem i pokorą.” To chyba najbardziej krytyczne opinie w jego względzie. Oczywiście niektórzy odpowiedzieli nań pozytywnie: „Najważniejsze to uszanowanie cudzej decyzji. Pan Prezydent tak uważa i powinno się to zostawić.” Co nie zmienia jednak faktu, że w owym liście przeprosiny zostały przysłonięte pewną formą buty oraz próbie znalezienie winnych stanu, w którym znalazł się wiceprezydent. Mimo to, zdecydował się pan zastosować prawo łaski względem wiceprezydenta. To właśnie ta decyzja budzi największe kontrowersje społeczne. Decyzja, stojąca na pograniczu moralności – ułaskawienie kolegi wiceprezydenta, nie ułaskawienie przeciwnika politycznego, byłego ministra. Wreszcie decyzja, zaprzeczająca dotychczasowej tradycji „drugiej szansy”, kultywowanej uprzednio przez władze bialeńskie. Dlatego proszę, by Pan Prezydent raczył raz jeszcze przeanalizować tę sprawę.

Wobec powyższego, my – niżej podpisani – wnioskujemy o zastosowanie prawa łaski względem Social Flasha albo o przeprowadzenie szerokich konsultacji społecznych dotyczących tej materii (tak, jak to miało miejsce za poprzednich prezydentur), dzięki którym pozna pan opinię większości społeczeństwa oraz będzie mógł raz jeszcze podjąć decyzję ws. Social Flasha. Mamy nadzieję, że przychyli się pan do niniejszego wniosku, zwłaszcza, że bierze pan udział w kampanii prezydenckiej kandydata, którego czołowymi postulatami są hasła o „wsłuchiwaniu się w głos obywateli” oraz o „aktywizacji społeczeństwa”.

Łączymy wyrazu szacunku

Pt, 29 Sty 2016, 22:50:13
1
[BIBLIOTECZKA] Wiersz z apostrofą do Adasia Kolejne wybitne dzieło, zasługujące na umieszczenie w biblioteczce. Niesamowity twórca, niesamowita treść, pełna artyzmu i tego, czego oczekujemy od twórców.

Cytuj
Maciej Kamiński
*** (Adasiu, nosicielu złotego dzbana)

Adasiu,
Nosicielu złotego dzbana,

Twoi poddani czyszczą od rana,
Antyki, które masz w dworku,
Antyki, które sprzedajesz w firmie,
Antyki, które są pośród pałacu,

Adasiu,
Zwierzchniku pradawnego regionu,

Najsławniejszej ziemi bialeńskiej zagonu,
Który to poprowadził ku wolności,
Który to natworzył tak wiele dóbr,
Który to kronikarze wielce rozsławili,

Adasiu,
Który dzierżysz miecz widmowy,

Wielkich zwad mogący narobić,
Zaklinamy, wstrzymaj powozy,
Zaklinamy, wstrzymaj ten galop,
Zaklinamy, wstrzymaj import burbona,

Adasiu,
Radość ześlij na to miejsce,

Gdzie nieraz słychać tłumu tętent,
Albowiem upadek nastąpić nie może,
Albowiem upadek kresem będzie,
Albowiem upadek wyklucza wielu z nas,

Adasiu,
Chroń nas przed faszystami,
I przed Tobiaszkiem,
Bo proroctw Tobiaszka nie lubimy,
Przecież.

So, 30 Sty 2016, 13:02:57
1
Odp: Żarty mikronacyjne Księstwo Sarmacji
So, 30 Sty 2016, 19:58:12
1
Odp: Putin- wprowadź wojsko? Real Madryt jest słaby.
So, 30 Sty 2016, 21:05:49
1
Zaprzysiężenie 11. Prezydenta Republiki Bialeńskiej W Izbie Parlamentu trwa małe zamieszanie, wszyscy się kręcą, przemieszczają - wszędzie widać kręcące się głowy. Z bocznego wyjścia, czyli na lewo od mównicy wychodzi Prezydent-elekt ubrany w swoją seledynową, dosyć rozpoznawalną szatę. Wygląda na opanowanego. Nagle po całej sali rozchodzą się oklaski i brawa, wielkie wiwatowania w przypływie radości i szczęścia. Heinrich macha wszystkich zebranym, a następnie spokojnym i nie za szybkim krokiem wchodzi na podwyższenie mównicy.
Stuka palcem w mikrofon, fanfary cichną, aż w końcu zapanowała absolutna cisza. Wszyscy uważnie słuchają.


