Nożna – Republika Bialeńska Przeskocz do treści

Kurier sportowy

Wydanie 5 – 01/06/2016


Hasseland upokarza rywala

6-0 - taki wynik pokazały tablice na stadionie CSKA im. zdobywców Cyberii w Angemont. Królestwo Hasselandu w meczu otwarcia 1 Ligi Mikroświatowej 26 sezonu miażdży swojego przeciwnika, nie pozostawiając Pięciopolanom żadnych szans. Gole zdobyli: Baltasar Menel (17', 76') Doug Reeves (79'), hattrickiem popisał się natomiast Hans Fossum (24', 43' oraz 74').

"Największym szacunkiem okazanym drużynie rywala jest strzelenie mu jak największej liczby bramek."  Tak właśnie postąpili dumni Hasselandczycy. Mimo ostrożnej gry i defensywnego ustawienia 5-3-2 to my dominowaliśmy w ataku. Aż 14 razy zagrażaliśmy bramkarzowi Pięciopolski - nasz musiał interweniować tylko raz. Do naszego zwycięstwa przyczynił się natomiast trener rywali, który postanowił nie wystawiać rezerwowych. No i kiedy w minucie kontuzji doznał jeden z czołowych pomocników drużyny, Pięciopolska musiała grać do końca meczu tylko w dziesiątkę. Gra nie mogła potoczyć się więc inaczej.

Dzięki temu sukcesowi Hasseland uplasował się na pierwszym miejscu w tabeli. Pozostać na nim do końca sezonu będzie ciężko, ale nic nie jest niemożliwe. Następny mecz rozegramy już we wtorek, przeciwko zawieszonej La Palmie. Nie powinniśmy mieć problemów z wygraniem.

28 V - EN


Herb Royal Shimontsen

Pomeczowa konferencja trenera Eddard Noqterna. odbyła się kilkanaście minut po zakończeniu meczu na FOX Arenie w Bałmustanie, przegranego przez Royal 1-0. Jedyny gol padł w 61 minucie.

- Panie trenerze, Jerzy Zermatt, "Gazeta Hasselandzka" - dlaczego to się stało? Dlaczego Royal przegrał spotkanie?

- No cóż... Nie da się zawsze wygrywać, chociaż na pewno tego byśmy chcieli. Po bardzo udanej serii [19 zwycięstw z rzędu przyp. redakcja] musi w końcu nadejść czas na nieudany mecz. Jednakże przegraliśmy tylko jedną bramką. Mieliśmy więcej sytuacji od rywali, ale w tym meczu zabrakło nam przede wszystkim skuteczności.

- Panie Noqtern, Chong Lu Xun, "Głos Razuri" - Czy ta porażka znaczy, że jesteśmy słabszą drużyną od Legii? Czy mamy w ogóle szansę kiedyś pokonać Mistrza Bialenii?

- Oczywiście, że tak. Nie zapominajmy, że był to mecz wyjazdowy. A ten domowy, 18 kwietnia wygraliśmy 3-0. To znaczy, że w dwumeczu jesteśmy lepsi. No i mamy nad naszymi rywalami minimum trzy punkty przewagi w lidze. Jednakże Legii trzeba przyznać, że to bardzo mocna ekipa, z którą zawsze trudno nam się gra.

- Z tej strony, Janusz Kupiec, z gazety "wBialenii" - czy Royal nadal chce walczyć o tytuł mistrza? To już drugi mecz z rzędu bez zwycięstwa.

- I to nasza najgorsza seria w tym sezonie. Wszystko zaczęło się od remisu z Koroną. Najbardziej zabolało to, że był to mecz domowy. Zagraliśmy trochę zbyt odważnie. Z wieloma młodymi zawodnikami. Trzeba było grać ostrożniej. Ale cóż, z każdej porażki można wyciągnąć jakieś lekcje i zrobimy to szykując się do ostatnich czterech spotkań.

