Bialeński Przegląd Wojskowy – Wydanie IV (03.05.2016) – Republika Bialeńska Przeskocz do treści

Bialeński Przegląd Wojskowy – Wydanie IV (03.05.2016)

BPW.png   Z KRAJU...

NOWE SAMOCHODY W SIŁACH ZBROJNYCH

W dniu dzisiejszym oficjalnie do uzbrojenia Sił Zbrojnych przyjęto dwa nowe typy samochodów - niewielki samochód terenowy UVL-6 oraz lekką terenową ciężarówką UVM-D.

Jak dowiedzieliśmy się od przedstawicieli armii zakup małych samochodów terenowych jest spowodowany chęcią zapełnienia luki sprzętowej powstałem po przyjęciu (jeszcze w 2014) uniwersalnego pojazdu terenowego UVL-5, który choć sprawdza się doskonale w służbie jest samochodem stosunkowo dużym (długość 4,6m, szerokość 2,1m). W niektórych zastosowaniach stanowi to przeszkodę i żołnierze narzekali na rozmiary i masę pojazdu (pusty ponad 2,3 tony). Jednocześnie swego czasu przyjęto na wyposażenie armii uniwersalne samochody UVL-3, które będąc odmianą pojazdu cywilnego są używane wszędzie tam gdzie nie są potrzebne duże możliwości pokonywania trudnego terenu i pełnia rolę pojazdów dyspozycyjnych, zapewniają lekki transport w logistyce i komunikację pomiędzy jednostkami rozlokowanymi w różnych częściach kraju. UVL-3 z racji swojego cywilnego pochodzenia jest bardziej pojazdem "uterenowionym" (wyższe zawieszenie i napęd 4x4) niż prawdziwie "terenowym". Wymuszało to korzystanie w niektórych przypadkach z mocno przestarzałych i zwykle już zużytych lekkich samochodów terenowych UVL-1, które pamiętają nie tylko początki bialeńskich Sił Zbrojnych, ale wręcz jeszcze czasy poprzedniej państwowości.

Dla wypełnienia luki sprzętowej oraz by umożliwić wreszcie definitywne wycofanie z eksploatacji samochodów UVL-1 zakupiono samochód terenowy nazwany w wojsku UVL-6. Jest to pojazd o długości 3,5 m i szerokości 1,75 m oraz masie własnej 1,2 tony - czyli znacznie mniejszy i lżejszy niż UVL-5. Może poza kierowcą przewozić 3-4 żołnierzy lub ładunek o masie około pół tony - za to może być przenoszony nawet przez mniejsze śmigłowce na zaczepach pod kadłubem.

Drugim nowym pojazdem w armii jest stosunkowo niewielki samochód ciężarowo-terenowy nazwany UVM-D. Tym razem wprowadzono go do użytku na wiosek reorganizującej się właśnie piechoty morskiej, która potrzebowała pojazdu do holowania moździerzy 120mm i lekkich wyrzutni artyleryjskich pocisków rakietowych 105mm. Co prawda pojazdy UVL-5 z powodzeniem holują moździerze tego kalibru, a nawet lekkie haubice 105mm w jednostkach powietrzno-szturmowych, jednak przy swoich wymiarach i masie mają stosunkowo niewiele miejsca na amunicję. Stąd działony mają po dwa pojazdy - jeden przewozi obsługę i holuje moździerz/działo, a drugi przewozi amunicję. Jednak możliwości transportu śmigłowcami w piechocie morskiej są bardziej ograniczone, bo okręt desantowy zabiera tylko ograniczona ilość śmigłowców transportowych zdolnych do przenoszenia pojazdów mechanicznych.

Piechota Morska zażądała więc samochodu,który miałby dobre charakterystyki poruszania się w terenie, jako pojedynczy pojazd mógł przewozić zarówno obsługę holowanego moździerza, jak i odpowiedni zapas amunicji - a jednocześnie zmieściłby się na pokładzie śmigłowca transportowego HC-5 wraz z holowanym sprzętem. Tego warunku nie mogły spełnić UVL-5, bo mają za małą powierzchnię ładunkową, a jednocześnie nie mogły go spełnić, powszechnie używane w naszej armii pojazdy ciężarowo-terenowe UVM-5-44, bo nie mieszczą się na pokładzie śmigłowca i są zbyt ciężkie. Konieczny był pojazd mniejszy i wybór padł właśnie na UVM-D, który warunki Piechoty Morskiej spełnił.