 
                      Ślubuję uroczyście, obejmując urząd Prezydenta Republiki, wedle najlepszego rozumienia i zgodnie z sumieniem, rzetelnie pracować dla dobra Narodów Bialenii, praw
                      demokratycznych Republiki święcie przestrzegać, godności Narodów i Państwa strzec niezachwianie, sprawiedliwość względnie wszystkich bez różnicy obywateli za
                      pierwszą mieć sobie cnotę, obowiązkom urzędu i służby poświęcić się niepodzielnie.


Wysoka Izbo,
Szanowni Parlamentarzyści,
Obywateli i Obywatele,
Szanowni Państwo!

To wielka chwila dla mnie i dla Republiki Bialeńskiej, kiedy to dzisiaj stanę się prezydentem drugiej największej mikronacji na Pollinie. Przez najbliższe miesiące będę mieć zaszczyt reprezentować Republikę jako najważniejsza osoba w Państwie. Gwarantuję wszystkim przede wszystkim profesjonalizm, bezpieczeństwo i stabilność. Mogę obiecać, że pod moim berłem Bialenia stanie się jeszcze mocniejszym mocarstwem, niż dotąd była. Osiągniemy razem dotąd cele, o których mogliśmy dotąd pomarzyć. Zdobędziemy szczyty, których jeszcze nikt nie zdobył. Zbudujemy wirtualne państwo, jakie jeszcze nikt dotąd nie zbudował. Dokonamy tego, co wydawało się dotąd nieosiągalne.
Szanowni Obywatele! To dzięki Wam Republika Bialeńska istnieje do dzisiaj, przeszło już prawie 3 lata, a uwzględniając historię przed powstaniem Republiki - to już 6 lat! Jest to kawał okres czasu, którym niewiele mikronacji może się pochwalić. Jest to duży sukces, który wszyscy zawdzięczamy wzajemnej współpracy, wzajemnemu zaangażowaniu i wzajemnej wytrwałości oraz nieugiętemu dążeniu do celu. Nie powinniśmy się poddawać, powinniśmy trwać i pracować dalej, abyśmy byli dumni ze swej pracy oraz czerpać korzyści ze swoich dokonań. Państwo zaangażowane, stabilne i z celem jest o wiele trwalsze od państwa bez zaangażowania i bez wspólnego celu. Gdyby nie Nasza determinacja w ulepszaniu i w budowie Naszej wspólnej Republiki, dzisiaj prawdopodobnie byśmy nie istnieli, jako bialeńska społeczność.
Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają, pomagają mi w codziennych czynnościach oraz doradzają mi codziennie w wielu sprawach życia codziennego Bialenii. To zaszczyt, ze teraz będę mógł Was wysłuchać i działać dla Was jednocześnie. Obiecuję również, że wszystkie osoby zaangażowane w odbudowę infrastruktury informatycznej Republiki Bialeńskiej zostaną odpowiednio nagrodzone.
W dniu dzisiejszym chciałbym powołać rząd, do którego dobrałem osoby na podstawie posiadanego doświadczenia i umiejętności. Przede wszystkim chciałbym, żeby moja kadencja kojarzyła się w przyszłości z profesjonalizmem i dynamicznym rozwojem, zapomnieniem o wiecznej stagnacji i marazmie oraz budziła pozytywne skojarzenia.
Niniejszym przedstawiam członków mojego Rządu:
  • Iwan Pietrow-Dostojewski - Dowódca Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej, osoba bardzo doświadczona w polityce, mająca szeroko pojętą wiedzę na temat funkcjonowania państwa, zawsze aktywna i wiernie oddana Republice. Jego główną dziedziną jest bezpieczeństwo wewnętrzne oraz rozwój wojskowości. W moim rządzie Iwan będzie pełnił funkcję Wiceprezydenta Republiki Bialeńskiej.
  • Maciej Kamiński - przykład wzorowego Bialeńczyka, oddany tylko jednej ojczyźnie od samego początku. Osoba bardzo zasłużona dla Republiki Bialeńskiej, a wręcz stanowi nieodłączną wizytówkę Naszego Państwa. Udziela się w wielu innych wirtualnych państwach, gdzie godnie reprezentuje Republikę. Posiada szeroką wiedzę na temat funkcjonowania gospodarki oraz zgłębia tajniki mikronacyjnej dyplomacji. W moim rządzie Maciej będzie pełnił funkcję Ministra Spraw Zagranicznych.
  • Konstanty Jerzy Michalski - szósty Prezydent Republiki Bialeńskiej, osoba bardzo zasłużona dla dyplomacji, mająca dużą wiedzę na temat funkcjonowania państwa. Również kojarzony jest nierozerwalnie z Republiką Bialeńską. W moim rządzie Konstanty będzie odpowiedzialny za wewnętrzną harmonię, ład i porządek, czyli będzie pełnił funkcję Ministra Spraw Wewnętrznych.
  • Bajtuś - osoba zaangażowana w e-gospodarkę Republiki Bialeńskiej, bardzo dobrze znana w Królestwie Hasselandu. Wiedza o gospodarce i finansach, a także wiedza informatyczna to świetne połączenie, aby móc dalej rozwijać płaszczyznę gospodarczą w mikronacjach. Również bardzo ważne jest zaangażowanie w tego typu działania oraz głowa pełna pomysłów. Z tego powodu Bajtuś w moim rządzie będzie pełnił funkcję Ministra Finansów i Gospodarki.
  • Frederick Hufflepuff - dosyć znany mikronauta, głównie kojarzony z Santanią i Burgią - był jednym z Ojców-Założycieli tej mikronacji. W Republice Bialeńskiej udziela się od pół roku, głównie na płaszczyźnie mediów oraz aktywizacji obywatelskiej. Frederick jest wzorem godnym do naśladowania przez każdego Obywatela. Ze względu na wiedzę i zaangażowanie na polu kulturalnym, w moim rządzie Frederick będzie pełnił funkcję Ministra Kultury i Sportu.
  • Adam von Haller - arystokrata znany w Republice z wyszukanego języka, wysokiej kultury rozmowy oraz z stosowania odpowiedniej etyki. Niegdyś związany z Brodrią, obecnie rządzi się we własnych czterech kątach - czyli w Pryncypacie Lahazydii. Ufam Adamowi i powierzam mu ważną misję aktywizacji i rozwoju samorządów oraz państw stowarzyszonych, gdzie będzie łącznikiem w kontaktach z Rządem oraz reprezentował tam Rząd. To ważny element Republiki Bialeńskiej, który wpływa na wzajemne relacje i przede wszystkim wzmacnia aktywność obywatelską. Nie powinno się zaniedbywać szczebla państwowości na poziomie samorządów, dlatego Adam będzie pełnił w moim rządzie funkcję Ministra Rozwoju Regionalnego.