- No właśnie, jak przewiduje Pan następne spotkania Królewskich? (Ramon Dixon - "Nasze Shimontsen")

- Na pewno nie będzie łatwo. Nie licząc pierwszego spotkania, które po prostu musimy wygrać wysoko. Kockowie to jakiś żart w tym sezonie, jednak dopiero co zmienili menadżera. To chyba jednak za krótko, żeby coś poprawić. Później wyjazd do Grodziska. Doświadczony trener, mogę chyba powiedzieć, że najlepszy w v-świecie, ale drużyna jeszcze nie tak dobra. Liczę na niewysokie, ale przekonujące zwycięstwo, aczkolwiek będziemy musieli uważać. Następne będzie spotkanie z Wspaniałymi Wettinami, kolejną drużyną nowego, młodego trenera. Jednak jako, że gramy u siebie celujemy w pewne zwycięstwo. No i na koniec, myślę że pozostanie nam najtrudniejsze spotkanie - wyjazd do Tomaszewa. Ta ambitna drużyna ma szanse w tym sezonie nawet na podium, dlatego nie możemy jej lekceważyć. I nie zrobimy tego. Liczę, że to jednak Royal zatriumfuje, zdobywając tym samym tytuł mistrzowski, drugi raz w historii.

- Dziękujemy, to już koniec konferencji. (Lou Lan - asystent trenera)

28 V - EN

La Palma na wylocie

Mikroświatowa Unia Piłkarska podjęła już decyzję - La Palma zostanie wykluczona z MUP, jednakże jej drużyna (opuszczona, ale wciąż silna) nadal gra w 1. Lidze Mikroświatowej. Hasseland rozprawił się z nią we wtorek, nie pozostawiając rywalowi żadnych szans - wygrywamy 3:0 na wyjeździe.

Hasselandczycy postanowili zagrać ostrożnie, formacją defensywną 4-5-1. Dzięki nieaktywności trenera rywali wszystkie ruchu przeciwników były do przewidzenia, tak więc zwycięstwo pozostawało kwestią formalności. Jednak silny skład rywali spowodował, że do meczu musieliśmy podejść z pełną powagą.

Wszystko rozpoczęło się w 27' kiedy to Hasselandczycy idealnie wykorzystali rzut rożny (Naris Soontornneth asystował Doug Reeves).  Chwile potem kontuzji doznał były El Presidente La Palmy, który po zakończeniu swojej prezydentury rozpoczął karierę bramkarską w swojej kadrze. Niestety w kadrze palmowców nie było drugiego bramkarza, tak więc na bramce stanął młody i niedoświadczony... pomocnik.

Co ciekawe mocna obrona zapewniała rywalom nadzieje, aż do 70'. Wtedy to rzutu wolnego nie zmarnował nasz kapitan i najlepszy gracz - Baltasar Menel. Zrezygnowani Palmwocy odpuścili i już 11 minut później piłka ponownie znalazła się w ich siatce (główka po rzucie roznym: strzelcem gola Eldar Dervisic asystował Naris Soontornneth).

Na szczególną pochwałę zasługuje nasz obrońca Michele Casazza, który tak dobrego spotkania chyba jeszcze nigdy nie rozegrał. Jednak nawet 15 belek z gry i 19 belek formy nie zapewniło mu miejsca w 11. kolejki. Tam znalazł się tylko nasz trener - Eddard Noqtern. Wszystkie pozostałe miejsca podzielili gracze Sarmacji i Wandystanu.

Sytuacja w tabeli wygląda pięknie - nie zapominajmy jednak, że za nami najprostsze spotkania. Póki co utrzymujemy się na 1. pozycji (6 punktów, 9-0 bramki), jednak po piętach depcze nam nieubłagany Wandystan, który niespodziewanie zmiażdżył mistrza świata - Sarmacje 3-0. W pozostałych spotkaniach Abachazja pokonuje VRP (2-1), a Parlandia Elderland (4-0).

Przed nami spotkanie domowe właśnie z Elderlandczykami - patrząc na ich formę powinno udać się nam wygrać. Szczególnie jeśli porównamy ich z naszymi zawodnikami, którzy w tak dobrej dyspozycji nie byli od dawien dawna. Forma całego zespołu została oceniona na 15 belek na 20 możliwych.

Czy ktoś zdoła nas powstrzymać? Oby nie!

 
LPA.png
Kibice La Palmy po meczu z Hasselandem
1 IV - EN