Szanowni Państwo!

Oto cały mój rząd, który wspólnie ze mną będzie pracował na rzecz rozwoju Republiki Bialeńskiej. Sprawimy, że jutro będzie lepsze i bardziej kolorowe, bez większych zmartwień i przede wszystkim - własne, pod własną kontrolą.
Na koniec apel ode mnie do wszystkich Obywateli - żeby Republika dalej funkcjonowała potrzebna jest Wasza aktywność. Prezydent i Rząd nie są jedynymi wyznacznikami inicjatyw i aktywności. To przede wszystkim - Wy, powinniście ciągle wychodzić z pomysłami, z zaangażowaniem i z inicjatywą. Rząd może stawać na głowie, aby działo się jak najwięcej w Republice - ale to nic nie da, jeśli Obywatele sami nie wezmą sprawy we własne ręce.
Mikronacje to przede wszystkim ludzie i powinniśmy bawić się razem.

Dziękuję

Wiwat Bialenia! Wiwat Hasseland!
Wiwat Brodria! Wiwat Lahazydia!
Wiwat Obywatele!

Pn, 01 Lut 2016, 17:34:51
1
Odp: Śmierć Andrzeja. Aha?
Cz, 04 Lut 2016, 09:33:12
1
Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) Kugarzy myślą, że Bialenia nigdy nie miała strony głównej. Ale miała - i to jeszcze rok temu.  3-D

1420355647.jpg

Nd, 07 Lut 2016, 15:29:30
1
Marsz Brodrii w Porcie Dostojewsk
Marsz Brodrii w Porcie Dostojewsk

Z okazji 2. rocznicy istnienia państwa brodryjskiego, w stolicy Carstwa Rosyji zorganizowano Marsz Brodrii. Wzięło w nim udział wielu obywateli, którzy z radością przemaszerowali przez główny plac Portu Dostojewsk. Po oficjalnej części uroczystości w całym mieście rozbrzmiała muzyka i rozpoczęły się pokazy ludowych tańców. Nie zabrakło także innych atrakcji, jak np. mecz piłki nożnej na stadionie miejskim.

Na czele pochodu znajdowały się makiety z podobiznami Cara Brodrii i Cara Rosyji

Na transparentach znajdowały się liczne hasła, np. Carska Brodria, to silna Brodria!

Pokaz ludowych tańców

Nd, 14 Lut 2016, 23:25:50
1
Historia moja po krótce - biografia Jana Kaniewskiego Szanowny Panie Redaktorze!
Szanowni Państwo!

Zostałem zaproszony do napisania biografii swojej osoby, za które to zaproszenie pragnę podziękować już na wstępie. To miłe także ze względu, że już w niedługim czasie zbliża się rocznica i zapewne kolejne obchody Powstania Marcowego.

Moja biografia, a właściwie należy rzec autobiografia zawiera wydarzenia, które pamiętam i które ( chyba tutaj nie uciekniemy) dokonuje pewnej selekcji, ustalenia pewnej hierarchii ważności zdarzeń w v- życiu mojej osoby.
Moja osoba dla mikroświata zaistniała w sierpniu 2011 roku na terytorium Księstwa Sarmacji. Od zawsze należy jednak podkreślić to polityka, uczestnictwo w niej, zmiana v - rzeczywistości była moim nie tyle celem, co środkiem do celu poprawienia bytu v - społeczności i jej ogólnego wzrostu. Po dosyć krótkim rozeznaniu się w Księstwie Sarmacji postanowiłem rozpocząć działalność w Partii Konserwatywnej, której liderem był David Janowski. Partia Konserwatywna skupiała w owym czasie także różne ugrupowania i osoby wśród których był Andrzej Swarzewski. Po wielu animozjach z kierownictwem PK, niegodzeniem się na jej obecną wtedy linię, marginalność na scenie politycznej KS, przez co nie mogła de facto wpływać na jej v - rzeczywistość, postanowiłem podjąć walkę o zmianę KS w bardziej radykalniejszy sposób. Powinniśmy sobie zdawać sprawę, że atmosfera była wtedy tak gęsta, a spowodowana brakiem, poczuciem braku wpływu na ta co nas otacza, że postanowiłem opublikować manifest w przekonaniu, że nic nie ma do stracenia w takiej beznadziejności. Taka jest historia Powstania Marcowego - zrywu, który może dzisiaj, ale też wtedy wydawał się zamachnięciem się z motyką na Słońce. Patrząc na dysproporcje sił i środków tak można to oceniać. Sarmaci do dzisiaj tak to określają i traktują, ale co gorsza do ich chóru dołączają niektórzy z naszych obywateli. Nie było też tak, że nie liczyliśmy na odzew społeczny, ale zamiast tego spotkaliśmy się z wielką obojętnością. Nikt dzisiaj tego nie widzi, ale to wydarzenie było początkiem intelektualnego wysiłku, gdyż do niego myśleliśmy nie czy Sarmacja, ale jaka ma być, a po nim została już droga zdeklarowana nie czy Sarmacja, bo ta na pewno nie, ale co po niej? I tak zaczyna się historia Dżmahiriji, różnych jej państwowości, Wolnogradu i dzisiejszej Republiki Bialeńskiej. Ważnym jest aby to echo Powstania Marcowego pobrzmiewało do dzisiaj, gdyż bez niego tracimy kierunek, stajemy się łodzią, którą steruje morze niepewności, a nie właśnie MY. Przez to, że ktoś przyszedł później, nie ma prawa czuć się gorszy, że nie brał udziału w Powstaniu, czy późniejszej walce.
W mojej autobiografii nie brakuje też takich pomniejszych wątków, jak udział w Apaczowie, czy Islamskiej Federacji. W Republice Bialeńskiej, gdy ona powstawała, a właściwie odnawiała państwowość w 2013 roku, czułem wielkie wzmożenie wewnętrzne aby dla niej działać, dać z siebie jej to co najlepsze. Różnie bywało, nosiłem się nawet z myślami zamachu stanu, przychodziłem, odchodziłem ( to jeszcze nie raz), miałem plany może coś nowego, Bialenia zbacza z kursu, ale jakimś sposobem posiadam poczucie lojalności wobec tego co z innymi współtworzyłem.
I tak dochodzimy do dzisiejszego czasu, naprawdę trudno to wszystko opisać może jeszcze nie raz będę miał zaszczyt udzielać wywiadów i odnosić się do tego, co na kartach historii mikroświata znajdują inni. Mam świadomość, że to jeszcze nie wszystko z mojej autobiografii, ale liczę na dalszą współpracę w celu opisania Naszej, Bialeńskiej, v - historii.



Pt, 26 Lut 2016, 12:15:27
1